netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Nastolatek i gry komputerowe

46 odpowiedzi10 743 wyświetleniazałożony przez Przyszłość, 15.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nastolatek i gry komputerowe

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2014-10-15 09:51:59)

Temat: Nastolatek i gry komputerowe

Chciałabym się zorientować czy mam problem z sobą, czy z "hobby" mojego syna.
Bo mój 16-letni syn najchętniej spędzałby każdą wolną chwilę grając w ulubioną grę komputerową (League of Legends).
Na co dzień nie mam z nim absolutnie żadnych problemów wychowawczych. W tym roku rozpoczął naukę w jednym z najlepszych liceów w Polsce a oceny ma wprost doskonałe. Ma kilku bliskich kolegów, bardzo dobrze dogaduje się ze mną i swoim tatą, beznadziejne są jego aktualne relacje z młodszym bratem. Dba o siebie, regularnie ćwiczy i nawet przykłada uwagę do tego, co je. To jest naprawdę inteligentny chłopak, z niebanalnym poczuciem humoru, wrażliwy i pomocny, gdy go o pomoc się poprosi.
Moją jedyną bolączką jest to, że on najchętniej spędzałby swój cały wolny czas przed komputerem. Wszystkie inne proponowane formy spędzania czasu po szkole wydają mu się nieciekawe, nudne, szkoda mu "marnować czas na testowanie".
I teraz tak. Z jednej strony rozumiem, że komputery i gry komputerowe to taki trochę znak czasów, w każdym pokoleniu inaczej wygląda okres dzieciństwa i dojrzewania, inne są możliwości i dążenia. Jednak z drugiej strony to jego "ograniczanie się" do świata wirtualnego baaaaardzo mnie niepokoi.
Intuicyjnie czuję, że on jest jakby na granicy pomiędzy uzależnieniem a poczuciem obowiązku, albo inaczej pomiędzy światem wirtualnym a realnym.
Czasami odnoszę wrażenie, że on świetnie się uczy, jest uprzejmy, rozmawia z nami tylko dlatego, że takie są nasze oczekiwania wobec niego a ponieważ ma świadomość zależności od nas, to spełnia te oczekiwania, ale najchętniej oddałby się tej grze na całego gdyby miał taką możliwość.
Czy ja sama stwarzam sobie problemy? Czy coś jednak kryje się za spędzaniem czasu przed komputerem? Może niepotrzebnie się niepokoję i on z tego wyrośnie? Jakie są Wasze doświadczenia?

2 Ostatnio edytowany przez hw_ (2014-10-15 10:17:38)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
Przyszłość napisał/a:

Chciałabym się zorientować czy mam problem z sobą, czy z "hobby" mojego syna.
Bo mój 16-letni syn najchętniej spędzałby każdą wolną chwilę grając w ulubioną grę komputerową (League of Legends).

Od paru miesięcy mamy podobny problem, bo to już jest problem.
Zaczęło się od wakacji, gdy wskutek skręcenia kostki nie mógł pojechać na prawie miesięczny obóz sportowy. O ile wcześniej nie pasjonował się grami, a w internet wchodził jedynie na portale społecznościowe, to od lipca zaczął grać. W tego paskudnego Lol'a. Unieruchomiony, sfrustrowany i wściekły, że siedzi w domu podczas wakacji - nie reagowaliśmy. Problem zauważyliśmy, gdy rozpoczęła się szkoła (3klasa gim), po lekcjach od razu wędrował do latpota i odpalał grę.
Kiepsko zaliczył powtórkowe sprawdziany i testy. Zarządziliśmy ograniczenie czasu do 2h dziennie.
Niestety z braku czasu, a czasem i niestety braku naszej konsekwencji ten czas bywał mocno przedłużany.
Usprawiedliwienia i wymówki znajdował zawsze, by wytłumaczyć kolejną godzinę; a to weszła akurat aktualizacja, a to tylko rozmawiał, a nie grał, a to internet "muli", itd.itp.
Grał nawet w nocy, dopóki tego nie zauważyliśmy. Niewyspany i blady wędrował do szkoły.
Jednego dnia wezwano pogotowie, gdyż zemdlał po wstaniu z krzesła. Miał migotanie przedsionków.
Wykonaliśmy serię badań, zdrów jak ryba. Lekarz stwierdził, że to wiek dojrzewania, hormony itp. Ale ja swoje wiedziałam, że to skutek wielogodzinnych maratonów przy komputerze. Zapominał o całym świecie.
Zmniejszyliśmy limit do jednej godziny, ale nadal myśleliśmy naiwnie, że zrozumiał, że dąży do samozagłady na wszelkich polach, szkolnym, zdrowotnym i towarzyskim, bo nawet przestał wychodzić na spacery ze swoją sympatią.
Dwa razy zdarzyły mu się wagary, spędził je w domu, oczywiście w Lol'u.
Decyzją naszą wczoraj, gdy już spał, gra została odinstalowana, hasło do laptopa zmienione i będzie mógł z niego korzystać wyłącznie  w celach szkolnych.
Zaczęłam dostrzegać oznaki uzależnienia, jak np. w niedzielę rano, zamiast wędrować do kuchni w celach śniadannych, brał laptop i mówił, że coś musi szkolnego sprawdzić, co jak później okazywało się, było jawnym oszustwem.
Niestety, brak naszej czujności na początku i brak konsekwencji to sprawił.
Obawiam się niestety objawów zespołu odstawienia, o wczorajszej decyzji dowie się, gdy wróci ze szkoły.

ps: kto wie, może Twój syn i nasz ze sobą grali.

3

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Dzięki hw_ za podzielenie się własnymi doświadczeniami.
Będę wdzięczna za informację, jak zareagował Twój syn na odcięcie od gry.
Wiesz, gdyby mój syn miał jakiekolwiek problemy  w szkole lub problemy zdrowotne to nie miałabym żadnych wahań przed radykalnym rozwiązaniem, ale w jego przypadku nie ma takich okoliczności. Stąd jestem trochę w PATOWEJ sytuacji.
U nas od zawsze funkcjonuje ograniczenie na kompa, tj. do 2 godz/dziennie i koniec przed 22gą w tygodniu a w weekendy, wakacje b/o, ale w granicach zdrowego rozsądku.

Może i nasi synowie grali razem. Chociaż on ma stałą drużynę w necie. Poznaliśmy ich w tym roku, gdy nasz syn brał udział w gamingu.

4 Ostatnio edytowany przez hw_ (2014-10-15 10:47:21)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Przyszłość, nasz również nie miał problemów z nauką, 2 klasę skończył ze średnią 4.9 plus dyplomy za udział w konkursach. A do niedawna pływał zawodowo, plasował się w krajowej pierwszej 20 w swoim roczniku.
Nie zbiera dwój i jedynek, na tróję (ledwo) zaliczył te powtórkowe testy na początku września ( i to był dla mnie pierwszy dzwonek alarmowy), na bieżąco jest czwórkowy, ale kosztem przywoływania do porządku szkolnego, wyrywania go sprzed laptopa, "jak skończę", "za chwilę", "no już", itp.
Poza tym przestał czytać swoją ulubioną literaturę, od lipca trzy książki z jego ukochanej serii leżą nieprzeczytane. To też była oznaka.

Szkoła również dobra, społeczne gim. z wysokim rankingiem testowym.
Obowiązki domowe wykonuje, gdy mu się przypomni, to wszystko jednak nie zmienia faktu, że grał po kilka godzin plus nocne maratony.

Osobiście nie poznaliśmy nikogo z syna współgraczy, z tego co mówił w najbliższą niedzielę jest jakieś wydarzenie związane z grą. Kilka nicków kojarzę wink

Dam znać gdy wróci ze szkoły, mam nadzieję, że przeżyję wink

5

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

przyszłość
LOL - to najgorsza, najpaskudniejsza gra na świecie
LOL to gra, która młodemu człowiekowi zapewnia WSZYSTKO
po pierwsze- grupa kolegów, relacje towarzyskie
\po drugie - od twojej gry zależą wyniki kolegów, a więc nie możesz tak po prostu "przestać grać" kumple na ciebie liczą, jesteście drużyną wspieracie się
po trzecie - im dłużej grasz tym lepszy jesteś i tym bardziej oczekiwanym kolegą w grze
po czwarte - gra ma swój świat, zasady, prawidła, zawody, spotkania, miłośników,
po piąte - karta NAGRADZA poziomy, które są wypasne, rozumiesz
np. mój syn jest poziom dajmonds (heheh) i gratulecje, mówię ci
ileś miesięcy się "wbijał" na poziom platinum

normalnie gość
spytaj swojego syna Przyszłośc, na jakim jest poziomie umiejętności i czy zna kogoś kto ma ddiament.... zobaczysz, co powie

mój syn MUSI grać, bo nie może zawieźć kumpli
jak nie gra to:
ogląda jak grają mistrzowie
gada o grze

Przyszłość uważaj bardzo bardzo

ja jestem bezsilna
to jest poza mną
mój syn w liceum nie ma takich wyników, jakie mógłby mieć
mój syn jest zły, gdy tylko wspomnimy - znowu grasz? czemu grasz? znowu komputer
zabiłby dla gry Przyszłość...

to jest równia pochyła
ma licze na dwa scenariusze:
albo osiągnię dno i się odbije
albo wcześniej się zreflektuje

znam takiego jednego młodego człowieka, który nie dostał się na wymarzoną medycynę - nie było czasu na naukę Przyszłość

im się wydaje, że gra jest "pod ich kontrolą"...

6

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

w weekend są zawody i targi PGA w poznaniu

WIELKIE WYDARZENIE DLA GRACZY

7

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Hw_
Mój syn gra w LoL'a od prawie 3 lat. W tym czasie jego wyniki w szkole utrzymują się na stałym, wysokim poziomie. Ale jego osiągnięcia w tej grze rosną - jestem na bieżąco smile
On jest najmłodszy w swojej drużynie "5 wspaniałych", bo pozostali to studenci, ale dbają o niego jak o brata.
W tym roku wygrali międzynarodowy turniej i sporą gotówkę. Mam ambiwalentne uczucia, bo cieszę się z jego "sukcesów", ale nie chciałabym aby marnował potencjał na gry komputerowe.
Tylko, czy ja mam prawo mówić mu, co jest warte jego starań, a co nie? Stąd prosta droga do konfliktu pokoleń.

8 Ostatnio edytowany przez hw_ (2014-10-15 11:04:41)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
End_aluzja napisał/a:

w weekend są zawody i targi PGA w poznaniu

WIELKIE WYDARZENIE DLA GRACZY

Dokładnie tak.

Widzę, że jest nas więcej pokrzywdzonych pokrzywdzonych przez Lol'a.
End_aluzja, niezwykle cenne uwagi i sedno tego problemu, stąd nasza decyzja o odcięciu całkowitym, by nie dopuścić do całkowitej destrukcji młodego umysłu i zdrowia fizycznego.

Nie wiem co będzie dalej, wiem jedno: musimy być konsekwentni. Przeczuwam kłopoty, może nawet bunt, co ja mówię jatkę na słowa, szantaże itp.
Jestem w kontakcie z psycholog szkolną w razie potrzeby.

Przeżyliśmy też kradzież konta, tygodniowe wysyłanie maili do supportu technicznego, załamanie i lament z tego powodu, udało się odzyskać - radość, jakby Nobla otrzymał.

9

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
End_aluzja napisał/a:

w weekend są zawody i targi PGA w poznaniu

WIELKIE WYDARZENIE DLA GRACZY

Tak, też o tym słyszałam, ale z różnych powodów od razu miał zapowiedziane, że może zapomnieć.

10 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2014-10-15 13:54:06)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
End_aluzja napisał/a:

przyszłość
LOL - to najgorsza, najpaskudniejsza gra na świecie
LOL to gra, która młodemu człowiekowi zapewnia WSZYSTKO
po pierwsze- grupa kolegów, relacje towarzyskie
\po drugie - od twojej gry zależą wyniki kolegów, a więc nie możesz tak po prostu "przestać grać" kumple na ciebie liczą, jesteście drużyną wspieracie się
po trzecie - im dłużej grasz tym lepszy jesteś i tym bardziej oczekiwanym kolegą w grze
po czwarte - gra ma swój świat, zasady, prawidła, zawody, spotkania, miłośników,
po piąte - karta NAGRADZA poziomy, które są wypasne, rozumiesz
np. mój syn jest poziom dajmonds (heheh) i gratulecje, mówię ci
ileś miesięcy się "wbijał" na poziom platinum

normalnie gość
spytaj swojego syna Przyszłośc, na jakim jest poziomie umiejętności i czy zna kogoś kto ma ddiament.... zobaczysz, co powie

mój syn MUSI grać, bo nie może zawieźć kumpli
jak nie gra to:
ogląda jak grają mistrzowie
gada o grze

Przyszłość uważaj bardzo bardzo

ja jestem bezsilna
to jest poza mną
mój syn w liceum nie ma takich wyników, jakie mógłby mieć
mój syn jest zły, gdy tylko wspomnimy - znowu grasz? czemu grasz? znowu komputer
zabiłby dla gry Przyszłość...

to jest równia pochyła
ma licze na dwa scenariusze:
albo osiągnię dno i się odbije
albo wcześniej się zreflektuje

znam takiego jednego młodego człowieka, który nie dostał się na wymarzoną medycynę - nie było czasu na naukę Przyszłość

im się wydaje, że gra jest "pod ich kontrolą"...

Qurcze Endi,
To przerażające, co piszesz.
Ale bardzo Tobie dziękuję za ten wpis.
Chciałabym uczyć się na błędach innych osób, ale z drugiej strony wierzę w inteligencję mojego dziecka.
Ale już się przejechałem w swoim życiu na wierze w drugiego człowieka.

Muszę to wszystko jeszcze raz przemyśleć.

EDIT: jest na poziomie challenger - zdaje się, że to już najwyższy level

11 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2014-10-15 14:04:50)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

mój tez jest mądry, bystry inteligentny
\owszem, obniżył poziom w liceum, ale twój dopiero liceum zaczął, tak? więc obniżenie poziomu jest raczej normalne na początku
probnlkemem są te niesamowite emocje, to poczucie wspólnoty w tej grze
przy czym gra ma takie same objawy jak każde inne uzaleznienie np.
dzieciak na tydzień odstawia grę i opowiada, że nie musi grac, ale może 9to jak alkoholik... nie pije na imprezie rodzinnej i mówi do żony widzisz? ja wcale nie musze pić - to daje złudne poczuycie kontroli)
dzień bez gry jest dniem straconym - nawet jak nie gra, to ogląda jak grają inni - uczestniczy
planuje życie pod grę.. poszedłby z wami, ale się umówił z koloegami na grę... i tak dalej.,,..
rozumiesz?

uwazaj, mieuj baczenie, uświadamiaj mu zagrożenie

mój ma platynę, ale "jakby grał" to by miał diamond - ma poczucie, że nie musi grac...
faktem jest, że "ograniczenia ustalam, jak był młodszy z nim
to do ciebie hw_
jeżeli robisz coś za niego, podejmujesz decyzję za niego, to one nie są jego
ja zawsze zmuszałam młodego do wspólpracy. siadaliśmy razem, robiłam mu klasyczne FUKO i wspólnie ustalaliśmy - co będzie
na zasadzie kompromisu
ja mówię zero komputera w tygodniu - on mówi - w piątki tak, od 17...
mnp...

12 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2014-10-15 18:01:23)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Endi,
Odnośnie FUKO.
U nas fakty są takie, że granie mojego syna nie ma negatywnego wpływu na pozistałe aspekty jego i naszego życia.
Czasami faktycznie przychodzi i mówi, że jeśli coś od niego chcemy to teraz, już, gdyż potem on będzie uziemniony przez godzinę, bo gra mecz. Ale jakby miał inne "hobby" to też byłby czasami dla nas niedostępny.
Dlatego to takie trudne. Gdzie jest granica między zaangażowaniem a uzależnieniem?
Chyba faktycznie będę czujna i uważna, żeby go to nie pochłonęło za bardzo i żeby był czas na naszą reakcję.

13

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

U nas niedobrze, jest bunt. Odkąd wrócił ze szkoły i zastał stan zarządzony, leży w łóżku, w ciuchach tak jak wrócił, buty tylko zdjął.
Chyba nie dowierza. Zapytał czy może laptop, ale powiedziałam, że tylko przy mnie może z niego korzystać, ("jak tak to ja nie potrzebuję").
Zastanawiam się czy dobrą metodę zastosowaliśmy, którą jednak psycholog szkolna zalecała, skoro nie przestrzegał wcześniejszych limitów mimo ostrzeżeń, że zostanie całkiem bez możliwości grania.

14 Ostatnio edytowany przez hw_ (2014-10-15 18:23:19)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
End_aluzja napisał/a:

to do ciebie hw_
jeżeli robisz coś za niego, podejmujesz decyzję za niego, to one nie są jego
ja zawsze zmuszałam młodego do wspólpracy. siadaliśmy razem, robiłam mu klasyczne FUKO i wspólnie ustalaliśmy - co będzie
na zasadzie kompromisu
ja mówię zero komputera w tygodniu - on mówi - w piątki tak, od 17...
mnp...

Te kroki też za nami.
Jestem przekonana, że brakiem konsekwencji i nadmiernym zaufaniem, że będzie przestrzegał limitów, przyczyniliśmy się.
Ufaj i kontroluj, stara prawda.

Nie wiem co teraz, całkowity brak reakcji na to co mówię do niego.

Co do poziomu w grze to nasz silver.

15

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
hw_ napisał/a:

U nas niedobrze, jest bunt. Odkąd wrócił ze szkoły i zastał stan zarządzony, leży w łóżku, w ciuchach tak jak wrócił, buty tylko zdjął.
Chyba nie dowierza. Zapytał czy może laptop, ale powiedziałam, że tylko przy mnie może z niego korzystać, ("jak tak to ja nie potrzebuję").

Nie chciałabym być złym prorokiem, ale to mi wygląda raczej na szok niż bunt.
A jak minie szok to dopiero może być bunt i złość.

16

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Przyszłość, bardzo możliwe, że był to "tylko" szok, a najgorsze przed nami, okaże się pewnie niebawem.
W końcu zwlekł się z łóżka i zainteresował kolacją. Przebąkiwał raz po raz pytaniami, kiedy dostanie laptop z powrotem. My jak mantrę: wtedy, gdy zrozumiesz, że umów się dotrzymuje, ale przecież on rozumiał i wcale nie grał tyle czasu o jaki się go posądza. Wypiera problem, nie widzi go, na poparcie swojej racji mówi o ocenach, że się nie pogorszył.
Spokojnie poszedł spać.
A może faktycznie przesadzamy?? Albo bierze nas na przetrzymanie?

17

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Jeżeli nie zaniedbuje kolegów, szkoły, zdrowia to nie ma czym się martwić, dużo ludi teraz gra, dopóki nie zaniedbują realnego życia wszystko jest  porządku.

18

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
Przyszłość napisał/a:

Chciałabym się zorientować czy mam problem z sobą, czy z "hobby" mojego syna.
Bo mój 16-letni syn najchętniej spędzałby każdą wolną chwilę grając w ulubioną grę komputerową (League of Legends).
Na codzień nie mam z nim absolutnie żadnych problemów wychowawczych. W tym roku rozpoczął naukę w jednym z najlepszych liceów w Polsce a oceny ma wprost doskonałe. Ma kilku bliskich kolegów, bardzo dobrze dogaduje się ze mną i swoim tatą, beznadziejne są jego aktualne relacje z młodszym bratem. Dba o siebie, regularnie ćwiczy i nawet przykłada uwagę do tego, co je. To jest naprawdę inteligentny chłopak, z niebanalnym poczuciem humoru, wrażliwy i pomocny, gdy go o pomoc się poprosi.
Moją jedyną bolączką jest to, że on najchętniej spędzałby swój cały wolny czas przed komputerem. Wszystkie inne proponowane formy spędzania czasu po szkole wydają mu się nieciekawe, nudne, szkoda mu "marnować czas na testowanie".
I teraz tak. Z jednej strony rozumiem, że komputery i gry komputerowe to taki trochę znak czasów, w każdym pokoleniu inaczej wygląda okres dzieciństwa i dojrzewania, inne są możliwości i dążenia. Jednak z drugiej strony to jego "ograniczanie się" do świata wirtualnego baaaaardzo mnie niepokoi.
Intuicyjnie czuję, że on jest jakby na granicy pomiędzy uzależnieniem a poczuciem obowiązku, albo inaczej pomiędzy światem wirtualnym a realnym.
Czasami odnoszę wrażenie, że on świetnie się uczy, jest uprzejmy, rozmawia z nami tylko dlatego, że takie są nasze oczekiwania wobec niego a ponieważ ma świadomość zależności od nas, to spełnia te oczekiwania, ale najchętniej odałby się tej grze na całego gdyby miał taką możliwość.
Czy ja sama stwarzam sobie problemy? Czy coś jednak kryje się za spędzaniem czasu przed komputerem? Może niepotrzebnie się niepokoję i on z tego wyrośnie? Jakie są Wasze doświadczenia?

Pozwól, że wypowie się młode pokolenie, czyli ja big_smile

Jeśli Twój syn NIE ma problemów z nauką, kolegami, dba o zdrowie, macie dobre relacje, to definitywnie szukasz dziury w całym.

To jest jego hobby i on właśnie w ten sposób spędza swój wolny czas i jeśli sam umie się ogarnąć i nie koliduje mu to z jego obowiązkami, to absolutnie NIE masz się czym przejmować. A to, że nie podoba Ci się ta forma rozrywki? Cóż, czasy naprawdę są inne i nikt już naklejek nie zbiera smile

Gre znam, grałam i wiem, że nie ma tam nic, co "zryło by mu banie" mówiąc kolokwialnie. Ciesz się, że masz fajnego, mądrego syna i nie szukaj problemów.

Zareaguj jedynie wtedy, gdy jego wyniki w nauce się pogorszą, a godziny przy kompie się wydłużą i wejdą nie tylko na czas wolny.

End_aluzja napisał/a:

przyszłość
LOL - to najgorsza, najpaskudniejsza gra na świecie

Nieprawda. Jest zwykłą, dobrze rozbudowaną grą internetową. Są paskudniejsze i bardziej szkodliwe.

End_aluzja napisał/a:

LOL to gra, która młodemu człowiekowi zapewnia WSZYSTKO
po pierwsze- grupa kolegów, relacje towarzyskie
\po drugie - od twojej gry zależą wyniki kolegów, a więc nie możesz tak po prostu "przestać grać" kumple na ciebie liczą, jesteście drużyną wspieracie się
po trzecie - im dłużej grasz tym lepszy jesteś i tym bardziej oczekiwanym kolegą w grze
po czwarte - gra ma swój świat, zasady, prawidła, zawody, spotkania, miłośników,
po piąte - karta NAGRADZA poziomy, które są wypasne, rozumiesz
np. mój syn jest poziom dajmonds (heheh) i gratulecje, mówię ci
ileś miesięcy się "wbijał" na poziom platinum

Jak każda gra tego typu, czyli drużynowa rozgrywana przez internet. Jeśli dzieciak jest "noł lajfem", to faktycznie znajdzie w LOLu wszystko to, co odpisałaś, ale to zależy od wychowania i charakteru, a nie od gry. Wciąga, owszem, jak każda inna gra.


End_aluzja napisał/a:

ja jestem bezsilna
to jest poza mną

Oczywiście, ponieważ nie masz pojęcia co to jest. Patrzysz na to przez swoją perspektywę, czyli osoby z kompletnie inną przeszłością, po 40, która zwyczajnie NIE rozumie tego świata.

End_aluzja napisał/a:

mój syn w liceum nie ma takich wyników, jakie mógłby mieć

Widzisz, bo Twój syn przepadł i wpadł w nałóg i nie umie rozdzielić przyjemności od obowiązku. Ty masz problem. Autorka nie.

End_aluzja napisał/a:

mój syn jest zły, gdy tylko wspomnimy - znowu grasz? czemu grasz? znowu komputer
zabiłby dla gry Przyszłość...

Pewnie, że jest zły, bo to zwykłe i pospolite ględzenie i czepianie się, wypowiadanie o rzeczach, o których nie masz pojęcia, a "się mądrzysz" - tak on to widzi.

To nie jest gra przyszłości, proszę Cię smile To jedna z wielu gier.

End_aluzja napisał/a:

to jest równia pochyła
ma licze na dwa scenariusze:
albo osiągnię dno i się odbije
albo wcześniej się zreflektuje

Nie, droga Endi. On się nie zreflektuje i się nie odbije. Twój syn JEST uzależniony i czas, abyś traktowała go jak człowieka uzależnionego - jak narkomana. Czy unikniesz drastycznych kroków? Nie. Czy czeka Cię wojna? Tak. Ale to da się wygrać i będzie to z ogromną korzyścią dla Ciebie i dla niego.

19

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

nooo to sobie poczytałam

UFAJ I KONTROLUJ to podstawa
KONSEKWENCJA - inaczej KARA

niestety gry komputerowe stanowią REALNE zagrożenie i niebezpieczeństwo współczesnego świata,
młody człowiek nie ma ukształtowanych mechanizmów kontroli, żeby mógł prawidłowo  reagować w sytuacji zagrożenia

to rodzice odpowiadają za dziecko, to oni wyznaczają (wraz z dzieckiem) OBOWIĄZUJĄCE ZASADY
i są ODPOWIEDZIALNI za ich PRZESTRZEGANIE

tak jakoś mi się włączy guziczek,no cóż skrzywienie zawodowe wink

20

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
in_ka napisał/a:

nooo to sobie poczytałam

UFAJ I KONTROLUJ to podstawa
KONSEKWENCJA - inaczej KARA

niestety gry komputerowe stanowią REALNE zagrożenie i niebezpieczeństwo współczesnego świata,
młody człowiek nie ma ukształtowanych mechanizmów kontroli, żeby mógł prawidłowo  reagować w sytuacji zagrożenia

to rodzice odpowiadają za dziecko, to oni wyznaczają (wraz z dzieckiem) OBOWIĄZUJĄCE ZASADY
i są ODPOWIEDZIALNI za ich PRZESTRZEGANIE

tak jakoś mi się włączy guziczek,no cóż skrzywienie zawodowe wink

Szczerze, to nie tylko dzieci, ale i nieodpornych dorosłych dotyczy problem.

Tak jak pisałam, jeśli dzieciak umie rozgraniczyć swój czas rozrywki i obowiązków, to nie ma co się martwić.

21 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2014-10-16 15:42:52)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Przyszłość, ja bym się na Twoim miejscu w ogóle nie przejmowała. Skoro chłopak tak świetnie potrafi utrzymać równowagę na wszystkich polach, to tylko się cieszyć. A że go ciągnie... Takie czasy. Komórka robiąca za protezę prawej ręki i gry jako trzepak. A pamiętasz, jak trudno nas było z trzepaka do domu na kolację zapędzić?

Pewnie, tyle się mówi o uzależnieniach, ale z drugiej strony można na to popatrzeć porównawczo. No bo co my robiłyśmy w ich wieku? Chyba nic wielkiego. Ja głównie latałam po koleżankach (tańczyłyśmy do płyt ABBY albo czytałyśmy KiŻ). No tak, były jakieś obowiązki - postać w kolejce po cukier, coś tam się pouczyć, coś tam poczytać, TV było beznadziejne ale i tak co wieczór jakiś film się oglądało. I tyle tego. A gdyby nam pozwolić to najchętniej zajmowałybyśmy się pewnie czymś w oczach naszych rodziców mało pożytecznym.

Mój syn co prawda nie ma w LOLu diamentu tylko srebro (Dywizja 1 / singiel), a w WOWie poziom 90. ale i tak w wirtualu spędza sporo czasu od dobrych paru lat. No i git. Z nauką ogarnia, ma grupę przyjaciół, fajną dziewczynę, i nawet moim towarzystwem nie pogardzi (pod warunkiem, że postawię bilety do teatru albo kina, ale wtedy on stawia orzeszki smile.

Generalnie, choć i u nas bywają spory na temat proporcji, to póki obłędu w jego oczach nie widzę a real jest ogarnięty, staram się dostrzegać pozytywy. To tylko z boku tak idiotycznie wygląda - takie walenie w klawisze. Ale oni tam naprawdę myślą. Jest parę innych plusów. Dzięki grom syn zna angielski w stopniu, w jakim ja w jego wieku nie znałam (no, może wąskotematycznie ale i tak jest nieźle). Gry utorowały drogę do literatury fantasy (trudno powiedzieć, że pożerał, ale dzięki temu otworzył się też na inne gatunki). Ważna jest dla niego lojalność i dyscyplina wobec drużyny. Mnie tego nauczyła drużyna harcerska, jego uczy drużyna z gry. To jednak są jakieś wartości. A i ja sobie jakiś kanał komunikacji w tym temacie wymościłam. Ponieważ nie odcinam się od tematu - chętnie opowiada mi o kolejnych zbrojach i "patatajach", jak pieszczotliwie nazywamy jego mounty (znaczy się wierzchowce). Miałam nawet przywilej nadania jego bohaterowi imienia. big_smile Ba! Sama kilka lat temu grywałam z nim najpierw w edukacyjnego Hugo a potem w lajtową strategię. To naprawdę odpręża big_smile No i zawsze możemy zrobić im numer - stworzyć własną drużynę i pod jakimiś fikuśnymi nickami wyjść z nimi na ubite pole.

A tak na marginesie. Mistrz LOLa w tym roku zarobi 2,5 mln dolarów. My na trzepaku byśmy tyle nie dostały nawet gdybyśmy rok jak nietoperze wisiały.

22 Ostatnio edytowany przez szeralen (2014-10-16 17:39:50)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Hmm mam w domu brata który także grał w tzw LOL'a...On się szybko znudził ale ma kolege który się cholernie wciągnął... od razu wam powiem, aby zablokować wszelkie możliwe dostępy do tej gry...
Na początku tak źle nie było ale z czasem to był nałóg dosłownie...

23 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2014-10-16 21:56:02)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Dziękuję za wszystkie głosy i opinie.
Czuję się uspokojona.
I tak sobie myślę, że mój mąż ma trochę racji, gdy mówi, że jestem jak kwoka, która skacze nad pisklakami.

Małpa69 napisał/a:

Jeżeli nie zaniedbuje kolegów, szkoły, zdrowia to nie ma czym się martwić, dużo ludi teraz gra, dopóki nie zaniedbują realnego życia wszystko jest  porządku.

Będę trzymała rękę na pulsie.

Teo napisał/a:

Zareaguj jedynie wtedy, gdy jego wyniki w nauce się pogorszą, a godziny przy kompie się wydłużą i wejdą nie tylko na czas wolny.

Dzięksy Teo za wypowiedź młodego pokolenia smile
Tak właśnie zamierzam zrobić - będę czujna jak ważka smile

in_ka napisał/a:

nooo to sobie poczytałam

UFAJ I KONTROLUJ to podstawa
KONSEKWENCJA - inaczej KARA

niestety gry komputerowe stanowią REALNE zagrożenie i niebezpieczeństwo współczesnego świata,
młody człowiek nie ma ukształtowanych mechanizmów kontroli, żeby mógł prawidłowo  reagować w sytuacji zagrożenia

to rodzice odpowiadają za dziecko, to oni wyznaczają (wraz z dzieckiem) OBOWIĄZUJĄCE ZASADY
i są ODPOWIEDZIALNI za ich PRZESTRZEGANIE

tak jakoś mi się włączy guziczek,no cóż skrzywienie zawodowe wink

Pedagod, psycholog szkolny?

Masz rację In_ka, czuję się odpowiedzialna za wyznaczenie zasad i ich przestrzeganie. Ale zdarza mi się przymyknąć oko na lekkie przegięcia więc z tą konsekwencją nie jest idealnie. Na szczęście wspomniane przegięcia to sporadyczne sytuacje.

Tarantella napisał/a:

To tylko z boku tak idiotycznie wygląda - takie walenie w klawisze. Ale oni tam naprawdę myślą. Jest parę innych plusów.

Tarantello,
Mądra z Ciebie kobieta, z dystansem, z humorem, szukająca pozytywów.
Dziękuję.

Tarantella napisał/a:

A gdyby nam pozwolić to najchętniej zajmowałybyśmy się pewnie czymś w oczach naszych rodziców mało pożytecznym.

Mało pożyteczne to mało powiedziane smile
Wiesz, jak ja sobie czasami przypomnę, jakie głupie i niejednokrotnie niebezpieczne formy spędzania wolnego czasu wybierałam, to łapię się za głowę.

szeralen napisał/a:

Hmm mam w domu brata który także grał w tzw LOL'a...On się szybko znudził ale ma kolege który się cholernie wciągnął... od razu wam powiem, aby zablokować wszelkie możliwe dostępy do tej gry...
Na początku tak źle nie było ale z czasem to był nałóg dosłownie...

Hmmm, może dużo zależy od samych predyspozycji gracza.

24

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
hw_ napisał/a:

Przyszłość, bardzo możliwe, że był to "tylko" szok, a najgorsze przed nami, okaże się pewnie niebawem.
W końcu zwlekł się z łóżka i zainteresował kolacją. Przebąkiwał raz po raz pytaniami, kiedy dostanie laptop z powrotem. My jak mantrę: wtedy, gdy zrozumiesz, że umów się dotrzymuje, ale przecież on rozumiał i wcale nie grał tyle czasu o jaki się go posądza. Wypiera problem, nie widzi go, na poparcie swojej racji mówi o ocenach, że się nie pogorszył.
Spokojnie poszedł spać.
A może faktycznie przesadzamy?? Albo bierze nas na przetrzymanie?

I jak? Dalej foch czy przebolał ?

25

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Młody obiecuje, przysięga na świętości wszystkie, potem lament, na końcu złość (rzucał o ścianę podręcznikami szkolnymi, niemca rozwalił do cna) i znów od początku, obietnice, przysięgi, że będzie dotrzymywał limitu, że nie będzie go przeciągał.
W ciągu dnia wydzwanianie do nas obojga i pytania "kiedy dostanę z powrotem laptop", uparty jest.
Ale jeśli teraz wymiękniemy i pozwolimy na grę, przepadliśmy z kretesem.
Musi odczuć konsekwencje nie przestrzegania ustaleń.
A my musimy to przetrwać. Psycholog szkolna powiedziała, że tydzień odłączenia wystarczy, by zechciał zrozumieć, bo to że rozumie, nie mamy wątpliwości, tyle że nie chce zrozumieć.
Dzień drugi przetrwaliśmy.

26 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2014-10-16 23:35:52)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
Przyszłość napisał/a:
szeralen napisał/a:

Hmm mam w domu brata który także grał w tzw LOL'a...On się szybko znudził ale ma kolege który się cholernie wciągnął... od razu wam powiem, aby zablokować wszelkie możliwe dostępy do tej gry...
Na początku tak źle nie było ale z czasem to był nałóg dosłownie...

Hmmm, może dużo zależy od samych predyspozycji gracza.

No właśnie. Niektórym to i szachy potrafią zaszkodzić.
A tak na poważnie to trzeba stawiać granice. Ja w pewnym momencie musiałam wprowadzić dość stanowcze ograniczenia godzinowe (jak sprawy się wymykały spod kontroli - router był wyłączany po pierwszym poważnym ostrzeżeniu) i uwarunkowania (zła ocena - brak kompa przez tydzień, olane obowiązki domowe - dwa dni bez kompa). Bywało, że i miesiąc, dwa odcięty od "dostaw tlenu" przeżył. Nauczyłam się też sprawdzać w komputerze, ile czasu młodemu się zeszło na grach i czy limit nie został pogwałcony. No i jakoś wypracowaliśmy równowagę. Niestety trafiają się dzieciaki, które popłynęły, ale i w realu są "aktywności", w których mogą popłynąć.

A z drugiej strony mam w pracy kolegów (młodszych o pół pokolenia), którzy jak opowiadają o ilości godzin poświęcanych we wczesnej młodości na gry, to powinno się ich podówczas ciupasem do ośrodka odwykowego powysyłać. Ale swoje odegrali, potem przyszła praca, obowiązki, rodzina i teraz sami dbają o to, żeby ich własne dzieciaki nie kombinowały za długo przy grach.

No a z trzeciej strony znam dorosłych, którzy nie na grach ale przy kompie spędzając ogrom czasu, sami tego uczciwie nie potrafią przyznać (zakupy - allegro, książka - kindle, przelewy  e-bankowość, wysypka - doktor google, muza - youtube, zdjęcia z wakacji - obróbka w photoshopie, życie towarzyskie - forum). To czym to się dla patrzących na to dzieciaków różni od LoLa czy WoWa?

27

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
Małpa69 napisał/a:

Jeżeli nie zaniedbuje kolegów, szkoły, zdrowia to nie ma czym się martwić, dużo ludi teraz gra, dopóki nie zaniedbują realnego życia wszystko jest  porządku.

Nie zgodzę się z tym, nastolatki potrafią ukrywać swoje uzależnienia równie dobrze jak dorośli.
W społeczeństwie jest mnóstwo alkoholików na stanowiskach, którzy przez lata całe ukrywali swoje nałogowe picie, do czasu, gdy po raz pierwszy zaniedbają obowiązki (lub życie towarzyskie), a potem już tylko stan się pogłębia.

28

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
hw_ napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Jeżeli nie zaniedbuje kolegów, szkoły, zdrowia to nie ma czym się martwić, dużo ludi teraz gra, dopóki nie zaniedbują realnego życia wszystko jest  porządku.

Nie zgodzę się z tym, nastolatki potrafią ukrywać swoje uzależnienia równie dobrze jak dorośli.
W społeczeństwie jest mnóstwo alkoholików na stanowiskach, którzy przez lata całe ukrywali swoje nałogowe picie, do czasu, gdy po raz pierwszy zaniedbają obowiązki (lub życie towarzyskie), a potem już tylko stan się pogłębia.

Może nie spotkałam się z jakimiś ekstremalnymi uzależnieniami od kompa i mało wybiegów znam ale wydaje mi się, że tego uzależnienia akurat ukryć się nie da. Ukryć można prochy ale nie to. Przecież widać, ile siedzi przy komputerze. W ostateczności są programy liczące każdą sekundę przy nim spędzoną, albo odcinające kompa po upływie jakiegoś zadanego czasu. Jedyny wariant widzę w wagarach, ale to wychodzi na pierwszej wywiadówce i wtedy się reaguje (zajęcie sprzętu do odwołania). Wtedy może zacząć udawać, że chodzi się uczyć do kolegi a tam przewalać mecze, ale na to dnia drugiego się mówi - stop, niech kolega przychodzi uczyć się do nas albo proszę się uczyć samodzielnie. Strzela focha i wychodzi z domu trzaskając drzwiami - przedłużenie zajęcia sprzętu. Z grami jest o tyle "dobrze", że nie wyniesie swojego uzależnienia na zewnątrz z laptopem, bo lapy nie mają wystarczająco dobrej karty graficznej i nie ciągną gry. Musi grać na stacjonarnym a więc w domu, czytaj na podglądzie rodzica.

29

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Tarantello, z odkryciem wagarów już nie trzeba czekać do wywiadówki, mamy w XXI wieku cudo o nazwie "dziennik elektroniczny" big_smile
U nas potrafił ukryć, a raczej wykorzystać nasze zaufanie, tłumaczeniami jak powyżej napisałam.
Alarm wzbudziły: kiepsko napisane testy powtórkowe, późniejsze zasłabnięcie po lekcji, rzadkie wyjścia z domu na spacer z sympatią, (że go jeszcze nie rzuciła to się dziwię wink ), nieprzeczytane od wakacji książki z ulubionej serii. Ośmielę się postawić tezę, że nie upuścił się w bieżącej nauce, by nie dać nam pretekstu do ingerencji w granie.

30

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

@hw_, no to teraz pozostaje Wam tylko konsekwencja i odporność na upierdliwość: a kiedy (x 100), a dlaczego nie (x 1000), a inni tak nie mają (x 1000), a przecież to mój komputer i nie macie prawa (x milion), wysprzątam całe mieszkanie (zrobię co chcecie) ale oddajcie kompa (co godzina) :-) Plus zaciężny megafoch. No ale, twardym trzeba być nie miętkim, bo oto młody człowiek poznaje pojęcia "umiar" i "prawa rodzica". Życzę wytrwałości. A jest to niestety robota na długo, bo nawet mimo wypracowania jakichś czytelnych reguł, mogą się powtarzać próby obejścia ustaleń.

A mimo wieku XXI nie każda szkoła posiada Librusa. Ja z tego dobrodziejstwa korzystałam w gimnazjum. W liceum już nie ma ale za to wychowawczyni jest z rodzicami w ciągłym kontakcie telefonicznym i chętnie (samorzutnie) informuje o bieżącej sytuacji.

31

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Tarantello, dziękuję smile

32

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
hw_ napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Jeżeli nie zaniedbuje kolegów, szkoły, zdrowia to nie ma czym się martwić, dużo ludi teraz gra, dopóki nie zaniedbują realnego życia wszystko jest  porządku.

Nie zgodzę się z tym, nastolatki potrafią ukrywać swoje uzależnienia równie dobrze jak dorośli.
W społeczeństwie jest mnóstwo alkoholików na stanowiskach, którzy przez lata całe ukrywali swoje nałogowe picie, do czasu, gdy po raz pierwszy zaniedbają obowiązki (lub życie towarzyskie), a potem już tylko stan się pogłębia.

hw_ jest masa ludzi, którzy piją alkohol i czasem upijają się do nieprzytomności, a alkoholikami nie są i nigdy nie byli. To samo z grami i z graczami. Z obserwacji i własnego doświadczeni zauważyłam, że dziecko przepada w grach jak się nudzi, jest nieszczęśliwe, ma problemy w szkole, ale nie umie sobie z nimi poradzić i jak jest pod ciągłym stresem. Gry dają ucieczkę w inny świat, tam gdzie on jest w czymś dobry. Szczęśliwe dzieci, które nie czują, że same siebie zawiodły i jeszcze wszystkich dookoła, nie wpadają w nałóg growy, bo nie mają po co. Traktują to tylko jako rozrywkę.

33

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Teo, dziękuję za wypowiedź, myślę jednak, że nastolatek ogólnie jest nieszczęśliwy big_smile , świat zły, szkoła zło konieczne, wszyscy i wszystko przeciwko niemu, a rodzice to wróg numer jeden. To sedno okresu dojrzewania.
Młody był diagnozowany przez szkolną psycholog, kobieta z 25 letnim doświadczeniem, oprócz typowych objawów powyższych, czyli zgodnych z normą w tym wieku, nic niepokojącego nie zwróciło jej uwagi.
Nie sądzę by grając gdzieś uciekał, zwyczajnie go wciągnęło, a my nie dopilnowaliśmy przestrzegania granic i ustalonego limitu, więc sobie skorzystał. Nie ma od czego uciekać, bo do tej pory miał (jak teraz uważam) zbyt dużą swobodę.
Co raz bardziej utwierdzam się w swojej tezie, że nie zawalił nauki, by mieć święty spokój. Dobrze wiedział, że w razie pogorszenia się bieżącej sytuacji, wkroczymy do akcji. Tak więc starał się nie dawać nam ku temu powodu.
Oni są sprytni, a my często zbyt ufni, bo skoro szkoła jest okey, to nie ma powodu do alarmu, prawda?

34

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

No, tak zareklamowałyście tę grę, że wczoraj sama założyłam sobie konto... całkiem nieźle się zapowiada wink

35

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Iceni, mamy swojego na froncie big_smile
Tylko tam nie przepadnij wink

36

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Nie, ja mam już okres uzależnienia za sobą big_smile teraz tylko rekreacyjnie tongue
Poza tym ja dzielę jednego lapka z córką, to obie dbamy, żeby ta druga strona nie przekraczała limitu, który si? nam należy big_smile

37

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
hw_ napisał/a:

Teo, dziękuję za wypowiedź, myślę jednak, że nastolatek ogólnie jest nieszczęśliwy big_smile , świat zły, szkoła zło konieczne, wszyscy i wszystko przeciwko niemu, a rodzice to wróg numer jeden. To sedno okresu dojrzewania.
Młody był diagnozowany przez szkolną psycholog, kobieta z 25 letnim doświadczeniem, oprócz typowych objawów powyższych, czyli zgodnych z normą w tym wieku, nic niepokojącego nie zwróciło jej uwagi.
Nie sądzę by grając gdzieś uciekał, zwyczajnie go wciągnęło, a my nie dopilnowaliśmy przestrzegania granic i ustalonego limitu, więc sobie skorzystał. Nie ma od czego uciekać, bo do tej pory miał (jak teraz uważam) zbyt dużą swobodę.
Co raz bardziej utwierdzam się w swojej tezie, że nie zawalił nauki, by mieć święty spokój. Dobrze wiedział, że w razie pogorszenia się bieżącej sytuacji, wkroczymy do akcji. Tak więc starał się nie dawać nam ku temu powodu.
Oni są sprytni, a my często zbyt ufni, bo skoro szkoła jest okey, to nie ma powodu do alarmu, prawda?

Powiem Ci tak, nie każdy nastolatek jest nieszczęśliwy, to błędne założenie, które bagatelizuje tych, co faktycznie mają problemy.
Poza tym te nieszczęścia też się dzielą, bo może być tak, jak Ty piszesz, czyli ogólne "zło tego świata" smile Ale też może dziać się coś głębiej i nikt o tym nie wie, nie zdaje sobie sprawy.

Ogóle ja nie mam absolutnie zaufania do szkolnych psychologów z każdym doświadczeniem smile Niemniej jednak nie twierdzę, że w Twoim przypadku jest inaczej niż mówisz smile Za duża swoboda też nieźle wpływa na psychikę nastolatka i wychodzą takie kwiatki jak wychodzą XD

Ogólnie, co do Waszych metod naprostowywania syna, to chciałabym jeszcze coś podpowiedzieć. Samo zabranie i regulowanie czasu nie jest wystarczające, ponieważ on wiedząc, że wtedy i wtedy będzie miał kompa i grę, prawdopodobnie nie robi nic innego tylko o tym myśli  i się nakręca i to jest w ogóle jego myśl przewodnie - gra. Ograniczenie może sprawić, że zafiksuje się na tym jeszcze bardziej.

Moja rada? Zająć go czymś dodatkowym jeszcze - jakieś dodatkowe zajęcia sportowe, hobbystyczne, pomoc ojcu, naprawa samochodów, komputerów, cokolwiek, co mu ten wolny czas zajmie, a jednocześnie wybije go z myślenia o grze.

38

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Teo, masz wiele racji.
A na czym opierasz swój brak zaufania do psychologów szkolnych?
Może trzeba nam do innego pójść?

Rada ostatnia dobra, ale chyba na tym etapie nie do wykorzystania, a to dlatego, że w skutek wciągnięcia w grę zaprzestał innych zainteresowań, a teraz tak jak piszesz, jest zafiksowany na oddanie mu latpopa w celu grania. Właśnie, coraz więcej sobie uświadamiam. Dobrze poczytać kogoś, kto się z boku przygląda.

39

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
hw_ napisał/a:

Teo, masz wiele racji.
A na czym opierasz swój brak zaufania do psychologów szkolnych?
Może trzeba nam do innego pójść?

Rada ostatnia dobra, ale chyba na tym etapie nie do wykorzystania, a to dlatego, że w skutek wciągnięcia w grę zaprzestał innych zainteresowań, a teraz tak jak piszesz, jest zafiksowany na oddanie mu latpopa w celu grania. Właśnie, coraz więcej sobie uświadamiam. Dobrze poczytać kogoś, kto się z boku przygląda.

Brak zaufania biorę z własnego doświadczenia i opowieści osób, którym ufam i którzy mieli z nimi styczność. W całym swoim życiu nie spotkałam ANI JEDNEGO kompetentnego psychologa szkolnego, ale nie twierdzę, że ten Twój właśnie taki jest, bo z tego co opisujesz, to prawdopodobnie było właśnie tak, jak pisałaś, czyli za dużo swobody, za mało kontroli i voila smile

On zaprzestał i jasnym jest, że absolutnie do nich nie wróci "bo gra" smile I właśnie dlatego napisałam, aby go delikatnie, acz stanowczo zachęcić i wypchnąć do innych zajęć smile

40

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Wiecie ja sama zawsze byłam graczem, skończyłam szkołę z wzorowym świadectwem, chętnie wychodziłam na dwór, spędzałam czas z rodziną, ale lubiłam i nadal lubię grać. Gram w WoW gra która również cieszy się złą sławą, jakoś potrafię podczas raidu przesiedzieć 3 godziny przed kompem i jakoś wiodę zupełnie normalne życie i uważam że póki nie zaniedbuje się realnego życia to wszystko jest w porządku.

41

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Wszystkie wypowiedzi są cenne, nawet jeśli mam odmienne zdanie, pozwalają spojrzeć na sprawę z innej strony.
Wieści z frontu, dzień trzeci: po szkole pojechał do dziadka i grają w szachy big_smile
Nie wiem czy to zaczątek powrotu do normalności czy zasłona dymna wink
Ciekawe co będzie jak wróci.

42

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
hw_ napisał/a:

Wszystkie wypowiedzi są cenne, nawet jeśli mam odmienne zdanie, pozwalają spojrzeć na sprawę z innej strony.
Wieści z frontu, dzień trzeci: po szkole pojechał do dziadka i grają w szachy big_smile
Nie wiem czy to zaczątek powrotu do normalności czy zasłona dymna wink
Ciekawe co będzie jak wróci.

I jak weekend?
Po kryzysie?

43 Ostatnio edytowany przez hw_ (2014-10-21 09:41:06)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
Przyszłość napisał/a:

I jak weekend?Po kryzysie?

Nie pokazywał mi się ten post w nieprzeczytanych, z innymi też tak czasem się dzieje, coś klikam nie tak czy jak?


Przyszłość, było w miarę spokojnie, mam wrażenie, że ćwiczył się w cierpliwości i oczywiście czeka na dzisiejsze popołudnie, czas kary mija (jeden dzień odjęty za brak większej histerii).  Dziś oddamy mu osobisty laptop, w trakcie tygodnia kary korzystał ze wspólnego wyłącznie w celach szkolnych. Ma pozwolenie na ponowne zainstalowanie Lol'a, twierdzi, że będzie trzymał się dwugodzinnego limitu.
Jak wyjdzie w praktyce to się okaże. Myślę, że trochę jednak zrozumiał. Przeczytał jedną z książek, które czekały na niego od lipca. Zobaczymy co będzie.

44 Ostatnio edytowany przez hw_ (2014-10-21 09:40:34)

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

Coś mi się dzieje z pisaniem postów.

45

Odp: Nastolatek i gry komputerowe

AAAA gry!!!! Mam ten sam kłopot ze swoim synem. KOMPUTER, KOMPUTER....
Ale u nas niestety wyniki w nauce lecą w dół:/ Również mam etap offline;) Trzymajcie kciuki! Powiem szczerze, że jest ciężko. Codzienne argumentowanie tego samego doprowadza mnie czasami do ostateczności. Liczę do 20 i oddycham;)

Widzę również, że ma duży problem w koncentracji podczas nauki. Mam plan usunięcia komputera z pokoju całkowicie. Co myślicie? Sam widok może go tak dekoncentruje. Czasami sama nie wiem co zrobić.
Dbam o jego relaks, zbilansowaną dietę, dodatkowo podaję suplement diety (łatwo przyswajalny magnez Plusssz Uczeń), atrakcje.... żeby mógł realizować się na wielu polach, ale tylko gry? Ile można siedzieć przed komputerem? Wiem, że to znak czasów i dużo jestem w stanie zrozumieć, ale lecące wyniki w nauce to już czerwone światło!

46

Odp: Nastolatek i gry komputerowe
magda1974 napisał/a:

AAAA gry!!!! Mam ten sam kłopot ze swoim synem. KOMPUTER, KOMPUTER....
Ale u nas niestety wyniki w nauce lecą w dół:/ Również mam etap offline;) Trzymajcie kciuki! Powiem szczerze, że jest ciężko. Codzienne argumentowanie tego samego doprowadza mnie czasami do ostateczności. Liczę do 20 i oddycham;)

Widzę również, że ma duży problem w koncentracji podczas nauki. Mam plan usunięcia komputera z pokoju całkowicie. Co myślicie? Sam widok może go tak dekoncentruje. Czasami sama nie wiem co zrobić.
Dbam o jego relaks, zbilansowaną dietę, dodatkowo podaję suplement diety (łatwo przyswajalny magnez Plusssz Uczeń), atrakcje.... żeby mógł realizować się na wielu polach, ale tylko gry? Ile można siedzieć przed komputerem? Wiem, że to znak czasów i dużo jestem w stanie zrozumieć, ale lecące wyniki w nauce to już czerwone światło!

Magda,
A wprowadziliście jakiekolwiek zasady dotyczące grania na kompie ?
Limity czasowe, warunki?
Komputer to nagroda, "zabijacz" czasu,...?

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nastolatek i gry komputerowe

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026