Witam.
Z tej strony Witek. Pisze tu bo mam drobny problemy z partnerka i jej kolegami.
Sprawa wyglada w ten sposob ze Kamila ma/twierdzi ze lepiej dogaduje sie z facetami i to z nimi chcialaby wychodzic na miasto. Rozumie to i ufam jej. Ale jemu! Nawet niema ochoty mnie poznac, czuje ze interesuje go tylko Kamila i ....
Jestesmy ze soba 3 lata, mamy 1,5 roczna pocieche. Przez ten czas nasze Zycie towazyskie odstawilismy na bok. Teraz on a ma prace i nadrabia braki, chciala by sie spotykac z innym facetem co weekend, niezawsze zemna do towazystwa. Co sadzicie o takiej sytuacji.
Ona ma 24 lata ja 31.
Pozdrawiam
1 2014-10-10 16:08:39 Ostatnio edytowany przez wiatrak (2014-10-10 16:10:09)
Podobne tematy
Witam.
Z tej strony Witek. Pisze tu bo mam drobny problemy z partnerka i jej kolegami.
Sprawa wyglada w ten sposob ze Kamila ma/twierdzi ze lepiej dogaduje sie z facetami i to z nimi chcialaby wychodzic na miasto. Rozumie to i ufam jej. Ale jemu! Nawet niema ochoty mnie poznac, czuje ze interesuje go tylko Kamila i ....
Jestesmy ze soba 3 lata, mamy 1,5 roczna pocieche. Przez ten czas nasze Zycie towazyskie odstawilismy na bok. Teraz on a ma prace i nadrabia braki, chciala by sie spotykac z innym facetem co weekend, niezawsze zemna do towazystwa. Co sadzicie o takiej sytuacji.
Ona ma 24 lata ja 31.
Pozdrawiam
Myślę, że ona ma 15, a Ty 18.
Myślę też, że Kamila ma już dosyć Ciebie i szuka sobie nowego/przygody, bo "nadrabia" luki towarzyskie. Myślę, że Kamila szykuje się, jak przyprawić Ci rogi, a może już to zrobiła?
Już to zrobiła
bo przecież jak w młodości nie dawała to trzeba nadrobić czas dawania siebie każdemu w formatach i figurach przeróżnych xd boże
co Ty za kobietę masz
współczuję ![]()
Zbyt młoda na zakladanie rodziny i nie gotowa. Rozmawiajcie, powiedz jej że Ci to przeszkadza. Związek to sztuka kompromisu, powiedz że chcesz poznać jej znajomych, zróbcie grilla. Poznasz ich i sam wyczujesz sytuacje.
Ewidentnie twoja żona to jeszcze emocjonalna nastolatka,troszkę mnie to dziwi bo pierwsze dziecko też urodziłam kiedy miałam 23lata...napewno rozmowa nie zaszkodzi chociaż jak poczuła się już wolna to może niewiele z tego być...szkoda że dorosłej kobiecie i matce takie głupoty w głowie...
Ale dlaczego tak ją krytykujecie? Może to naprawdę tylko kolega. Sama mam kolegę, z którym się regularnie spotykam, wyjeżdżam i nigdy między nami nic nie było. Chyba się naoglądaliście za dużo seriali. To, że chce spotykać się z kolegą wcale nie musi oznaczać, że przyprawia mu rogi.
może i tak,ale gdyby to nie był dla autora problem,to by go tutaj nie było...pozatym mnie też by się nie podobało,gdyby mój mąż co weekend sobie na spotkania chodził z koleżankami i nie nalegał,żebym i ja tam była...jest pozatym jeszcze dziecko,które matki potrzebuje a przez pracę ma jej dużo mniej...sama zman mamę,która chodziła na takie spotkania z ''przyjacielem'',pracowała...a dziecko samo sobie albo babce zostawiała bo mąż też pracował a przedszkole nocami nie działa...trzeba być odpowiedzialnym,jak się juz to dziecko na świat powołało to należałoby się nim teraz zająć,praca i ''własne życie'' jest ważne,ale dziecko i rodzina jest najważniejsza... bardzo mi przykro że dla niektórych jest to aż tak trudne i ciężkie ale niestety,takie życie...chce się spotykac z kolegami ? niech się spotyka...ale niech najpierw sprawdzi czy komuś nie sprawia przykrości i nie dodaje zmartwien,których i tak każdy ma sporo... mnie tylko ciekawi czy autor też takie sobie wypady robi...?
dla mnie to nienormalne żeby zajęta kobieta co tydzień wychodziła ze swoimi "kolegami" w dodatku nie jest to jakiś stary przyjaciel.