Witajcie. Piszę tutaj bo bardzo potrzebuję się wygadać, a jakoś nei czuję się na siłach opowiedzieć o tym komuś znajomemu. W dużym skrócie: spotkałam mężczyznę, który bardzo mi się spodobał. Od początku pożerał mnie wzrokiem. Poznaliśmy się. Był miły, dobrze nam się rozmawiało, dawno nikt tak bardzo mi się nei podobał. Widziałam, że ja jemu też szalenie się podobam. Zauroczyłam się szybko, a wtedy on oznajmił mi, że ma żonę. Szybko urwałam kontakt, mimo że on nalegał na spotkanie. Uważam, że zrobiłam słusznie, ale jest mi teraz strasznie ciężko. Brakuje mi go, tęsknie za choćby krótką rozmową. Jak mam się z tego otrząsnąć?
Może ktoś miał podobną sytuację?
Podobne tematy
Zimny prysznic, długi bieg z przeszkodami i znalezienie sobie zajęcia. Jak to nie pomoże, to patelnią w łeb.
Jak chcesz żeby Ci naprawdę było ciężko, to wejdź w to.. Kochana dobrze zrobiłaś, takie układy omijaj szerokim łukiem. Poczytaj sobie o trójkątach i zobacz co z sobą niosą. Bądź dzielna.
Witajcie. Piszę tutaj bo bardzo potrzebuję się wygadać, a jakoś nei czuję się na siłach opowiedzieć o tym komuś znajomemu. W dużym skrócie: spotkałam mężczyznę, który bardzo mi się spodobał. Od początku pożerał mnie wzrokiem. Poznaliśmy się. Był miły, dobrze nam się rozmawiało, dawno nikt tak bardzo mi się nei podobał. Widziałam, że ja jemu też szalenie się podobam. Zauroczyłam się szybko, a wtedy on oznajmił mi, że ma żonę. Szybko urwałam kontakt, mimo że on nalegał na spotkanie. Uważam, że zrobiłam słusznie, ale jest mi teraz strasznie ciężko. Brakuje mi go, tęsknie za choćby krótką rozmową. Jak mam się z tego otrząsnąć?
Może ktoś miał podobną sytuację?
Stan przed lustrem i popatrz w nie smialo i powiedz-Jestem super,dzieki Bogu nie rozwalilam czyjegos malzenstwa.Mysl o tym ,a nie o facecie ,ktory ma zone w domu,a ugania sie za innymi i szuka przygod.
Jezu, gdzie takie wspaniale kobiety sie rodza? Wszedzie tylko zero moralnosci.
Witajcie. Piszę tutaj bo bardzo potrzebuję się wygadać, a jakoś nei czuję się na siłach opowiedzieć o tym komuś znajomemu. W dużym skrócie: spotkałam mężczyznę, który bardzo mi się spodobał. Od początku pożerał mnie wzrokiem. Poznaliśmy się. Był miły, dobrze nam się rozmawiało, dawno nikt tak bardzo mi się nei podobał. Widziałam, że ja jemu też szalenie się podobam. Zauroczyłam się szybko, a wtedy on oznajmił mi, że ma żonę. Szybko urwałam kontakt, mimo że on nalegał na spotkanie. Uważam, że zrobiłam słusznie, ale jest mi teraz strasznie ciężko. Brakuje mi go, tęsknie za choćby krótką rozmową. Jak mam się z tego otrząsnąć?
Może ktoś miał podobną sytuację?
miliony kobiet na całym swiecie,a dziela się na te co się daja się pouzywac i takie co się nie daja,
jak widać można............
AleksandraOla napisał/a:Witajcie. Piszę tutaj bo bardzo potrzebuję się wygadać, a jakoś nei czuję się na siłach opowiedzieć o tym komuś znajomemu. W dużym skrócie: spotkałam mężczyznę, który bardzo mi się spodobał. Od początku pożerał mnie wzrokiem. Poznaliśmy się. Był miły, dobrze nam się rozmawiało, dawno nikt tak bardzo mi się nei podobał. Widziałam, że ja jemu też szalenie się podobam. Zauroczyłam się szybko, a wtedy on oznajmił mi, że ma żonę. Szybko urwałam kontakt, mimo że on nalegał na spotkanie. Uważam, że zrobiłam słusznie, ale jest mi teraz strasznie ciężko. Brakuje mi go, tęsknie za choćby krótką rozmową. Jak mam się z tego otrząsnąć?
Może ktoś miał podobną sytuację?
miliony kobiet na całym swiecie,a dziela się na te co się daja się pouzywac i takie co się nie daja,
jak widać można............
Bo to nie była Wielka Miłość Bratnich Dusz XD
Dziękuję Wam za słowa otuchy! Potrzebowałam tego. Już mi troszkę lżej
choć jeszcze trochę czasu będę potrzebowała żeby się otrząsnąć. Taki czarujący był, a tu nagle taki zimny kubeł wody na głowę.. Nie wiem jak tak można z pełną premedytacją kogoś podrywać będąc w związku małżeńskim (i mając dziecko!), a potem się dziwić, że to iż ma żonę coś między nami zmienia O_o masakra... biedna ta jego żona.