Witam może tu ktoś mi doradzi co dalej robić.... Od 3 lat jestem w związku z chłopakiem mamy małego synka. pierwsze pół roku naszego związku było wszystko dobrze,dopóki nie zaczął podnosić na mnie rąk za każdym razem gdy to robił przepraszał obiecywał,że już się to nie powtórzy,ale niestety było na odwrót. Robił to nawet wtedy jak byłam w ciąży :-( Dzieckiem się wcale nie zajmował ze wszystkim musiałam radzić sobie sama.Teraz jest w więzieniu i ciągle mi grozi,mówi że odbierze mi dziecko... Myślicie,że może się tak stać?
Podobne tematy
Nielka, facet który bił swoją kobietę gdy była ona w ciąży a obecnie siedzi w więzieniu, nie jest w stanie wychowywać dziecka. Mówić to on może wiele, zwłaszcza zza tych krat. Na szczęście zrobić nic nie zrobi. Nawet nie zawracaj sobie tym głowy.
Ale jak wyjdzie czy coś to zmieni? Obawiam się bo wiem jaki jest i do czego jest zdolny :-(
Ale jak wyjdzie czy coś to zmieni? Obawiam się bo wiem jaki jest i do czego jest zdolny :-(
A co ma zmienić? Myślisz, że sąd odda prawa opieki nad dzieckiem byłemu więźniowi? On pracuje w ogóle? Jest w stanie utrzymać dziecko?
No i nie napisałaś nic o sobie. Czy pracujesz, gdzie mieszkasz, czy masz kogoś kto ci pomaga.
Tak czy siak, takie gadki jak te jego, to już standard.
Ja już nie wiem co myśleć bo on tak mówił właśnie,że każdy za niego poświadczy w sądzie,że jest i był dobrym ojcem i wg i,że sąd mu da dziecko. Ale to jest nieprawda zawsze gdy go prosiłam żeby zajął się małym to on wychodził z domu. On jak był w domu to pracował... Ja obecnie pracuje i jestem z Elbląga. Jestem z tym wszystkim sama bo przez niego urwałam ze wszystkimi kontakt :-(
WIęc pracujesz, utrzymujesz dziecko, radzisz sobie sama. On nie ma pracy, ma nababrane w papierach. Nie masz się o co martwić. Żaden sąd nie odbierze ot tak dziecka matce.
Mam nadzieję,że tak właśnie będzie....
na pewno tak będzie. nie ma podstaw by dzieckiem zajmował się ojciec który ma kryminalną przeszłość. głowa do góry
Mam nadzieję,że tak właśnie będzie....
Z jego strony to jest zwykłe straszenie bo tylko to mu pozostało. Doskonale wie, że żaden sąd nie da mu dziecka na wychowanie, również wie, że jako matka kochasz dziecko więc mówiąc, że Ci go zabierze wie, ze Cię zrani i wystraszy. Tylko o to mu chodzi. Jest w zamknięciu, jego życie można powiedzieć jest "przegrane" nikt mu nie pomoże, dlatego jedyne co mu pozostaje to groźby i straszenie.
Tacy ludzie w niektórych sytuacjach są nieziemsko inteligentni, wiedzą w co uderzyć, co powiedzieć i jak. Wie, że wasz syn to Twój czuły punkt i będzie to wykorzystywał. Ty pokaż że się go nie boisz i prawo jest po Twojej stronie.
Wiem,że dobrze mówicie,ale on już mnie tak wykańcza psychicznie. Nawet gdy staram się po sobie nie pokazywać,że się go boję to nic to nie zmienia tylko jeszcze jest gorzej :-( Obudził się,że ma syna dopiero jak trafił za kraty a tak to miał go gdzieś.....
11 2014-10-10 13:18:57 Ostatnio edytowany przez iLoveMyLambs (2014-10-10 13:19:47)
Wiem,że dobrze mówicie,ale on już mnie tak wykańcza psychicznie. Nawet gdy staram się po sobie nie pokazywać,że się go boję to nic to nie zmienia tylko jeszcze jest gorzej :-( Obudził się,że ma syna dopiero jak trafił za kraty a tak to miał go gdzieś.....
To Ty go postrasz, że jeśli nie przestanie Cię nękać zgłosisz to na policje i do sądu.
On się wcale nie obudził, zza krat jego możliwości sa ograniczone; nie może Cię nachodzić, robić awantur więc jedyne co mu pozostało, a co Cie na pewno zaboli i wystraszy to groźby że zabierze Ci dziecko. To jest gra z jego strony i nie zapominaj o tym.
Prawo jest po Twojej stronie.
Na jak długo poszedł do więzienia? Mieszkaliście razem? Masz jakąś pomoc z rodziny, przyjaciół?
Chciałam już nie raz iść z tym na policję,ale się boję.Poszedł na 2 lata został mu jeszcze niecały rok. Mieszkaliśmy razem przez prawie 4 lata .Tak jak pisałam jestem z tym wszystkim niestety sama z nikim nie utrzymuję kontaktów nawet z rodzicami...
O kurcze Nielka, bierz dziecko, zmien adres i nie wracaj do tego chama! Tatus sie wielce znalazl, zaraz mnie cholera wezmie!
Mozesz mu nawet ograniczyc kontakty z dzieckiem a jezeli sie uprze to tylko z nadzorem!
A moge zapytac za co siedzi? Jak za przemoc to w ogole sprawa prosta.
Trzymaj sie dziewczyno i odnow kontakty z rodzina.
Tu gzie mieszkam teraz to wynajmuje te mieszkanie a u nas w mieście ciężko jest na coś w miarę taniego trafić niestety..... Odnowić kontakt z rodziną będzie ciężko,ale może czas spróbować to jakoś zmienić.......
Ja już nie wiem co myśleć bo on tak mówił właśnie,że każdy za niego poświadczy w sądzie,że jest i był dobrym ojcem i wg i,że sąd mu da dziecko. Ale to jest nieprawda zawsze gdy go prosiłam żeby zajął się małym to on wychodził z domu. On jak był w domu to pracował... Ja obecnie pracuje i jestem z Elbląga. Jestem z tym wszystkim sama bo przez niego urwałam ze wszystkimi kontakt :-(
Skoro siedzi to znaczy ze nie kazdy tak do konca za niego poswiadczal. Tak jak przedmowcy: ewakuacja. Prawnie moze Ci nafiukac, ale fizycznie moze byc nieobliczalny wiec uciekaj.
''uciekaj'' łatwo tak powiedzieć :-( gdybym miała gdzie to dawno bym to zrobiła nawet wtedy jak mieszkał jeszcze zemną....
Skoro to mieszkanie nie jest wlasnoscia tylko je wynajmujesz to tym bardziej powinnas jak najszybciej pakowac manatki i nie zastanawiac sie dluzej i nie analizowac.
Twoja sytuacja jest w zasadzie prosta, szukasz innego lokum, odbudowujesz relacje rodzinne, bierzesz rozwod i zajmujesz sie soba i dzieckiem. Masz na to duzo czasu skoro malzonek siedzi w ciupie, swoja droga niezle musial sie wykazac jezeli dostal dwa lata.
Chyba ze liczysz na to ze po jego wyjsciu nastapi cud, on sie zmieni, bedzie kochajacym mezem i wspanialym ojcem, co niedziela bedziecie chodzic najpierw do kosciolka a pozniej na spacerki po parku, trzymajac sie za rece i planujac swietlana przyszlosc dla calej waszej trojki.
Dziwne ze jak z wami byl to moglabys sie wyprowadzic gdybys miala gdzie a teraz masz wolna przestrzen i szukasz wymowek. Moim zdaniem tkwisz w toksycznym i dominujacym zwiazku i godzisz sie na pranie mozgu przez pozal sie boze meza kryminaliste.
Oczekujesz od nas rady i ja dostajesz ale jezeli kazda z nich bedziesz negowac to nie pozostanie ci nic innego niz przygotowac sie na zycie uslane platkami roz...ze świrem!
Już nie liczę na to,że coś się zmieni a w szczególności on..... Co do mieszkania zacznę szukać jakiegoś innego. Wiem,że dobrze mi tu każdy radzi doceniam to i naprawdę nie mam tego w nosie.
Bardzo dobrze, jestem z ciebie dumna! A teraz slowa zamien w czyny i wszystko sie pouklada.
Przede wszystkim postaraj sie o wznowienie kontaktow z rodzina, nie wiem co pomiedzy wami zaszlo ale nigdy nie jest za pozno zeby wszystko naprawic. Trzymam kciuki
Dziękuję za dobre słowa :-) mam nadzieję,że jeszcze uda się naprawić i odnowić kontakty. Cóż spróbować mogę.