netkobietyWszystkie działy
Psychologia

mój tato nie żyje.

7 odpowiedzi2 182 wyświetleniazałożony przez Darietta, 30.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mój tato nie żyje.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: mój tato nie żyje.

Jak radziliście sobie ze śmiercią bliskiej osoby ja w to nie wierzę, ale czuje że musze w to uwierzyć  :<<<<

Strasznie czuję się bezsilna, ze nic nie mogliśmy zrobić ON CHCIAŁ ŻYĆ mój tata chciał żyć sad

Czekaliśmy na niego miał być w czwartek, a teraz czekamy na deportacje ciała ja go kocham chcę go tu nie wiem co mam zrobić..... Bożeeeeeeee sad(

2

Odp: mój tato nie żyje.

Proponuje wizyte u psychologa.

I składam najszczersze kondolencje.

Nie jestem w stanie nic wiecej napisać.

3

Odp: mój tato nie żyje.

Jak sobie poradzić? To trudne pytanie. Od śmierci mojej mamy minęło 4 lata i do dziś nie potrafię się z tym pogodzić. Musimy z tym po prostu żyć

4

Odp: mój tato nie żyje.

bardzo ciężko najbardziej boje sie kaplicy sad

5

Odp: mój tato nie żyje.

Szczerze współczuję.
Moje dzieci też straciły mamę, gdy syn miał 14, a córka 6 lat. Ich mama, a moja żona zmarła (również w Niemczech) dwadzieścia lat temu, w wieku zaledwie 30 lat.
Nie znajduję słów pocieszenia, bo takich po prostu nie ma. Zrobiłem wszystko, co możliwe, aby złagodzić ból i tęsknotę dzieci za matką.
Nigdy nie zapomnę momentu, gdy musiałem im powiedzieć, że mamy już nie ma.
Nie jesteście więc sami w obliczu takiej tragedii.
Niewielkie to pocieszenie, wiem.
Serdecznie pozdrawiam.

6

Odp: mój tato nie żyje.
Darietta napisał/a:

Jak radziliście sobie ze śmiercią bliskiej osoby ja w to nie wierzę, ale czuje że musze w to uwierzyć  :<<<<

Strasznie czuję się bezsilna, ze nic nie mogliśmy zrobić ON CHCIAŁ ŻYĆ mój tata chciał żyć sad

Czekaliśmy na niego miał być w czwartek, a teraz czekamy na deportacje ciała ja go kocham chcę go tu nie wiem co mam zrobić..... Bożeeeeeeee sad(

Nie radziłam sobie, ja okres własnej żałoby właściwie przewegetowałam. Ojciec był mi bardzo bliską osobą. Pół roku żyłam tak sobie, bez sensu. Mimo, że ból pozostaje, czas jednak łagodzi te rany. W końcu i tak dochodzimy do etapu godzenia się.

7

Odp: mój tato nie żyje.

A masz kogoś kto Cię wspiera, przy kim możesz popłakać?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mój tato nie żyje.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026