Witam, z moją dziewczyną kochałem się 9 września, nie miałem 100% pewności czy nie została w niej jakaś odrobina nasienia, prejakulatu etc. Objawów jako takich nie miała, ból brzucha, głowy, jakby grypa, tylko problem w tym, że była ona chora i brała w tym czasie antybiotyk, okres powinna mieć pomiędzy 24, a 28 września i trochę zaczynamy się martwić, wczoraj powiększyły się jej piersi i zaczęły strasznie ją boleć, zauważyłem tez, że jest rozdrażniona jak to przed okresem, ale jednak obawiam się czy to może być ciąża. Ona mówi, że ma to przeczucie, że jest w ciąży, niby kobiece przeczucie jest niezawodne, ale jeśli ktoś się czegoś boi to ten problem staje się naprawdę realny chociaż go nie ma, a ona własnie taka jest, że robi z igły widły. Mogłybyście się wypowiedzieć na ten temat?
P.S. Kiedy dotykałem dziś jej piersi wydawały się większe i miały w sobie...hmm nie wiem jak to nazwać, takie małe żelki, nie wiem co to.