Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Pomocy! Mam problem z około 4 miesięczną kotką. Kocham koty, ale zachowania Zośki zaczęły mnie przerastać. Dzisiaj aż płaczę z tej bezradności... sad

Głównymi problemami są gryzienie i sikanie.

Przygarnęliśmy ją z ogłoszenia 2 miesiące temu, kotka nie ma jednego oka, podejrzewam, że mogła chorować na koci katar, z właścicielem ciężko się było dogadać.
Przez pierwsze dni spała w kuwecie ze stresu, ale dość szybko się oswoiła z nami.
Mam 5 miesięczną córeczkę, którą traktuje jak obiekt do gryzienia, zabawy albo przeszkodę na którą wskakuje. Gdy widzę, że tak robi staram się ją odgonić głośnym prychnięciem, ale nie mam dziecka na oku 24h. Ostatnio o włos nie doszło do tragedii, bo kotka zaczęła ją drapać po oku. To samo jest ze mną lub kimkolwiek innym - gdy wyciągam rękę żeby ją pogłaskać, zaczyna gryźć. Miałam już małą kotkę - wiadomo gryzła jak to małe kocię, ale nie bez przerwy. Nie da się jej pogłaskać, żeby nie podrapała albo nie pogryzła...

Drugim problemem jest sikanie. Żwirek wymieniam całkowicie co 2-3 dni (dla porównania kotce mojej mamy o której wyżej wspomniałam żwirek silikonowy wymieniany jest co tydzień/dwa), a i tak codziennie muszę szorować podłogę w całym mieszkaniu - upodobała sobie miejsce przy drzwiach wejściowych w przedpokoju, codziennie są tam mokre plamy. Dzisiaj już mam ochotę się poddać - nasikała w zlewie w kuchni sad

Czy ktoś miał podobnie? Zaczyna brakować mi sił. Nie wyobrażam sobie jej sikania w dalszym ciągu, tym bardziej, że moje dziecko za jakiś czas zacznie raczkować. Nie chcę być z kategorii nieodpowiedzialnych opiekunów co oddają koty, ale przyznaję, że coraz częściej zastanawiam się nad znalezieniem jej dobrego domu. Całe dnie nie robię nic innego tylko szoruję zasikane miejsca...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Czy ona zachowywała się tak od początku czy doszło do tego z czasem?

3

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Na początku ładnie załatwiała się do kuwety. Oczywiście jeśli dobrze pamiętam, bo ostatnio mam sporo na głowie - problem zaczął się chyba, gdy kotka na długo została sama w domu - córeczka trafiła do szpitala do innego miasta i kotka na tydzień lub dwa została sam w domu - moja mama przyjeżdżała do niej co 2 dni dać jeść i trochę z nią posiedzieć. Gdy wróciliśmy do domu, mokre plamy zauważyłam w łazience za toaletą i w przedpokoju. W łazience teraz przestała, ale w przedpokoju sika nagminnie, czasami dwa razy na dzień. To było miesiąc temu, od tego czasu non stop jestem w domu i kotka sama nie zostaje. Albo przez to albo może problemy z układem moczowym...?

4

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Możliwości jest kilka.

Ma problem z układem moczowym, ale jeżeli nie wygląda na to że jest chora, to raczej nie.
Może niestety robić to złośliwie.
Być może zaczyna znaczyć teren.

5

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Czytałam wiele artykułów, że wbrew powszechnej opinii, koty nie robią nic złośliwie ani nie załatwiają się bez powodu poza kuwetą.
Dlatego zastanawiam się czy może to być przyczyną naszej wcześniejszej nieobecności, choroby kota, czy może coś jeszcze innego... Chyba czeka nas wizyta u weta.

6

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Zamiast pisac na forum dla kobiet idz do weta! Bylas z kotem u weta jak tylko ja wzielas?
Lepiej napisz na forum miau, zamiast na tym forum, bo tutaj jak widzisz sama ludzie nie znaja sie na kotach tak jak tam gdzie siedza maniacy kotow wink

Małpa69 co Ty wymyslasz? Nie ma czegos takiego jak zlosliwosc u kota, to sa ludzkie emocje.
Tak samo jesli jest chora to wcale nie musza oni tego widziec! Nie sa specjalistami.

"Kolejna sytuacja: Siedzisz sobie spokojnie, kot leży u ciebie na kolanach, głaszczesz go, smyrasz pod brodą, zwierzak mruczy... I nagle, znienacka wbija Ci ostre pazurki w rękę! Au! ...Złośliwość? W żadnym wypadku! Jeżeli kot gryzie i drapie to prawdopodobnie dzięki takiemu zachowaniu unika czegoś co mu już nie pasuje (na przykład za długie głaskanie). W takiej sytuacji najlepiej obserwować kota, zwracać uwagę na to co chce nam przekazać swoim zachowaniem"

"Pamiętajmy - załatwianie się poza kuwetą jest zawsze wynikiem jakiś sytuacji. Nie świadczy o złośliwości zwierzęcia a jedynie o jakimś problemie, z którym sobie nie umiał poradzić w inny sposób."

"Jeżeli kot załatwia się poza kuwetą musisz wiedzieć jest to, że nie robi tego złośliwie. Załatwianie się poza kuwetą jest sygnałem poważniejszych problemów zdrowotnych lub behawioralnych.
Koty to wielkie czyściochy, lubią się myć i pielęgnacja futra sprawia im ogromną przyjemność. Dlatego jeżeli kot jest zmuszony załatwiać się poza kuwetą to znaczy, że w jego życiu jest coś nie tak."

"Pierwszą i najważniejszą rzeczą w takim wypadku jest wizyta u lekarza weterynarii. Kotu należy zrobić badanie moczu aby wykluczyć poważne schorzenia układu moczowego. Najczęstsze z nich to zapalenie pęcherza, kamienie, szczawiany, kryształy... Nasz kot może odczuwać ból podczas korzystania z kuwety, który będzie mu się kojarzył z tym konkretnym miejscem. Dlatego następnym razem poszuka innego miejsca gdzie ma nadzieję nie odczuwać bólu. Częstą przyczyną są również choroby nerek dlatego tak ważne jest wykonanie badania moczu i badania krwi. Zwiększona produkcja moczu może występować również przy cukrzycy. "

"Gdy wykluczyliśmy chorobę możemy przejść do dalszego szukania przyczyn załatwiania się poza kuwetą. Jeżeli mamy w domu niekastrowanego kocura czy niesterylizowaną kotkę przyczyną niezałatwiania się do kuwety może być chęć znaczenia terenu. Niestety nawyk sikania poza kuwetą może wejść kotu w krew dlatego rozwiązaniem może być po prostu jak najszybsza kastracja kocura czy sterylizacja kotki. "

" Kolejną rzeczą jaką musimy zrobić to przypatrzeć się kociej kuwecie. Czy nie jest za mała, czy nie stoi w zbyt ruchliwym miejscu, może kot woli kuwetę odkrytą od krytej? Przeanalizujmy również rodzaj żwirku, może kotu nie odpowiada jego zapach lub ilość w kuwecie."

" Po wykluczeniu problemów zdrowotnych i kuwetowo-żwirkowych możemy już przypuszczać, że problem tkwi gdzieś głębiej. Częstą przyczyną załatwiania się poza kuwetą jest stres. Powodów kociego stresu może być bardzo dużo. Przeprowadzka, hałas, nowy mebel, nowe zwierzę, zmiana trybu dnia to tylko kilka z nich."



Chcialam jeszcze dodac, jesli znajdziesz kotce dobry dom to nie bedzie to z Twojej strony nieodpowiedzialne, i byc moze tak bedzie lepiej dla was i dla kota.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

7 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-09-26 18:19:10)

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Nino zapewniam Cię że istnieje kocia złośliwość i wielu kocich behawiorystów również to potwierdza. Miałam z kotami do czynienia trudno więc powiedzieć że się nie znam. Są koty które nie przebyły żadnej traumy, zostały również wykastrowane czy wysterylizowane, żyją we wzorcowych warunkach, a mimo to są złośliwe, tak samo jak psy potrafią takie być.

Kiedy nasz kot się za coś obraził, potrafił zdjąć z wieszaka płaszcz Mojego i wywlec go do kuwety i z zadowoleniem pogrzebać w żwirku, podobnie rzecz się miała z kapciami. Ciekawe jak to nazwać jak nie zwykłą złośliwością?

W tym wypadku nie musi oczywiście o to chodzić. Kotu może nie pasować kuweta, miejsce w której stoi jak i materiał który w niej jest. Jeden z kotów który był u nas przejściowo nie lubił żwirku ani piasku, musiał mieć ziemię taką kwiatową. Z kolei drugi absolutnie ani nie piasek ani nie ziemia, musiał mieć ten gruby żwirek. Niektóre koty cenią sobie swoją prywatność i ich kuweta musi być w miejscu ustronnym bo kotu będzie przeszkadzała obecność człowieka. Kotka może być też chora, ale nie musi, to jednak jest zadanie dla weterynarza. Kotka też może zaczynać znaczyć teren, wbrew pozorom nie robią tego tylko samce, być może będzie wymagała sterylizacji. I wreszcie może po prostu tak robić bo tak jej pasuje i w tym wypadku możesz mieć ogromne problemy żeby coś z tym zrobić.

8

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Kociak jest jak małe dziecko. Małego kociaka nie zostawia się samego na 2 dni. Tak samo, jak nie zostawia się niemowlęcia.
Myślę, że to jest powodem, dla którego maluch teraz nie załatwia się do kuwety.

9 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-09-26 18:24:04)

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

i Cyniczna ma jak najbardziej rację, małego kota i dużego zresztą też nie, nie powinno się zostawiać samego na kilka dni. Kot też tęskni i potrzebuje obecności właściciela, boi się kiedy ten nie wraca, bo nie wie co się dzieje, ktoś był i nagle go nie ma, kot nie wie czy nie został sam.

Mały kociak potrzebuje dużo uwagi jest jak małe dziecko, doglądanie go co jakiś czas nie jest formą dobrej opieki.

Co do dziecka kot może dziecko traktować jak rywala, dziecko jest małe, poświęcacie mu dużo uwagi kot może być zazdrosny.

Prócz tego koty gryzą i drapią, nie tylko żeby komuś sprawić ból, są to tak zwane kocie miłości, koty w ten sposób okazują czułość jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało.

10

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...
Małpa69 napisał/a:

Mały kociak potrzebuje dużo uwagi jest jak małe dziecko, doglądanie go co jakiś czas nie jest formą dobrej opieki.

Zdaję sobie sprawę z tego, ale zdarzają się sytuacje losowe, kota do szpitala nie wezmę ze sobą przecież, a innej opieki na ten czas nie byłam w stanie zapewnić.

Myślę, że wiele aspektów jest możliwych, najlepiej będzie zabrać kotkę do weta i najpierw zrobić badania, później ewentualnie wykluczać takie sprawy jak niepasujący żwirek czy coś innego.

11

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Tak najlepiej jeśli zabierzesz ją do weta w pierwszej kolejności, a potem szukajcie dalej. Miejmy nadzieję że się jakoś dogadacie wink

12

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Małpa69 ludzka glupota, kaze ludziom przypisywac zwierzakowi ludzkie myslenie.
Nie rozumieja ludzie tego co jest w glowie zwierzaka i czym sie zwierzak ogolnie kieruje. To tak jak widzenie twarzy jezusa na toscie. Ludzie widza to co jest dla nich znajome i tyle.


malamiki kota sie nie bierze, jak sie nie jest w stanie mu zapewnic opieki w razie wypadku losowego, nie mozna bylo komus zaplacic za opieke? Bo rozumiem, ze Cie stac na to skoro stac Cie na to zeby wziac malego kota , za ktorego sterylizacje bedziesz musiala zaplacic?

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

13

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...
NinaLafairy napisał/a:

Małpa69 ludzka glupota, kaze ludziom przypisywac zwierzakowi ludzkie myslenie.
Nie rozumieja ludzie tego co jest w glowie zwierzaka i czym sie zwierzak ogolnie kieruje. To tak jak widzenie twarzy jezusa na toscie. Ludzie widza to co jest dla nich znajome i tyle.


malamiki kota sie nie bierze, jak sie nie jest w stanie mu zapewnic opieki w razie wypadku losowego, nie mozna bylo komus zaplacic za opieke? Bo rozumiem, ze Cie stac na to skoro stac Cie na to zeby wziac malego kota , za ktorego sterylizacje bedziesz musiala zaplacic?

Uważam dokładnie tak samo. Nieprzemyślane i tyle. Tylko zwierzak na tym ucierpiał.

14

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

"Złośliwość, zazdrość, nienawiść, zawód, nieśmiałość, poczucie winy, współczucie, poczucie obowiązku i odpowiedzialności - te typowo ludzkie cechy często przypisujemy także kotom. Błąd. Zwierzęta takich uczuć nie rozumieją i nie doświadczają. Przeżywają mniej abstrakcyjnie - kochają, cieszą się, tęsknią, smucą, boją się. Mylna interpretacja kocich i psich zachowań może prowadzić do wielu problemów behawioralnych.
"Złośliwe sikanie poza kuwetą" - to nie złośliwość a problem zdrowotny lub związany z rodzajem żwiru, czystością kuwety, jej umieszczeniem lub - obecnością innych kotów w domu.
Drapanie butów, skórzanego fotela, niszczenie sprzętów - to nie złośliwość a potrzeba znaczenia terytorium lub frustracja z powodu niemożności wykorzystania nadmiaru energii lub nudy.
Koty nie są nieśmiałe - mogą się bać - ludzi, otoczenia, innych zwierząt, hałasów, mogą być nieufne z natury. Często nieśmiałymi nazywa się w ogłoszeniach koty do adopcji - należy to czytać jako koty do doswojenia lub lękliwe.
Gdy w domu pojawia się małe dziecko, kot nie staje się zazdrosny, lecz domaga się tego samego, co dostawał do tej pory - uwagi opiekuna, wspólnej zabawy i spędzania czasu razem. Nie rozumie, dlaczego nagle nie wolno mu wchodzić do łóżeczka czy na stół - nie miał wcześniej takich ograniczeń. Nie zazdrość a frustracja."

"Kot nie rozróżnia dobra i zła. Nie może więc doświadczać poczucia winy. Może po prostu bać się kary, skojarzyć określone zachowanie z następującą po nim reakcją ludzi. Koty mają bardzo dobrą pamięć.
A skoro nie potrafi doświadczać poczucia winy w sobie, nie umie też doświadczać zawodu - dlatego tak trudno jest złamać kocie serce, kot bierze życie jakim jest, "nie trzyma urazy", "nie pamięta krzywdy", opiera się na zaufaniu wobec człowieka i wyuczeniu powtarzalnych wzorców zachowań."



Skad wiesz co sie dzialo z kotem zanim trafil do Ciebie? Jakich wzorcow sie nauczyl?
Nie kazdy kot lubi byc glaskany i ma do tego prawo tez. Nie musi znosic Ciebie glaskajacej go, ma prawo Cie odrzucic. A nie umie inaczej jak gryzac i drapiac.


Cyniczna ma racje, zwierze jest jak dziecko. Ludzie biora sobie zwierzaka, dla wlasnej przyjemnosci nie myslac przy tym, ze to duza odpowiedzialnosc, ktora polega rowniez na tym, ze trzeba zwierze zrozumiec i nie przez pryzmat ludzkich emocji i ludzkiego myslenia.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

15

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Dzięki, Małpa, będziemy szukać powodu najpierw u weta smile

NinaLafairy napisał/a:

malamiki kota sie nie bierze, jak sie nie jest w stanie mu zapewnic opieki w razie wypadku losowego, nie mozna bylo komus zaplacic za opieke? Bo rozumiem, ze Cie stac na to skoro stac Cie na to zeby wziac malego kota , za ktorego sterylizacje bedziesz musiala zaplacic?

Napisałam w tym temacie w celu otrzymania wskazówki, rady, przeczytania może podobnej historii, ale widzę, że wiele osób na forum zbyt bezpośrednio podchodzi do sprawy i zagłębia się w sprawy w które nie powinien, wydając przy tym oceny i sądy - tak najłatwiej. Dzięki za info, następnym razem będę wiedziała kiedy mogę brać kota, a kiedy nie wink Ale poważnie - po pierwsze nie byłam w stanie zapewnić kotu innej opieki niż ta o której pisałam działając z odległości 100 km, po drugie żeby wydać ocenę to warto mieć pojęcie w temacie dokładniej, a nie na podstawie trzech zdań, po trzecie gdyby Wasze 4miesięczne dziecko straciło przytomność i siedziałybyście całą dobę przy jego łóżeczku w szpitalu to ciekawe czy byście trzeźwo myślały, że może kilkugodzinna opieka co 2 dni to dla kota za mało, a po czwarte... Nina, nie zaglądaj ludziom do portfela smile Moja sprawa czy stać mnie na kota czy nie i moja sprawa odnośnie sterylizacji o której nie wiem po co piszesz, chyba tylko po to żeby szukać punktu zaczepnego. Za daleko odpłynęłaś od tego czego temat faktycznie dotyczył. Ale dzięki za wcześniejsze wskazówki które akurat były na temat wink

16

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

małamiki.
zachowanie twojego kota to istny przykład jednego z zachowań behawioralnych kota.
to nie jest żadna choroba, załatwianie sie poza kuwetą, na panelach, kanapie, na kafelkach, wszędzie  oby pan/pani to zauważyli. zauważyli, że JA TU JESTEM. Nie jest to także zachowanie pokazujące " a jaki to ja jestem wredny..zostawiliście mnie, to macie".
z kotem jak z dzieckiem. aby je wychować, i doprowadzić do takiego składu i ładu, kiedy to witać będzie was z podniesionym ogonem, załatwiać się tylko do kuwety, jeść w misce, nie grzebać w doniczkach z ziemią, nie podjadać liści, leżeć na kolanach i mruczeć.. trzeba czasu i miłości, zaufania. Nie ma nic za darmo. z pozoru koty wydaja się chodzącymi wredotami, ale... one tylko potrzebują naszej uwagi, pogłaskania, wyrozumiałości, miłości, codziennej zabawy chociaż 15 minut dziennie. i oddadzą w zamian to co najlepsze mogą mieć. swoją wierność, spojrzenie pełne lojalności i przywiązania.
Małami.. kiedy kot zaczyna sikać w wieku od 4-6 miesięcy... to normalne.. no niestety.. wiek dojrzewania. jeśli możesz wysterylizuj kota, lub jeśli masz kotkę.. możesz co tydz podawać jej leki na wyciszenie, by nie zaznaczała tereny moczem. ja to przeszłam, z niejednym kotem. Ile przy tym było nerwów, braku sił.. od tego zacznij. jesli kot sika w miejscu blisko drzwi wyjściowych, oznacza to : "weź z butami mój zapach dla innych kotów, niech wiedza że ja tu jestem" . uwierz mi, ja TO PRZECHODZIŁAM.  i wiele innych gorszych scen miałam.

każde zwierze pojawiące się w domu musi przejść okres resocjalizacji, czyli ty jako właściciel musisz pokazać kotu pozytywne zachowania i negatywne, których nie tolerujesz. musisz reagować, obserwować, jeśli zaczepia twoje dziecko.musisz na to poświecić swój czas. Nie rykiem, czy prychnięciem, ale słowem "nie wolno", "zostaw", tupnięciem, czy klaśnięciem, coś co wydaje ton,który wywoła reakcje u twojego kota. Nie wolno bić kota, ani używać żadnej innej przemocy.
Jeżeli kot Cie zaczepia, drapie w reke, w nogę, czy tez biegnie, i atakuje, to niczym innym sobie nie pomożesz jak tylko ignorowaniem takiej sytuacji. np.. chcesz sie z kotem pobawić.. po dwóch minutach, zauważasz ze twój kot cię zaczyna drapać, coraz silniej. wstajesz i odchodzisz. zostawiasz go. olewasz. zero reakcji słownej. po tygodniu takiego traktowania powinna być poprawa. kot zapamięta, że w takiej zabawie nie chcesz uczestniczyć.
i jeszcze taka uwaga. jeżeli kot śpi w sowich odchodach, w kuwecie, to porównując- do człowieka, to czuje się jak bezdomny mieszkający pod mostem. myślę, że nie muszę komentować.
nie jeden kot przeszedł przez mój dom, od paru lat jestem domem tymczasowym dla bezdomnych kotów. niejedno widziałam i niejedno mnie zdziwi. ale kocham koty, całym swym sercem.

17 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-26 22:33:03)

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Dziwi mnie, ze jeszcze nie bylas u weta? Czy kot ma ksiazeczke zdrowia?

Napisalam o sterylizacji, bo to jeden z wydatkow z ktorym musi sie liczyc wlasciciel kota, a skoro zakladam , ze sie z tym liczysz (bo zakladam , ze jestes inteligentna)  to powinnas miec wystarczajaco duzo kasy zeby zalatwic opiekunke bo to podobny wydatek (albo mniejszy)


Powody zachowania moga byc rozne jak pisalam, znam jednego takiego kota z zachowania jak Twoj kociak. I powody dla mnie sa jak na dloni. Wlascicielka zle sie zajmuje, wysyla dziwne sygnaly do zwierzaka, przy tym ma dzieciaka ktory sie drze, w domu ciagle zamieszanie, a zwierzak tak sie zachowuje ze strach poglaskac go bo zaraz drapie.


Wydaje sie dosc ostra moze, ale od dawna zajmuje sie dzialaniami na rzecz zwierzat i praw zwierzat. Mam trzy koty z "odzysku",nieco niepelnosprawne. I ja sie utozsamiam z sytuacja Twojego kota nie Twoja i dla mnie zwierze to jak dzieci dla niektorych, wiec jestem wrazliwa bardzo na niedogodnosci kocie i cierpienia kocie w tym psychiczny dyskomfort.
Spedzilam duzo czasu tlumaczac ludziom dlaczego musza miec sytuacje finansowa i zyciowa stabilna zeby miec zwierze i to jest BARDZO wazne.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

18

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Malamiki, ja Cię nie osądzam, natomiast bezsprzecznym faktem jest, że kot zostawiony sam tęskni i przeżywa, są zapewne wyjątki, ale większość kotów odczuwa tęsknotę i niepokoi się kiedy właściciel nie wraca. Nie oceniam, rozumiem.

Niewątpliwie kot musi pójść do weta, być może przyczyna jest prozaiczna, a być może problem jest głębszy jak choroba przewlekła lub behawioralna.

Natomiast są przypadki trudne, z którymi nie radzą sobie behawioryści ani weterynarze. Mam nadzieję że ten nie jest jednym z nich i dacie sobie radę.

19 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-27 08:16:11)

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Malamiki, możesz się oburzać, ale prawda jest taka, że nie zapewniłaś kotu odpowiedniej opieki i zostawiłaś samego.
Kociak nie rozumie, że to konieczność, bo dziecko jest chore. Dlatego warto się zastanowić i poszukać osoby, która w razie W zajmie się kotem.

Moja matka wynajmuje do zwierząt (pies i 2 koty) opiekunkę, którą zwierzaki znają i lubią.

20

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Maskotek, dzięki za odpowiedź! Przyjrzę się temu dokładniej na co dzień.

maskotek00 napisał/a:

Małami.. kiedy kot zaczyna sikać w wieku od 4-6 miesięcy... to normalne.. no niestety.. wiek dojrzewania. jeśli możesz wysterylizuj kota, lub jeśli masz kotkę.. możesz co tydz podawać jej leki na wyciszenie, by nie zaznaczała tereny moczem. ja to przeszłam, z niejednym kotem.

Podobną sytuację miałam z poprzednią kotką, która była mniej więcej w tym samym wieku. Też posikiwała, ale chyba w trochę mniejszym stopniu.

maskotek00 napisał/a:

Nie rykiem, czy prychnięciem, ale słowem "nie wolno", "zostaw", tupnięciem, czy klaśnięciem, coś co wydaje ton,który wywoła reakcje u twojego kota. Nie wolno bić kota, ani używać żadnej innej przemocy.

Stanowcze "nie wolno" rzadko kiedy daje rezultat. Co do przemocy nigdy jej nie używam.

maskotek00 napisał/a:

Jeżeli kot Cie zaczepia, drapie w reke, w nogę, czy tez biegnie, i atakuje, to niczym innym sobie nie pomożesz jak tylko ignorowaniem takiej sytuacji. np.. chcesz sie z kotem pobawić.. po dwóch minutach, zauważasz ze twój kot cię zaczyna drapać, coraz silniej. wstajesz i odchodzisz. zostawiasz go. olewasz. zero reakcji słownej. po tygodniu takiego traktowania powinna być poprawa. kot zapamięta, że w takiej zabawie nie chcesz uczestniczyć.

Zabawa zabawą, ale najgorsze, że gdy wyciągam rękę żeby ją pogłaskać, zaczyna gryźć - nie wiem, może w ramach zabawy, ale rzadko kiedy daje się "wymiziać".

maskotek00 napisał/a:

i jeszcze taka uwaga. jeżeli kot śpi w sowich odchodach, w kuwecie, to porównując- do człowieka, to czuje się jak bezdomny mieszkający pod mostem. myślę, że nie muszę komentować.

Nigdzie nie napisałam, że kot śpi w swojej kuwecie. Śpi z nami w łóżku. Jeśli już, to napisałam, że spał na początku, ale wynikało to ze zmiany miejsca i stresu.

NinaLafairy napisał/a:

Dziwi mnie, ze jeszcze nie bylas u weta? Czy kot ma ksiazeczke zdrowia?

Nino, a mnie dziwi Twoje dopowiadanie sobie w każdym poście smile Zaskoczę Cię - byłam u weta od razu po zabraniu do siebie kota. Rozwiewając Twoje wątpliwości - tak, kot ma książeczkę zdrowia.

NinaLafairy napisał/a:

Napisalam o sterylizacji, bo to jeden z wydatkow z ktorym musi sie liczyc wlasciciel kota, a skoro zakladam , ze sie z tym liczysz (bo zakladam , ze jestes inteligentna)  to powinnas miec wystarczajaco duzo kasy zeby zalatwic opiekunke bo to podobny wydatek (albo mniejszy)

Licząc, że jesteś również inteligentna myślę, że nie musisz ludziom zaglądać do portfela i uważam, że każdy doskonale zdaję sobie sprawę ze swoich wydatków. Nie musisz się martwić moimi finansami smile Co do opiekunki - jak sobie byś to wyobrażała? Opcje są dwie - albo obca osoba przychodzi i mieszka z kotem u mnie (nie muszę chyba dodawać, że to odpada) albo zabiera kota do siebie - myślisz, że to dla kota było by lepsze, skoro dopiero co zmieniała miejsce przychodząc do mnie, przechodząc przez stres nagle miała by wylądować gdzieś indziej? Uprzedzając Cię - nie, nikt znajomy nie był w stanie się nic zaopiekować. Nie mam zamiaru dalej się tłumaczyć - znalazłam się w ciężkiej sytuacji i nie uważam, że nie zapewniłam kotu opieki. Zapewniłam - nawet nie wiecie ile czasu moja mama siedziała z kotką, ale oceniacie i mnie potępiacie, brawo! smile Z cyklu "nie wiem jak było, ale się wypowiem".

NinaLafairy napisał/a:

Wydaje sie dosc ostra moze, ale od dawna zajmuje sie dzialaniami na rzecz zwierzat i praw zwierzat.

To Cię nie usprawiedliwia. Ja również jestem miłośniczką zwierząt, pomagam zwierzakom na wszelkie sposoby jak tylko mogę i uwierz - krzywdy żadnemu nie zrobię, dlatego zejdź ze mnie, proszę, bo powtórzę po raz kolejny - temat nie dotyczył mojego czasu i przypadków losowych o których szczerze mówiąc mam dość gadania, bo nie jest dla mnie łatwe. Widzę, że bardzo się to forum zmieniło, pełno specjalistów od czyjegoś życia, szkoda smile

21 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-27 09:38:04)

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Opiekunką kota może być ktoś z rodziny. To nie musi być obca osoba.

P.S Pisałaś, że Twoja mama przyjeżdżała do kociaka co 2 dni. Wybacz, ale nawet dorosły kot nie powinien zostawać sam na tak długo.

22

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...
malamiki napisał/a:

Drugim problemem jest sikanie. Żwirek wymieniam całkowicie co 2-3 dni (dla porównania kotce mojej mamy o której wyżej wspomniałam żwirek silikonowy wymieniany jest co tydzień/dwa), a i tak codziennie muszę szorować podłogę w całym mieszkaniu - upodobała sobie miejsce przy drzwiach wejściowych w przedpokoju, codziennie są tam mokre plamy. Dzisiaj już mam ochotę się poddać - nasikała w zlewie w kuchni sad

Skoro kot tak bardzo upodobał sobie owe miejsce, to może warto spryskać je preparatem  Urine off ? Może to kicię trochę odstraszy...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

23

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...
Cynicznahipo napisał/a:

Opiekunką kota może być ktoś z rodziny. To nie musi być obca osoba.

P.S Pisałaś, że Twoja mama przyjeżdżała do kociaka co 2 dni. Wybacz, ale nawet dorosły kot nie powinien zostawać sam na tak długo.

Cynicznahipo, gdybym mogła zapewnić kotce opiekę ze strony rodziny to bym ją zapewniła, uwierz. Znowu mam się tłumaczyć, że nie miałam takiej możliwości? Oprócz mamy nie mam nikogo w miejscu swojego zamieszkania. Nie wszystko jest takie łatwe jak się wydaje drugiej stronie, dlatego daleka jestem od pouczania obcych ludzi. Co do zostawiania kota na 2 dni - raz na jakiś czas można, ale wiadomo, każdy ma swoje zdanie na ten temat i nie zamierzam wchodzić w nowe bezsensowne dyskusje polegających na przeciąganiu racji na swoją stronę.

Volver napisał/a:

Skoro kot tak bardzo upodobał sobie owe miejsce, to może warto spryskać je preparatem  Urine off ? Może to kicię trochę odstraszy...

Nie słyszałam o tym, ale dzięki, może wypróbuję smile Już różnymi preparatami starałam się pryskać, ale może to faktycznie podziała.

24 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-27 11:09:17)

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...
malamiki napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Opiekunką kota może być ktoś z rodziny. To nie musi być obca osoba.

P.S Pisałaś, że Twoja mama przyjeżdżała do kociaka co 2 dni. Wybacz, ale nawet dorosły kot nie powinien zostawać sam na tak długo.

Cynicznahipo, gdybym mogła zapewnić kotce opiekę ze strony rodziny to bym ją zapewniła, uwierz. Znowu mam się tłumaczyć, że nie miałam takiej możliwości? Oprócz mamy nie mam nikogo w miejscu swojego zamieszkania. Nie wszystko jest takie łatwe jak się wydaje drugiej stronie, dlatego daleka jestem od pouczania obcych ludzi. Co do zostawiania kota na 2 dni - raz na jakiś czas można, ale wiadomo, każdy ma swoje zdanie na ten temat i nie zamierzam wchodzić w nowe bezsensowne dyskusje polegających na przeciąganiu racji na swoją stronę.

Volver napisał/a:

Skoro kot tak bardzo upodobał sobie owe miejsce, to może warto spryskać je preparatem  Urine off ? Może to kicię trochę odstraszy...

Nie słyszałam o tym, ale dzięki, może wypróbuję smile Już różnymi preparatami starałam się pryskać, ale może to faktycznie podziała.

Dlaczego tak ostro reagujesz? Nie mamy prawa do swojej opinii?
Skoro to dla Ciebie bezsensowna dyskusja, to po co napisałaś na forum?

Ok, Ty uważasz, że można kociaka na 2 dni samego zostawić, ale pytałaś specjalistów? Masz jakiekolwiek pojęcie o tym, jaki to może mieć wpływ na zachowanie zwierzaka? Moim zdaniem nie masz. I albo powinnaś się dokształcić w temacie, albo odpuścić sobie całkiem zwierzaka. Sorry, takie jest moje zdanie, do którego mam prawo. A jeśli uznasz je za bezsensowne, to trudno. Publiczne forum, mam prawo do wypowiedzi.

Sytuacje losowe się zdarzają. Ale Twoja w tym rola, by przewidzieć, że coś się może stać, znaleźć rozwiązanie w razie godziny W.

25 Ostatnio edytowany przez Kareena (2014-09-27 11:49:29)

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Koty nie lubią sikać na folię. W miejscu, w którym często sika, możesz rozłożyć na jakiś czas foliową płachtę, taką której się używa do przykrywania rzeczy na czas malowania - nie worek, bo może wejść do środka. Podobno bardzo skuteczne jest rozsypanie skórek z owoców cytrusowych, ale jeśli to jest miejsce po którym często chodzicie trudno byłoby to zrealizować.

Czy ona ma zapewniony drapak, zabawki? Podejrzewam, że tak, ale jednak pytam tongue Mając ciekawszą zabawę nie powinna drapać dziecka.
Spróbuj jej poświęcać trochę więcej czasu - na pewno nie masz go dużo, ale chwilę dziennie wygospodaruj, niekoniecznie na mizianie skoro gryzie, ale na zabawę. Przyczyną jej zachowania jest zostawienie jej przez długi czas samej, więc to jest niestety Twoja wina, nie kotki, żeby można było usprawiedliwić oddanie jej. Ale to jest błąd do naprawienia.

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein

26

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Akurat mój kot miał pełno zabawek a i tak najlepsze do zabawy były firanki, wazoniki albo nasze palce... ;p

27

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...
Kareena napisał/a:

Koty nie lubią sikać na folię. W miejscu, w którym często sika, możesz rozłożyć na jakiś czas foliową płachtę, taką której się używa do przykrywania rzeczy na czas malowania - nie worek, bo może wejść do środka. Podobno bardzo skuteczne jest rozsypanie skórek z owoców cytrusowych, ale jeśli to jest miejsce po którym często chodzicie trudno byłoby to zrealizować.

Czy ona ma zapewniony drapak, zabawki? Podejrzewam, że tak, ale jednak pytam tongue Mając ciekawszą zabawę nie powinna drapać dziecka.
Spróbuj jej poświęcać trochę więcej czasu - na pewno nie masz go dużo, ale chwilę dziennie wygospodaruj, niekoniecznie na mizianie skoro gryzie, ale na zabawę. Przyczyną jej zachowania jest zostawienie jej przez długi czas samej, więc to jest niestety Twoja wina, nie kotki, żeby można było usprawiedliwić oddanie jej. Ale to jest błąd do naprawienia.

Co do skórek z owoców cytrusowych to też słyszałam o tym i już się zaopatrzłam w cytryny i grejpfruty big_smile Ma drapak i zabawki, ale i tak ostrzy sobie pazurki o dywan, a zabawki podbiera córce smile Ale chyba najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze - postawiłam całkiem nieświadomie pusty karton po pizzy w miejscu, gdzie się załatwiała w przedpokoju i... od 2 dni nic big_smile chodzi za każdym razem do kuwety. Powyjmowałam zza łóżka jej pluszowe myszki i codziennie się z nią bawię, postaram się oduczyć jej gryzienia, a oddanie jej odpada, za bardzo się z mężem przywiązaliśmy smile

28

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Cześć Malamiki!
U nas w rodzinie też czasem pojawiał się problem z kotkami smile.
Pamiętam, że kot rodziców też sikał cały czas w jednym miejscu na dywanie. No i skończyło się jak wyrzucili dywan wink.
Nasz 4 letni kot jak go nie przegonimy w ciągu dnia to daje nam popalić w nocy i trzaska się czym wlezie wink. Te stworzenia potrzebują duuużo przytulania, miziania i zabawy, trzeba też do nich mówić.
Co do zostawiania kotków samych w domu, to my też nieraz mamy taką sytuację. Może dwa tygodnie to za długo, ale cóż robić...
Nie zgadzam się z Cynicznąhipo, że nawet na dwa dni. My najdłużej zostawiliśmy na 3-4 i futrem zajmował się mój kolega z pracy. Na dodatek futrzak ani razu do niego nie wyszedł. I co? Po przyjeździe chodził obrażony przez pół dnia, a potem wróciło do normy
Pomysły na zabawki - słomka (taka do picia), piłeczka ping pongowa, zwykła szara myszka.
Koniecznie drapak i trawa dla kota.
I uważaj na dziecko.
Powodzenia!

29

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...
Cynicznahipo napisał/a:

Ok, Ty uważasz, że można kociaka na 2 dni samego zostawić, ale pytałaś specjalistów? Masz jakiekolwiek pojęcie o tym, jaki to może mieć wpływ na zachowanie zwierzaka? Moim zdaniem nie masz. I albo powinnaś się dokształcić w temacie, albo odpuścić sobie całkiem zwierzaka. Sorry, takie jest moje zdanie, do którego mam prawo. A jeśli uznasz je za bezsensowne, to trudno. Publiczne forum, mam prawo do wypowiedzi.

Cyniczna, oczywiście, że masz prawo do wypowiedzi. Za bezsensowne uważam wynajdywanie tutaj nowych wątków których temat nie do końca dotyczy i pokazywanie na siłę drugiej stronie, że nie ma racji. Specjaliści? Tak jak każdy człowiek, każdy ma swoje zdanie. Przykład? Rozmawiałam z dwoma odnośnie zabierania ze sobą kotów - miałam sytuacje, że będąc w ciąży chciałam zabrać kotkę mojej mamy do siebie do mieszkania - jeden stwierdził, że kot przywiązuje się do miejsc, nie lubi zmian, dlatego lepiej kota zostawić w swoim mieszkaniu, a drugi stwierdził, że kot przywiązuje się ludzi, więc spokojnie kota można wszędzie ze sobą wozić. Myślę, że lepiej kierować się znajomością swojego pupila, a nie opiniami specjalistów, które nie raz są ze sobą sprzeczne. Kotka mojej mamy nie lubi zmieniać miejsc, za to kotka mojej ciotki jeździ z nią dosłownie wszędzie i sama wskakuje do transporterka jak zakłada jej się obróżkę. Więc wybacz, ale nie muszę się dokształcać w temacie, a zwierzaka jednak zachowam, dzięki za radę smile

Dzięki Eowina za pomysły zabawek - czasem brakuje mi weny smile Staram się jej zapewniać jak najwięcej ruchu, to wtedy jest spokojniejsza.

30

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Zalozylas temat o tym, ze kot sie zachowuje problematycznie.
To, ze zostawilas sobie malego kota samego jak najbardziej jest na temat, bo to moze byc jeden z powodow.

I ja sie wcale nie tlumaczylam, bo nie jest mi przykro, ze zwrocilam Ci uwage.



"Więc wybacz, ale nie muszę się dokształcać w temacie"

No i wiadomo wszystko wink
Widocznie musisz, skoro masz problem z zachowaniem kota. Bo z kosmosu to sie nie wzielo.  Widocznie nie jestes wszech wiedzaca i nie znasz swojego pupila tak dobrze.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

31 Ostatnio edytowany przez Nitka88 (2014-09-29 18:20:25)

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

1. Kotka gryzie kiedy wyciąga się do niej ręce, bo myśli że to zabawa, że to normalne. Traktuje Cię jak drugiego kota. Nie wyrywaj nigdy w tym momencie ręki, zmień ton głosu i powiedź głośno 'ała' i poczekaj, aż puści. Po czym odejdź, ignorując ja i kończąc zabawę. Zauważy, że gryzienie nic nie da tylko kończy zabawę. Nigdy nie próbuj bawić się rękoma, tylko poprzez zabawki (piórka, wędki dla kotów, myszki). Jeśli chcesz ją pogłaskać i zareaguje niepoprawnie, postąp jak wyżej napisałam. 

2. Wysterylizuj kotkę. Niedługo zacznie dojrzewać, jeśli już nie zaczęła i może znaczyć teren (nie tylko kocury to robią). Podawanie tabletek hormonalnych często kończy się ropomaciczem lub rakiem. sterylizacja nie tylko likwiduje problem rujek raz na zawsze, ale też 'łagodzi' charakter kota. Polecam sterylizację przed pierwszą rujką, lub najpóźniej zaraz po pierwszej.

3. Zapewnij kotce dużo rozrywki, kuleczki papierowe, kartony do zabawy, drapak, kocie wędki i piórka, możesz rzucać kulkami/piłkami aż kotka się wymęczy. Będzie spokojniejsza, rozładowana. Z wiekiem jej temperament zmaleje.

4. Jeśli problem z sikaniem poza kuwetę wróci, pomyśl nad zmianą żwirku. Wiele kotów nie toleruje silikonowego. Ma zbyt duże, czasem ostre kamyki, nie jest zbyt 'naturalny' dla kota... Wolą bardziej 'piaskowe', polecam bardzo Benek Compact. Świetnie wiąże zapachy i jest bardzo wydajny. Rozstaw też jedną dodatkową kuwetę.

10.01.2017 - Gabrysia jest z nami smile

32

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Cześć, sytuacja wygląda na dość skomplikowaną. A powiedz mi, czy kicia sika poza kuwetą zawsze czy tylko w sytuacjach stresowych? Czy jesteś w stanie wyłapać, co ją tak martwi? U nas np. problemem był żwirek do kuwety i to, że stresował kicię, był za ostry. Ale u Was może to być coś większego... trudno powiedzieć, jak poprzedni właściciel zajmował się koteczką. Dajcie jej dużo cierpliwości. Wykastrujcie.

Jeśli żwirek okazałby się problemem, sprawdźcie Cat's best stąd - Albo Benka. To one rozwiązały problem.

33

Odp: Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Uwaga, post z 2014 roku smile

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Problemy z małym kociakiem - gryzie, sika...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018