netkobietyWszystkie działy
W kręgu domowego ogniska

Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

19 odpowiedzi3 491 wyświetleńzałożony przez SM78, 26.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Witam,
nie wiem czy w dobrym dziale, ale lepszego nie znalazłem wink
Moja siostra 3 dni temu znalazła na przystanku przypiętego psa razy shi tzu. Okazało się, że ktoś podjechał autem i go tam porzucił (masakra ludziska). Przyprowadziła go do mnie i zapytała, czy mogę go przygarnąć na jakiś czas, dopóki nie znajdą jakiegoś nowego właściciela, a że ja się obecnie nudzę (niektórzy wiedzą o co chodzi), to stwierdziła, że mógłbym to zrobić. Niechętnie podszedłem to tej sprawy, bo nigdy psa nie miałem i nie chciałbym temu zrobić jakieś krzywdy, ale jak spojrzał na mnie z 4 razy błagalnym wzrokiem, niczym kot ze shreka big_smile to wymiękłem oczywiście i tak sobie mieszka od 2 dni u mnie. Ale do sedna. Jest to pies już dorosły, wiek około 10 lat, tak stwierdził weterynarz. Szybko się zaaklimatyzował u mnie. Kąpiel, spacery, spanie w miejscu, które mu wskazałem, z niczym nie ma problemu. Jest tylko jeden, a mianowicie, jak mu nałożyłem jedzenie i picie do misek, to podszedł, powąchał, cofnął się, położył, zaczął warczeć i cały się trząsł. Po kilku min uspokoiłem go, ale nadal podchodzi tylko do misek, kładzie się praktycznie nosem przy nich i tylko piszczy. Pomyślałem trochę i zacząłem mu podawać z ręki i bez problemu jadł. Nawet, jak mu kładę zaraz przy misce,to też je z podłogi. I teraz pytanie: ktoś mądry, obeznany w pieskach może stwierdzić, jaka tego jest przyczyna, że za cholerę nie chce jeść z miski?

2

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.
SM78 napisał/a:

Witam,
nie wiem czy w dobrym dziale, ale lepszego nie znalazłem wink
Moja siostra 3 dni temu znalazła na przystanku przypiętego psa razy shi tzu. Okazało się, że ktoś podjechał autem i go tam porzucił (masakra ludziska). Przyprowadziła go do mnie i zapytała, czy mogę go przygarnąć na jakiś czas, dopóki nie znajdą jakiegoś nowego właściciela, a że ja się obecnie nudzę (niektórzy wiedzą o co chodzi), to stwierdziła, że mógłbym to zrobić. Niechętnie podszedłem to tej sprawy, bo nigdy psa nie miałem i nie chciałbym temu zrobić jakieś krzywdy, ale jak spojrzał na mnie z 4 razy błagalnym wzrokiem, niczym kot ze shreka big_smile to wymiękłem oczywiście i tak sobie mieszka od 2 dni u mnie. Ale do sedna. Jest to pies już dorosły, wiek około 10 lat, tak stwierdził weterynarz. Szybko się zaaklimatyzował u mnie. Kąpiel, spacery, spanie w miejscu, które mu wskazałem, z niczym nie ma problemu. Jest tylko jeden, a mianowicie, jak mu nałożyłem jedzenie i picie do misek, to podszedł, powąchał, cofnął się, położył, zaczął warczeć i cały się trząsł. Po kilku min uspokoiłem go, ale nadal podchodzi tylko do misek, kładzie się praktycznie nosem przy nich i tylko piszczy. Pomyślałem trochę i zacząłem mu podawać z ręki i bez problemu jadł. Nawet, jak mu kładę zaraz przy misce,to też je z podłogi. I teraz pytanie: ktoś mądry, obeznany w pieskach może stwierdzić, jaka tego jest przyczyna, że za cholerę nie chce jeść z miski?

Z Twojego opisu wynika, że pies posiada jakieś traumatyczne przeżycia związane z miskami. Może był nimi bity? Czy wodę pije z miski?

3

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Nie, wody też nie pije. Raz tylko się napił, jak podstawiłem pod pyszczek, a za następnym razem już wycofał się i tak, to muszę mu łyżeczką podawać. I zmieniałem 2 razy rodzaj pojemników i nic to nie daje. Obwącha tylko i kładzie się, patrzy na nie i piszczy. Też tak myślę, że coś w głowie mu siedzi, tylko nie wiem jak sprawić, żeby jadł z nich, bo nie mam zamiaru non stop go karmić ręcznie.

4 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-09-26 19:10:41)

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Wygląda to tak jakby bał się misek, może ktoś go podtapiał, albo bił tymi miskami?

Może po prostu na razie odpuść, daj mu kilka dni syp jedzonko na podłogę, czy na talerzyk. wodę na spodeczek albo możesz podstawić pod bieżącą wodę, moja sama domaga się takiej formy podawania wody bo tak po prostu lubi.

Miski jednak zostaw, po prostu niech stoją, sprawdzaj reakcje, pomału, pomału, potem włóż tam coś na prawdę dobrego i obserwuj.

Jestem niemal pewna że psiak był bity i być może podtapiany, odciągany siłą od misek itp sad

Jeśli nie masz cierpliwości i zamiaru karmić go ręcznie, to chyba lepiej żeby pies był u kogoś innego kto będzie miał odpowiednie podejście do sprawy. Bo jeżeli pies ma jakąś traumę, to nie przejdzie mu w kilka dni.

5 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-09-26 19:26:27)

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Moja znajoma ma ta rasę psów i ona   karmi akurat z ręki, obecnie pies ma 6 lat i w życiu z miski nie zje ,bo nie potrafi, czy nie wiem co, ale co do opisanego 'twojego " psiaka to  może nie nauczony jeść z miski i był karmiony z reki? albo jak powyżej sugerują - przykre doświadczenia  z miskami .
Spróbuj na gazecie , lub jakieś szmatce  dawać jedzenie psiakowi,  picie na jakiś płytki dekielek nalewaj
Możliwe odblokuje się cos psiakowi niebawem

6

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Moja psina np nie lubi jeść sama, kiedy dam jej jeść to mam siedzieć przy niej, jak wstanę to ona lezie za mną. Być może przez to że zawsze po jedzonku jest spacerek, a ona nie chce go przeoczyć. Jak wspomniałam wodę choć pija z miski preferuje prosto z kranu i często prosi np przy wannie żeby jej puścić wodę. Znam kota który wodę pił tylko z kranu w umywalce i kiedy chciała się napić czekała na umywalce i miauczała.

Zwierzaki mają swoje zwyczaje i upodobania, natomiast skoro pies warczy na miski to raczej świadczy nie o upodobaniu a o jakiejś traumie. Ludzie potrafią być okrutni i wymyślać tak paskudne rzeczy do ich bicia czy stresowania że nawet z miski może zrobić się "wróg". Znam przypadek kiedy facet podtapiał psa kiedy ten pił z miski...

7 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-09-26 21:13:44)

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Malpa -nasz kot pije wodę TYLKO I WYLACZNIE z kranu  bieżącą. Trzeba odkręcić strumyczek wody wtedy pije, a tak poza tym  w innef formie wody nie wypije
Skubaniec 2 lata temu nauczył się łepkiem wajchę kranu podnosić i wtedy woda leci .

Co do traum na widok czegos -to może być prawda ,ze zwierzę kojarzy miske z czyms bardzo drastycznym

Maż mi opowiadał, że znal dziecko odebrane rodzicom  będąc w rodzinie adopcyjnej( nie w Polsce) dostawało spazmów na widok zlewu , wanny. Samo wejście do łazienki, aby się umyło to była jedna wielka histeria.
Okazało się ,ze bardzo religijna  biol. rodzina stosowała na dziecku  kare waterboarding (podtapianie) niestety  coraz częściej praktykowana ,bo śladów fizycznych  żadnych nie zostawia jak podczas bicia, ale  zalicza się wręcz do tortur i  w psychice długotrwałe urazy wyrządza

8 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2014-09-26 21:15:58)

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

hmmm. Ciężko stwierdzić co jest przyczyną takiego zachowania, ale te warczenie i trzęsienie nie wskazuje na fakt, że pies z miski jeść nie chcę od tak. pal sześć z jedzeniem, bo je można wysypać na talerzyk, padłogę, ale woda?

Może trzeba by było psa spróbować przekonać do miski. Nowy dom, nowy człowiek może zmienić w psie pewne przyzwyczajenia.

A może wielkość miski ma znaczenie?

Ja bym spróbowała tak:
Siądź na podłodze obok miski i karm psa z ręki każdorazowo przysuwać rękę coraz bliżej miski  tak, że aż będziesz trzymać rękę w misce a potem jedzenie będzie leżało w misce. Jeśli pies w którymś momencie się wycofa zwiększ ponownie odległość.
Miej też przy sobie przysmak dla psa - nagrodę. Proponuje żwacza (okropnie śmierdzi padliną, ale chyba żaden pies nie przejdzie obok niego obojętnie. Przynajmniej mój zrobi dla niego wszystko), ser żółty (moje psy uwielbiały taki ser) czy coś słodkiego (choć to nie zdrowo, ale można się poświęcić na czas szkolenia jeśli nic innego nie podziała).
No i gdy pies w końcu zje coś z miski pochwal i nagródź przysmakiem.

Mortisha jestem w szoku z tym podtapianiem. Aż mi ciarki przeszły.

9

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.
mortisha napisał/a:

Skubaniec 2 lata temu nauczył się łepkiem wajchę kranu podnosić i wtedy woda leci .

mortisha, a potem opuszcza chociaż te wajchę? wink

10

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.
bbasia napisał/a:
mortisha napisał/a:

Skubaniec 2 lata temu nauczył się łepkiem wajchę kranu podnosić i wtedy woda leci .

mortisha, a potem opuszcza chociaż te wajchę? wink

Umie lapa dla zabawy  opuścić i pyszczkiem znów podnosić, ale  żeby po napiciu się  grzecznie opuścić wajchę i dopiero wyjść to phiii, on ma już to w nosie, napojony i ma na wszystko wywalone
Maż ustawił specjalny mechanizm ,ze po kilkunastu sekundach wajcha  samoczynnie opada i wtenczas woda przestaje lecieć ciurkiem , wiec jak nas nie ma w domu to przynajmniej kicior z torbami nas już nie puści smile

11

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Znajoma ma mieszanca (sredniej wielkosci), ktory za kazdym razem sie zachlystywal i dusil kiedy zarl a nawet kiedy pil wode z misek postawionych na podlodze.
Po pewnym czasie pies zaczal bac sie nawet podchodzic do misek, zmizernial i musial byc karmiony z reki,wtedy bylo ok.
Weterynarz stwierdzil u psa jakas NIEPRAWIDLOWOSC  W PRZELYKU, ktora uniemozliwiala pobieranie pokarmu z glowa w dol i kazal stawiac miski z woda i jedzeniem na podwyzszeniu ,prawie zrownanym z pyskiem stojacego psa.
Maz znajomej przymocowal do sciany polke i tam stawiana jest woda i pokarm dla Atosa.
Pies przestal sie meczyc przy zarciu jak reka odjal.
Moze to jest rozwiazanie ?

12

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Dzięki wszystkim za rady. Jeżeli chodzi o głębokość, to już w pierwszym dniu próbowałem płaskie talerze itd i nie pomagało. Zrobiłem taki mały myk. Dałem mu jedzenie na folię aluminiową, bo nie chciałem, żeby prosto z podłogi jadł. Ale reakcja identyczna. Oddalił się, położył i zaczął piszczeć. I wtedy wziąłem tą folię, podłożyłem mu pod mordkę i zacząłem go głaskać, zaczął jeść smile Po chwili odłożyłem to na podłogę, zawołałem go, podszedł, zacząłem go głaskać i zjadł wszystko, sam smile Jeszcze tylko problem z wodą, bo nie wiem co z tym, ale raz pije, a raz nie. Wypił wczoraj z miski jakieś 150ml, chyba to za mało? Ale dzisiaj z nim poćwiczę Wasze propozycje, może pomogą. Jeszcze raz dzięki bardzo za pomoc.

13

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.
Małpa69 napisał/a:

Jeśli nie masz cierpliwości i zamiaru karmić go ręcznie, to chyba lepiej żeby pies był u kogoś innego kto będzie miał odpowiednie podejście do sprawy. Bo jeżeli pies ma jakąś traumę, to nie przejdzie mu w kilka dni.

Nie chodzi o to, że nie mam cierpliwości, bo to jest max 5 min. Tylko zawsze mi się wydawało, że pies powinien jeść z naczynia, a nie z ręki. Ale pisałem wcześniej, że nigdy takiego zwierzaka nie miałem, więc widocznie się myliłem wink

14

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Sorki za posty pod postem. Teraz spróbowałem wodę a kilku naczyń: plastikowe, szklane, metalowe, płytkie, głębokie oraz bieżąca woda z kranu. Nic nie pomogło. I wziąłem w końcu zacząłem z miski nabierać garść wody i mu dawać. Wypił tak całą miskę, z mojej ręki :\ Nie ogarniam. O co chodzi?

15

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Mi się wydaje że pies się boi i ktoś mu robił krzywdę, skoro go głaszczesz i dopiero wtedy je to wygląda to tak jakby się bał. Czy pies był odrobaczany?

16

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Mój pies, wzięty ze schroniska, zachowywał się podobnie: na widok miski a jedzeniem/wodą kulił się i trząsł. Jadł tylko wtedy, gdy upewnił się, że nikt tego nie widzi. Powód? Weterynarz, z którym rozmawiałam na ten temat powiedział, że pies prawdopodobnie był bity podczas jedzenia przez poprzedniego właściciela. Przez długi czas karmiliśmy go łyżeczką, śmiało podchodzić do miski zaczął dopiero po roku pobytu w moim domu.

Cierpliwości. smile

17

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Siostra była z nim u weterynarza, jak go znalazła i powiedział, że wszystko z nim oki, i dostał jakieś krople czy coś tam, czyli pewnie na odrobaczenie, ale i tak mam zamiar iśc z nim sam jeszcze raz. Dzisiaj już sukces z jedzeniem. Zjadł sam wszystko z folii aluminiowej smile Gorzej z piciem. Nadal tylko z ręki. Ale ważne, że już coś na plus.

18

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

SM78  czy piesek przyzwyczaił się już do miski? Zdrowy jest?

19

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Nie. Jadł sam, ale tylko z tej folii aluminiowej. Na szczęście wodę zaczął pić sam z miski. Ale najlepsze jest to, że wczoraj siostra poszła z nim na spacer i nagle ktoś zawołał go po imieniu, pies pognał do tej osoby. Taki zbieg okoliczności smile Okazało się, że facet jechał do pracy i zauważył pieska. I to był jego pies, którego ktoś im ukradł w miejscowości, która leży od mojej 12 km. Szukali go przez tydzień po wszystkich schroniskach i już myśleli, że nic z tego, bo pies ma raka prostaty i nie dostawał przez ten czas lekarstw i pewni byli, że już po nim. Nie spodziewali się, że ktoś go mógł przygarnąć do domu. No i na szczęście dla psa wszystko się zakończyło szczęśliwie smile

20

Odp: Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Nie rozumiem dlaczego weterynarz niczego nie zauważył.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Porzucony pies - problemy z jedzeniem.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026