netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Choroby zakaźne - błędne koło

14 odpowiedzi2 981 wyświetleńzałożony przez kama1234, 21.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Choroby zakaźne - błędne koło

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez kama1234 (2014-09-21 00:39:46)

Temat: Choroby zakaźne - błędne koło

Witam.
Mam straszny problem. Niesamowicie uciążliwy. Ciągle, wszędzie widzę okazję do zakażenia się jakimś wirusem hiv, hcv, hbv, hpv. Te cztery najbardziej spedzaja mi sen z powiek. Po pierwsze jestem w klubie malucha z małmi dziećmi, a te często się zadrapują do krwi, krew jednemu chlopcu leci z nosa, itp. Nie mamy rekawiczek, z reszta gdybym przyniosła sobie własne i założyła udzielając pomocy, czy wycierając dziecku buzię z krwi popatrzyliby na mnie jak na wariatke. Panie pomagają tym dzieciom bez rekawiczek, ja wtedy trzymam się jak najdalej i unikam dziecka nawet jak już jest powycierane, ale w 100% nie jest to możliwe. Myję często ręce ale to mi nie wystarczy, bo moze w miedzy czasie przenioslam troche krwi na włosy chociaz jej nie widać itp. Czasem mam poobgryzane skórki przy paznokciach.
Ale już mniejsza o dzieci, wcześniej też miałam takie lęki. Wystrczyło, że przejechałam koło plastra  z krwią na rowerze już miałam jazdę, ze dotknęłam tego butem i potem przeniosłam przy mierzeniu spódnicy.
Niedawno jechałam autobusem w krótkiej spódniczce i nieopatrznie chyba przez chwilę usisdłam na same majtki na siedzeniu. Oczywiście przez chwilę, bo potem już wstałam. Majtki były stare, bez dziur, ale powycierane. Tak wiem, wstyd fleja ze mnie. I teraz się boję, że zaraziłam się przez to kłykcinami kończystymi, tzn mogłam się zakazić, bo przecież nie wiadomo czy jakiś gośc przede mną nie trzymal sobie w szafie użytych majtek obok spodni a potem nie usiadł tymi spodniami na siedzeniu, czy coś w ten deseń. Albo jakaś babka swoimi majtami nie usiadła na siedzeniu tak jak ja tylko przez całą jazdę autobusem.
Nie moge się na niczym skupić. Ciągle analizuję ,,moje" sytuacje, próbuję sobie przetłumaczyć bezskutecznie, że przecież nic się nie stało, itp.
Mam dość intensywny tryb życia, uczę się, pracuję, mieszkam sama.
Mam chłopaka, seks to jakaś porażka. Nie ma go wcale, bo ciągle się boję, ze coś w sobie noszę i zakażę go. To straszne. Mam swoje potrzeby, o niczym innym tak nie marze jak zatracić sie w seksie z ukochana osobą tak jak ludzie w moim wieku. I niczym sie nie przejmowac tylko poczuć pełne zjednoczenie i przyjemność. W moim przypadku to graniczy z cudem.
Chłopaka się krępuję, chociaż wiem, że nie uciekł by gdybym mu mowiła o tym co mnie dręczy i o wszystkich tych sytuacjach, ani by jakoś specjalnie się nic nie zmieniło w podejściu do mnie to dla mnie opowiadanie mu o tym jest dużym obnażeniem. On już wie mniej więcej, ale tak jakby o tym zapomina i trzeba by wykładać kawę na ławę co jest ponad moje siły.
Sama wiem, że nie dbam o siebie tak jak nalezy. Często mam burdel w pokoju, wyrzucam majtki dopiero jak sa dziurawe, czasem mam tłuste włosy. To jeszcze dodatkowo mnie nakręca choć na początku lęków mi nie przeszkadzało. Oczywiście po tej sytuacji w autobusie zamierzam wymienić te stare majtki na nowe. Zawsze byłam leniwa ale teraz może te lęki jeszcze bardziej to lenistwo nasilają. Co nowego nie umiem sie skupić na czytaniu książek, oglądaniu filmów, na swoich zainteresowaniach - mam mało wolnego czasu, ale nawet jak trafi się więcej nie potrafię go odpowiednio zagospodarować, bo zatapiam się tych wirusach, informacjach na necie, szukam czegoś co by mnie mogło uspokoić, bezskutecznie.
To trwa już z półtora roku. Owszem, robiłam badnaia na hiv, hbv, hcv - ale ileż razy można się badać. Miałam nawet obawy, ze zakazili mnie hcv w laboratorium, bo pani mi podała ręką chusteczkę do wytracia krwi i przetarła paluchem bez rękawiczki moja krew. Boję się, że to samo zrobiła innemu pacjentowi i na chusteczce przeniosły sie wirusy.
Próbowałam brać leki zapisane przez psychiatrę, ale dokuczały mi skutki uboczne. Chodziłam na psychoterapię, która nie przyniosła efektów.
Co gorsza, uważam, że to wszystko nie jest paranoja, że gdzieś tam ryzyko istnieje i od niedawna mam wrażenie, że dopóki coś z tym nie zrobię, nie ogarnę się to ryzyko się nie zmniejszy. Twierdzę, że sama jestem sobie winna. Czuję się z tym okropnie. Wszystko mi sie wali. Wpadam w jakąś depresję, czarną dziurę.
Nie chcę gadać o tym z moją mamą, bo ona bardzo nerwowo reaguje na moje problemy. A i mnie nie pomaga jak załamuje ręce i twierdzi, że ,,zawsze coś" i ma w sumie rację. Zostałam zupełnie sama z tym problemem i z obawą piszę o tym na forum.
Nie wiem, mam prać częściej pościel, myć się po to by odkażać z wirusów na h?
Na kolejnego psychoterapeutę nie mam kasy. Góra 2-3 wizyty.
Błagam, pomocy.
Z góry serdeczne dzięki.

2

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

A ile razy w życiu badałaś sobie krew na obecność wirusów?

3 Ostatnio edytowany przez kama1234 (2014-09-21 00:42:09)

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

2 hiv, 2 hcv, 1 hbv, 1 przeciwciala po szczepionce hbv - niedawno

4 Ostatnio edytowany przez cisowianka (2014-09-21 14:00:27)

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

Wyniki jakie byly ?
Chyba negatywne wiec brak jakich kolwiek wirusów, wiec sie nie nakręcaj.
W taki sposób wylądujesz w zakładzie zamkniętym i będą Cię faszerować lekami.

5

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło
cisowianka napisał/a:

Wyniki jakie byly ?
Chyba pozytywne, wiec sie nie nakręcaj.
W taki sposób wylądujesz w zakładzie zamkniętym i będą Cię faszerować lekami.

Pozytywne świadczyłyby o obecności tychże wirusów w organizmie Autorki postu. Tak więc- negatywne smile
Kamo ludzie posiadają różne fobie/lęki. Przed pająkami, żabami, zamkniętymi pomieszczeniami etc. Twoja fobia dotyczy wirusów. Jak wynika z Twojego postu jest ona wyjątkowo silna. Prawdę mówiąc na razie nie mam żadnego pomysłu w sprawie pomocy Tobie.
Moi Drodzy, przychodzi Wam coś rozsądnego do głów?

6

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

Oj przeprasam smile zle napisalam! Zaraz poprawiam smile

7

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

koniecznie wizyta u psychiatry to nie jest normalne zachowanie i bierz leki

8

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

Jeżeli chcesz się wyleczyć, chociaż częściowo KONIECZNIE musisz chodzić do psychiatry i na psychoterapię. 2,3 wizyty NIC ci nie dadzą. Musisz skądś wziąć pieniądze.. na pewno rodzina Cię wspomoże.. To nie jest normalne zachowanie. To fobia/nerwica natręctw-nie jestem specjalistą, ale musisz koniecznie poddać się terapii ! My tu na forum nic nie zdziałamy.

9

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

Może pomoże ci choć trochę jeżeli zaczniesz bardzo dbać o higienę? Dbaj o czystość, porządek wokół siebie i przede wszystkim twoją higienę. Czysta, zadbana bielizna.. Kąp się 2 razy dziennie. WŁOSY CODZIENNIE(to straszne, że chodzisz z przetłuszczonymi! Przecież jesteś kobietą!). Pościel zmieniaj raz w tygodniu smile

10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-21 18:15:46)

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło
MagicBlackEyes napisał/a:

Może pomoże ci choć trochę jeżeli zaczniesz bardzo dbać o higienę? Dbaj o czystość, porządek wokół siebie i przede wszystkim twoją higienę. Czysta, zadbana bielizna.. Kąp się 2 razy dziennie. WŁOSY CODZIENNIE(to straszne, że chodzisz z przetłuszczonymi! Przecież jesteś kobietą!). Pościel zmieniaj raz w tygodniu smile

Zwariowałaś? Chcesz, żeby dziewczyna dostała nerwicy natręctw?
Sorry, ale mycie codzienne włosów nie jest dobre ani dla włosów, ani dla skóry głowy - powie Ci to każdy dermatolog.
Pościel wystarczy, że zmieni raz na 3 tygodnie, chyba, że poci się jak wieprz, w co raczej wątpię.
A co do kąpania się dwa razy dziennie - kiedyś tak robiłam. Ale dowiedziałam się, że to grozi wyjałowieniem sobie skóry. I teraz kąpię się raz rano, a wieczorem się po prostu myję.

Kochana, masz duży problem, powinnaś iść do specjalisty.

11 Ostatnio edytowany przez kama1234 (2014-09-21 20:24:31)

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

Tak, były negatywne.

Nie wiem czy precyzyjnie sie wyraziłam - te sytuacje, które opisałam zdarzyły się PO odebraniu wyników badań. Czyli na dobrą sprawę teraz czuję, że tamte wyniki już są nieaktualne.
Najbardziej mnie dręczy ta sytuacja z panią w laboratorium. Robiłam sobie wtedy badanie na hcv i przy okazji tego badania może mogłam się pechowo zakazić? Nie wiadomo, czy pani nie przecietarła krwi innemu pacjentowi tak jak mnie, bo po mnie nie umyła rąk tylko poszła wydawać kasę ludziom. A później to nie wiem, bo już wyszłam.

12

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

Autorko nakręcasz sie sama, kazdy z nas wszędzie moze sie zarazić.
Wszędzie.

Jakby kazdy tak zchizowal jak Ty uwierz mi ze dobrze by sie to nie skonczylo.
Nie wiem moze udaj sie do psychologa, pogadaj sobie z nim.

13

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

Autorko, jakbym czytała o sobie. Te same obawy i strachy, bardzo podobne sytuacje. W dodatku mam znajome osoby będące nosicielami wzw c, więc mój strach zarażenia był jeszcze większy. Moja obsesja pogłębiła się jeszcze bardziej w ciąży. Doszedł strach przed toksoplazmozą, której wcześniej nie przechodziłam. Byłam nie do zniesienia. Osobne talerze, sztućce ścierki do naczyń. Prasowanie w wysokiej temperaturze i odkażanie wszystkiego. Paranoja! Zanim dałam się dotknąć mężowi musiał iść i umyć ręce. Myśli kłębiące się w mojej głowie były natrętne i przerażające. Strach odbierał chęć do życia. W ciąży byłam kilka razy, za każdym z nich obsesje wracały. Potem bywało lepiej. Od dłuższego czasu mam spokój i śmieję się z samej siebie. Boję się, owszem, ale jest to zwyczajny racjonalny lęk a nie chore urojenia. Aby nie myśleć o grożących tragediach staram się zawsze mieć zajętą głowę i ręce, uporządkowany i zaplanowany w miarę dzień. I jakoś się udaje. Zresztą po pierwszym dziecku musiałam sobie trochę w głowie poprzestawiać, bo mój syn za nic nie chciał przestrzegać higienicznego reżimu. Grzebał palcami w miejscach, gdzie inni splunęli, brał do buzi pety z ulicy, psie kupy itp, a wszystko tak błyskawicznie, że nie zdążałam mu wyrywać z ręki.
Generalnie uważam, że łatwo zarazić się tymi wirusami przenoszonymi z krwią i ludzie na prawdę za lekko to traktują. Ale ciągłe bycie w gotowości jest bardzo męczące i destrukcyjne.

14

Odp: Choroby zakaźne - błędne koło

Witaj napiszę z perspektywy osoby zarażonej wirusem HBV ,czyli  nosicielem żółtaczki typu B.Dowiedziałam sie o tym będąć w drugim miesiącu ciaży przy okazji badań,nie prowadziłam bujnego życia erotycznego,żadnych narkotyków,nie pomyślałabym że mnie to kiedyś spotka.Prawdopodobnie zostałam zarażona podczas przetaczania krwii w dzieciństwie,na to wskazują badania.Najpierw szok,przerażenie,strach o dziecko,męża na końcu o siebie.Jakoś dotrwałam do końca ciąży ,która zakończyła się przedwczesnym cesarskim cięciem ze wględu na odklejenie łożyska.Cholernie sie bałam czy mała bedzie zdrowa,błagałam o jak najszybsze podanie antyglobuliny i szczepionki wzwB,bałam się karmić piersią,ale musiałam gdyż zmuszali mnie do tego w szpitalu.Po wyjściu ze szpitala powtórzyłam badania,niestety okazały się prawdziwe łudziłam sie ze moze jednak jestem zdrowa,że to pomyłka.Kiedy mała miała roczek zrobiliśmy badania jest zdrowa.Przeszłam poważne załamanie nerwowe po przewczesnym porodzie,mała ważyła zaledwie 1780 gram,prawdopodbnie przez nosicielstwo zatrzymał się wewnątrzmaciczny wzrost .Dzis mała ma prawie 3 lata.Powinnam podddać sie leczeniu interferonem,ale moja lekarka nie wyraża zgody ze względu na to ze leczenie moze przynieść wiecej szkody niż pożytku,skutki uboczne leczenia są straszne.Mąż przebadał się ,zaszczepił jest zdrowy.Ja natomiast dbam o siebie jak mogę,o swoja wątrobę,mam swoje osobiste rzeczy,kiedy sie skaleczę opatruje sie sama,lub maż mnie w rekawiczkach,nie ukrywam prawdy przed znajomymi,nie czuję się odrzucona.Żyję normalnie i zamierzam cieszyć się życiem i rodziną.Żyjemy normalnie,kochamy sie normalnie,przez podanie ręki się nie zaraża,przez pocałowanie w policzek też.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Choroby zakaźne - błędne koło

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026