Hej. Mam 26 lat i od około dwóch miesięcy mieszkam z chłopakiem (mieszkamy sami). Niestety żadne z nas nie należy do osób oszczędnych, chociaż chciałoby należeć, bo nie mamy łatwej sytuacji finansowej. Ostatni miesiąc wydawaliśmy stanowczo za wiele w supermarkecie, ale też wiele razy jedząc na mieście (albo z lenistwa, albo z powodu tego, że brakowało nam czegoś w lodówce więc łatwiej było zjeść coś szybko na mieście). Szukam rady, albo przykładowej listy zakupów produktów niezbędnych, by zaoszczędzić maksymalnie, ograniczyć się do niezbędnego minimum (ale dodam że odżywiamy się zdrowo, jakieś gotowe, śmieciowe jedzenie nas w ogóle nie interesuje). Mój chłopak uważa, że nie da się jeść zdrowo i tanio (te dwa przymiotniki nie mogą iść w parze), ale ja jestem przekonana, że jest to możliwe i że jesteśmy w stanie wypracować jakieś rozsądne listy zakupów, które pozwolą odpocząć trochę naszej kieszeni. Proszę o pomoc. Dodam, że mieszkamy w Madrycie także myślę, że dodatkową trudnością jest fakt, że większość produktów jest droga. Ale i tak nie zrażam się i chcę stawić czoła tej sytuacji..
Podobne tematy
Myślę, że ciężko będzie Ci jakoś racjonalnie pomóc ze względu na fakt, że mieszkasz w Madrycie. Ja też od niedawna mieszkam sama z chłopakiem i mamy podobny problem tylko raczej nie jemy na mieście. Mimo, że staramy się robić zakupy racjonalnie to i tak wydajemy strasznie dużo pieniędzy na jedzenie. Zazwyczaj robimy zakupy w biedronce i lidlu. Jemy zdrowo i co najważniejsze - wszystko co kupimy zjadamy, nic nie marnujemy. Jeśli któraś z Was może zdradzić swój sposób na robienie (tanich i dobrych) zakupów w PL to będę wdzięczna ![]()
3 2014-10-02 16:40:18 Ostatnio edytowany przez Averna (2014-10-02 16:42:37)
Też miałam ten problem na początku wspólnego mieszkania.
Ja postanowiłam, że po prostu, że zaplanujemy obiady na 2 tyg (robimy po prostu co 2 tyg wieksze zakupy) no i kupowalismy dokladnie to co jest nam potzrebne, oczywiscie to co moze dłużej poleżeć w lodówce. Poza tym pod domem posadzilismy nieiwleki ogródek i już udało nam się zaoszczędzić na warzywach:) no i jednak co własne warzywa to włsane ( eko
)
Czasem gotuje obiady na 2 dni, lub jak cos zostanie z obiadu jemy to na kolacje/ śniadnie. Ja kontroluje lodówkę i staram się, żeby nic się nie zmarnowało.
A taką podstawą u nas, która codziennie kupujemy to mleko i chleb:)
Najlepiej robić zakupy na przykład raz na tydzień. Kiedy byłam na macierzyńskim to praktycznie codziennie chodziłam na małe zakupy. Niby tylko pieczywo kupowałam, ale zawsze w koszyku coś się znalazło dodatkowo. I oczywiście więcej pieniędzy wydawałam. A jak już pracuję to zakupy robimy raz w tygodniu a na co dzień kupuję tylko pieczywo. Planuję sobie raz w tygodniu obiady na cały tydzień. Skoro nie macie czasu na gotowanie codzienne to gotuj obiady na 2 dni. Taką gotową listę zakupów to ciężko stworzyć.
W kuchni mam zawsze makarony, ryże, kasze. Oczywiście wszelkie przyprawy, mąki itp. Takie rzeczy możesz kupowac nawet raz w miesiącu. A co tydzień produkty o ograniczonej dacie spożycia. Coś na kanapki, jogurty, serki czy co tam lubicie.
Podstawą dobrego gospodarowania pieniędzmi jest nie wyrzucanie jedzenia. Jak nakupicie pełno np. jogurtów a termin minie to potem wyrzucacie itp. Zaplanuj sobie, co będziecie jeść przez cały tydzień i na pewno znajdziesz więcej czasu na gotowanie. Bo wiedząc, co chcesz gotować na kolejny dzień to już sobie mięso rozmrozisz, możesz coś pokroić, obrać ziemniaki itp. I wtedy mniej pieniędzy wydasz na wyjścia go knajpki czy na kupno w sklepie, który jest droższy niż market.