Witam serdecznie wszystkich forumowiczów
Zacznę moja opowiesc od poczatu . Przebywam za granica , przyjechałam tutaj ponad dwa lata temu, mieszkam w wynajętym domu razem z polakami. Na samym poczatku poznałam faceta -współlokatora i od razu miedzy nami zaiskrzyło . Ja jestem wdowa on wtedy był jeszcze zonaty (jego zona była juz chora na raka ) wiec dla mnie po prostu był tylko kolega chociaz z jego strony były widoczne zdecydowane zainteresowanie moja osoba. W tym samym domu mieszka równiez jego wieloletnia jak sie potem okazało kochanka , ktora ma meza i rodzine w kraju . Przyszedł moment kiedy facet o ktorym mowa owdowial i wdedy stało sie zaczelismy ze soba od czasu do czasu sypiac , ja dalej nie swiadoma tego ze tamta jest jego kochanka . Ona mimo tego ze jest mezatka przestała sie kryc ze jest znim zwłaszcza przede mna bardzo mnie to zabolało poczułam sie oszukana i wykorzystana . On cały czas mnie zapewnia ze mnie kocha ale boi sie jej powiedziec itp. Ten tydzień spedzilismy cały ze soba jak małzenstwo bo ona pojechała na urlop do meza , ale sielanka sie niestety konczy bo wraca .Postawiłam sprawe na ostrzu noza ze albo jej powie albo z nami koniec i usłyszałam od niego znowu to samo na razie nie moze . Kocham go ale ja juz tak dłuzej nie moge , powiedziałam ze nigdy nie zgodze sie na bycie ta druga , zapewnia mnie ze nie jestem . JAk dalej z tym zyc co robic odpuscic raz na zawsze czy walczyc o niego ??? jest to ciepły człowiek , wiem ze ona jest z nim ze wzgledu na jego pieniadze , zreszta nie jest jej pierwszym kochankiem. Mam chaos w głowie , jak postapic?
Podobne tematy
Jaki on biedny ciepły misio..ONA go wykorzystuje! ![]()
dobre, dobre..a świstak siedzi i zawija.
Odpowiedź znasz, tylko szukasz pretekstu żeby jeszcze tego nie kończyć.
A sytuacja jest beznadziejna, facet - totalna buła.
Jeszcze w trakcie jak żona umierała na raka romansował. Nie ma co - trafiłaś 6 w totka ![]()
Matko!! skąd się biorą tacy ludzie?!
Hm, a może tak.
Jeśli zastanawiasz się czy warto - to juz wiadomo, ze nie warto.
Hm, a może tak.
Jeśli zastanawiasz się czy warto - to juz wiadomo, ze nie warto.
Uważaj, bo zaraz poczujesz gorący oddech lolitki (z naszego ulubionego wątku) na plecach.
Nie zrozumie, nie przeczyta, ale powali odpowiedzią. Trafność 100%, jak łysy o beton ![]()
Przyznaj, że chciałbys mieć taką dziewczynę. Można się pobawić, a nic się to nie połapie nawet i jeszcze cała szczęśliwa ![]()
Za dobre serce mam mimo tej otoczki i bym nie dał rady w ten sposób kogoś "używać". Ale tak przedmiotowo, wytresowana, na zawołanie... dla egoistów idealna.
ale lolitka by cie przekonała, że ją kochasz ![]()
Jesli bym uwierzył, że kocham to ok, w koncu o to w tym wszystkim chodzi:P
jaka lolitka ? bardzo dawno mnie tu nie było , a tak na prawde w życiu nie ma 100% odpowiedzi . Wiem wpakowałam się w kupę na maksa i sama na własnej skórze przekonałam sie jak miłosc do drugiego człowieka moze odebra rozum
Uprawianie seksu to odrazu miłość? ![]()
Jak dla mnie też nie warto...
Ale jeśli Ty czujesz, że warto to zapytaj go ile czasu potrzebuje żeby jej powiedzieć... a jak nie będzie się umiał określić lub poda bardzo odległą datę to powiedz, że dasz mu MAKSYMALNIE X czasu, a jak do tego czasu nie wyjaśni wszystkiego to z wami definitywnie koniec... taka moja rada;) a czy skorzystasz to już Twoja sprawa;)
zapytaj go ile czasu potrzebuje żeby jej powiedzieć..
Pewnie, niech zdradzający sam zdecyduje ile jeszcze chce dalej na 2 fronty jechać.
Swoja droga, jak facet widzi jak się sprawy mają i na ile może sobie pozwolić to żyć nie umierać ![]()
dobrze wie co robi, ale 'zawodniczka' mu się słaba trafiła- wszystko łyknie.
13 2014-09-14 07:30:32 Ostatnio edytowany przez megan69 (2014-09-14 07:37:13)
Dziękuję za ten kubeł zimnej wody ale tego mi chyba właśnie było potrzeba. Słaba zawodniczka - do tej pory to ja zawsze byłam tym twardym graczem z zasadami , no ale los zagrał mi mało fajnie na nosie . Nauczył pokory, a przede wszystkim przekonałam sie na własnej skórze ,ze w życiu jest nie tylko czarne i białe ale wiele odcieni szarosci.
Elle 88 i uwierz mi zdecydowanie wiem na czym polega róznica miedzy miłością a a seksem dla seksu
megan
jakbym nie doczytała że jesteś wdową to bym się zapytała-dziecko ile ty masz lat?
Ten facet to jakiś szmaciarz, żona chora na raka a ten zagranicą zdradza żonę z kochanką, jak już na legalu jest wdowcem to zdradza kochankę z kolejną kochanką.
Drugiego takiego ciężko będzie Ci znaleźć, dlatego walcz do ostatniej kropli krwi kochanki...
megan69, weszłaś w związek z czystymi intencjami.
Ty wolna, on wolny.
Jednak okazało się, że on to tylko wolny strzelec, który lubi sobie to tu, to tam ustrzelić.
Niestety, nie mozna mierzyć wszystkich swoją miarą.
To, że dla Ciebie istnieją zasady, oczywiste sprawy, nie znaczy że inni mają te same podejście.
Dla Twojego dobra, lepiej zostawić faceta na dobre.
Poboli, poboli ale przestanie.
Lepszy koniec z bólu niż ból bez końca.
Facet się nie zmieni.
Żona chora na raka, a on pociesza się z inną...
dobiera się do Ciebie, obiecuje złote góry a za ścianą wieloletnia kochanka
która zabrania mu przestać być jego kochanką ![]()
Strachliwy, ale nie boi się tego kogo trzeba.
Skoro bardziej szanuje opinie kochanki, droga wolna.
Z nim nie będziesz znała dnia ani godziny, kiedy Cię oszukuje a kiedy nie.
Nie zabieraj się za zdradzacza.
Ja przepraszam bardzo, ale jedno do mnie nie dociera - on się boi zerwać z kochanką? A czego się boi? Że co, że nakrzyczy na niego? Sorry, on nie ma żony, której kochanka może z zemsty donieść o romansie, to ta kochanka ma męża i tylko ona ma coś do stracenia. Co on ma? Nic. Więc - ponownie - czego on się boi?
Mam dziwne podejrzenia, że dla niego "bać się" to synonim "nie chcieć".
Witajcie
Ja dzisiaj tylko na krotko tutaj ale bardzo chciałam sie wam pochwalic -zakonczyłam ten chory układ definitywnie ![]()
Congratulations....

Jeeeeeeeej ![]()
Dziękuje ![]()