netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

koniec związku, dziecko, starsza kobieta

14 odpowiedzi3 161 wyświetleńzałożony przez Bergman, 14.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Piszę to w oczekiwaniu że być może ktoś będzie w stanie wytłumaczyć zachowanie mojej byłej kobiety z którą mam dziecko. Chciałbym ją zrozumieć, ale nie potrafię. Poznałem ją 3 lata temu. Jest starsza ode mnie o 10 lat i była w innych związkach (rozwódka, podobnie jak jej matka). Generalnie chodzi o to, że wybrała życie beze mnie mimo że ma 43 lata, dziecko z poprzedniego związku i noworodka do wychowania. Była rozprawa sądowa o uznanie ojcostwa, którą ona założyła przeciwko mnie mimo że to ja chciałem się dogadać. Na rozprawie sędzina karciła ją i pouczała, że pomimo doświadczenia życiowego zachowuje się jak nastolatka i sama z premedytacją wypchnęła mnie ze wspólnego życia pozbawiając tym samym dziecko możliwości dorastania w domu z obojgiem rodziców. Momentami prawie się rozpłakała na tej sali no i po ogłoszeniu wyroku oczywiście poinformowała mnie jakim to gównem i zerem jestem. Chciała w ten sposób mi dokopać bo wyraźnie nastawienie sędziny nie było takie jakiego ona by sobie życzyła.

    Wcześniej wyrzucała mnie z domu i zrywała związek bo ?potrzebowała wyciszenia? i trochę odpocząć ode mnie. Po którymś razie jak mnie wywaliła z domu odrzucając moje oświadczyny to faktycznie przestałem się interesować nią i ciążą. Po trzech miesiącach zatęskniła i chciała żebym wrócił. Zadzwoniła i wytłumaczyła, że musimy się spotkać. Wróciłem, ale powiedziałem jej kilka słów co o tym wszystkim myślę łącznie z tym, że przez ten czas kolejnego rozstania nabrałem wątpliwości czy w ogóle to ja jestem ojcem dziecka skoro ona cały czas traktuje mnie jak szmatę. Ona w płacz. No, ale jakoś dotrwaliśmy do porodu (w atmosferze lepszych i gorszych chwil) i w okresie przed porodem było całkiem normalnie (wspólny poród). Niestety kilka dni później znowu jej się przestało coś podobać i stwierdziła, że mieszkać razem nie będziemy, a więc będę gościem w życiu mojego syna. Wnerwiłem się nie na żarty i palnąłem, że dziecko pewnie nie moje i sobie poszedłem w cholerę. Później ona jeszcze starała się utrzymywać kontakt przez moją matkę, ale ja jej wytłumaczyłem, że mam wątpliwości i będziemy musieli je wyjaśnić. Wyjaśniliśmy to sobie w sądzie i wszystko już w kwestii ojcostwa jest jasne.

    Zastanawia mnie jedna kwestia; skoro związek jest już zakończony to dlaczego ona cały czas wykorzystuje każdą sytuację by mi dokopać ? Przykładowo podczas pierwszej mojej wizyty u dziecka straszyła mnie policją i założeniem niebieskiej karty tylko dlatego, że miałem czelność nagrywać tą wizytę (nauczyłem się tego od niej bo ona w trakcie związku okazało się, że robiła zapisy audio ? nie wiem w jakim celu do dzisiaj). Poza tym jeszcze miała żal, że ja ją w sądzie skrzywdziłem (no, ale to nie ja sądów chciałem). Czy ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego ta kobieta cały czas chce się mścić na mnie ? Co ja jej takiego zrobiłem ? Nie potrafię zrozumieć źródła nienawiści jakie drzemie w tej kobiecie wobec mnie, a chciałbym zrozumieć bo niestety jestem na nią skazany kilkanaście lat.

    To jest kobieta bardzo butna i zaborcza. Wszelki spór z nią nie ma sensu bowiem dialogiem i dyskusją nie przekona się jej, że może się mylić i to ktoś inny może mieć trochę racji. Albo ulegniesz w 100% albo wypad z ?mojego życia?. Zasadniczo jakakolwiek drobna uwaga musi być wypowiadania wobec niej spokojnie i po cichu bo tylko wtedy jest szansa na to, że ona nie zostanie wyprowadzona z równowagi. A jak pamiętam i cały czas tego doświadczam to z równowagi można ją wyprowadzić byle czym. Nie wiem jak się nią obsługiwać no więc wyboru nie mam i staram się cały czas być po prostu miły (ze względu na dziecko) mimo jej zołzowatego charakteru. A może to przez wzorce rodzinne (wszyscy po rozwodach i separacjach) i jej przeszłość ona taka jest ? A może to ja jakieś okropieństwo popełniłem, a które umknęło mojej uwadze ?

2

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Nikt nie ma pomysłu jak do niej dotrzeć by sprowadzić to na koleżeńskie relacje tak by już nie chciała mi dokopać kosztem dziecka ? Dlaczego kobiety najczęściej odsuwają byłych partnerów od ich dziecka ? Z poprzednim facetem zrobiła to samo i on nie ma kontaktu z dzieckiem już 7 lat. No ja osobiście liczę na to, że jej się za parę lat ta ochota do wojenki znudzi bo ja nie odpuszczę dziecka i być może ona się uspokoi trochę ...

3

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Wiesz, myślę, że to po prostu taki charakter i nic nie jesteś w stanie zrobić. Nawet jeśli ulegniesz i dasz po sobie chodzić to i tak w końcu znajdzie sobie powód, żeby się na Tobie wyżyć. Podchodź do niej neutralnie i oficjalnie. przychodzisz do dziecka a nie do niej i tak sobie mów przed każdą wizytą. Szkoda dziecka..

4

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Ale mnie to zastanawia skąd u niej taka chęć by się na mnie wyżywać w dalszym ciągu. Skąd to się u niej wzięło. Pamiętam że jak już z nią byłem w związku i było między nami po prostu magicznie to czasem miała takie chwile, że lubiła mi czymś dokopać (albo wywalając mnie z mieszkania albo to zapraszając innego faceta pod moją nieobecność do domu) i wzbudzać we mnie zazdrość tak zupełnie bez przyczyny, a później tłumaczyła, że popełniła błąd że to nie tak jak ja myślę i mnie przepraszała. Tak jak by lubiła niezdrowe emocje. Skąd to się u człowieka bierze.

5

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Od miłości do nienawiści... sam wiesz.

Kobieta albo ma taki charakter i taka jest, albo bardzo frustruje ją życie na które Ty nie masz wpływu. Wiem, że jesteś na nią skazany bo jest matką Twojego dziecka więc jak już napisałam, ze względu na dziecko traktuj ją oficjalnie i nie wdawaj się w dyskusje.

6

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Oglądasz namiętnie Bergmana i stąd ten nick?:)

Tak do rzeczy. Kontakty z dzieckiem sądownie ustalone masz? Jeśli nie, to radzę to zrobić. Jak dajesz pieniądze na dziecko, rób to przelewem, nie z ręki do ręki. Kolekcjonuj paragony w przypadku jeśli kupujesz coś w sklepie. Na Twoim miejscu, zawiadomiłabym dzielnicowego o sytuacji, że straszyła Cię niebieską kartą itd. Na necie są numery na komendę i do dzielnicowych. Z taką kobietą nigdy nie wiesz co może Ci się kiedyś przydać, a w przypadku gdyby faktycznie chciała założyć Ci taką kartę masz przeciwdowód i możesz skutecznie się bronić. Kwestia taka czy w ogóle mogłaby ją założyć - według mnie nie, bo nie spełniasz przesłanek - tam chodzi o przemoc w rodzinie. No, ale w praktyce niejedno można zobaczyć.

Ona jest po prostu niestabilna emocjonalnie (może nawet zaburzona?? Ale ja się na tym nie znam, więc w tej kwestii się nie wypowiem). Szkoda dzieci, złe wzorce mają.

7

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Tak sobie nicka wymyśliłem, bez przyczyny.

Ustalenie kontaktów sądownie w moim przypadku niczego na lepsze nie zmieni (przyznają z reguły co drugą sobotę i niedzielę - straciłbym na tym). Póki jako tako się z nią dogaduję póty nie targam jej po sądach. Wolę zawsze się dogadać aniżeli iść z tym do sądu. Póki samo postraszenie sądem przynosi rezultaty póty dalszych kroków nie ma sensu robić. Ona już całą amunicję wystrzelała (i z reguły strzelała ślepakami i dlatego też dostała zje.. od sędziny) , ale ja ani jednego strzału jeszcze nie oddałem bo wolę by moje wystrzały miały huk armat, a nie odgłos kapiszona. Na sądy jest jeszcze za wcześnie bo dziecko w tym wieku i tak pójdzie za matką.

Ano ona może być zaburzona i to jest bardzo prawdopodobne bo kiedyś mi coś tam o swojej przeszłości z żalem opowiadała ... Ale ja wierzę, że zawsze można znaleźć klucz by jakkolwiek się z kimś dogadać.

8

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta
iLoveMyLambs napisał/a:

Wiesz, myślę, że to po prostu taki charakter i nic nie jesteś w stanie zrobić. Nawet jeśli ulegniesz i dasz po sobie chodzić to i tak w końcu znajdzie sobie powód, żeby się na Tobie wyżyć. Podchodź do niej neutralnie i oficjalnie. przychodzisz do dziecka a nie do niej i tak sobie mów przed każdą wizytą. Szkoda dziecka..

Charakter charakterem a ja nie mogę zrozumieć dlaczego takie baby szkodzą swoim dzieciom. Bo niestety może dojść do sytuacji, ze ojciec do dziecka pójdzie, a ona będzie cyrki urządzać.
Nie potrafie szczerze mowiąc nic rozsądnego doradzić :-(

9

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta
Bergman napisał/a:

jakim to gównem i zerem jestem.

Bergman napisał/a:

Wcześniej wyrzucała mnie z domu i zrywała związek bo ?potrzebowała wyciszenia? i trochę odpocząć ode mnie. Po którymś razie jak mnie wywaliła z domu odrzucając moje oświadczyny

Bergman napisał/a:

straszyła mnie policją i założeniem niebieskiej karty tylko dlatego, że miałem czelność nagrywać tą wizytę (nauczyłem się tego od niej bo ona w trakcie związku okazało się, że robiła zapisy audio ? nie wiem w jakim celu do dzisiaj).

Z jakich powodów wyrzucała Cie z domu ?? Tak porostu jej widzimisię czy po jakiś konkretnych kłótniach i awanturach  ??
Na niebieska karte trzeba sobie naprawde zasłuzyc i nie zakładaja jej  bo ona tak chce . Wiec jesli nie ma podstaw nie musisz sie obawiac  .
Jakos dziwi mnie jej podejscie , bo nawet jesli nie chce z toba zwiazku to nie rozumiem dlaczego chciała pozbawić Cie formalnie ojcostwa, nawet ze wzgledu na alimenty nie powinna Ci tego utrudniać a sobie polepszyć zawsze jakiś zastrzyk gotówki .

Jakos mało logiczne to wszystko .
Znam bliżniacza sytuacje ....   ale jeszcze poobserwuje twoj wątek  . ....

10

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta
ryba81 napisał/a:

Z jakich powodów wyrzucała Cie z domu ?? Tak porostu jej widzimisię czy po jakiś konkretnych kłótniach i awanturach  ??

Często się schodziliśmy i rozchodziliśmy (czasem sam wychodziłem bo nie mogłem z nią wytrzymać). Jednym razem wyleciałem bo rozpętała się kłótnia o to, że ja chciałem z nią iść do ginekologa, no i po wizycie zauważyłem, że daty się nie zgadzały bo jak się okazało okłamała mnie kiedyś świadomie informując o tym, że miała ciążę by mnie nakłonić do powrotu (tzn. z daty na USG dowiedziałem się, że gdy mnie informowała o zajściu w ciążę to faktycznie w nią jeszcze wtedy nie zaszła - ciąża miała miejsce dopiero później). No i zapytałem się dlaczego tak postąpiła i szlag ją trafił ... Poza tym ona ma córkę z pierwszego związku, która była świadkiem naszych kłótni co też było dosyć problematyczne dla dziecka.

Wiec jesli nie ma podstaw nie musisz sie obawiac

Ja się jej nie boję tylko nie rozumiem takiego zachowania.

nie rozumiem dlaczego chciała pozbawić Cie formalnie ojcostwa, nawet ze wzgledu na alimenty nie powinna Ci tego utrudniać a sobie polepszyć zawsze jakiś zastrzyk gotówki

Nie chciała mnie pozbawić ojcostwa. Chciała alimenty na dziecko bo na pierwsze też dostaje. Ona najprawdopodobniej myślała, że drogą sądową uzyska więcej pieniędzy aniżeli przy polubownym porozumieniu ... no i się pomyliła bo ma sądownie mniej aniżeli by dostawała gdybyśmy byli razem.

11

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Wybacz, że to napiszę, ale ta kobieta jest strasznie patologiczna

12

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Albo patologiczna albo BARDZO zraniona bo tak się zachowuje człowiek, który boi się ran do tego stopnia, że już się nie otworzy bo to grozi kolejnym ciosem. Naprawdę nie wiem co z nią zrobić bo mimo wszystko pewna poprawna jest w stosunku do tego co było dwa miesiące temu i to osiągnąłem spokojnym tłumaczeniem (choć cholera wie bo raz też na nią ryknąłem i postraszyłem żeby te kontakty z dzieckiem lepiej wyglądały bo wówczas inaczej to rozwiążę). No, ale ona podejmuje kwestie odnośnie dziecka nie licząc się ze mną i nawet wysłanie pisma do niej w oficjalnym tonie wiązałoby się z tym, że ona się zamknie jeszcze bardziej. Z jednej strony wysłanie do niej pisma miałoby sens bo w razie czego miałbym dowód (między innymi dzięki takim pismom zyskałem przychylność sądu), ale z drugiej strony nie chciałbym psuć kontaktów z dzieckiem bo w tej kwestii jest lepiej, a ona znowu mogłaby zacząć utrudniać.

Ciężki przypadek ... Bo ja zawsze miałem z nią ten sam problem odkąd pamiętam - wolałem nie rozmawiać o pewnych kwestiach by jej nie ranić co też ona miała mi później za złe, że jej wszystkiego co mnie boli nie mówiłem. No, ale nie dało się bo ona zawsze się śmiertelnie o wszystko obrażała - nawet o byle głupotę. Dlatego jeżeli było coś do przedyskutowania to wybierałem te szczęśliwsze momenty (przeważnie po udanym stosunku) bo wówczas było łatwiej z nią rozmawiać na te trudniejsze tematy.

Mimo całej jej zołzowatości to jest bardzo wrażliwa osoba, aż za bardzo. Coś jak liść mimozy. Bo moim zdaniem agresją i postawą zamkniętą reaguje człowiek, który się czuje zagrożony, a nie pewny siebie.

13

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Bergman - czy znasz powód rozpadu jej wcześniejszego małżeństwa?

14

Odp: koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Ona wyszła bardzo młodo za mąż. Za namową matki wyjechała do Holandii i tam poznała obcokrajowca. Wzięli ślub, ale się rozeszli po dwóch latach i ona wróciła do Polski (nie wyjaśniła dlaczego, ale coś gadała, że on podobno był bardzo zazdrosny o nią, ale ja sądzę, że to było wynikiem jej młodego wieku i rozłąką z rodziną i nie mogła tego wytrzymać).  A pierwsze dziecko ma z facetem, który zostawił żonę i dziecko. Według wersji mojej eks oni już byli w separacji zanim ją poznał  choć z drugiej strony wygadała się kiedyś, że ta jego żona kilka razy do nich przychodziła. Oczywiście ona się przedstawiała w tych wszystkich relacjach jako ofiara, ale kiedyś też mi powiedziała,że ten jej drugi facet podejrzewał ją o romans i nawet jej ojcu o tym powiedział. Podobno się rozpił, wychodził z domu i nie wracał przez kilka dni, a koniec końców wyjechał sobie za granicę i wrócił po kilku miesiącach. Tylko relacje z jej strony mam bo tego faceta na oczy nie widziałem.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » koniec związku, dziecko, starsza kobieta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026