netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak przestać być desperatką?

8 odpowiedzi9 353 wyświetleniazałożony przez Malineczka__22, 13.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak przestać być desperatką?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Jak przestać być desperatką?

Hej wszystkim.

Mój problem polega na tym, że prawdopodobnie faceci odbierają mnie jako zdesperowaną dziewczynę. Sama się tak postrzegam, mam wrażenie, że moje bliższe otoczenie również, więc podejrzewam, że faceci z którymi się spotykałam/spotykam też. Otóż jestem sama już dość długi czas i brakuje mi faceta. Nie udaję że czuję się szaloną i spełnioną singielką, bo wcale tak nie jest. Codziennych obowiązków na głowie trochę mam, studiuję, zaczynam pracę, czasem spotkam się ze znajomymi, swojego hobby jeszcze nie odkryłam, ale ciągle próbuję. Mimo tego strasznie doskwiera mi samotność. Wokół mnie są same pary, na wszystkich grupowych wyjściach jestem jedyną osobą, która nikogo nie ma. Czuję się przez to spaczona i jakaś taka hmm, wybrakowana?
Zauważyłam u siebie tendencję do szybkiego zakochiwania się i postrzegania każdego faceta jako potencjalnego partnera. Najbardziej oczywiście ciągnie mnie do tych, których mieć nie mogę. Kilka razy popełniłam ten sam błąd - zaczynałam znajomość z facetem od łóżka [ nie dochodziło do seksu, ale do innych "rzeczy" owszem ] i nigdy potem nie doczekałam się żadnego odzewu z ich strony. Takich sytuacji miałam naprawdę sporo, wpadłam w ogromne kompleksy i zmieniłam swoje postępowanie. Aktualnie wszystkie znajomości zaczynam w inny sposób. Niestety to nic nie daje, bo żaden facet nie jest mną zainteresowany na poważnie, a nawet jeśli jest to szybko traci zainteresowanie.
Chciałabym się dowiedzieć co mogę zmienić w sobie albo w swoich zachowaniu aby kogoś do siebie przyciągnąć. Dzisiaj i wczoraj cały dzień płakałam, nie chce mi się wychodzić do ludzi, czuję się bezwartościową kobietą, która jedyne co ma do zaoferowania to ładną buźkę.
Co facetom przeszkadza u kobiet? Co odrzuca? Moi koledzy nie mówią mi nigdy prawdy, pewnie nie chcą mnie urazić. Jak klasyfikujecie dziewczyny - te do łóżka i te na poważnie zapewne. Ja chyba często dostaję łatkę tej łóżkowej. Jak z taką łatką zerwać i czy w ogóle da sie?

2 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-13 21:11:35)

Odp: Jak przestać być desperatką?

Ale popatrz, tak logicznie. Jeśli jesteś potrzebującą (innymi słowy desperatką) to w jaki sposób chcesz to zmienić w oczach innych? Udając?
To jest sprawa umysłu. Jeśli oni nie chcą niczego na poważnie to ich nie zmusisz i to różnie - zazwyczaj nie ten typ mężczyzny, bo przecież jesli mozecie sie polubić (?), podobasz się, to czego brakuje? Ano tego, że oni nie chcą niczego takiego. Nie zmienisz tego innym podejściem. Większą ilością informacji o Tobie nie zarzuciłaś, więc jedynie mozna odczytac kwestie selekcji, a nie jakiegos odpychającego charakteru. Tamci sie nie nadają, a Ty chcesz kogos prawdziwego i na powaznie. Jesli szybko sie zakochujesz to mozna zakladac tez rozne wyjscia czemu tak jest. Moze sa tak szalenie atrakcyjni, albo jestes nieszczesliwa na głębszym szczeblu niz tylko "bo inni maja zwiazek, a mnie nikt nie kocha sad".

3

Odp: Jak przestać być desperatką?

Zgadzam się z Panem powyżej. Nie przestaniesz być postrzegana jako desperatka dopóki nie poukładasz sobie inaczej w głowie.
I choćbyś świetnie udawała, nikogo nie nabierzesz.
Zmień to co masz w głowie, co myślisz, jak postrzegasz świat.


Miałam taki czas kiedy byłam 'desperatką'. Chciałam z kimś być, tym bardziej,że mój były wrócił do swojej poprzedniej dziewczyny ( ze mnie robił idiotkę a ja się wkręciłam hmm). Próbowałam, szukałam, zawodów było mnóstwo.


Dostałam zaproszenie na wesele kuzyna. Oczywiście z osobą towarzyszącą . W tym momencie większy problem stanowił fakt,że nie podobałam się sobie a wizja bycie najgrubszą ze wszystkich kuzynek zmotywowała mnie do działania. Faceci zeszli na drugi plan a ja zajęłam się sobą (wiem-banał,ale naprawdę tak się stało!). Siłownia, hula hop,jakieś zdrowe jedzenie jako alternatywa dla tego co jadałam. Miałam w głowie wymarzone ciałko i to był mój priorytet. I tak praca w weekend, studia,ćwiczenia i czasu na nic nie było.


No i znowu banalnie- pewnego wieczoru poznałam faceta. Byłam pijana, po godzinie bez oporów się z nim całowałam. Obcy facet a odprowadził mnie do domu o 6 rano, w grudniu! Poleciałam po całości, hamulce puściły. I chyba pierwszy raz wtedy nie miałam w głowie - 'on będzie super chłopakiem, mężem, ojcem blabla'. Poznałam Go, spędzaliśmy czas. Mój numer dostał dopiero pod domem, bo nie chciałam dać. Ja nie chciałam dać numeru? yikes A jednak! Nie robiłam sobie żadnych nadziei , nie snułam planów. Jesteśmy razem prawie 9 miesięcy.
Nie grałam niedostępnej (bo faceci to zdobywcy itp),byłam sobą. Nie mam poczucia,że jak Go stracę to będę nieszczęśliwa i sama na zawsze. Mówię kiedy coś mi nie pasuję, krytykuję Go i chwalę smile Fajne uczucie,zupełny luz. Wiem,że kocha mnie zarówno w roli zołzy jak i w momentach kiedy wtulam się w Niego jak mała dziewczynka. Potrzebuję Go, fakt. Ale nie będę robić nic wbrew sobie...


Nie wyglądam tak jak chciałam ( nie, nie przestałam 'pracować nad sobą' mimo,że faceta już mam),ale nadal 'walczę'. Powoli,bez rygorów, ale się staram. Jestem zakompleksiona, wiem ,że jest mnóstwo lepszych niż ja. Ale wiem,że będę potrafiła się wyprostować i zostać sama jeśli On przestanie mnie szanować i traktować tak jak na to zasługuję.


Myślę,że ludzie 'czują' wszystko. Myślę,że mój były czuł ,że ja Go MUSZĘ mieć, widział jak pobłażałam ( a momentami naprawdę przeginał ostro). Inni faceci też widzieli jak ja bardzo chcę i znikali, często bez pożegnania.

Fajne jest tylko BYCIE W FAJNYM ZWIĄZKU. Szczęście to nie tylko bycie w związku... Szczęście można interpretować na wiele sposobów.
Byłabyś szczęśliwa w związku,w którym facet by Cię tylko bzykał, okłamywał , nie szanował,olewał? Nie wszyscy Panowie są warci uwagi:)



ZMIEŃ NASTAWIENIE:)

4

Odp: Jak przestać być desperatką?
Malineczka__22 napisał/a:

(...)
Chciałabym się dowiedzieć co mogę zmienić w sobie albo w swoich zachowaniu aby kogoś do siebie przyciągnąć. (...)

Skoro od pierwszej chwili myślisz tylko o jednym, czyli ślubie, domku z pelargoniami w oknach, gromadce dzieci, to u każdego (chyba) trzeźwo myślącego młodego człowieka pojawia się jedna myśl "Zwiewać jak najdalej".

Pomyśl, czego szukasz tak uparcie i zastanów się, w jaki inny sposób możesz te potrzeby zaspokoić. Pomyśl, czy faktycznie wartość człowieka zależy od tego, czy jest w związku, czy też jest singlem.

5

Odp: Jak przestać być desperatką?

Przede wszystkim warto żebyś się nauczyła czerpać przyjemność z różnych aktywności niezależnych od innych osób. Poszukaj sobie jakiegoś hobby, coś co będzie Cię motywować, pasjonować. Jak człowiek się realizuje na różnych polach, to podnosi mu się poczucie wartości i staje się bardziej interesującą, atrakcyjną osobą. Desperacja bierze się zwykle z potwierdzania swojego poczucia wartości za pomocą innych osób.
Jest to mechanizm, który odrzuca normalne osoby, bo tak naprawdę oznacza instrumentalne traktowanie partnera. Nie jest ważne jaki on jest, tylko jest po to, żebyś Ty czuła się wartościową osobą. Fatalny mechanizm nieprowadzący do niczego dobrego. W ten sposób przyciąga się inne  niedowartościowane osoby i tworzy toksyczne związki.

Faceci, którzy nie są zainteresowanie rozwijaniem łóżkowych znajomości, to zapewne faceci, którzy w ogóle byciem  nikim nie są zainteresowani(jak są to nie są na dzień dobry łóżkiem zainteresowani), więc to nie chodzi o to, że coś z Tobą jest nie tak i oni Cię nie chcą, tylko tak po prostu mają. Twój błąd, ze w ogóle się z takimi zadajesz. Jeśli facetowi się podobasz i on jest zainteresowany posiadaniem dziewczyny, to jeśli nie jesteś totalną idiotką, czy skrajną histeryczką, to charakterem na początku go nie zniechęcisz, a możesz być piękna jak miss świata i być miss interesującej osobowości, a jak trafisz na faceta, którego nie interesuje związek, to on się i tak na Ciebie wypnie.

Problem polega na tym, że często faceci żerują na niedowartościowanych dziewczynach, bo te dowartościowane, szybko się orientują, że facet nie ma nic ciekawego do zaoferowania.

Spróbuj znaleźć sobie hobby: taniec, malowanie, sport etc. Coś co nada twojemu życie sens,co będzie twoim azylem jeśli inne aspekty życia zawiodą.
I dbaj o swój wygląd. Tak, żeby ładnie wyglądać na co dzień. Jak poczujesz się spełniona i będziesz zadbana, to prędzej czy później poznasz kogoś, kto się Tobą zainteresuje.

6

Odp: Jak przestać być desperatką?

Hej! Wszyscy macie rację. Ja jedynie pragnę zauważyć, że dokładnie wiem co czujesz(a przynajmniej tak mi się wydaje smile) Dlatego też uważam, że łatwo jest powiedzieć " nie myśl od razu o ślubie, o dzieciach " itp itd. Jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi, to też sama kiedyś tak myślałam. I to było całkowicie niezależne ode mnie. Do teraz nie umiem wyjaśnić jakie mechanizmy mną kierowały,ale tak się po prostu działo. Tak więc nie martw się, to się kiedyś (może niedługo) zmieni. Osoby piszące powyżej mają rację, koniecznie zajmij się sobą. Po prostu skup się na sobie, otwórz się na nowe możliwości, poczuj się dobrze w swojej skórze. Znajdź hobby i otwórz szeroko oczy i zastanów się czy blisko Ciebie na pewno nie ma żadnego mężczyzny który towarzyszy Ci od lat, ale Ty nie bierzesz go pod uwagę?

Ja miałam tak samo. tzn może poza faktem kontaktów cielesnych itp smile Ale w pewnym momencie (już jakiś czas temu) wszystko się odmieniło, ale zaczęło się ode mnie samej. Potem jeden zaczął się interesować, następny. i w końcu ten Mój wymarzony. Odkąd jesteśmy razem, i odkąd nie zwracam uwagi na innych facetów, oni paradoksalnie sami do mnie lgną. ( To jest dopiero problem tongue)
Jest coś w tym, gdy przestaje Ci zależeć, to nagle okazuje się, że stajesz się atrakcyjna dla innych. Bo kto by chciał być ze sfrustrowaną desperatką ? wink

Pozdrawiam gorąco !!!!

7

Odp: Jak przestać być desperatką?

Desperatka  wszystko zalerzy jak kto rozumie to slowo i czym nibyino sie objawia jakos nic autorka nie napisala co bymoglo oi tym swiadczyc tylko tyle ze zaden facet z nia dluzej nie chce zostac, a to ze poszla od razu z kims do lozka nie jest wcale desperacja kazdy idzie kiedy chce tak na jedno.

8

Odp: Jak przestać być desperatką?

Wiesz jeśli chodzi o tę desperację czuję się tak samo... straszne uczucie. Jak tylko kogoś poznam, kto mi się spodoba momentalnie "mnie bierze" oczywiście standardowo 2 opcje: albo zajęty albo nie jest zainteresowany trwalszą relacją. Mam 25 lat i faceci w moim wieku i starsi są już powiązani albo jak mówiłam typ dużego chłopca. Masakra.. Oczywiście trochę pomaga to co mówicie "zajmij się sobą" od jakiegoś czasu to praktykuję i troszkę pomaga bo rozwijam się i przy okazji zapełniam czas, ale... nie da się całkiem wyłączyć myślenia. Żyje w strachu, że ten czas tak szybko ucieka a ja jestem i może zawsze będę sama. Ile można sobie tłumaczyć, że pewnie jeszcze ktoś się znajdzie....

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak przestać być desperatką?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026