Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

Temat: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Witam

Zdecydowałem się napisać na tym forum ponieważ już sam nie wiem co mam/powinienem zrobić.

Otóż podczas praktyki studenckiej poznałem tę dziewczynę - Patrycje. Od razu wpadła mi w oko. Z tego co mówiły mi inne osoby ja jej również. Postanowiłem ją poznać.  Od samego początku wiedziała, że nie liczę na jakąś przygodę tylko interesuje mnie poważny związek. Dowiedziałem się od niej, że niedawno rozstała się ze swoim byłym (mówiła, że to z nim to koniec) ale jeszcze nie jest gotowa na związek, że jest jeszcze za wcześnie i potrzebuje czasu. Wszystko szło bardzo dobrze. Zaczęliśmy się spotykać - pierwsze rzadko potem coraz częściej. Zapraszała mnie do domu itp. Dwa tygodnie temu wróciła z wakacji. Dodam, że podczas jej nieobecności normalnie ze sobą pisaliśmy, rozmawialiśmy. Przywiozła mi nawet jakiś upominek.
Zawsze musi być jakieś ale. Zaczęliśmy się coraz mniej widywać (mówiła, że nie chodzi o mnie tylko poprostu nie da rady). Postanowiłem ją zapytać czy jest już gotowa na związek i chciała by spróbować ale nie odpowiedziała. Kiedy się spotkaliśmy powiedziałem jej o tym raz jeszcze a ona powiedziała, coś w stylu że nie możemy być razem i żebyśmy zostali przyjaciółmi/kolegami. Jej tłumaczenia jakoś do mnie nie trafiają. Tłumaczyła się, że jestem za mało starszy od niej (jestem 3 lata starszy), że to będzie związek na odległość (studiuję i na weekendy tylko zjeżdżam, ale sama zdaje mature w tym roku i nawet wybiera się na tę samą uczelnię).

Zależy mi na niej strasznie i świata poza nią nie widzę. Nie mam zielonego pojęcia co powinienem zrobić.

Z góry dziękuje za poświęcony czas. Będę bardzo wdzięczny za każdą pomoc/nakierowanie mnie co powinienem zrobić aby ją odzyskać.


Pozdrawiam serdecznie smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Tobie zależy na niej jak na Kobiecie, ale ona widzi w tobie tylko kolegę. Co ty chcesz "uratować" jak niczego nie było? smile
Ogarnij się.

3

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Ochłoń trochę, bo za krótko ją znasz, by twierdzić, że świata poza nią nie ma! Ja też bym wolała się z takim facetem nie spotykać, bo z tego są później same kłopoty. Już są!
Weź trochę wyluzuj i sobie na razie odpuść z nią związek. Spotykaj się z nią czysto koleżeńsko, nie okazuj jej zainteresowania, spotykaj się z innymi dziewczynami, a zyskasz dużo więcej w jej oczach niż lataniem za nią i pokazywaniem, że bez niej sobie nie dasz rady. Co Ty chcesz ją litością zdobyć?

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Wydaje mi się, że jednak coś musiało być skoro to ona sama inicjowała spotkania. Widywaliśmy się niemal codziennie a ona mimo to mówiła, że rzadko się spotykamy. I nagle ni z tąd ni z owąd taki tekst że jednak nic nie czuje?

Sam nie wiem smile

5

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

No jeśli tak mówi tzn, że tak jest. Przecież jej nie zmusisz, by zmieniła zdanie prawda?
A jak zaczniesz ją o to prosić to już w ogóle będziesz skreślony, bo miłość nie polega na tym, aby się o nią prosić. Jeśli nie chce z Tobą być to jej problem. Możesz się o nią starać, przynosić kwiaty, nawet próbować ją na spotkaniu całować, ale nie wiadomo czy to ją nie odstraszy jeszcze bardziej.

6

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Ale ty dzieciak autorze jesteś. I mnie i moim eks zdarzało się spotykać z płcią przeciwną - OT TAK, bez brania każdorazowo pod uwagę, że z tego może być dzieci i ślub. A tyś się totalnie zafiksował.
Widziała w tobie materiał na kolegę, ale zobaczyła, żeś się wkręcił totalnie i się wystraszyła, bo ona nic nie czuje. Normalne.

7 Ostatnio edytowany przez Zakochany po uszy (2014-09-09 12:37:46)

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
Myszeczka23 napisał/a:

No jeśli tak mówi tzn, że tak jest. Przecież jej nie zmusisz, by zmieniła zdanie prawda?
A jak zaczniesz ją o to prosić to już w ogóle będziesz skreślony, bo miłość nie polega na tym, aby się o nią prosić. Jeśli nie chce z Tobą być to jej problem. Możesz się o nią starać, przynosić kwiaty, nawet próbować ją na spotkaniu całować, ale nie wiadomo czy to ją nie odstraszy jeszcze bardziej.

Nie zamierzam jej zmuszać ani się prosić bo dla mnie to nie jest miłość tylko chyba litość ;p

Ale fakt jest taki, że ciągle mi na niej zależy, nie chce jej odstraszyć bo niewiadomo co życie przyniesie .. chciałem poznać jakieś opinie

PS

za które oczywiście bardzo dziękuje smile

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
Elle88 napisał/a:

Ale ty dzieciak autorze jesteś. I mnie i moim eks zdarzało się spotykać z płcią przeciwną - OT TAK, bez brania każdorazowo pod uwagę, że z tego może być dzieci i ślub. A tyś się totalnie zafiksował.
Widziała w tobie materiał na kolegę, ale zobaczyła, żeś się wkręcił totalnie i się wystraszyła, bo ona nic nie czuje. Normalne.

No hola hola bo nie rozumiem

to że wiem czego chce to znaczy, że jestem dzieciakiem...po czym wnioskujesz, że totalnie sfiksowałem...przecież wyraźnie napisałem, że to Ona inicjowała większość spotkań i chciała się jeszcze częściej spotykać itp.

Od początku też wiedziała że chodzi mi o związek i jakoś nie uciekała ;P

9

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

No ale w trakcie zmieniła zdanie, to się zdarza.
Widocznie przeceniła swoje możliwości, w sensie: przestawienie sobie Ciebie w głowie z kolegi na potencjalnego faceta.
Widocznie nie ma chemii.
Pierwszy raz o czymś takim słyszysz chyba.. wink

10

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Odsuń się, bo jak tak powiedziała, to teraz nic nie zrobisz. Wiesz, czas tu jest dobrym doradcą i kto wie, może zmieni jednak zdanie. Tylko się na narzucaj, bo wiem, że w tym wieku ciężko z takimi emocjami.

11 Ostatnio edytowany przez Zakochany po uszy (2014-09-09 13:10:34)

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
Elle88 napisał/a:

No ale w trakcie zmieniła zdanie, to się zdarza.
Widocznie przeceniła swoje możliwości, w sensie: przestawienie sobie Ciebie w głowie z kolegi na potencjalnego faceta.
Widocznie nie ma chemii.
Pierwszy raz o czymś takim słyszysz chyba.. wink

Nie słysze o czymś takim pierwszy raz ale miło że mi przypominasz... ;p

A co do chemii to z własnego i cudzego doświadczenia wiem, że nie zawsze od razu ta chemia się pojawia...czasem trzeba temu pomóc tongue

ot i cała filozofija xd

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
SM78 napisał/a:

Odsuń się, bo jak tak powiedziała, to teraz nic nie zrobisz. Wiesz, czas tu jest dobrym doradcą i kto wie, może zmieni jednak zdanie. Tylko się na narzucaj, bo wiem, że w tym wieku ciężko z takimi emocjami.

Dzięki za rade ;p

Taki miałem właśnie zamiar ale chciałem poznać zdanie innych osób ;p

13

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

I to były spotkania bliższego stopnia? Doszło do czegoś między wami, czy tylko sobie tak wędrowaliscie i rozmawialiscie o cudach natury 1,5 metra od siebie?

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
thepass napisał/a:

I to były spotkania bliższego stopnia? Doszło do czegoś między wami, czy tylko sobie tak wędrowaliscie i rozmawialiscie o cudach natury 1,5 metra od siebie?

Więc tak:
według mnie były to spotkania ''bliższego stopnia'' ponieważ normalnie nie mieliśmy problemu z dotykiem, przytulaniem itp. Jedyne co to kiedy próbowałem Ją pocałować. Za pierwszym razem nie miała wyjścia big_smile ale później powiedziała żebym na całowanie jeszcze zaczekał itp. kiedy będzie gotowa więc obiecałem jej że nie będę naciskał i było okej.

Wiem, że było okej bo rozmawialiśmy na ten temat szczerze (nie wierze, że cały czas ściemniała itd., nie ten typ dziewczyny) ;p

15

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

ale później powiedziała żebym na całowanie jeszcze zaczekał itp. kiedy będzie gotowa

No i mamy odpowiedź. Nie pociągasz jej.
Nie ma chemii, pożądania - inaczej MARZY SIĘ o pocałunkach i nie tylko, nie bądź naiwny, że wynika to z cholera wie czego wink

Jasne, że chemia nie musi powstać odrazu, czasem powstaje po czasie , ale tu już gwarancji nie ma.
Najważniejsze jest żeby dwie osoby miały podobne podejście, że CHCĄ i warto zaczekać i nie miały z tym problemu.
Ty może nie masz (i dobrze), ale ona najwyraźniej już tak.
Przykre.

W takich chwilach ona na 100% porównuje Ciebie z byłym - z nim pewnie miała chemię odrazu, dlatego poddaje w wątpliwość sens próbowania bez chemii.

16

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

A jesteś pewny, że ten pocałunek się jej podobał?

17

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Najlepiej będzie jak będziesz wobec niej chłodniejszy, bardziej zdystansowany. Nie narzucaj się, zajmij się swoimi sprawami. Żeby coś mieć musisz najpierw puścić to wolno, takie stare, mądre przysłowie:)

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
Myszeczka23 napisał/a:

A jesteś pewny, że ten pocałunek się jej podobał?

W jej głowie nie siedzę ale przeprosiłem Ją...wtedy powiedziała, że nie muszę jej przepraszać bo to bardzo miłe itd.

wink

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
Marianna44 napisał/a:

Najlepiej będzie jak będziesz wobec niej chłodniejszy, bardziej zdystansowany. Nie narzucaj się, zajmij się swoimi sprawami. Żeby coś mieć musisz najpierw puścić to wolno, takie stare, mądre przysłowie:)

Wiem...to bardzo mądre przysłowie jest wink

"Żeby coś mieć trzeba najpierw coś stracić"

i bardzo często się sprawdza

20

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

A może jej były się nagle uaktywnił?

21 Ostatnio edytowany przez Zakochany po uszy (2014-09-09 15:59:19)

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
cichyfacet napisał/a:

A może jej były się nagle uaktywnił?

Myślałem o tym ale nie wydaje mi się żeby chciała znów się z nim wiązać bo bardzo źle się o nim wypowiadała. I jak już mówiłem sama mi mówiła, że to definitywny koniec z nim.

No chyba, że faktycznie się uaktywnił i dziewcze samo nie wie czego by chciała. ;p

Będę bardziej oschły, na stopie koleżeńskiej wszystko i wtedy zobaczymy jak się sprawa rozwinie

22 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-09 15:41:14)

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Przepraszać za pocałunek to jak przepraszać za zainteresowanie, albo za to że się kogoś kocha.
Tez sie skłaniam ku temu, ze sie jej nie podobałeś. Przytulanie też... są różne formy wink Zawsze po "takim" (szczegolnie dluzszym, glebszym) przytulaniu jest okazja na coś więcej, a takie czekanie, zwodzenie mimo tego? Moze rzeczywiscie szukała czegos w Tobie czego okazało się, że nie masz.

Elle Ella - a czy to nie jest jednak tak, że jak kobieta juz marzy o pocałunku to nie jest zakochana? To juz nie chemia...

23 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-09-09 15:41:42)

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

bo bardzo źle się o nim wypowiadała. I jak już mówiłem sama mi mówiła, że to definitywny koniec z nimi.

Jak poczytasz więcej wątków na Forum to zobaczysz, że w 99% się tak mówi, bo to lepiej brzmi niż "jesteś plasterkiem" wink

To oczywiście nie oznacza, że ona się z nim zejdzie, bo z wielu względów to może być niemożliwe, co nie znaczy, że ona go dalej nie kocha, nie wspomina, nie tęskni, itp.

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Zdaje sb z tego sprawę i rozpaczał na pewno nie będę jeśli się nam nie uda (ten typ tak ma xp) ale zastanawia mnie ta nagła zmiana z Jej strony, bo tak na prawdę to nie wiem dlaczego chce żebyśmy byli tylko przyjaciółmi.

Ja osobiście nie potrafiłbym tak z dnia na dzień podjąć takiej decyzji smile

25

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Ta decyzja pewnie była podjęta od początku, tylko czekała na zmiany i po prostu poinformowała, że nic sie nie zmieni.

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
thepass napisał/a:

tylko czekała na zmiany i po prostu poinformowała, że nic sie nie zmieni.

Thepass :   o jakich zmianach mówisz?

27

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

W zwojach mózgowych dot chemii.

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
thepass napisał/a:

W zwojach mózgowych dot chemii.

ok kumam smile

29

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Elle Ella - a czy to nie jest jednak tak, że jak kobieta juz marzy o pocałunku to nie jest zakochana? To juz nie chemia...

Że jak?
Nie zrozumiałam o co Ci chodzi.

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
Elle88 napisał/a:

Elle Ella - a czy to nie jest jednak tak, że jak kobieta juz marzy o pocałunku to nie jest zakochana? To juz nie chemia...

Że jak?
Nie zrozumiałam o co Ci chodzi.

Ja to zrozumiałem tak, że kiedy kobieta chce pocałunku to już wtedy zakochanie mija i chemia też smile

ale czy o to autorowi chodziło to nie wiem

31

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.
Zakochany po uszy napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Elle Ella - a czy to nie jest jednak tak, że jak kobieta juz marzy o pocałunku to nie jest zakochana? To juz nie chemia...

Że jak?
Nie zrozumiałam o co Ci chodzi.

Ja to zrozumiałem tak, że kiedy kobieta chce pocałunku to już wtedy zakochanie mija i chemia też smile

ale czy o to autorowi chodziło to nie wiem

Właśnie na odwrót! Jak kobieta na ten pocałunek czeka tzn, że już czuje zakochanie/chemię.:)

32

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Właśnie na odwrót! Jak kobieta na ten pocałunek czeka tzn, że już czuje zakochanie/chemię.

No raczej nie inaczej.
thepass coś pokręcił zdaje się wink

33

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Ja to zawsze coś pokręce. Chodziło mi o to własnie o czym pisze Mycha wink

34

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

To w takim razie nie wiem czemu skierowałeś do mnie pytanie, na które była odpowiedź bezpośrednio w moim poście smile

35

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Wydawało mi się, że piszesz w taki sposób, że dla Ciebie sama chemia to juz pełne pożądanie i tylko czekanie, "aż on to w koncu zrobi!".

36

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Nie, dla mnie na chemię a raczej - "alchemię" wink przebywania z drugim człowiekiem, składa się MIĘDZY INNYMI pożądanie jego fizyczności, ale na pewno nie tylko to.

Co do "czekania" to jestem zdania, że obie strony powinny chcieć pocałunku tak samo, wtedy wszystko idzie płynnie i takie akcje jak autor opisał nie mają miejsca, a na pewno świadczą o sporej dysproporcji we wzajemnej atrakcyjności i trochę "podcinają skrzydła" wink

37 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-09 18:03:20)

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Chyba jednak ciężko spotkać kogoś z kim od razu ma sie te same chęci na wszystko. Poza tym chyba tu tez nie ma półśrodków. Albo sie chce, albo nie. Dla mnie to marnowanie czasu jakieś zdobywanie aż łaskawie księżniczce sie zachce.

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

No więc tak, zaczne od tego, że zaraz pewnie posypią się posty jaki to ja głupi itp. ale nie wiem co się ze mną dzisiaj stało (jakieś zaćmienie czy coś ale po kolei). I po prostu nie potrafiłem inaczej.

Spotkałem się z Nią ponieważ chciałem szczerze pogadać i dowiedzieć się czym jest spowodowana ta nagła zmiana z Jej strony. Od razu powiem, że chciałem jej dać jasno do zrozumienia, że nie interesuje mnie przyjaźń bez napierania na związek (ponieważ według mnie to zły pomysł dla strony której zależy - w tym wypadku dla mnie) .. Już kilka razy to przechodziłem i nie licząc jakichś znajomych ze szkoły z którymi siłą rzeczy musiałem potem mieć jakiś kontakt to zawsze go jednak zrywałem. Koniec to dla mnie koniec i tyle.

Ale samo spotkanie to już jakaś totalna klapa z mojej strony .. rozmawialiśmy i oczywiście niczego nowego się nie dowiedziałem. Znowu jakieś wymijające odpowiedzi jak za pierwszym razem (za mało starszy, związek na odległość i że Ona jednak nic do mnie nie czuje), które jakoś do mnie nie przemawiają. Ja w takiej sytuacji wiedziałbym co powiedzieć nie wahałbym się, nie jąkał i nie szukał bym po głowie słów które miałbym powiedzieć..

z jedną różnicą.. i tu dostałem ataku tego przysłowiowego zaćmienia big_smile

kiedy powiedziała mi, że możemy się przyjaźnić przerwałem Jej i powiedziałem, że nie chce być Jej przyjacielem bo po prostu nie wyobrażam sb/nie potrafił bym na przykład widywać się z Nią na stopie koleżeńskiej. (zrobiłem tak jak zawsze postępuje) ale

wtedy powiedziała, że Jej bardzo zależy na tym żebyśmy jednak byli przyjaciółmi i zmienionym tonem głosu (takie odniosłem wrażenie) powiedziała tylko że bez napierania na związek...

I to chyba zbiło mnie z tropu, nie wiedziałem co powiedzieć, jak postąpić bo jednak cały czas mi na Niej bardzo zależy (ale nie jako na koleżance)...i wtedy palnąłem wielką głupote. A mianowicie palnąłem, że mi też na Niej zależy nawet jak na koleżance, ale zawsze będę dążył w kierunku tego związku więc nie wyobrażam sobie jak na przykład moglibyśmy się kiedyś spotkać. Wtedy zapadła chwilowa cisza i Ona powiedziała, że nawet raz na 2 tygodnie moglibyśmy się widywać na co ja się tylko roześmiałem (ale nie jakoś szyderczo);P ..jeszcze raz powiedziała, żebym się nad tym dobrze zastanowił bo Jej na tym zależy.. znowu zapadła chwila ciszy po czym powiedziałem, że muszę już jechać do domu a ona do mnie: to paa i przemyśl to jeszcze.

Dodam, że już nie pierwszy raz przechodzę przez taki etap...że jednak nam nie wyszło, nie będziemy razem itp. ale nigdy nie miałem takich jazd i problemów jak w tej sytuacji. Myśle, że może to być spowodowane tym, że (jak już pisałem w swoim pierwszym poście) to co poczułem do Niej było czymś innym niż w poprzednich moich związkach ale trudno to opisać i nie wiem jak to zrobić xp...

I teraz to już sam nie wiem co mam robić...czy całkowicie się odciąć czy zostać tym przyjacielem (ale jednak bardzo ograniczonym)...
Niby nie powiedziała, że nigdy nic między nami nie będzie i jeśli miałbym choć 10 % na to, że jednak razem kiedyś będziemy to prawdopodobnie bym zaczekał...

Ehh trochę się rozpisałem ale może nie uśniecie czytając..za błędy z góry przepraszam

a za opinie i porady stokrotne dzięki big_smile

39

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Co chcesz wiedzieć? Wszystko jest jasne. Nic do Ciebie nie czuje i nie prawdopodobnie czuć nie będzie, a reszta to tłumaczenia wymuszone.

40

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Cześć moi mili :-) ..

Jestem autorem tego tematu ale nowy NIK itp. Nie chce zaśmiecac forum dlatego pisze pod starym wątkiem :-)

A więc chodzi o tę samą dziewczynę. Postaram się w skrócie wszystko przedstawić :-P

41

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

No więc początek jest znany .. można powiedzieć, że zerwaliśmy ze sobą kontakt. Tzn. z początku ograniczyłem się do minimum ale z czasem wogóle o sobie zapomnieliśmy :-)

Jednak niedawno .. od jakichś 2 tygodni wszystko sie zmieniło. yikes .. Odezwała się do mnie i tak ni z d..y ni z pietruchy zaczęliśmy znowu gadać.

Dowiedziałem się od niej, że próbowała z innym facetem ale jej nie wyszło .. A i ja też końcem grudnia rozstałem się z nową dziewczyną bo jednak czegoś mi w niej brakowało :-) .. No i tak gadając z nią (chyba pierwszy raz od naszego rozstania szczera rozmowa to była) .. :-) ..

Zauważyłem, jakby się zmieniła .. nwm wydoroślała .. zresztą sama mi powiedziała, że postanowiła sie zmienić i w końcu być zdecydowaną :-) ..

I teraz najważniejsze bo gadając z nią, dostrzegłem te zmiany .. mało tego zaprosiła mnie do kina na walentynki ale z powodu dość poważnej kontuzji nogi nie będę w stanie z nią iść wiec odmowiłem .. Na co ona zaproponowała, że pojdziemy kiedy już będę mógł chodzić .. sama z siebie .. :-) aż mnie wtedy zamurowało.

Była u koleżanki w mieście gdzie ja studiuje .. A ja akurat w ten sam dzień musialem zjechać do szpitala .. na co ona powiedziała mi ze mogliśmy razem jechać tylko mogłem się domyślić :-) ..

Mało tego przy rozstaniu przeszkadzała jej niby odległość, że ja tu a ona tu a teraz chce iść na studia na tą samą uczelnie co ja :-D haha

A podczas jednej z rozmów o tym co między nami było powiedziała mi, że żałowała tego, że dała mi kosza i to nie jeden raz i pluła sb w brode.

No i zaczalem się nad tym wszystkim zastanawiać .. mam do niej duży dystans po ostatnim rozstaniu ale wszystko jakby wróciło i zdaje sb sprawe, że chyba chciałbym spróbować jeszcze raz... Sam nwm bo w sumie dostałem jakieś 'znaki' czy jak to nazwać ale z drugiej strony nie zamierzam sie zbłaźnic drugi raz ..

Proszę o jakąś poradę i dziekuje za każdą pomoc :-) .. Wracam tutaj bo już raz mi pomogliście ;-)

42

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Przeczytałem ten wątek. Moja odpowiedź zabrzmi banalnie, ale jest bardzo konkretna:    po prostu się spotykajcie.

Za kilka miesięcy zobaczysz w jakim kierunku dryfuje relacja. Nie męcz jej już formalizowaniem związku, obietnicami, przyszłością, wiernośćią, nie władaj jej życiem. Jeśli jesteście sobie pisani, to będziecie coraz bliżej i bliżej siebie.

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Nie chce cię martwić, ale jesteś tylko opcją zanim pojawi się ktoś lepszy. Gdyby Uważała cię za odpowiedniego to by nie zostawiła.

Cytat: wracam bo nie wyszło mi z innym. Jak do zabawki, którą się rzuciło w kąt.

44

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Moim zdaniem jak nic nie było to i nic się nie pojawi. Milosci nie można planować. Jeśli potrafisz oddzielić kolezenstwo od związku to się z nia umow. Jeśli nie to pod zadnym pozorem się z nia nie umawial albo odmow. Uwierz, to dobra rada.

45

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Gary
Troche się pozmieniało u mnie i mam do tego wszystkiego spory dystans .. nie mam zamiaru jej dręczyć i męczyć formalizowaniem związku jak to napisałeś :-) i tylko umocniłeś mnie w tym co sam już chyba zdecydowałem.
Czas pokaże czy rzeczywiście się zmieniła i czy jej zależy :-) ..

Nigdycieniezawiodłem
Być może masz racje ale z drugiej strony znam pary które do siebie wracały i teraz są szczęśliwi a niektórzy mają nawet dzieciaki. Więc nie zawsze trzeba na to patrzeć w ten sposób i w czarnych barwach :-)
Tak przynajmniej ja uważam .. ale rzeczywiście może się okazać że racja jest po Twojej stronie ale nie próbując .. niczego sie nie dowiemy :-)

Maniek z maniek

Wiem dokładnie o co Ci chodzi i :-)  nie mam już żadnego problemu z oddzieleniem przyjaźni od miłości .. ostatnie rady dużo mi pomogły .. można powiedzieć, że inny człowiek jestem (zresztą ona sama mi powiedziała kilka dni temu, że jestem jakiś inny i się zmieniłem) nwm może myślała, że od razu do niej przylece nosić na rękach a tutaj lipa :-)

Dlatego nie zamierzam nadskakiwać itp. :-) jeśli jej zależy to niech się wykaże i mi to udowodni :-) ..
Czas pokaże jak się to wszystko potoczy...

46

Odp: Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

nigdycieniezawiodlem
calkowita racja!
ja bym sie nie angazowal smile

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Było super a jednak stwierdziła że nic do mnie nie czuje.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024