Witajcie. Może będziecie się śmiać poznałam na czacie faceta i pare razy się z nm spotkałam i niestety doszło do zbliżenia. Nie wiem co mam robić teraz mnie szantażuje że zniszczy mnie. Chce ze mną uprawić jeszcze jeden sex i niby się od mnie odwali. Czułam się w tamtym czasie samotna mój partner wyjechał za granicę i byłam samotna. Postanowiłam kogoś poszukać i źle to się kończy. Nie wiem czy zgodzić się czy zgłosić to na policję jak uważacie? Proszę o pomoc bardzo bym była Was wdzięczna. Boję się że teraz zniszczy mi rodzine.
Podobne tematy
Witajcie. Może będziecie się śmiać poznałam na czacie faceta i pare razy się z nm spotkałam i niestety doszło do zbliżenia. Nie wiem co mam robić teraz mnie szantażuje że zniszczy mnie. Chce ze mną uprawić jeszcze jeden sex i niby się od mnie odwali. Czułam się w tamtym czasie samotna mój partner wyjechał za granicę i byłam samotna. Postanowiłam kogoś poszukać i źle to się kończy. Nie wiem czy zgodzić się czy zgłosić to na policję jak uważacie? Proszę o pomoc bardzo bym była Was wdzięczna. Boję się że teraz zniszczy mi rodzine.
"I przysięgam ci miłość, wierność . . . " idąc na policję wszystko się wyda
nie idąc, będziesz musiała robić co zrobiłaś z "samotności" co nie zrobisz, i tak sumienie cię zje
wybacz, ale wstyd mi za takich ludzi . . .
Tak czy siak skutek bedzie taki sam. Pojdziesz na policje to wszystko sie wyda, a nie pojdziesz to wczesniej czy pozniej i tak on Cie doprowadzi do takiej sytuacji, ze albo Ty albo on to ujawnicie.
Wiem mi też wsty.
Nie wiem co mam robić już. Boję się tego wszystkiego. Wykorzystuje to co jest we mnie.
( Serce mi peka az.
Nie wiem czy iść na policje bo za szantaż będzie mieć przewalone
Wszysto możliwe. właśnie teraz mam załamę
Wiem mi też wsty.
Nie wiem co mam robić już. Boję się tego wszystkiego. Wykorzystuje to co jest we mnie.
( Serce mi peka az.
Nie wiem czy iść na policje bo za szantaż będzie mieć przewalone
zawiasy
to będzie mieć
i tyle
nadal wolny a ty przeje . . .
Autorko
czy Ty jesteś prawdziwa bo mi się nie chce wierzyć ze tacy ludzie istnieją.
Wszysto możliwe. właśnie teraz mam załamę
mam nadzieję że dzieci nie masz. To dopiero będzie powód do załamania. . .
No niestety wiem ale co mam zrobi.. Wiesz tym że pójdę na policje zwale mu trochę u nas w miescie reputacje bo ma tam różne korzyści u Prezydenta naszego miasta. Ah ale wiesz boję się że będzie gorzej ni wiem czy powinna się z nim spotkać powiedzieć co myślę że jak nie to dzwonie na policje może wtedy się od ,mnie odwali
Mm syka.. malukiego
Tak jestem prawdziwa i nic nie poradzę.
Jestem załamana mocno i nie mam checi zyc
No niestety wiem ale co mam zrobi.. Wiesz tym że pójdę na policje zwale mu trochę u nas w miescie reputacje bo ma tam różne korzyści u Prezydenta naszego miasta. Ah ale wiesz boję się że będzie gorzej ni wiem czy powinna się z nim spotkać powiedzieć co myślę że jak nie to dzwonie na policje może wtedy się od ,mnie odwali
jego reputacja ? Ty się martw o swoją
co nie zrobisz, i tak jesteś w d. . . Nagraj rozmowę. Pomoże w razie sprawy.
Właśnie to planowałam zrobić. Bo dostałam takiego emaila : Wiec jutro ostatnie spotkanie i sex i sie zegnamy jak nie to znajde twoja tesciowa i wszystko jej powiem jutro o 7.30 u ciebie w elku chyba ze do ..... przyjade
Tak jestem prawdziwa i nic nie poradzę.
Jestem załamana mocno i nie mam checi zyc
żałujesz ? To ratuj rodzinę. Życzę ci tego żeby mąż był bardzo wyrozumiały.
No ciekawe czy vedzie bo nam się związek psuje od paru msc..
No ciekawe czy vedzie bo nam się związek psuje od paru msc..
Boże . . . I dlatego to zrobiłaś ? Teraz już rozumiem . . . Boże daj mi ak47. . . To ich zbawie . . .
no i teraz tak tego żałuje że nie wiem co..
( chce być szczesliwa musze jutro nagrac cala rozmowe żeby mieć dowody
no i teraz tak tego żałuje że nie wiem co..
( chce być szczesliwa musze jutro nagrac cala rozmowe żeby mieć dowody
niech się inni wypowiedzą. . . Dla mnie to . . . Nad wymiar irytujące że nie myślałas w chwili w której o tym pomyślałas . . . Czy aż tak ważny jest sex w życiu żeby stawiać związek na krawędzi ? Rozpada się ? To może coś więcej w tym temacie ? Bo jak na razie tyle wiemy co nic . . .
no nie : chciałam kogoś tylko poznać a że zeszło to na to nie moja wina.
EHh.. mam dosyć czasami żyć jak szara myszka to może dlatego. Mój mnienie docenia. Tylko krzyczy ahh.. upierz ugotuj posprzątaj zajmij się dzieckim
no nie : chciałam kogoś tylko poznać a że zeszło to na to nie moja wina.
EHh.. mam dosyć czasami żyć jak szara myszka to może dlatego. Mój mnienie docenia. Tylko krzyczy ahh.. upierz ugotuj posprzątaj zajmij się dzieckim
to się rzuca szmata w ryj i mówi czego się k. . . Chce ! Na tym polega związek. . . Na rozmowie, kompromisach. . . Spełnianiu pragnień . . . A nie dawaniu d. . . Na lewo . . . Macie dziecko . . . Ale podejście nie ten to tamten będzie tatusiem
jak tu się żenić skoro zdrada jest ku. . . Wszędzie.
Przyznać się mężowi.
Wtedy nie będzie powodów do szantażu.
22 2014-09-09 09:49:05 Ostatnio edytowany przez Lucyfer00 (2014-09-09 09:50:16)
Przyznać się mężowi.
Wtedy nie będzie powodów do szantażu.
Grazie Signora . . . Ale wydaje mi się że Autorka woli sobie utrudniać życie ![]()
wiesz nie raz mowilam żeby pomagal albo cos to od razu wypierdlaja podaj mnie o alimenty i będzie spokoj. Boli mnie to ale co zrobić.
Ja bym powiedział(a) gościowi "odpier...l się ode mnie a jak nie to mam kilku kumpli którzy mi pomogą". W razie gdyby rzeczywiście sprawa się wydała to bym szedł(a) w zaparte.
wiesz nie raz mowilam żeby pomagal albo cos to od razu wypierdlaja podaj mnie o alimenty i będzie spokoj. Boli mnie to ale co zrobić.
Rozstać sie i układać sobie zycie on nowa a nie bardziej komplikować .
Jedyna opcja to przyznać się mężowi do wszystkiego. Bo cokolwiek nie zrobisz to i tak się dowie. A może jak usłyszy od Ciebie o tym to postara się ratować wasz związek?
Watpie raczej powie odejdź od mnie. Ale wiesz jak to jest. Chce aby Konrad mia ojca. Ahh właśnie myślałam o tym żeby mu dupę skopać znam pare wojaków
wiesz nie raz mowilam żeby pomagal albo cos to od razu wypierdlaja podaj mnie o alimenty i będzie spokoj. Boli mnie to ale co zrobić.
więc trzeba było tak zrobić? Wiem, co ja mogę wiedzieć o tym i tamtym. Ale przynajmniej po tym co zrobiłaś teraz, nie można by było używać słowa "zdrada"
a faceta trzeba czasem pier . . . Żeby się ogarnął ![]()
Choć widzę, że jak mąż Cie tak traktuje to raczej będzie mu na rękę zakończenie tego małżeństwa...
30 2014-09-09 10:16:17 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-09-09 10:18:30)
Jedyna opcja to przyznać się mężowi do wszystkiego. Bo cokolwiek nie zrobisz to i tak się dowie. A może jak usłyszy od Ciebie o tym to postara się ratować wasz związek?
To może lepiej od razu położyć głowę pod topór. Czytając jego opis nie wiem czy to dobre wyjście.
Ahh właśnie myślałam o tym żeby mu dupę skopać znam pare wojaków
Najpierw trzeba go ostrzec o takiej możliwości.
On ojcem dla dziecka zawsze będzie... bez względu na to czy będzie z Tobą, czy nie...
Lulla_Lee napisał/a:Jedyna opcja to przyznać się mężowi do wszystkiego. Bo cokolwiek nie zrobisz to i tak się dowie. A może jak usłyszy od Ciebie o tym to postara się ratować wasz związek?
To może lepiej od razu położyć głowę pod topór. Czytając jego opis nie wiem czy to dobre wyjście.
Trzeba brać konsekwencje za swoje czyny.
Trzeba brać konsekwencje za swoje czyny.
Dziewczyna prosi o pomoc a nie o sposoby popełnienia samobójstwa.
Lulla_Lee napisał/a:Jedyna opcja to przyznać się mężowi do wszystkiego. Bo cokolwiek nie zrobisz to i tak się dowie. A może jak usłyszy od Ciebie o tym to postara się ratować wasz związek?
To może lepiej od razu położyć głowę pod topór. Czytając jego opis nie wiem czy to dobre wyjście.
Takaonajedyna napisał/a:Ahh właśnie myślałam o tym żeby mu dupę skopać znam pare wojaków
Najpierw trzeba go ostrzec o takiej możliwości.
WIem własne ale zastanawiam się jedna rzecza. nie ma on zadnych kurde dowodów no nie
kolega mi podpowiedział że wiem októrej chce być i żeby na niego nasłać policje i nie wiem czy to dobry sposób
kolega mi podpowiedział że wiem októrej chce być i żeby na niego nasłać policje i nie wiem czy to dobry sposób
Na razie nie mieszaj w to policji. Chociaż można by wpaść na komisariat i spytać co z takim fantem zrobić? Na razie archiwizuj wiadomości.
wiesz mam włąśnie te wszystkie wiadomości tylko nie wiedziałąm że tak zaraguje jak mu powiem że nie chce ciągnać tej znajomosci
Takaonajedyna napisał/a:kolega mi podpowiedział że wiem októrej chce być i żeby na niego nasłać policje i nie wiem czy to dobry sposób
Na razie nie mieszaj w to policji. Chociaż można by wpaść na komisariat i spytać co z takim fantem zrobić? Na razie archiwizuj wiadomości.
Kiedy mam przyjechac do ....? A moze lepiej prosto do makarona pogadac z twoim facetem? Jutro u ciebie o 7.30 jak cie nie bedzie jade do twojego faceta jak bedziesz to 3 numerki i sie zegnamy wiecej mnie nie zobaczysz jestem normalny tylko to jest kara za to jak mnie traktujesz
i co bys zrobiła?
Ja się poddaje
wynik i tak będzie taki sam ![]()
40 2014-09-09 10:37:51 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-09-09 10:40:10)
Janix2 napisał/a:Takaonajedyna napisał/a:kolega mi podpowiedział że wiem októrej chce być i żeby na niego nasłać policje i nie wiem czy to dobry sposób
Na razie nie mieszaj w to policji. Chociaż można by wpaść na komisariat i spytać co z takim fantem zrobić? Na razie archiwizuj wiadomości.
Kiedy mam przyjechac do ....? A moze lepiej prosto do makarona pogadac z twoim facetem? Jutro u ciebie o 7.30 jak cie nie bedzie jade do twojego faceta jak bedziesz to 3 numerki i sie zegnamy wiecej mnie nie zobaczysz jestem normalny tylko to jest kara za to jak mnie traktujesz
i co bys zrobiła?
Odpisz: "Spodziewaj się wkrótce niezapowiedzianej wizyty. Zobaczysz co to znaczy kara."
Na chamstwo trzeba odpowiadać tak samo.
Serce mi peka az.
Co Ci pęka?
A niech się wszystko wyda w obojętnie jaki sposób.
Lulla_Lee napisał/a:Trzeba brać konsekwencje za swoje czyny.
Dziewczyna prosi o pomoc a nie o sposoby popełnienia samobójstwa.
Jakie popelnienie samobojstwa? Powiedzialo sie A, trzeba powiedziec B. Nawet jesli szczesliwym trafem maz nigdy by sie nie dowiedzial o jej skoku w bok, to bylaby mu w stanie patrzec w oczy kazdego dnia? Zrobiles cos, przyznaj sie. A skoro sytuacja wyglada jak wyglada w tym zwiazku, to powinna zdawac sobie sprawe jak sie to moze skonczyc...
Z drugiej strony jaki ten maz nie jest zasluguje na szczerosc. Bo dlaczego ma prawo mu mowic "zacznij pomagac w domu", ale powiedziec "zdradzilam Cie" juz nie powinna? Dlaczego czlowiek ma mowic tylko to co mu pasuje i jest dla niego wygodne?
Zrobiles cos, ponies tego konsekwencje! Dlaczego czlowiek, ktory spowodowal wypadek z skutkiem smiertelnym ma dostac kare, a osoba ktora zdradzila moze siedziec cicho bo tak jej bezpieczniej?
Ja wyznaje zasade, ze jesli cos robie to godze sie na konsekwnejce tego, tym bardziej jesli jest to moje nieprzymuszone dzialanie.
Janix2 napisał/a:Lulla_Lee napisał/a:Trzeba brać konsekwencje za swoje czyny.
Dziewczyna prosi o pomoc a nie o sposoby popełnienia samobójstwa.
Jakie popelnienie samobojstwa? Powiedzialo sie A, trzeba powiedziec B. Nawet jesli szczesliwym trafem maz nigdy by sie nie dowiedzial o jej skoku w bok, to bylaby mu w stanie patrzec w oczy kazdego dnia? Zrobiles cos, przyznaj sie. A skoro sytuacja wyglada jak wyglada w tym zwiazku, to powinna zdawac sobie sprawe jak sie to moze skonczyc...
Z drugiej strony jaki ten maz nie jest zasluguje na szczerosc. Bo dlaczego ma prawo mu mowic "zacznij pomagac w domu", ale powiedziec "zdradzilam Cie" juz nie powinna? Dlaczego czlowiek ma mowic tylko to co mu pasuje i jest dla niego wygodne?
Zrobiles cos, ponies tego konsekwencje! Dlaczego czlowiek, ktory spowodowal wypadek z skutkiem smiertelnym ma dostac kare, a osoba ktora zdradzila moze siedziec cicho bo tak jej bezpieczniej?
Ja wyznaje zasade, ze jesli cos robie to godze sie na konsekwnejce tego, tym bardziej jesli jest to moje nieprzymuszone dzialanie.
Jeżeli chciałaby powiedzieć mężowi to by to zrobiła a nie pisała na forum.Albo założyła by temat "Jak powiedzieć mężowi" Jak on by to przyjął nie mnie to oceniać, nie znam go. Ale po tym:
wiesz nie raz mowilam żeby pomagal albo cos to od razu wypierdlaja podaj mnie o alimenty i będzie spokoj. Boli mnie to ale co zrobić.
raczej bez entuzjazmu.
I nie wiem czy ten mąż zasługuje na szczerość czy nie-to musi ocenić autorka.
Nie porównuj wypadku śmiertelnego do tego przypadku. Dziewczyna popełniła błąd i chce się z tego wyplątać. Każdemu należy dać szansę. Dla autorki problemem jest szantażysta.
Kurcze, czytam i oczy ocieram. Wjechaliście tu na nią tak, że tylko sznurek i się powiesić.
Masakra. Czy nikt z Was błędów nie popełnia? - same chodzące ideały.
Mąż daleko, czuła się samotna, mąż jej nie docenia, ciągle zajmuje się dzieckiem, spotkała się, zaryzykowała - żyje się tylko raz trzeba ryzykować - to że doszło do zbliżenia - no trudno stało się, teraz tego żałuje i trzeba żyć dalej...
Olej tego faceta, zablokuj nr telefonu, nie odpisuj ignoruj. Możesz postraszyć go tak jak napisał Janix2. Chamstwo trzeba tępić, by się nie poszerzało. Jak się wyda idź w zaparte, albo oskarż go o gwałt. Męża oszukałaś i oszukuj dalej by wyjść czysto z tej sytuacji jeśli chcesz zachować małżeństwo i by synek miał ojca i matkę. Możesz również się przyznać, że się spotkałaś że cie wykorzystał i cie szantażuje - wszystko zależy od ciebie i reakcji twojego faceta.
46 2014-09-09 16:53:27 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-09-09 17:00:11)
Kurcze, czytam i oczy ocieram. Wjechaliście tu na nią tak, że tylko sznurek i się powiesić.
Masakra. Czy nikt z Was błędów nie popełnia? - same chodzące ideały.
.
100% racji, aż chciało by się powiedzieć " kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień".
P.s Masz mail tego szantażysty, albo konto FB, GG, NK?
No niestety wiem ale co mam zrobi.. Wiesz tym że pójdę na policje zwale mu trochę u nas w miescie reputacje bo ma tam różne korzyści u Prezydenta naszego miasta. Ah ale wiesz boję się że będzie gorzej ni wiem czy powinna się z nim spotkać powiedzieć co myślę że jak nie to dzwonie na policje może wtedy się od ,mnie odwali
Jeśli gość tak postępuje, prawdopodobnie nie jesteś jego pierwszą w ten sposób "zachęcaną" do świadczenia seksu.
Jeśli nie chcesz zawiadamiać policji, zagroź mu ujawnieniem sposobu jego "podbojów" prezydentowi miasta, który dla kochasia wiele zapewne znaczy.
To, co on robi, to nie tylko tzw. zmuszanie groźbą bezprawną do określonego zachowania (potocznie "szantaż), ale, poważniejsze, zmuszanie Cię do poddania się czynności seksualnej poprzez wykorzystanie Twojej trudnej sytuacji (obawa przed ujawnieniem skoku w bok).
Myślę jednak, że powinnaś natychmiast powiadomić męża o zdradzie, a następnie policję. Wasze małżeństwo to już chyba fikcja, a Ty uwolnisz się od strachu.
Jeżeli mu ulegniesz, on nigdy nie odpuści. Będzie Cię ciągle gnębił i wymuszał coraz więcej.
Niepotrzebnie poznał Twój adres. Jak randkuję muszę zdobyć minimum pewności, że to nie psychopata... Więc nie wpuszczam za próg bloku. Powinnaś się uspokoić i sama go postraszyć, tak jak radzą przedmówczynie.
zapraszam na mojego nowo założonego bloga http://bezznieczulenia1.bloog.pl/
ja bym wolała się przyznać sama...tak czy tak się rypnie. a brnąć dalej jeszcze, ulegając szantażowi jeszcze bardziej się pogrążysz./albo powiedz szantażyście że juz się przyznałaś, że ma co chciał zniszczył Ci życie, i licz na to że uwierzy