netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czy zdradzacie ? w kryzysie ?

18 odpowiedzi5 182 wyświetleniazałożony przez mam-siłę, 09.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy zdradzacie ? w kryzysie ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

Mam pytanie jak to jest u Was ?

Czy zdradzacie swoje żony/mężów na imprezach integracyjnych z pracy, na wyjazdach służbowych, na wyjazdach na np. studia podyplomowe.

może to głupie pytanie ale życiowe - wiem to z autopsji.

a mianowicie dowiedziałam się że mój mąż tak zrobił przynajmniej 2 razy :-( a nigdy bym nie przypuszczała :-(

nie jest z tych co oglądają się za "spódniczkami", wręcz zawsze powtarzał że jego takie sprawy nie dotyczą
a jednak, sięgną po inna w kryzysie :-( 

i to koleżanka z pracy

jestem załamana

2

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

Ja w kryzysie nie zdradzam, bo wtedy jestem bez kasy..

3

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

Moj maz(28lat razem)tez tak zawsze mowil,Ateraz od pol roku ma romans,od 2 miesiecy to wiem,tez kolezanka z pracy.Problem mam ja ,problem ma on ,bo tez nie z tych co oglada sie za spodniczkami.Powiem krotko:mamy problem i na razie czekanie na rozwoj wypadkow.

4

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

Dziewczyny "kryzys w związku"  to jest ich wymówka - muszą znaleźć jakieś usprawiedliwienie .

Co miał powiedzieć : Bo mi sie chciało i skorzystałem ???

Jak był świadomy ze jest kryzys to powinien próbować wyjść z tego kryzysu choćby rozmowa ze coś sie psuje a nie iść na łatwiznę .

5

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

Taaa, kryzys, to jest takie szybkie i łatwe usprawiedliwienie. Pewnie już to robił wcześniej i częściej. Niestety przykre, ale prawdziwe.

6

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

dokładnie tak, tez tak myślę że robił to wcześniej- ja wiem o 2 razach a mogło ich być 20 :-(

a przekonywał zawsze, że gdyby zdradził to by nawet leżeć ze mną w jednym łóżku nie mógł :-( to bardzo boli, bardzo

jakieś 5 lat temu powiedział mi że miał okazje mnie zdradzić ale do tego dnie doszło i że jest bardzo dumny z siebie...a tu takie coś, takie oszustwo :-(

7

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

No wiesz, 5 lat to dużo i dużo się mogło zmienić w Waszych stosunkach, w Waszej codzienności, w Waszych relacjach. I na to wygląda, że tak pewnie było.

8 Ostatnio edytowany przez Amethis (2014-09-09 14:35:05)

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

a nie jest często tak że dla jednej strony kryzys, dla drugiej chwilowe ciche dni

a nie jest często powodem też alkohol, na tego typu wyjazdach, imprezach
wiem alkohol nie tlumaczy, ale pomaga w zaistnieniu czegoś, takiego
łamie bariery które normalnie się nie przekracza

ja mam problem, bo mi ktoś próbuje wmówić zdradę, której nie ma.... i nie było

siedze na facebooku na fotelu, pisze do kumpla, problem
wieczorem,
sprawdzam wiadomości na telefonie rano przy kawie, problem

niech by się tam jakaś laska niechcący zaplątała, oj miała by problem big_smile

śmieszne jest to że w dzisiejszych czasach jest kojarzony z zdradą, romansem, głównie
przy możliwościach wykorzystania telefonu komórkowego, moze miec wiele zastosowań

jako wykrywacz zdrady również big_smile

9

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

Blagam tylko nie ta sama gadka ze nuda wkrada sie jak zwiazek jes dlugi.Dziwne ze ta refleksja przychodzi po czasie dokonanym ,jakos tej nudy nie dostrzegal jak dostawal to co chcial od wlasnej zony

10

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

no tak tu był alkohol, impreza z dala od domu i dziewczyny :-( choc za drugim razem wcale z dala od domu nie było :-(
także alkohol napewno dodaje "takim typkom" pewności siebie

mój mąż zawsze powtarzał że nigdy by nie zdradził, mieliśmy kryzysy ale seks był i był fajny.

jak można tak udawać :-(


jestem załamana

11

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?
mam-siłę napisał/a:

"takim typkom"

No nie tylko typkom, bo płci przeciwnej również. A jak można tak udawać? Ja nie wiem, ale chyba nie sądzisz, że miał przyjść i Ci się wyspowiadać, że ma drugie życie. Te typy tak mają.

12

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?
tenniedobry2 napisał/a:

a nie jest często tak że dla jednej strony kryzys, dla drugiej chwilowe ciche dni

a nie jest często powodem też alkohol, na tego typu wyjazdach, imprezach
wiem alkohol nie tlumaczy, ale pomaga w zaistnieniu czegoś, takiego
łamie bariery które normalnie się nie przekracza

ja mam problem, bo mi ktoś próbuje wmówić zdradę, której nie ma.... i nie było

siedze na facebooku na fotelu, pisze do kumpla, problem
wieczorem,
sprawdzam wiadomości na telefonie rano przy kawie, problem

niech by się tam jakaś laska niechcący zaplątała, oj miała by problem big_smile

śmieszne jest to że w dzisiejszych czasach jest kojarzony z zdradą, romansem, głównie
przy możliwościach wykorzystania telefonu komórkowego, moze miec wiele zastosowań

jako wykrywacz zdrady również big_smile

Ale widzisz u mnie dokładnie tak było, telefon ciągle w ręku, do wszystkiego jakieś hasła pozakładane tak abym nie mogła nawet luknać
i zawsze podkreślał, że On nie z tych :-(
a może gdybym miala mozliwośc sprawdzenia telefonu dowiedziałabym sie wczęsniej o tym :-(

13

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

Hmm... 18 lat wierności mam za sobą... i nie myslałam o tym, żeby z innymi facetami chodzic do łóżka przez ten czas.
Wyjazdy integracyjne, spotkania jakoś nie wywoływały we mnie presji zdrady...
W sumie w moim życiowym czworokącie ponoć tylko się jedna tak miałam.

14

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?
mam-siłę napisał/a:
tenniedobry2 napisał/a:

a nie jest często tak że dla jednej strony kryzys, dla drugiej chwilowe ciche dni

a nie jest często powodem też alkohol, na tego typu wyjazdach, imprezach
wiem alkohol nie tlumaczy, ale pomaga w zaistnieniu czegoś, takiego
łamie bariery które normalnie się nie przekracza

ja mam problem, bo mi ktoś próbuje wmówić zdradę, której nie ma.... i nie było

siedze na facebooku na fotelu, pisze do kumpla, problem
wieczorem,
sprawdzam wiadomości na telefonie rano przy kawie, problem

niech by się tam jakaś laska niechcący zaplątała, oj miała by problem big_smile

śmieszne jest to że w dzisiejszych czasach jest kojarzony z zdradą, romansem, głównie
przy możliwościach wykorzystania telefonu komórkowego, moze miec wiele zastosowań

jako wykrywacz zdrady również big_smile

Ale widzisz u mnie dokładnie tak było, telefon ciągle w ręku, do wszystkiego jakieś hasła pozakładane tak abym nie mogła nawet luknać
i zawsze podkreślał, że On nie z tych :-(
a może gdybym miala mozliwośc sprawdzenia telefonu dowiedziałabym sie wczęsniej o tym :-(

no tak, rozumie Cię
ale w sumie to przecież podsłuchy, i ingerowanie w nie swoją własność
w tym kraju jak sam widzisz na samym szczeblu kraju jest nie legalne
znaczy jest jak masz to załatwione wcześniej, na papierze

to tak w raamach o grotesko big_smile

być może że to świadczy, o czymś, jedno się nasuwa
jak ktos coś zabezpiecza, przez dostepem partnera, no jedno
chyba każdemu

ja mam zabezpieczony telefon dotykowy, tym wzorem takim
jedynie po to ze czesto cholera jedna w kieszeni jakims cudem sie odblokowywala, i dzownila gdzie bądź
mam np 3 maile
jeden generalnie do rejestracji na wszelkich stronach, gdzie to jest wymagane
drugi z dawnych czasow zakaldany wspolnie z zona
3 od kilku lat, do celów robót prywatnych

najwazniejszy ten ostatni, zero reklam, zero bzdetów
1 jak otwieram to robie zaznacz wszsytko i kosz, nawet nie czytam
nim odzyskuje hasla czy loginy, do portali różnych, jak zapomne dostepu po dłuższym czasie nei używania
2 jest ogolnie do kontaktow,
na 1 i 2
jest spam reklamowy
do obudwnu 1 masz takie samo haslo jak zona, do swoich
zapamietane w przegladarce, moze lukac kombinowac
3
tez nie jest zakazany, ale haslo nie jest zapamietane ze wzgledu na posiedzenia dzieci, na komputerze

no a moja zona do swojej poczty zmienila

tez mam swira lapac, jak slucham tesktow ze na telefonie siedze
to jest chore!!!

poza tym pomyśl, zmonitorowalabys mu telefon, cos byc zobaczyla, i co
by sie bardziej ukrywal, kasowal, itd itp
byla by kwesita tylko czekania az tego by nie dopilnowal,

ja przez jakis czas monitorowalem, bo nie rozumialem jej zachowan, i co nic nie znalazlem
a naprawd enic o tym nie wiedziala, jestem po informatyce takze troche bardziej wdrozony jestem w komputer big_smile

jak sie sypei zaufanie to generalnie, nic nie pomoze, nawet monitorowanie

nie mozna do stereotypow sprowadzac kazde zachowanie
Ciebie poprostu szczeniacko ktos oszukał
zastanawiam sie jedynie jakbys ot Ty była, jaka by była afera, i co by z Ciebei zrobił, i jakie by mial wytluamczenie wtedy dopiero do zrobienia cos w ramach
równowagi
bo wydaje sie mi ze to wlasnie tego typu "ciołek"


do Joannka

no to poprostu widac, ze nie zawsze sa te dwie połówki, a chyba najgorzej nei wyjaśnić, a potem się zdziwić
bo ja za pomowienie mnie przez kogoś, za puszczenie ploty, jestem w stanie wydrzec od żony kto i co powiedział
i za pysk tego kogoś przydrzeć i zrobić konfrontacje
bo głupiego pierdd nie potrafie zniesc
są dowody, nie dyskutuje nigdy, zreszta sam czesto wybiegajac przed cholote sam potrafiłem powiedziec, słuchaj zawaliłem, byłem wkurzony na Ciebie
zrobiłem tak i tak, podkreślam nigdy nei zdradziałem ani psychicznie ani fizycznie

ale jak ten cały bajzel zaczyna się opierac na wypowiedziach ludzi którzy mi źle życzą, to jak mam sie nie bronić
muszę

tak dawniej byly studia podyplomowe, jedne drugie, warszawa krakow, byly wyjazdy zagraniczne
jakos nigdy do towarzystwa nie musialem nikogo szukac
po prostu dla chcacego nic trudnego!!!

alkohol jedynie moze to przyśpieszyć, zacierając racjonalne i trzeźwe myślenie

ja zawsze wcześniej wolałem sie z kumplem przy okazji takich wypadow, bo akurat wiekszosc imprez wyjazdow, itd itp, mialem kwaterowanie z kumplem
my po prostu siadalismy we dwoch, i vodeczka
big_smile
jeden nałóg czasem ratuje jednak od innych problemów

z drugiej całkiem strony, mam znajomych, z dawnych lat
ludzie dobrze zarabiaja, żony nie pracują, mają co chcą
wspolny czas, wspolne wyjazdy, różne pierdoły jakie im trzeba
ale goscie wlasnie niby na delegacje jeżdzą
i nie ra znie dwa info mialem, ze kolesie te delegacje wymyślaja i jeżdzą na dupy w polske na kilka dni
i o dziwo wracaja, wszsytko jest pieknie ladnie, kolorowo, nawet ludzie im zazdroszcza

życie to generalnie ejst jedna wielka ściema w dzisiejszych czasam, coś to tak zaczynam odbierać
nie raz białe jest czarne , a czarne jest białe, kwestia miejsca z którego się na to patrzy

powodzenia, pozdr

15

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

pośmiałam się...
nie wiesz nie ogląda się za spódniczkami ale...zdradził
no w ogóle to on z tych wiernych ale...zdradził

pamiętam taką sytuację w pracy, oj wiele lat temu, rozmowa dotyczyła Pameli Anderson
jedna z koleżanek mówiła ... no ja to wiem, że takie kobiety to nie wzbudzają pożądanie u NORMALNYCH mężczyzn, no mój Jasiek to ma odruch wymiotny jak ją widzi no i takie tam bzdury a my wiedziałyśmy, że ten Jasiek żadnej nie przepuści a szczególnie takim jak Pamela,
tylko Jaśka żona przekonana była o jego ... braku ciągu do spódniczek

16 Ostatnio edytowany przez Amethis (2014-09-10 14:16:04)

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?
in_ka napisał/a:

pośmiałam się...
nie wiesz nie ogląda się za spódniczkami ale...zdradził
no w ogóle to on z tych wiernych ale...zdradził

pamiętam taką sytuację w pracy, oj wiele lat temu, rozmowa dotyczyła Pameli Anderson
jedna z koleżanek mówiła ... no ja to wiem, że takie kobiety to nie wzbudzają pożądanie u NORMALNYCH mężczyzn, no mój Jasiek to ma odruch wymiotny jak ją widzi no i takie tam bzdury a my wiedziałyśmy, że ten Jasiek żadnej nie przepuści a szczególnie takim jak Pamela,
tylko Jaśka żona przekonana była o jego ... braku ciągu do spódniczek

popieram, dlatego kiedys tu pisałem, w teamcie że koleś czy mąż koleżanki się przywala

od razu powinna byc reakcja, bo potem właśnie się na durnia wychodzi
niby rękę sobie człowiek daje obciąć, a tu zonk


ale bierzmy to przez palce, nosz nie sa tylko tacy i tacy ludzie, zawsze jest to scenariusz indywidualny, aczkolwiek w duzej mierze powtarzalny

a co z facetami, którzy są w takim stanie, albo kobietami
którzy wogóle z nerwów stresu, i innych powodów, stracili ochotę na zbliżenie
i nawet wbrew pozorom kręcąca wiekszość facetów "pamelka", bynajmniej ja się nie zaliczam do tego grona,
nie była by wstanie mnie rozkręcić


nie chce sprowadzac rozmowy do poziomu gruntu,
ale nawet przysłowiowy pies nie dostanie jak suka nie da
że facet, czy partner szuka gdzie indziej, bo nei dostaje tu gdzie powinienen
to druga sprawa
często sam na to zapracował, no ale robić tego nie musi

kwestia wyborów, nie przemyślanych decyzji. głupoty w dużej mierze też

niestety dla mnie WENUS - MARS i tyle big_smile

albo sie nei wiazac na stałe i po problemie, albo nie foszyć jedno na drugie i karać chociażby "brakiem"
bo zaradni ludzie kombinują
ale to juz z takim wielkim przymróżeniem oka napisane big_smile
pozdr

17

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?

tenniedobry2 - mój mąż tez mówił mi że go "pamelki nie pociągają" i miał w domu "wszystko". Jestem atrakcyjną zadbaną kobietą a jednak zdradził :-(

więc nie wiem czy Wy tylko tak mówicie a potem swoje.
wiem, że nie można wszystkiego do jednego wora ale...

a Ty gdybyś miał taką sytuację, że tak jak piszesz któraś by Ci chciała dać (np. usilnie) - nie skorzystałbyś z okazji??? a może nie wiesz bo poprostu nigdy nie byłeś w takiej sytuacji!


świat jest do dupyyyyyyyyyyyyyyyyyy
:-(

18

Odp: czy zdradzacie ? w kryzysie ?
mam-siłę napisał/a:

tenniedobry2 - mój mąż tez mówił mi że go "pamelki nie pociągają" i miał w domu "wszystko". Jestem atrakcyjną zadbaną kobietą a jednak zdradził :-(

więc nie wiem czy Wy tylko tak mówicie a potem swoje.
wiem, że nie można wszystkiego do jednego wora ale...

a Ty gdybyś miał taką sytuację, że tak jak piszesz któraś by Ci chciała dać (np. usilnie) - nie skorzystałbyś z okazji??? a może nie wiesz bo poprostu nigdy nie byłeś w takiej sytuacji!


świat jest do dupyyyyyyyyyyyyyyyyyy
:-(

byłem
uwierz, nie skorzystałem, akurat w tych sprawach, jakoś nigdy odwagi nie miałem smile

i co tez źle o sobie nie myślę,
wysoki, zadbany, szczupły, jeszcze ops  młody big_smile
nie głupi no może poza głupota uzależnienia

nie wiem,
powiem brutalnie, nie mógł bym sie na żonie położyć, wcześniej leżąc na innej,

nie dałbym rady, nei wiem chyba że ktoś adrenalinkę taką lubi,
mi to nie odpowiada, chociażby ze względów czysto higienicznych big_smile

każdy ma swojego bzika big_smile
lubię to co mam i o to walczę,

nie ide w kierunku że to co to trudno zdobyć to kręci
bo co trudno zdobyć, nei uważam żeby trudnością, było laskę na raz było zdobyć, kasa, odpowiednie otoczenie, impreza, bar
potencjalne miejsca szybkiej zabawy,

a romans w pracy, hmm, się naogladają ludzie jakichś chorych brazilijskich itd itp, i sie im potem w głowie pierdzieli

chodz jakoś obserwuję, też często nawet tu czytając, zależność miedzy zdradzającymi a zdradzonymi
i miedzy uczestnikami zdradzania a tymi prowokującymi zdradę
pierwsi, udali się do przodu w życiu, chwile temu, są o niebo doroślejsi emocjonalnie itd itp
a ci drudzy
to znów zlapanie sieroty na jakiś myk, sposób, traktowanie przez osobę której cięzko pójść krok dalej w życiu,
ogolnei rozwoju

tylko paradoks dla mnie jeden, ten ktory zdradza kolejny raz chce byc nad kims,

taka relacja troche ofiara kat,

może bredzę ale coś w tym jest

a potem o jeju on chce wrócić do byłej
bo się znudził, bo sie po pewnym czasie pojawiaja schodki, oczekiwania kogos, zwiaze, dzieci, wspolny czas,

generalnie zdradzajacy dla mnie sa osobami, które zdradziły same siebie!!!

to ze fizycznie kontakt z kims mialy, jestem ejszcze jakos wytłuamczyć sobie, ale psychicznie, dla mnei to są osoby które same siebie zdradziły
nie byłbym w stanie popatrzec w lustro potem na swoją twarz


temat rzeka, ale jakos tak to widze

wiesz ja nei latam za żoną i jej mówię wies zja nie patrze
nie interesuje sie
itd itp

ja nawet czasem ją pobudzam, do działania
robiąc to
tylko sie nei dąsamy na siebie, a efekt jest big_smile

ale robie to w formie inteligentnego wzrócenie uwagi, i robie to raz dwa razyw roku
ale z zdradą to nei ma nic wspolnego
taki myk big_smile na przebudzenie żony big_smile

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy zdradzacie ? w kryzysie ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026