Witam , mam 23 lata szukam jakiegos wysjcia rady ... moze ktos z was udzieli mi kilka madrych rad otoz,bylem z dziwczyna 2 lata wszystko bylo cudownie do pewnego momentu .Chyba sie zbyt mocno zaangazowalem bylem na kazde zawolanie bardzo ja kochalem *czy to zle?*. mija 6 miesiac jak nie jestesmy razem a ja nadal tesknie!!!. Przez ten okres probowalem ulozyc sobie zycie z inna kobieta nie wyszlo , po krotkim czasie spotkalem superr dziewczne tekze nic z tego . Nie potrafie sie zakochac , nie jestem tym samym mezczyzna *uraz psychiczny?*.Co jakis czas nachodza mnie wspomninienia przemyslenie i dostaje szalu . Czy mam sie do niej odezwac ,napisac spotkac?.Z tego co wiem nie ma chlopaka wiec dlaczego mam tak to zostawic bardzo mi zalezy. Zerwalismy calkiem ze soba katakt wdawalo mi sie, ze to pomoze ale chyba nie..
Podobne tematy
Póki nie "wywietrzejesz" odpuść kobietom, to raz. Dwa, to przecież sam doskonale wiesz, że nic z ex już nie będzie.
czytajac ta odp dostaje sms od ex * co u cb:)?*... po takim czasie i w takim momencie.... Pranie mozgu.:/
4 2014-09-07 20:20:58 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-09-07 20:31:33)
A dlaczego się rozstaliście? Może "zagłaskałeś kota na śmierć".
czytajac ta odp dostaje sms od ex * co u cb:)?*... po takim czasie i w takim momencie.... Pranie mozgu.:/
Odpisz że siedzę na forum Netkobiety i płaczę ![]()
A tak na poważnie to sam wiesz co źle zrobiłeś:
"Chyba sie zbyt mocno zaangazowalem bylem na kazde zawolanie bardzo ja kochalem"
Tak czy tak bedziesz rozmyslal czy zrobiles wszystko tak do konca,skontaktuj sie z nia i albo love wroci i wyjasnicie sobi co sie wczesniej stalo albo przekonasz sie ze to nie dla ciebie.Powodzenia po twojej mysli
6 2014-09-07 20:37:19 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-09-08 17:33:22)
Odpisz że siedzę na forum Netkobiety i płaczę
A tak na poważnie to sam wiesz co źle zrobiłeś:
"Chyba sie zbyt mocno zaangazowalem bylem na kazde zawolanie bardzo ja kochalem"
Jesli ktos koogos kocha to jest to normalne ?,2 osoba powinna to mocno docenic . Wychodzi na to ze milosc to jedna wielka gierka 0 natury.
Jeśli cytujesz czyjeś słowa, to rób to, proszę, w sposób, który nie będzie budził wątpliwości co do ich pochodzenia.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, mod. Olinka
Odpisz że siedzę na forum Netkobiety i płaczę
A tak na poważnie to sam wiesz co źle zrobiłeś:
"Chyba sie zbyt mocno zaangazowalem bylem na kazde zawolanie bardzo ja kochalem"
Jesli ktos koogos kocha to jest to normalne ?,2 osoba powinna to mocno docenic . Wychodzi na to ze milosc to jedna wielka gierka 0 natury.
No niedokładnie. Są kobiety które właśnie nie lubią takich partnerów którzy są na każde zawołanie. Po pewnym czasie nudzi ich to.
Po prostu nie lubią przewidywalnych sytuacji. Sam na forum czytałem kilka tego typu tematów. Zresztą sam jestem przeciwny bycia na każde skinienie palcem. A co będzie jak Ona skinie a Ty nie będziesz mógł? W związku powinna być chyba jakaś równowaga. Czy Ona także była na Twoje skinienie?
No wlasnie cos w tym jest .Nie moge powiedziec ze nie ,ale u mnie to bylo badziej widoczne.
9 2014-09-07 21:06:45 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-09-07 21:08:32)
Najlepiej gdyby wypowiedziały się panie co myślą o partnerze "na każde skinienie palcem".
Ile masz lat?
Jest różnica między "byciem na skinienie" a byciem pantoflarzem - tego drugiego nikt nie ceni.
E, to raczej jest różnica - bycie na skinienie i bycie w potrzebie.
E, to raczej jest różnica - bycie na skinienie i bycie w potrzebie.
I chyba to jest sedno sprawy. Pomagać w potrzebie czy być wykorzystywanym.
No wiec odezwala sie ,poszla wymiana esek na zasadzie*co u cb*?itd i nie wiem co teraz zrobic czy czekac na ruchy z jej strony czy wykazac jakas inicjatywe ?.
Jak ona zerwala, to nic nie rob. Musi wykazac troche wiecej zaangazowania niz Co u Ciebie? Ja przycisnalem swoja po kilku takich smsach i mam teraz z mozgu sieczke i siedze sam na lawce w parku i mysle jak to bylo pieknie.
no wlasnie co u cb cieszy sie ze wszystko ok ... , jak mam sie zachowac ? w jaki sposob odp jakby nic sie nie stalo ? naciagac rozmowe? czy tak zostawic i czekac na kolejne kroki z jej strony . jak nie to ZAPOMNIEC .
Nie pisz z nia. Poczekaj czy zrobi cos wiecej jesli tak to wtedy mozesz podjac rekawice, jesli nie to zapomnij.
no wlasnie co u cb cieszy sie ze wszystko ok ... , jak mam sie zachowac ? w jaki sposob odp jakby nic sie nie stalo ? naciagac rozmowe? czy tak zostawic i czekac na kolejne kroki z jej strony . jak nie to ZAPOMNIEC .
He, he. Brakuje jej "skinięć palcem". Nic nie rób, nie naciągaj, nie naciskaj. Czekaj. Chyba że chcesz cierpieć kolejny raz.
moze teraz po tych 'sms' powienienem ogarnac jakies 'przypadkowe' spotkanie ?? 'jakby nigdy nic'... ,a jezeli to nic nie da to olac temat .Chce byc pewny o swoich decyzji , nnie bede teraz czekal kolejne 6 miesiecy az sie odezwie.,bo napewno ta przerwa jej w czyms pomogla tak lub nie
Kobiety nie sa glupie. Wyczuje, ze to nie jest przypsdkowe spotkanie. Jesli nie masz cierpliwosci to daj sobie spokoj.
Witam po malej przerwie.,no wiec spotkalismy sie wczoraj spotkanie bylo spataniczne .Dosc dlugo rozmawialismy o wszystkim pomijajac nasze wspolne chwilie bylo bardzo sympatycznie, udawalem jakby nic sie stalo powiedzialem ,ze mialem dziewczyne ale to nie... to ,moja byla takze wspomniala ze sie spotykala z kims i nie wypalilo .Napewno sie jeszcze spotkamy i nie wiem jak to rozegrac . Moze dla niej to nic nie znaczylo tylko mala rozrywka z bylym??? chociaz w penych mometach dawala jakies znaki ,podpuszczala mnie ,ale nic spobie z tego nie robiel m ..Porosze doradźcie jak to rozegrac w najlepszy sposob , nie chce jej stracic.
Witam po malej przerwie.,no wiec spotkalismy sie wczoraj spotkanie bylo spataniczne .Dosc dlugo rozmawialismy o wszystkim pomijajac nasze wspolne chwilie bylo bardzo sympatycznie, udawalem jakby nic sie stalo powiedzialem ,ze mialem dziewczyne ale to nie... to ,moja byla takze wspomniala ze sie spotykala z kims i nie wypalilo .Napewno sie jeszcze spotkamy i nie wiem jak to rozegrac . Moze dla niej to nic nie znaczylo tylko mala rozrywka z bylym??? chociaz w penych mometach dawala jakies znaki ,podpuszczala mnie ,ale nic spobie z tego nie robiel m ..Porosze doradźcie jak to rozegrac w najlepszy sposob , nie chce jej stracic.
Postaraj się poprawić pisownie, bo ciężko się czyta.
A odnośnie tematu, to nie rób nic. Będzie chciała wrócić to sama Ci to powie, a jeśli będzie chciała tylko się spotykać i gadać o pierdołach to olej ją.
dzieki bardzo za odp .
Ja mam to samo z bylym chlopakiem. Rozstalismy sie 9 miesiecy temu. Ja weszlam w inny zwiazek ale nie uklada mi sie. Moj aktualny chlopak zachowuje sie podobnie do tego jak opisales siebie. Jest na kazde skinienie. I powiem Vi ze to nie jest dobre. Owszem trzeba sobie pomagac ale nie dawac sie wykorzystywać i ze tak powiem wlazic dziewczynie w d**e. Mnie najbardziej denerwuje to ze on jest typowym miskiem. Nie przejdzie nawet kawalka nie przytulajac czy całując a dla mnie to za duzo. Za bardzo naciska albo po prostu ja nadal czuje cos wiecej do bylego. Caly czas ich porownuje. Ciagle cos mi nie pasuje. Chcialabym wrócić do bylego. Zrobiłabym wszystko. Tylko nie potrafie jego zrozumiec. Jak zapytalam go co on do mnie czuje ro powiedział ze to jest dziwne bo czuje cos nie jestem mu obojetna, ale odzwyczail sie.
Caly czas ich porownuje. Ciagle cos mi nie pasuje. Chcialabym wrócić do bylego. Zrobiłabym wszystko. Tylko nie potrafie jego zrozumiec. Jak zapytalam go co on do mnie czuje ro powiedział ze to jest dziwne bo czuje cos nie jestem mu obojetna, ale odzwyczail sie.
Widzisz problem nie jest z Twoim nowym chłopakiem tylko z Tobą, bo za szybko weszłaś w nowy związek. Stąd te porównania. Lepiej poukładaj sobie wszystko w głowie i dopiero szukaj faceta.
Zrobiłabyś wszystko? To trzeba było robić, aby nie doszło do rozstania. Tak to jest, w nowym związku się nie układa, bo nagle zdajesz sobie sprawę, że kochasz Ex - szkoda obecnego partnera.
Witam , tak jak wczesniej mowilem spotkalismy sie po czym moje serducho do teraz wali i nadal kocha a ex zrobila co chciala zobaczyla mnie dowiedziala sie wiekszosci co u mnie i teraz cisza dlatego musze sobie uswiadomic ze 2 razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi i jakos sie odkochacc
Teraz zaluje ze wgl ja zobaczylem.
a tak sobie przez chwile pomyslalem ze wszystko sie ulozy.
Tak jest jak rozum z sercem sie kloci. Wmawiamy sobie ze jeszcze cos z tego bedzie. Nie dociera, ze to koniec i trzeba zyc dalej.
Moze ona chciala zobaczyc czy jeszcze Ci na niej zaleze. Rylko nie pozwol z siebie zrobić opcji awaryjnej, ze jak z innym nie wyjdzie to zawsze będzie mogla wrócić.
My bylismy razem ponad trzy lata. Rozatalismy sie bo wpadlismy w wir pracy, do zwiazku weszla eutyna brak czułości. Wyprowadzilam sie wrocilam do swojego miasta i weszlam w inny zwiazek. Dotarło do mnie pozniej ze zaeobilam z dobrego faceta lekarstwo na swoje rozstanie z bylym. A nie potrafie tego skonczyc. I tak sie mecze oszukujac i jego i siebie.
tylko jak postanowie zerwac calkowicie znajomosc to bedzie jeszcze bardziej usatysfakcjonowana ,ze mi bardzo zalezalo i nie potrafie z nia zyc na stopie kolezenskiej.
tylko jak postanowie zerwac calkowicie znajomosc to bedzie jeszcze bardziej usatysfakcjonowana ,ze mi bardzo zalezalo i nie potrafie z nia zyc na stopie kolezenskiej.
A co Cie ona interesuje? Zerwij kontakt dla siebie. Dla Ciebie bedzie to lepsze
nie chce tak dalez zyc to jest pewne , co mnie hamuje to to czy postawic sprawe jasno porozmawiac powazniei zapytac czy po tym czasie cos sie w niej zmienielo i czy chce miec kolege przema czy chlopaka ??? wydaje mi sie ze wtedy byloby mi latwiej zamknac temat i moze jakos sie odkocham bo tak to przez kolejne miesiace bede zyl w kropce. Wiem ze w takiej moja duma spada ,ale chyba czasami trzeba schowac dume w kieszen Prosze doradzcie.
?
Zrób tak, ja zrobiłem (jest tu nawet gdzieś mój temat) i dostałem odpowiedź kolega, uszanowałem zabiłem to uczucie w 99% czasem rozmawiamy ale rzadko ma już innego gacha
Musisz być świadom że na 95% powie że koledzy..
yhmm tylko niby jezeli chce ja odzysakac mam byc cierpliwy i czekac co czas pokaze . tak sie nie da odczekalem swoje odezwala sie i chce wiedziec . nie chce miec bardziej zrytej psychy . tylko powiedz mi kolego jedno.w jaki sposob mam to powiedziec to wiem,. tylko boje sie bardziej mojej reakcji jak powie ze niee :koledzy: co mam powiedziec jak wyjsc z tego z twarza bo jezeli powie ze koledzy to ja raczej nie chce juz jej ogladac.
?
Wtedy tak jak ja, okej spoko, i tyle.
Ale zrozum że nie odzyskasz jej bo ty tak chcesz... Zresztą płaszcząc się tak przed nią w jej oczach jesteś chłopczykiem a nie mężczyzną...
A tu jest asexualne jak Conchita Wurst ![]()
mamy sie spotkac za 2 dni musze z nia cos zalatwic :,mysle ze ona nic sobie z tego nie robi potraktowala to jak kolejne zwykle spotkanie pewnie juz nic z tego nie bedzie , dlatego mam to zakonczyc tak ,zeby jej w piety weszlo czy zalatwic to co mamy zalatwic i papa.
To co macie załatwić i grzecznie pa pa. Bez jakichś emocji i złośliwości bo tylko pogorszysz swój obraz w jej oczach.
A musisz to załatwiać osobiście? To może być bolesne.