mają (chodzi o liczbę pojedynczą
) kochać mnie. chciałabym, żeby ktoś pokochał mnie - za to, jaka jestem. kim jestem.
jestem dość zamknięta w sobie, chłodna na pierwszy rzut oka... faceci mogą mieć uczucie, że jestem "za wysoko"... często słyszę, że zachowuję się jak arystokratka. bardzo dużo jeżdżę po świecie, jest to związane z moimi pasjami. ale ja tym "nie szpanuję", a gdy jest rzucony temat moich podróży, nie chcę zbyt dużo mówić, bo to dla mnie coś osobistego i niepotrzebnego by o tym opowiadać, czy kogoś przyciągać.
mam często wrażenie, że właśnie jestem "za fajna" i płeć przeciwna może się mnie bać...
jestem wrażliwa
opiekuńcza
mam pasje
do brzydkich nie należę
inteligencja też jest na jakimś tam skromnym poziomie 
mam dobrą pracę
spełniam swe marzenia
mam pieniądze, że tak powiem... jakkolwiek to brzmi (no ale są laski które wyrywają facetów na kasę)
jestem otwarta na innych ludzi
mam przyjaciół
mam kochaną rodzinę (choć jestem jedynaczką, ale nie rozpieszczoną... czasem brak mi rodzeństwa)
lubię czytać książki
rozmawiać na poważne tematy, ciekawe tematy
jestem religijna (ale nie konserwa, tylko po prostu wierzę w Boga)
postępuję moralnie
nie jestem imprezowa (nie chleję do nieprzytomności)
nie mam nałogów
od czasu do czasu uprawiam sport (i jak ktoś by mi zaproponował trekking po Himalajach - nie odmówiłabym)
mam w głowie mnóstwo fajnych pomysł które realizuję...
nie jestem desperatką
i zawsze trafię na dupków... albo po prostu facet jakoś tak "ucieka", czasem nawet mnie dobrze jeszcze nie pozna... a ja nie jestem wcale wymagająca! od drugiej osoby chcę tylko by miała pasję w życiu (i niech to będzie biologia molekularna) no i żeby było "to coś", przyjaźń, szacunek, by nie był ateistą (to dla mnie ważne:))... po swoich doświadczeniach ciężko mi zaufać drugiej osobie, ale postaram się... więc nie jestem jakoś specjalnie zamknięta pt. "nie wyszło mi z tamtym, to z żadnym bo faceci to ch..." wierzę, a raczej mam nadzieję że gdzieś czeka na mnie ten jedyny... choć w miłość tak do końca nie wierzę... ale po prostu ktoś, z kim będę szczęśliwie szła przez życie.