dziewczyny czytając książkę ,, kobiety kochające za bardzo'' znalazłam coś co nidgy by mi do głowy nie przyszło... NIE DAWAJ SIE WCIĄGNĄĆ W ŻADNE ROZGRYWKI co to znaczy - rozgrywki czyli dialog pomiedzy dwojgiem ludzi, a zwłaszcza niepotrzebna kłótnia, którą toczą między sobą małżonkowie... czaem mąż wróci bardzo późno, my od razu gderamy, krzyczymy, mamy pretensje, wtedy mąż że to naza wina bo bez przerwy gderamy, krzyczymy i mamy pretensję... mimo że oni przegieli,,pałę'' w tej całej rozgrywce próbuja zrzucić winę na nas, a my sie bronimy do czasu aż zaczynamy płakać i wierzyć że talk własnie jest... i tego całego zamieszania zamiast zostawić go samego z tym przewinieniem, zostałyśmy stłamszone przez jego słowa... nie umiemy się wykaraskać bo to ,że tak robimy - jest prawdą!!! i czujemy sie winne tym że tak ,,gderamy''... pisze to swoimi słowami , więc może być to troche niezrozumiałe 
więc jakie powinno być rozwiązanie zw tej sytuacjil otóż: jak jesteśmy takie złe, mówmy że jest nam dobrze, że jesteśmy szczęśliwe- takie hasła afirmacyjne tez napisane w tej książce... wypijmy meliskę... jak bardzo jesteśmy złe zadzwońmy do przyjaciółki żeby się wygadac, albo jeszcze lepiej , siądźmy przed kompem i napiszmy tutaj- mnie to pomaga!!!
poczym pójdźmy spać... jak wróci mimo że w środku mało nas nie rozniesie powiedzmy ,, hej kochanie ciesze się ze juz jestes''... oni przyzwyczajenie do ,, gderania'' w takich okolicznosciach i nieco zakłopotani takim obrotem sprawy powiedzą pewnie ,, chciałem zatelefonować, ale...- lub zaczną sie tłumaczyć... my nie mozęmy nic mówić ale wysłuchajmy do końca co ma do powiedzenia i powiedzmy: ,, Pogadamy jutro rano. jestem teraz bardzo spiąca'' Dobranoc''
dalej w tej książce p8sze tak: gdyby Tom czuł sie winny z powodu późnej godziny, walka z żoną sprawiłaby mu w tej chwili ulge. Mógłby sobie wytłumaczyć, że to nieznośna jędza, i zwalic na nia całą wine za zrzedzenie, a tak winien był on z powodu późnego powrotu do domu. W ten sposob pozostał ze swoją wina, a ona nie poczuła cierpienia z powodu jego postepowania. I TAK BYC POWINNO.''
Dobrym tez rozwiązaniem jest powiedzenie krótkiego ,,AHA'' i spać dalej...
jak widzicie tak chyba będzie najlepiej, bo co nam da te gderanie- jeszcze na nas sie to odbije
dodam jeszcze dla podniesienia ducha
,,To niezwykle krzepiące doswiadczenie nie dac sie wciągnąć w walkę ukryta w wymianę zdań... Rezultat znakomity: nie zostałaś wciągnięta, zachowałaś dobrą sytuacje i godność!!! A tego nam trzeba..
więc jak zaczyna facet cos furczec z byle powodu odp. Aha i tyle nie dajcie sie wciągnąc w kłótnie i wyjdźcie jak zacznie drzec koparę... ja wychodzę lub zaczynam sprzatać, mój mąz nawet mówi ,, znalazła sobie czas na sprzatanie''- a było to 23.00... po co mam tego słuchac no nie???
trochę sie rozpisałam ale myslę, że to troche pouczające i nie aż tak trudne.. wiem to z doświadczenia...
co o tym myslicie Kobiety??