netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Czy rozpieszczacie dzieci?

17 odpowiedzi2 678 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 03.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Czy rozpieszczacie dzieci?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Czy rozpieszczacie dzieci?

"Rozpieszczanie" kojarzy się raczej negatywnie - z brakiem jasnych reguł i zasad, z uleganiem dziecku na każdym kroku i z "hodowaniem" małego potworka-egoisty, wrzeszczącego: "Daj, daaaaaj!" "Rozpieszczasz to dziecko" rzadko bywa wypowiadane z aprobatą, a o maluchu, że jest rozpieszczony, mówimy zazwyczaj, gdy nie podoba nam się jego zachowanie.

Co Wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym, że rozpieszczanie dziecka to coś złego, czy raczej uważacie, że to naturalna część dzieciństwa? Jaka jest w ogóle Wasza definicja tego słowa?

Rozpieszczacie/rozpieszczałyście swoje dzieci? Na czym to polegało i jak wpływa/wpłynęło na ich charakter i ogólny rozwój?

2 Ostatnio edytowany przez bbasia (2014-09-03 11:00:52)

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Nie rozpieszczałam dzieci jak były małe. Na pewno nie w sensie materialnym. I dalej uważam, że dziecko nie powinno mieć wszystkiego co zechce. Bo jak rodzice dadzą wszystko co chce, to nie będzie umiało marzyć o czymś i starać się o to. A potem w dorosłym, a raczej już nastoletnim życiu następuje zderzenie z twarda rzeczywistością i to dopiero jest tragedia.
Ale w pewnym sensie rozpieszczam synów jak są już jeden jest dorosły, drugi prawie... bo już niedługo nie będzie ich w domu. Rozjadą się na uczelnie i raczej do domu już nie wrócą na stałe. Więc ta kolacyjka zrobiona przez mamusię lub czekoladka jest takim "dopieszczeniem" synusiów wink
Ale charaktery maja już ukształtowane, pogląd na to, ze świat nie będzie raczej leżał u ich stóp i strzepywał z nich pyłki ugruntowany, więc mogę sobie na to pozwolić.
A na pewno będę rozpieszczać swoje wnuki kiedyś.... Ale na pewno nie na zasadzie, że dziecku wszystko wolno. Bo ja nie lubię rozwydrzonych bachorów.

3

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

oj rozpieszczam moja pieszczoche czasami, ale tylko na wlasne zyczenie. Nie na jej zadanie. Ona zwykle zreszta o cos prosi i ja latwo wylapuje, kiedy to jest prosba majaca na celu naciagniecie na kolejna bzdure, a kiedy naprawde widze, ze jej na czyms zalezy. No i czasem to cos dostanie.
A najczesciej sama z siebie mam fanaberie i cos tam jej spontanicznie zafunduje, klapki, legginsy, czekoladki, kase do kina. Tylko zwierzaki u mnie wyprosila i nie mialam serca odmowic.

Wazne jest tez to, ze umie za wszystko podziekowac, okazac wdziecznosc i szanowac. Ale uwazam, ze dziecko zachowujac umiar jednak mozna troszke porozpieszczac. No bo kiedy, jak nie w dziecinstwie?:) Zreszta kazdy lubi byc czasem dopieszczony i lekko rozpieszczany, czyz nie?:)

4

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Nie rozpieszczam Młodej w sensie materialnym z bardzo prostej przyczyny - po prostu mnie na to nie stać.

Rozpieszczam ją czasem w takim sensie, że pozwalam jej robić co chce nawet jeżeli mi się to nie podoba tak całkowicie, ale uważam, że ona też, jak każdy człowiek, ma prawo do pewnych kaprysów.

Na przykład ostatni tydzień spędziła w łóżku, na golasa, z laptopem na kolanach. Bo tak sobie wymysliła koniec wakacji. Nie chciało jej się myć, ubierać ani wykonywać innych codziennych czynności bo wie, że kończą się wakacje i zacznie się codzienna rutyna. OK. Mogę to zrozumieć , zniosę nawet jej niechlujny wygląd.

5

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?
Mussuka napisał/a:

Ale uwazam, ze dziecko zachowujac umiar jednak mozna troszke porozpieszczac. No bo kiedy, jak nie w dziecinstwie?:)

Oczywiście, że tak. Przy zachowaniu zdrowego rozsądku i umiaru takie małe rozpieszczanie pociechy przynosi więcej dobrego niż szkody - sprawia dziecku (i rodzicowi chyba także) radość, pozwala czuć się ważnym i kochanym. Dopiero kiedy zostaje przekroczona pewna granica, dziecko nabiera przekonania, że wszystko należy mu się z automatu, a rodzic spełnia każdą zachciankę, zaczyna robić się problem. Zresztą dosyć poważny.

Ja jak najbardziej rozpieszczam swoje dziecko i robię to bez poczucia, że jest to niewłaściwe. Na czym to polega? Na drobiazgach - zrobieniu deseru, przyniesieniu do domu czegoś, co wyjątkowo lubi, kupnie jakiegoś małego gadżetu, przygotowaniu na obiad tego, na co akurat ma ochotę, podkreślaniu w jakiś wyjątkowy sposób ważnych dni (urodziny, Dzień Dziecka, rozpoczęcie wakacji), zabieraniu go w ciekawe miejsca. Niby niewiele, a jakież to okazuje się ważne!
Są oczywiście i większe rzeczy, ale te małe, zwyczajne, wydają się nie mniej doceniane.

6

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Rozpieszczać nie tylko wolno, co i powinno się smile Co nie zmienia jednak faktu, że przywilej ten należy w znacznym stopniu do dziadków. smile Jeżeli robi się wszystko z umiarem, to nie widzę powodów do niepokoju.

7

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Sytuacja z wczoraj. Market - biorę pieczywo. Obok matka, tak na oko góra 30letnia z córką taką no ... paroletnią. Trochę sepleniła ale sama już mówiła i chodziła. tongue Matka bierze buły dla rodzinki i następuje moment krytyczny - co chce dziecko.

Wyglądało to mniej więcej tak ...

[M]atka: To z czym chcesz bułkę?
[D]ziecko: A jakieee som?
[M] No różne, wybierz sobie, mamy mało czasu.
[dzieciak mija kolejne regały]: A ta z czym? A ta jaka? A ta jaka? A ta jaka? Matka grzecznie choć już nieco bardziej 'nerwowo' odpowiada. Dzieciak wydaje się być tym rozbawiony.
[M] Wybierz coś bo musimy zakupy zrobić.
[D] zaciesz po pachy
[M] trochę ostrzej choć nadal dosyć anemicznie w stosunku do sytuacji: Nie no, idziemy stąd, tak nie będziesz robić, musimy zrobić zakupy.

Ja rozumiem że rodzice, dzieci, wychowanie, miłość, troska i inne cuda na kiju ale litości.

8 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-09-04 16:04:28)

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Ja mam mało popularne poglądy i nie uznaje rozpieszczania pod jakikolwiek względem
Nie od dziś wiadomo ze dzieci wychowane w ZDROWEJ  dyscyplinie, czy nawet  umiarkowanym rygorze , tam gdzie NIE to znaczy NIE!!, zasady i reguły  są wyznaczane bez prawa na ich łamania ,lepiej sobie radą w życiu codziennym , pod względem zaradności i samodzielności, obycia wśród ludzi ,niż dzieci rozpieszczane, wyręczane na każdym kroku,nad którymi się ciumka ,chucha, dmucha , trzyma w kwarantannie , spełnia wszystkie zachcianki na pstrykniecie palca bojąc sie własnemu dziecku przeciwstawić w obawie o  demonstracje jego fochówi przymyka oczy na wiele niepoprawnych, wręcz skandalicznych wyczynów przez dziecko
Trudno, ze  większości ludziom   słowo dyscypliną kojarzy się z przemocą. Mnie nie i dlatego ją aprobuje, rozpuszczanie i rozpieszczanie  dzieci przeciwnie.

9

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Mortisho, moim zdaniem zdrowa dyscyplina i wymagania zupełnie nie wykluczają zdrowego rozpieszczania smile. Rozpieszczanie to niekoniecznie jest wyręczanie dziecka i robienie z niego życiowego ciamajdy, nie mylmy tego z nadopiekuńczością ani bezstresowym wychowaniem.

10

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Metyl, w opisanej przez Ciebie sytuacji nie widzę rozpieszczonego dziecka, tylko głupią matkę. Albo się wie, że się ma mało czasu i wtedy bierze się w biegu pierwsze lepsze bułki nie pytając dzieciaka o zdanie, albo się daje dziecku wybrać i cierpliwie na ten wybór czeka. Tak małe dziecko średnio ogarnia, co to jest czas, co to znaczy, że jest go mało, nie rozumie, dlaczego miało sobie wybrać bułkę, a matka nagle niecierpliwie podryguje i wykrzywia gębę, a wybieranie tego pieczywa to przecież ogromna przygoda, trzeba każdą obejrzeć, ocenić, zapytać z czym jest i co to jest to, z z czym jest... big_smile

11

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Babo, tak czy inaczej - nie da się ukryć że takie lub podobne sytuacje sprowadzają się do jednego - błędu rodzica i / lub błędnej reakcji łańcuchowej dziecka. Tak jak pisałaś - albo albo. Mamy czas - to dzieciak może się 'pobawić' ale nie powinniśmy go gonić. Nie mamy - to nie pytamy i nie dajemy sobie 'dmuchać w kaszę'. Ale chyba każdy widział sytuacje w stylu 'rób dziecko co chcesz bylebyś nie robił nic złego' ... taa ... tyle że potem przychodzi inne dziecko / inna matka / ojciec i problem bo ktoś w nie rzucił i tym podobne. Zresztą ja mam bardzo duże wrażenie że tak na oko z 60 % jak nie więcej ludzi mających mniej niż te 30-35 lat teraz kompletnie nie potrafi wychowywać swoich dzieci. Bo wątpię by udawało im się to pozorować by było inaczej 'w domu' a inaczej 'przy ludziach'.

12

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Sytuacja w sklepie  banalna wręcz. Na miejscu  kobietki powiedziałabym dziecku  niezdecydowanemu ,ze biorę dla niej dwie bulki różne i w domu  spróbuje,  która lepiej jej smakuje . Normalka

13

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Ostatnio spotkałam się z przekonaniem, że należy tak postępować z dzieckiem, żeby się nie......zdenerwowało.
Więc dziecko ma wszystko czego chce, a rodzice i dziadkowie krążą wokół niego niczym drużyna służących. Jakaś masakra. Dzieciak nie ma możliwości nauczyć się radzenia sobie ze stresem, nie wie co to granice. Jak dorośnie i zauważy, że świat nie leży przed nim plackiem frustracji nie ma końca.

14

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

Ha! To ja od pani psycholog usłyszałam, że nie należy dziecka do niczego zmuszać. Zaciekawiło mnie to, podałam konkretny przykład: trzylatka w pociągu niechcący kopnęła współpasażerkę w nogę, matka zwraca uwagę i mówi "przeproś panią". A psycholożka na to, że źle, nie wolno tego nakazywać, może dziecku wcale nie było przykro?

yikes yikes yikes

15

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?

rozpieszczać dzieci koniecznie ...
tylko, co znaczy - rozpieszczać ?
bo czytając posty wyraźnie widać, że każdy myśli o czym innym
a powaliła mnie - Zdrowa dyscyplina
czy kapryszące dziecko, to rozpieszczone?
a takie, które na wszystko się zgadza, to ... zdrowa dyscyplina? wink

16

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?
marena7 napisał/a:

Ostatnio spotkałam się z przekonaniem, że należy tak postępować z dzieckiem, żeby się nie......zdenerwowało.

Kiedy byłam w pierwszej ciąży, mąż kupił nam książkę o wychowaniu dzieci autorstwa B. Spocka (ten od propagowania bezstresowego wychowania).
Przeczytaliśmy i ... książka wylądowała w najdalszym zakamarku biblioteczki smile
Zresztą sam Spock pod koniec życia zaczął się opowiadać za konserwatywnym wychowaniem dzieci.

Olinka - trafnie zauważyła, że rozpieszczanie i dyscyplina mogą iść w parze.
Jeżeli wszystko robimy ze zdrowym umiarem.

17

Odp: Czy rozpieszczacie dzieci?
BabaOsiadła napisał/a:

A psycholożka na to, że źle, nie wolno tego nakazywać, może dziecku wcale nie było przykro?

No na pewno dziecku nie było przykro... najwyżej mogło być wkurzone, ze takie nic a matka się czepia i każe przeprosić wink smile

Słyszałam takie zdanie, że dzieci psychologów i pedagogów to są te najgorzej wychowane. smile smile smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Czy rozpieszczacie dzieci?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026