Witam drogie Panie
Od miesiaca nie moge sie pozbierac po rozstaniu ze swoja ukochana. 2.5 roku spodobalem sie jej i zaproponowala mi zwiazek . Zgodzilem sie na to pomimo ze dobrze mi bylo samemu. Po 2.5 roku zwiazku w ktorym bylo lepiej i gorzej pewnego dnia (dokladnie miesiac temu) powiedziala mi sie , ze sie wypalila i nie moze mi nic juz dac . Blagalem ja zeby mnie nie zostawiala , ze sie zmienie poniewaz ostatnio sporo namieszalem ale potem sie pogodzilismy i bylo ok ... od miesiaca czesto rozmawialismy o naszym zwiazku ale ona wciaz mowi ze chce byc teraz sama , ze jest samowystarczalna , ze nic teraz do mnie nie czuje .. tylko sentyment . Ja sie czuje tragicznie poniewaz jest to kobieta mojego zycia . Pomimo , ze minal juz miesiac ja czuje sie coraz gorzej poniewaz bardzo za nia tesknie . Ostatni rok przezylismy na odleglosc poniewaz ona byla w klasie maturalnej natomiast ja juz bylem na studiach . Bardzo sie kochalismy wiec nie byl to dla nas wielki problem poniewaz zawsze wtedy kiedy moglem wracalem do miasta i ja odwiedzalem.
Pisze to wszystko nie po to zeby dostac od was pytanie czy ona wroci czy nie . Chce zapytac jak to jest u kobiet ze nagle sie wypalaja po lekko nieudanym zwiazku i czy potem sa w stanie pokochac na nowo ? jak ja pytam czy jest w stanie do mnie wrocic , czy nadaje sie na partnera , to mowi , ze nie wie . Jest mi bardzo ciezko .. bardzo ja kocham i ciagle przypominam sobie jak ona jeszcze 2 miesiace temu tak bardzo mnie kochala i wszystko bylo idealne pomimo malych sprzeczek, ktore wystepuja w kazdym zwiazku ..
kubazaq1 jest teraz online Zgłoś do moderatora
Podobne tematy
Nie idzie. Widzisz, byles potrzebny jej by była samowystarczalna. Taki przystanek w zyciu. Dzis chce juz czegos innego.
Zastanawiam się, w jakim celu założyłeś wątek, skoro na innym forum toczysz już na ten temat dyskusję.
prosze wybaczyć , jestem w rozpaczy
Zwykle nie ma "nagle". Zwykle jest stopniowo. Kiedy jest "nagle" to zwykle jest osoba trzecia w zasięgu wzroku.
Może dziewczyna przeszła jakis etap w życiu, idzie na studia, stwierdziła, że czas zaszaleć, a nie tkwić w jednym związku. Być może byłeś dla niej atrakcyjny, gdy musiała Cię zdobywać, a jak odkryłeś wszystkie karty, to jej się znudziło - taki wiek.
6 2014-09-01 21:04:21 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-09-01 21:05:39)
Witam drogie Panie
Od miesiaca nie moge sie pozbierac po rozstaniu ze swoja ukochana. 2.5 roku spodobalem sie jej i zaproponowala mi zwiazek . Zgodzilem sie na to pomimo ze dobrze mi bylo samemu. Po 2.5 roku zwiazku w ktorym bylo lepiej i gorzej pewnego dnia (dokladnie miesiac temu) powiedziala mi sie , ze sie wypalila i nie moze mi nic juz dac . Blagalem ja zeby mnie nie zostawiala , ze sie zmienie poniewaz ostatnio sporo namieszalem ale potem sie pogodzilismy i bylo ok ... od miesiaca czesto rozmawialismy o naszym zwiazku ale ona wciaz mowi ze chce byc teraz sama , ze jest samowystarczalna , ze nic teraz do mnie nie czuje .. tylko sentyment . Ja sie czuje tragicznie poniewaz jest to kobieta mojego zycia . Pomimo , ze minal juz miesiac ja czuje sie coraz gorzej poniewaz bardzo za nia tesknie . Ostatni rok przezylismy na odleglosc poniewaz ona byla w klasie maturalnej natomiast ja juz bylem na studiach . Bardzo sie kochalismy wiec nie byl to dla nas wielki problem poniewaz zawsze wtedy kiedy moglem wracalem do miasta i ja odwiedzalem.
Pisze to wszystko nie po to zeby dostac od was pytanie czy ona wroci czy nie . Chce zapytac jak to jest u kobiet ze nagle sie wypalaja po lekko nieudanym zwiazku i czy potem sa w stanie pokochac na nowo ? jak ja pytam czy jest w stanie do mnie wrocic , czy nadaje sie na partnera , to mowi , ze nie wie . Jest mi bardzo ciezko .. bardzo ja kocham i ciagle przypominam sobie jak ona jeszcze 2 miesiace temu tak bardzo mnie kochala i wszystko bylo idealne pomimo malych sprzeczek, ktore wystepuja w kazdym zwiazku ..
kubazaq1 jest teraz online Zgłoś do moderatora
A czegoś Ty się spodziewał po takiej małolacie? Małolaty tak niestety mają, nie licząc wyjątków. A młodzi naiwniacy tak własnie kończą.