Witam ![]()
Jestem stosunkowo nieśmiałą osobą, zamkniętą w sobie, no i chyba trochę zakompleksioną. Przede wszystkim mam problem z zagadaniem do płci przeciwnej, ponieważ mam wrażenie, że faceci patrzą na mnie przez pryzmat moich kompleksów właśnie, tzn. zwracają od razu uwagę na moje niedoskonałości. No i w związku z tym moje pytanie do Was: czy ogólnie faceci rzeczywiście, tak jak mi się wydaje, oceniają dziewczyny bardzo drobiazgowo już na wstępie, tzn. czy jeśli ma ona pryszcza na nosie bądź nie ma doskonałych nóg to jest ona już na spalonej pozycji? Czy może powinnam wyluzować i nie zwracać tak bardzo uwagi na swoje niedoskonałości, bo tak naprawdę faceci zwracają uwagę na ogólne wrażenie? Przecież oni również nie są doskonali czyż nie ??
Podobne tematy
Gdyby tak było to do dziś była bym dziewicą ![]()
Ludzie zwracają uwagę na ludzi uśmiechniętych, pewnych siebie. Niekiedy testuję to po centrach handlowych, obdarzam uśmiechem i naprawdę otrzymuję w zamian ciepłe spojrzenia, uśmiechy, baaa nawet zainteresowanie.
Spróbuj przez kilka dni z rzędu pouśmiechać się do wszelkich napotkanych ludzi, w szoku będziesz:).
4 2014-08-29 18:49:34 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-29 18:51:05)
czy ogólnie faceci rzeczywiście, tak jak mi się wydaje, oceniają dziewczyny bardzo drobiazgowo już na wstępie
Zapewne są i tacy co tak ocieniają, ale np.ja sie do nich nie zaliczam. I wielu innych również.
czy jeśli ma ona pryszcza na nosie bądź nie ma doskonałych nóg to jest ona już na spalonej pozycji?
Nie jest.
Czy może powinnam wyluzować i nie zwracać tak bardzo uwagi na swoje niedoskonałości
Powinnaś.
Patrzymy na całokształt.
Faceci nie patrzą na takie rzeczy, nie zwracaja uwagi ,ale jak im bedziesz się żalić i gdadać o swoich kompleksach a ze to Ci się w sobie nie podoba i to czy tamto to wtedy zaczną zwracać uwage. dla tego wazne jest zeby nie mówic im o swoich kompleksach
to jest jak strzelenie sobie w kolano ![]()
Ludzie zwracają uwagę na ludzi uśmiechniętych, pewnych siebie. Niekiedy testuję to po centrach handlowych, obdarzam uśmiechem i naprawdę otrzymuję w zamian ciepłe spojrzenia, uśmiechy, baaa nawet zainteresowanie.
Spróbuj przez kilka dni z rzędu pouśmiechać się do wszelkich napotkanych ludzi, w szoku będziesz:).
Dokładnie! Wczoraj musiałam załatwić coś na mieście, miałam bardzo dobry humor i cały czas miałam banana na buzi.
Ilu facetów się za mną obejrzało... Przepis na sukces to uśmiech, ogólnie wszystko łatwiej jest załatwić, gdy ludzie widzą, że jesteś serdeczną osobą. ![]()
A ja myślę, że patrzą, bo w końcu idąc za przykładem tego pryszcza na nosie, raczej nie trudno go nie zauważyć, ale to już zależy od ciebie czy zaczniesz się nad tym użalać, czy to po prostu olejesz. Jeśli dla ciebie to nie będzie problemem, tak samo odbierze to facet.
I zgadzam się co do uśmiechu i wogóle nastawienia w momencie, gdy się z facetem spotykasz. Pozytywni ludzie są pozytywnie odbierani ![]()
Faceci nie patrzą na takie rzeczy, nie zwracaja uwagi ,ale jak im bedziesz się żalić i gdadać o swoich kompleksach a ze to Ci się w sobie nie podoba i to czy tamto to wtedy zaczną zwracać uwage. dla tego wazne jest zeby nie mówic im o swoich kompleksach
to jest jak strzelenie sobie w kolano
Dokładnie tak jest, mówię to jako facet.
A pryszcz? Jakiego faceta obchodzi pryszcz? Pryszcz zniknie za kilka dni ![]()
Jak tak dalej pójdzie, to wyjdzie, że wy to tylko na kobiece wnętrze patrzycie ![]()
Jak tak dalej pójdzie, to wyjdzie, że wy to tylko na kobiece wnętrze patrzycie
Na całokształt i wrażenie jakie się robi, napisał Ci Antykobieta bardzo trafnie.
Jak tak dalej pójdzie, to wyjdzie, że wy to tylko na kobiece wnętrze patrzycie
Nie, nie tylko. Pierwsze wrażenie musi być wizualnie pozytywne. A potem to wrażenie musi zostać co najmniej utrzymane przez resztę cech. To dokładnie tak samo o jak u was - opowieści, że mężczyzna zwraca uwagę na wygląd, kobieta na charakter są dużym uproszczeniem. Obydwoje patrzą i na to i na to.
Jak tak dalej pójdzie, to wyjdzie, że wy to tylko na kobiece wnętrze patrzycie
Widzę, Lovelka,że fatalizm Thepass'a Ci się udziela...
Tak sie broniły i wysmiewaly, a same wpadają ![]()
Nie no chyba dzisiaj tylko taki fatalny dzień jest. Nie chcę się stać pesymistką, jak thepass, tylko czasem takie głupie nastroje człowieka dopadają... ![]()
A tak z ciekawości - czy wy, kobiety, odbieracie to tak samo?
Nie ma co się oszukiwać-pierwsze wrażenie jest bardzo wazne(mówie tu o sobie). Napewno zwracam uwagę na to czy facet jest zadbany, ale nie przestraszę się tego pryszcza na nosie, wogóle dziwne we mnie jest to(a przynajmniej tak twierdzą przyjaciółki), że nie koniecznie jak widze przystojniaka, który mnie zaczepia, to jestem zainteresowana rozmową, jakoś zawsze ciągnęło mnie do takich "przeciętnych" na pierwszy rzut oka, takich którzy stoją trochę z boku. Chyba dlatego, że zazwyczaj mają więcej mądrego do powiedzenia, a przynajmniej tak mnie nauczyło doświadczenie ![]()
Tak, ale pytam o te wyrażane kompleksy. Podejrzewam, że jest identycznie, ale chciałbym się tego dowiedzieć bezpośrednio od kobiet.
Jakie to są dla ciebie "wyraźne"? Sprecyzuj.
WYRAŻANE, a nie wyraźne ![]()
Chyba lepiej jak facet skupia się na swoich zaletach, niż wadach, chociaż z drugiej strony facet świadomy swoich wad i do tego żartujący z tego, nie użalający się, to facet z dystansem do siebie. Jednak wątpie, że facetom nie zdarza się tak jak kobietą poużalać się nad sobą
Chyba lepiej jak facet skupia się na swoich zaletach, niż wadach, chociaż z drugiej strony facet świadomy swoich wad i do tego żartujący z tego, nie użalający się, to facet z dystansem do siebie. Jednak wątpie, że facetom nie zdarza się tak jak kobietą poużalać się nad sobą
Masz rację, Lovelka. Wielu facetów jest zakompleksionych przez rzeczywiste lub wydumane niedostatki urody. Ja osobiście mam sobie wiele do "zarzucenia". Potrafiłem to zaakceptować, bo stwierdziłem, że taki po prostu jestem, to część mojego całego "Ja". To wyróżnia mnie z tłumu. To dzięki takiej postawie, między innymi, zdobyłem żonę, a po jej śmierci nie narzekałem na brak kobiet w moim życiu.
A to o Twoim "rodzącym się fataliźmie", to oczywiście żart.
Pozdrawiam.
Chyba lepiej jak facet skupia się na swoich zaletach, niż wadach, chociaż z drugiej strony facet świadomy swoich wad i do tego żartujący z tego, nie użalający się, to facet z dystansem do siebie. Jednak wątpie, że facetom nie zdarza się tak jak kobietą poużalać się nad sobą
Masz rację, Lovelka. Wielu facetów jest zakompleksionych przez rzeczywiste lub wydumane niedostatki urody. Ja osobiście mam sobie wiele do "zarzucenia". Potrafiłem to zaakceptować, bo stwierdziłem, że taki po prostu jestem, to część mojego całego "Ja". To wyróżnia mnie z tłumu. To dzięki takiej postawie, między innymi, zdobyłem żonę, a po jej śmierci nie narzekałem na brak kobiet w moim życiu.
A to o Twoim "rodzącym się fataliźmie", to oczywiście żart.
Pozdrawiam.
A to o Twoim "rodzącym się fataliźmie", to oczywiście żart.
Pozdrawiam.
Kamień z serca, bo już myślałam, że ze mną coraz gorzej ![]()
25 2014-08-30 01:03:50 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-08-30 01:11:07)
Chyba lepiej jak facet skupia się na swoich zaletach, niż wadach, chociaż z drugiej strony facet świadomy swoich wad i do tego żartujący z tego, nie użalający się, to facet z dystansem do siebie. Jednak wątpie, że facetom nie zdarza się tak jak kobietą poużalać się nad sobą
Masz rację, Lovelka. Wielu facetów jest zakompleksionych przez rzeczywiste lub wydumane niedostatki urody. Ja, na szczęście, do nich nie należę, choć mojej urodzie bliżej do mr. Hyde'a, niż dr. Jekylla. Potrafiłem zaakceptować siebie, takiego, jaki jestem. To w połączeniu ze świadomością, że do najgłupszych też nie należę, pozwoliło mi zdobyć piękną żonę, a po jej śmierci nie narzekać na brak kobiet w moim życiu.
Pozdrawiam.
Ps. A tamto, z niby rodzącym się w Tobie fatalizmem, to miał być oczywiście żart. Wybacz.
Ps. Nr 2
Napisałem drugi raz, bo wydawało mi się, że pierwszy mi "wsiorbało". Dlatego posty nieco się różnią.
Kobiety widzą i skupiają się na szczegółach, mężczyźni na dany obiekt zwykle patrzą całościowo. My wyodrębniamy z tła poszczególne elementy, mężczyźni widzą jeden, wielki element
. Jest to uwarunkowane genetycznie różnicami w odbiorze obrazu - mamy inną zdolność percepcji wzrokowej.
To dlatego twierdzi się, że mężczyźni nie widzą naszych drobnych wad i niedociągnięć, o ile same nie zwrócimy im na to uwagi. Coś w tym chyba jest
.
No to wychodzi szydło z worka. Czyli mężczyźni potrafią zaakceptować niedociągnięcia, a kobiety tak się skupiają na jednym negatywnym szczególiku, że reszty nie widzą?
Witam
Jestem stosunkowo nieśmiałą osobą, zamkniętą w sobie, no i chyba trochę zakompleksioną. Przede wszystkim mam problem z zagadaniem do płci przeciwnej, ponieważ mam wrażenie, że faceci patrzą na mnie przez pryzmat moich kompleksów właśnie, tzn. zwracają od razu uwagę na moje niedoskonałości. No i w związku z tym moje pytanie do Was: czy ogólnie faceci rzeczywiście, tak jak mi się wydaje, oceniają dziewczyny bardzo drobiazgowo już na wstępie, tzn. czy jeśli ma ona pryszcza na nosie bądź nie ma doskonałych nóg to jest ona już na spalonej pozycji? Czy może powinnam wyluzować i nie zwracać tak bardzo uwagi na swoje niedoskonałości, bo tak naprawdę faceci zwracają uwagę na ogólne wrażenie? Przecież oni również nie są doskonali czyż nie ??
Mężczyźni bardzo drobiazgowo patrzą na kobiety.To jest fakt.Przynajmniej na początku znajomości wygląd jest sprawą kluczową.Tylko o tym, czy facet będzie na ''tak'' nie decydują pierdoły typu pryszcz na nosie, ale- jak już wspomniano- ogólne wrażenie, czyli bilans plusów i minusów.
Więc, jeśli nie masz doskonałych nóg, ale za to piękne cycki, to bądź spokojna, przechodzisz dalej!
Żart...
Chodzi o to by nie było jakichś rażących defektów, a wszystko było przynajmniej w normie.
Im my więcej kompleksów w sobie widzimy, tym więcej oni widzą ;p
Wiesz Autorko, na "grube" nogi czy brzuszek to facet zaczyna zwracać uwagę jak trujesz o nich do upadłego i wpadasz w schizy. Bo to nie te nogi są problemem, tylko egocentryczne nudziarstwo.
Jasne, wygląd się liczy, ale jako całokształt, a nie detale jak jakiś tam pryszcz czy włosy co się do końca nie wyprostowały.
31 2014-08-30 18:47:01 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-30 18:48:14)
Ja w ogóle uważam że jak chcecie sobie dziewczyny ponarzekać na swoje kompleksy to róbcie to w swoim gronie.Żalcie się mamie,siostrze, przyjaciółce, koleżance w pracy czy komukolwiek ale nie swojemu facetowi!! :)Bo to same sobie strzelacie w kolano, to jest jak strzelenie sobie samemu gola do swojej bramki albo strzelenie samobója
Żalenie sie i narzekanie na swoje kompleksy powoduje że oni faktycznie zaczynają zwracać uwagę na te niedoskonałości. Bo ogolnie patrza na całokształt i nie zwracaja uwagi na takie pierdoły :)ale jak już to robicie że narzekacie to róbcie coś z tym a nie tylko narzekajcie
Bo nic bardziej faceta nie drażni jak biadolenie o swoich kompleksach non stop i zadnych kroków w celu rozwiązania tego ![]()
32 2014-08-30 18:57:36 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-30 19:00:09)
Ja w ogóle uważam że jak chcecie sobie dziewczyny ponarzekać na swoje kompleksy to róbcie to w swoim gronie.Żalcie się mamie,siostrze, przyjaciółce, koleżance w pracy czy komukolwiek ale nie swojemu facetowi!! :)Bo to same sobie strzelacie w kolano, to jest jak strzelenie sobie samemu gola do swojej bramki albo strzelenie samobója
Żalenie sie i narzekanie na swoje kompleksy powoduje że oni faktycznie zaczynają zwracać uwagę na te niedoskonałości. Bo ogolnie patrza na całokształt i nie zwracaja uwagi na takie pierdoły :)ale jak już to robicie że narzekacie to róbcie coś z tym a nie tylko narzekajcie
Bo nic bardziej faceta nie drażni jak biadolenie o swoich kompleksach non stop i zadnych kroków w celu rozwiązania tego
Troche sie zgadzam. Ślepi nie jesteśmy, widzimy jakie macie biusty i ogólnie wygląd, ale nie rozdrabniamy sie na poszczególne detale aż tak. A tu jak dziewczyna ma wg swojej opinii coś nie takie to już dramat
Z drugiej strony nie wszystko sie poprawi, nóg sobie nie wyprostujesz czy tam nie wydłużysz, no cycki, to jeszcze można powiększyć, czy tam nad figurą popracować
Ja właśnie nie rozumiem kobiet, które mają partnerów, i mają kompleksy. Skoro ktoś Was wybrał to chyba oczywiste, że mu odpowiadacie. Ale racja takie ciągłe biadolenie to i nieboszczyka z równowagi wytrąci ![]()
33 2014-08-30 19:03:33 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-30 19:08:08)
MissyLady napisał/a:Ja w ogóle uważam że jak chcecie sobie dziewczyny ponarzekać na swoje kompleksy to róbcie to w swoim gronie.Żalcie się mamie,siostrze, przyjaciółce, koleżance w pracy czy komukolwiek ale nie swojemu facetowi!! :)Bo to same sobie strzelacie w kolano, to jest jak strzelenie sobie samemu gola do swojej bramki albo strzelenie samobója
Żalenie sie i narzekanie na swoje kompleksy powoduje że oni faktycznie zaczynają zwracać uwagę na te niedoskonałości. Bo ogolnie patrza na całokształt i nie zwracaja uwagi na takie pierdoły :)ale jak już to robicie że narzekacie to róbcie coś z tym a nie tylko narzekajcie
Bo nic bardziej faceta nie drażni jak biadolenie o swoich kompleksach non stop i zadnych kroków w celu rozwiązania tego
Troche sie zgadzam. Ślepi nie jesteśmy, widzimy jakie macie biusty i ogólnie wygląd, ale nie rozdrabniamy sie na poszczególne detale aż tak. A tu jak dziewczyna ma wg swojej opinii coś nie takie to już dramat
Z drugiej strony nie wszystko sie poprawi, nóg sobie nie wyprostujesz czy tam nie wydłużysz, no cycki, to jeszcze można powiększyć, czy tam nad figurą popracować
Ja właśnie nie rozumiem kobiet, które mają partnerów, i mają kompleksy. Skoro ktoś Was wybrał to chyba oczywiste, że mu odpowiadacie. Ale racja takie ciągłe biadolenie to i nieboszczyka z równowagi wytrąci
No tak racja , ale chodzi mi o to że jak jest coś nad czym mozna popracować ,poprawić to w miare mozliwości zeby nad tym pracować a nie biadolić i narzekać
Bo wiadomo że nie wszystko sie da zmienić.Ale jak z facet z wami jest i podobacie się mu takie jakie jesteście to po co na siłe próbujecie mu wmówić że to macie brzydkie czy tamto krzywe czy coś. to tak byście chciały mu się obrzydzić
Jak mu pasujecie to po co chcecie to zmienic i mu wmówić ze mu nie pasujecie xD
Ale jak z facet z wami jest i podobacie się mu takie jakie jesteście to po co na siłe próbujecie mu wmówić że to macie brzydkie czy tamto krzywe czy coś. to tak byście chciały mu się obrzydzić
Bo chcą uzyskać potwierdzenie z ust partnera, że są super laskami ![]()
Która kobieta nie lubi komplementów i potwierdzania swojej atrakcyjności?
I nie mówie tu o ciągłym słodzeniu i powtarzaniu jaka to laska z niej, tylko tak od czasu do czasu, a jak partner zaniedbuje to, to później sie właśnie "upomina" ![]()
No kurde ale to odnosi zupełnie inny skutek
Ja nie rozumie tego
Przecież mozna wykorzystać inne sztuczki zeby faceci mówił komplementy i wo ogóle ![]()
36 2014-08-30 19:21:16 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-30 19:22:31)
No ja też tego nie rozumiem, ale jestem tylko facetem
A jaki to sposób to nie wiem, ale Wy ich macie troche ![]()
W ogóle jak ogarnięty koleś i sie kapnie, że dziewczyna ma kompleksy to będzie sie starał ją wyleczyć, gorzej jak ona nie posłucha i będzie dalej biadolić. Wtedy to tylko kropelke wziąć, zakleić usta i po problemie ![]()
haha my kobiety na wszystko mamy swoje sposoby
Tylko niektóre kobiety nie umieją z nich korzystać
są jak dzieci we mgle ![]()
Czyli, podsumowując powinnam zmienić nastawienie na bardziej pozytywne, wiecej się uśmiechać oraz nie skupiać się na swoich niedoskonałościach, tylko eksponować swoje atuty, a jednocześnie pracować nad swoimi wadami?:)
I chyba faktycznie jest coś w tym, że faceci tak bardzo nie zwracają uwagi na nasze kompleksy, póki my same o nich nie zaczniemy gadać.. Jeśli my same dobrze czujemy się we własnej skórze i akceptujemy siebie to faceci to czują. Widzę to teraz po własnej przyjaciółce, która choć jest bardzo podobna do mnie pod wieloma względami, to różni się ode właśnie jedną zasadniczą cechą, a mianowicie nastawieniem: często chodzi uśmiechnięta, jest pozytywnie nastawiona i faceci po prostu na nią ,lecą', a ja często sunę wzrokiem po ziemi i boję się nawet ludziom w oczy patrzeć. Widzę, że tak naprawdę to wszystko siedzi w głowie ![]()
Dokładnie tak jak napisałaś Nancy_22 ![]()
Czyli, podsumowując powinnam zmienić nastawienie na bardziej pozytywne, wiecej się uśmiechać oraz nie skupiać się na swoich niedoskonałościach, tylko eksponować swoje atuty, a jednocześnie pracować nad swoimi wadami?:)
I chyba faktycznie jest coś w tym, że faceci tak bardzo nie zwracają uwagi na nasze kompleksy, póki my same o nich nie zaczniemy gadać.. Jeśli my same dobrze czujemy się we własnej skórze i akceptujemy siebie to faceci to czują. Widzę to teraz po własnej przyjaciółce, która choć jest bardzo podobna do mnie pod wieloma względami, to różni się ode właśnie jedną zasadniczą cechą, a mianowicie nastawieniem: często chodzi uśmiechnięta, jest pozytywnie nastawiona i faceci po prostu na nią ,lecą', a ja często sunę wzrokiem po ziemi i boję się nawet ludziom w oczy patrzeć. Widzę, że tak naprawdę to wszystko siedzi w głowie
dokładnie tak
i to o to chodzi ![]()
"bo przeszkody istnieją tylko w umyśle".
Szczegolnie, ze nigdy nie wiemy co inne osoby mają na myśli. Często ludzie traktują nasze wady jak zalety. Często widzą w nas to co my w sobie nie widzimy, a nie widzą własnie tego co my widzimy za bardzo.
"bo przeszkody istnieją tylko w umyśle".
Szczegolnie, ze nigdy nie wiemy co inne osoby mają na myśli. Często ludzie traktują nasze wady jak zalety. Często widzą w nas to co my w sobie nie widzimy, a nie widzą własnie tego co my widzimy za bardzo.
Matko, widzę i nie wierzę....., czytam raz jeszcze.........., apokalipsa-zgadzam się ![]()
thepass napisał/a:"bo przeszkody istnieją tylko w umyśle".
Szczegolnie, ze nigdy nie wiemy co inne osoby mają na myśli. Często ludzie traktują nasze wady jak zalety. Często widzą w nas to co my w sobie nie widzimy, a nie widzą własnie tego co my widzimy za bardzo.Matko, widzę i nie wierzę....., czytam raz jeszcze.........., apokalipsa-zgadzam się
Armagjedon
![]()
Widzisz Missy, powoli, powoli zaczyna myśleć, jak my, terapia działa?... ![]()
Rejczel nie znałyście mnie w całości, tylko po jednym pesymistycznym wątku, więc...
a w sumie dobra, przetrzepałyście mi skóre i działa ![]()
Widzisz Missy, powoli, powoli zaczyna myśleć, jak my, terapia działa?...
Ja myślę że już jakieś efekty są
Nasz wysiłek nie idzie na marne Lovelko ![]()
Żeby ino wam co nie pospadało
Bo też miewacie "gorsze okresy";p
Rejczel nie znałyście mnie w całości, tylko po jednym pesymistycznym wątku, więc...
a w sumie dobra, przetrzepałyście mi skóre i działa
Jak tu wyrazić mą radość hmm..
...
..
.
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA udało się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:D ![]()
49 2014-08-30 22:00:57 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-30 22:01:44)
Żeby ino wam co nie pospadało
Bo też miewacie "gorsze okresy";p
Tak tak okresy to my miewamy ,raz w miesiącu
wtedy jest spadek aktywności psychofizycznej i zyciowej haha
Tak ze jak mnie nie bedzie na forum przez kilka dni to znaczy ze nadszedł ten moment i moja aktywnośc życiowa ogranicza sie do minimum ![]()
Żeby ino wam co nie pospadało
Bo też miewacie "gorsze okresy";p
To będziesz nas ratował, no nie Missy? ![]()
thepass napisał/a:Żeby ino wam co nie pospadało
Bo też miewacie "gorsze okresy";p
Tak tak okresy to my miewamy ,raz w miesiącu
wtedy jest spadek aktywności psychofizycznej i zyciowej haha
Tak ze jak mie nie bedzie na forum przez kilka dni to znaczy ze nadszedł ten moment i moja aktywnośc życiowa ogranicza sie do minimum
O nie kochana, to wtedy piszesz i ja cię ratuję z opresji jakimś cudownym stwierdzeniem o pieknej miłości ![]()
52 2014-08-30 22:02:48 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-30 22:04:10)
thepass napisał/a:Żeby ino wam co nie pospadało
Bo też miewacie "gorsze okresy";p
To będziesz nas ratował, no nie Missy?
No rejczel
dołaczasz do naszej załogi
Werterom mozesz powiedzieć papa ![]()
Hahaha a masz coś dobrego na PMS hahaha
??
Ja na wszystko mam sposób ![]()
54 2014-08-30 22:07:27 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-30 22:07:44)
Ja na wszystko mam sposób
Dobrze wiedzieć
Ja tak przy sobocie już piję 3 szklankę martini ze spritem i musze przyznac ze coś mi za dobrze wchodzi ![]()
Lovelka pomogłabyś z tym martini hahaha ![]()
Oj z chęcią bym pomogła, choć dzisiaj to jakoś i tak pijana, zakręcona, szczęśliwa, czy coś na podobnie się czuję ![]()
Zapewne miałybyśmy o czym pogadać, ale gdzie ja tam do Krakowa, cała Polska cholera, a moja audica ledwo zipie i wtedy kto by mi pomógł holować? ![]()
Oj z chęcią bym pomogła, choć dzisiaj to jakoś i tak pijana, zakręcona, szczęśliwa, czy coś na podobnie się czuję
Zapewne miałybyśmy o czym pogadać, ale gdzie ja tam do Krakowa, cała Polska cholera, a moja audica ledwo zipie i wtedy kto by mi pomógł holować?
Jak to kto ??
Werterzy
Kobiety w opałach nie zostawia ![]()
No ja jestem ciekawa, który by mi auto holował, a który tylko mądry na forum, jaki to jest "gieroj"-jak to mój dziadek mówi ![]()
Jak podpisze któryś na piśmie, to wsiadam i jadę przy najbliższej okazji, także uruchamiaj kochana swoje kontakty i przekonuj
![]()
No ja jestem ciekawa, który by mi auto holował, a który tylko mądry na forum, jaki to jest "gieroj"-jak to mój dziadek mówi
Jak podpisze któryś na piśmie, to wsiadam i jadę przy najbliższej okazji, także uruchamiaj kochana swoje kontakty i przekonuj![]()
spokojnie nad tym tez popracujemy hahaha ![]()
Lovelka17 napisał/a:No ja jestem ciekawa, który by mi auto holował, a który tylko mądry na forum, jaki to jest "gieroj"-jak to mój dziadek mówi
Jak podpisze któryś na piśmie, to wsiadam i jadę przy najbliższej okazji, także uruchamiaj kochana swoje kontakty i przekonuj![]()
spokojnie nad tym tez popracujemy hahaha
Będę obserwowac twe poczynania ![]()
Pożyjemy zobaczymy ![]()
Najgorsze są te kobiety które są w cholerę zazdrosne one muszą mieć dużo kompleksów
mam takiego kolegę co nawet koleżanka z klasy na zabawie nie mogła z nim porozmawiać bo jego dziewczyna tak się darła i robiła awanturę
jak do mnie wbije to dostaje 2/3 telefony jak jedzie do kuzyna to ona z nim wszędzie praktycznie z nim jedzie nas 4 chłopa i ona też jedzie i go pilnuje a my się z niej śmiejemy hehe
Tyle razy mu mówiłem by ją kopnął w dupę ale nadal jest z nią ![]()
hans, może oni sa po prostu tak zakochani, że wcale ona go nie pilnuje, tylko potrzebuje z nim być zawsze i on z nią ![]()
ty widze to prędki żeby w dupe kopać te biedne dziewczyny ![]()
Z jego strony normalne spokojne relacje a z niej to takie gestapo
kontroluje go czyta smsy konto na fejsie usunęła mu ale swoje ma i tak sprawy się mają czyli nie za dobrze jak na moje rozumowanie.
Z jego strony normalne spokojne relacje a z niej to takie gestapo
kontroluje go czyta smsy konto na fejsie usunęła mu ale swoje ma i tak sprawy się mają czyli nie za dobrze jak na moje rozumowanie.
Więc gość albo nie ma mózgu albo mu to nie przeszkadza i nie widzi w tym nic złego ![]()
Och to bez kitu gestapo ![]()
Pomóż koledze lepiej i pogadaj z tą laską, może jak ktoś to powie prosto w oczy, to się dziewczyna za siebie weźmie ![]()
No chyba że facetowi to odpowiada, takie wiesz sado-maso poddaństwo i te sprawy ![]()