Cześć dziewczyny:) pisze bo bardzo potrzebuje porady,spojrzenia osoby neutralnej, wsparcia.... Otóż ok 1,5 roku temu poznałam pewnego chłopaka, nie zapowiadało sie na nic ponieważ ja byłam w poważnym długo juz trwającym związku, myśląc ze to związek na całe życie oczywiście...otóż widzieliśmy sie z tym chłopakiem przez przypadek pare miesięcy.... Krótkie rozmowy, dłuższe spojrzenia, czułam ze wpadam w to... Odnalazłam go na fb, dodałam do znajomych i cisza...:) zagadalan po miesiącu, nie myśląc o niczym. Umówiliśmy sie na spotkanie podkreślając ze to tylko koleżeński wieczór , choć czułam ze sama siebie oszukuje.. Od tamtego wieczoru mocniej zabiło serce... Zaczęliśmy sie spotykać oczywiście ja nadal byłam w związku, nie łatwo było sie rozstać,nie wiedząc w co sie pakuje...czekałam miesiące mijały a ja zadłużalam sie bardziej, problem był o tyle ze mieszkałam z tym chłopakiem, oddaliłam sie kompletnie... Byłam zakochana i tylko to mi zaprzątalo głowę... Po pół roku wyprowadziłam sie na swoje... A po miesiącu wprowadził sie do mnie mój obecny jeszcze facet... Wiem ze duzo znosił.. Bardzo cierpiał ze tam mieszkam, jest bardzo wrażliwy...niestety byłam na tyle głupia ze utrzymywałam kontakt z byłym.. Niby nic ale ukrywałam to... Raz wyszło obiecałam ze sie nie powtórzy, drugi trzeci i czwarty raz dopiero zerwałsm kontakt ostatecznie trwało to ok 7 miesięcy :/ stracił do mnie zaufanie... Jeszcze 3 miesiące temu powtarzał ze jestem najważniejsza dla niego Zd tylko sie rozstaniemy gdy ja bede tego chciała... Od miesiąca jest złe.. Widziałam że coś sie dzieje drazylam temat. Az sie dowiedziałam ze jemu juz tak nie zależy. Ze kocha ale nie czuje juz tego co było. Ze straciłam duzo w jego oczach... Co mam zrobić żeby odzyskać jego zaufanie ? Starałam sie to naprawić ale bardzo źle mi to wychodzi...
Podobne tematy
2 2014-08-29 17:26:19 Ostatnio edytowany przez Lancacter (2014-08-29 17:27:09)
Mysle, ze to co napisalas rozumiesz chyba tylko Ty sama. Bylas z chlopakiem A. Spotkalas B. Mieszkalas z A a na 'swoim' z B? Utrzymaywalas kontakt z bylym. Byly to A, B, czy jeszcze jakas nowa postac - C bo o zerwaniu nic nie napisalas.
Jak piszesz dla siebie to pisz pamietnik, jak dla nas to staraj sie choc o troche logiki.
Oczywiście ze sie rozstałam, pisząc o tym ze wprowadził sie do mnie mój jeszcze obecny facet miałam na myśli Zd możliwe Ze to juz koniec naszego związku.
zbyt chaotyczne napisane, też się pogubiłam w tym kto z kim i gdzie mieszka/ał... poukładaj to jakoś, wtedy pomoc nadejdzie ![]()
Ja zrozumiałam, więc chyba się da. Straciłaś dużo w jego oczach, przez to że pisałaś z byłym tak? Jeżeli chodzi tylko o utratę zaufania jego w stosunku do Ciebie, to myślę że da się to jakoś naprawić, wystarczy tylko się postarać, jeżeli kocha to zrozumie. A czy on widział te rozmowy?
No, cóż. Chyba sama jesteś sobie winna.
Błąd nr 1
Nawiązałaś romans, może i wyłącznie emocjonalny z B., pozostając w związku z A. Należało odejść z chwilą, gdy "poczułaś miętę" do B.
Błąd nr 2.
Zamieszkałaś z B., utrzymując jednocześnie, wbrew interesom nowego związku, kontakt z A. (7 miesięcy!). Pozwoliłaś w ten sposób, aby B. poczuł się "towarem zastępczym" i nie ma się czemu dziwić.
Co zrobić? Myślę, że powinnaś całkowicie zerwać kontakty z A. Natomiast, co do B. - daj mu trochę czasu, pokaż, że A. nic już dla Ciebie nie znaczy. Nie pozwól, aby odciął się całkowicie, ale nie narzucaj się.
Pozdrawiam.
Ps. Lancacter ma rację, trzeba się napracować, aby zrozumieć Twój post.