netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

świat mi się zawalił

7 odpowiedzi2 653 wyświetleniazałożony przez kitty00, 29.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » świat mi się zawalił

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: świat mi się zawalił

Hej, chciałam podzielić się z wami moją historią. Po 4 latach związku zerwał ze mną chłopak i mój cały świat legł w gruzach...

Wszystko zaczęło się dokładnie 4 lata temu- poznaliśmy się i zaczęliśmy ze sobą być. Ja studiowałam w innym mieście, ale co tydzień od środy do niedzieli spędzaliśmy razem. Było pięknie- to z nim przeżyłam wtedy swój pierwszy raz i czułam, ze mu naprawdę zależy. W grudniu wyjechaliśmy razem na urlop, było pięknie. W kwietniu jednak zaczęło się coś psuć, maj-pełen kłótni, niedomówień- okazało się że poznał kogoś i mnie zdradził (podobno nie spali ze sobą, ale spędzili prawie cały dzień). Po tej sytuacji z nim zerwałam, nie mogłam sobie poradzić, jednak on po miesiącu się odezwał, zaczął błagać o powrót. Tak go kochałam, że mimo bólu zgodziłam się. Bardzo się starał, było pięknie. Od października zamieszkaliśmy razem. Kłóciliśmy się dość często bo wspomnienia o zdradzie wracały, ale mimo wszystko bardzo się kochaliśmy. Jednak ciągle przewijały się kłamstwa- okazało się że miał bardzo dużo partnerek (ponad 20), wiele z nich tylko 'na seks', 'na jedną noc'. Bardzo mnie to bolało, gdyż jak wspomniałam, on był moim pierwszym. On był wcześniej typem imprezowicza, jednak bardzo się zmienił- wiele razy sugerowałam żebyśmy gdzieś wyszli, to zawsze odmawiał.

On wiedział że zawsze bardzo chciałam studiować za granicą, dlatego w ubiegłym roku podjęliśmy decyzję że najpierw on wyjedzie (miał mieszkać z moim tatą, który od wielu lat mieszka za granicą), a ja, gdy za rok skończę studia w Polsce, do niego dołączę. On bez problemu znalazł dobrą pracę i równo rok temu wyjechał. Ja starałam się jak najczęściej do niego latać - cały wrzesień spędziliśmy razem, prawie cały październik, listopad, w grudniu on przyjechał, w lutym ja itd..Jednak od kwietnia coś się zaczęło psuć. Na początku cały czas ze sobą rozmawialiśmy- gdy wracał z pracy a ja z uczelni rozmawialiśmy na Skype, przez telefon, opowiadaliśmy sobie wszystko... Od kwietnia/maja on nagle zaczął się coraz bardziej wycofywać. W czerwcu gdy przyleciał chciałam z nim poważnie porozmawiać, co robimy z naszą przyszłością, czy mam przylecieć na te studia, a on odpowiedział tylko "zrób tak żeby CI było dobrze". Rozpłakałam się i powiedziałam, że boję się że przylecę i się rozstaniemy. On na to odparł, że tak nie będzie. Nie wiedziałam co mam zrobić, w Polsce miałam dobrze płatną pracę, a z drugiej strony tak bardzo chciałam lecieć do niego i ułożyć sobie z nim życie. Pytałam go nie raz co mam zrobić, on jednak za każdym razem unikał poważnych rozmów. Ja czułam się ciągle zagrożona w tym związku, mimo że byliśmy ze sobą prawie 4 lata ciągle żyłam w niepewności czy chce ze mną budować wspólną przyszłość. Ciągle się denerwowałam i żyłam w napięciu. Tematy takie jak ślub, czy dziecko to były tabu. Zdecydowałam jednak że będę aplikowała na studia. W lipcu obroniłam pracę w Polsce i zostałam przyjęta na studia za granicą- miałam wrażenie, że on w ogóle się nie cieszył. Pod koniec lipca przyleciałam do niego ponieważ mieliśmy zakupione wcześniej bilety na wyjazd. Jednak tutaj on również się nie cieszył. Na sierpień miałam przylecieć do Polski, aby złożyć wypowiedzenie w pracy, przewieźć rzeczy z mieszkania w którym mieszkałam na studiach etc. Jednak między nami było coraz gorzej- on przestał się w ogóle mną interesować, mówiłam że wychodzę, a on nawet nie pytał gdzie. Nawet już przestał mówić 'kocham Cię', co najwyżej odpowiadał na moje wyznanie że on mnie też. Codziennie rano, mimo że był na facebooku nie odzywał się do mnie. Gdy wracał z pracy najczęściej był zmęczony i nie miał czasu rozmawiać. Ja się denerwowałam, dzwoniłam do niego.. i tak w kółko.

Przedwczoraj, 3 dni przed moim wylotem do niego, zadzwonił i powiedział że to koniec. Że mnie kocha, ale jego uczucie się wypaliło i nie wierzy że możemy być razem. Powiedział również, że gdy przylecę, jego już w tym mieszkaniu nie będzie. Od tamtej rozmowy odcięliśmy się od siebie.

Mój świat się zawalił. Wiem, że ten związek nie był idealny, oboje popełniliśmy dużo błędów. Zdaję sobie sprawę, że nie raz niepotrzebnie się denerwowałam, czy oskarżałam go o coś. Ale w sytuacji gdy on prawie cały dzień się nie odzywał miałam zawsze najczarniejsze myśli. Kiedy mieliśmy szansę coś zbudować on jednak nas przekreślił. Teraz zrezygnowałam z pracy w Polsce, a za granicę nie wiem czy chcę jechać. To w końcu głównie dla niego miałam to zrobić...

2

Odp: świat mi się zawalił

Dlaczego twój świat się zawalił?
Dlatego, że rozstałaś się z mężczyzną z którym kłóciłaś się, miałaś wątpliwości, który cię zdradził, nie chciał z Toba wychodzić, którego uczucie się wypaliło i nie wierzy że możecie być razem?
Nie macie wspólnych dzieci, nie jesteście małżeństwem, nie macie wspólnego kredytu ani majątku.
Masz czystą kartę i możliwość poznania kogoś kto Cie pokocha, będzie szanował, nie będzie wyobrażał sobie życia bez Ciebie. Fajna perspektywa, tylko otwórz sie na nią i daj sobie szansę.
Wiem, że każde rozstanie jest trudne, pozostawia pustkę i należy je odchorować... ale to nie koniec świata... tylko początek.
Zastanów sie co chcesz robić. Jeżeli zawsze chciałaś wyjechać z granicę - to jedź. Jemu sie udało stanąć tam na własnych nogach to czemu tobie nie miało by sie udać.
Śmiało weź swoje życie w swoje ręce.

3

Odp: świat mi się zawalił

Wiem, ale mimo wszystko bardzo go kochałam. Był dla mnie mężczyzną idealnym - mimo wielu wad które miał, marzyłam o przyszłości z nim. Ostatnio nie było różowo, ale w pamięci mam mnóstwo pięknych chwil. Właściwie wszystkie piękne chwile mojego życia to wspomnienia związane z nim- wspólne wyjazdy, wycieczki, koncerty, snowboard, festiwale etc... Wiele dla niego zrobiłam i to mnie szczególnie boli, że teraz kiedy podjęłam poważny krok dla nas, on mnie odrzucił, nie dając już nam żadnej szansy...

4

Odp: świat mi się zawalił
kitty00 napisał/a:

Wiem, ale mimo wszystko bardzo go kochałam. Był dla mnie mężczyzną idealnym - mimo wielu wad które miał, marzyłam o przyszłości z nim. Ostatnio nie było różowo, ale w pamięci mam mnóstwo pięknych chwil. Właściwie wszystkie piękne chwile mojego życia to wspomnienia związane z nim- wspólne wyjazdy, wycieczki, koncerty, snowboard, festiwale etc... Wiele dla niego zrobiłam i to mnie szczególnie boli, że teraz kiedy podjęłam poważny krok dla nas, on mnie odrzucił, nie dając już nam żadnej szansy...

Do miłości nikogo nie zmusisz.
Młoda jesteś więc masz szanse stworzyć dużo więcej wspaniałych wspomnień z nowym mężczyzną.
Nie chce bagatelizować absolutnie tego co było między wami, bo to ważne dla Ciebie. To Cię ukształtowało i zachowasz to w pamięci.
Ale nie idealizuj waszego związku, przeczytaj to co napisałaś. Urealnij. Popłacz, przebolej i żyj.

5

Odp: świat mi się zawalił
kitty00 napisał/a:

okazało się że poznał kogoś i mnie zdradził (podobno nie spali ze sobą, ale spędzili prawie cały dzień).

To zdradził czy tylko spędził z jakąś dziewczyną dzień? Umówił się z jakąś na randkę czy w jakim sensie?

kitty00 napisał/a:

Teraz zrezygnowałam z pracy w Polsce, a za granicę nie wiem czy chcę jechać. To w końcu głównie dla niego miałam to zrobić...

Z tego co zrozumiałem to Ty zawsze chciałaś tam studiować, więc raczej odwrotnie. On się zgodził wyjechać bo Tobie na tym zależało.

6

Odp: świat mi się zawalił

Zwiazki na odleglosc zawsze sa obarczone wyzszym ryzykiem niz normalne. Nie obarczaj sie wina, czasem tak niestety po prostu bywa, ze uczucia sie wypalaja. Daj sobie troche czasu na zalobe po nim, a potem z czasem bedzie bolalo coraz mniej. Zajmij sie soba swoim rozwojem i tak jak on powiedzial rob to co uwazasz dla siebie najlepsze. A milosc przyjdzie w najmniej spodziewanym momencie.

7 Ostatnio edytowany przez kitty00 (2014-08-29 13:01:41)

Odp: świat mi się zawalił
marek987 napisał/a:
kitty00 napisał/a:

okazało się że poznał kogoś i mnie zdradził (podobno nie spali ze sobą, ale spędzili prawie cały dzień).

To zdradził czy tylko spędził z jakąś dziewczyną dzień? Umówił się z jakąś na randkę czy w jakim sensie?



poznał dziewczynę w klubie, pisali ze sobą i rozmawiali przez 2 tygodnie, któregoś dnia powiedział mi że musi gdzieś jechać a pojechał po nią, zabrał ją na domek nad jeziorem (ponad 200 km) i wieczorem odwiózł do domu. Podobno się całowali, przytulali etc ale seksu nie było.



kitty00 napisał/a:

Teraz zrezygnowałam z pracy w Polsce, a za granicę nie wiem czy chcę jechać. To w końcu głównie dla niego miałam to zrobić...

Z tego co zrozumiałem to Ty zawsze chciałaś tam studiować, więc raczej odwrotnie. On się zgodził wyjechać bo Tobie na tym zależało.

On sam chciał wyjechać. A ja gdy dostałam pracę w Polsce i zaczęło się źle układać, zaczęłam mieć wątpliwości czy chcę jechać. Próbowałam z nim rozmawiać co mam zrobić ale zawsze mnie zbywał lub mówił żebym zrobiła tak żeby było dobrze. Nie wiem czy zdecydowałabym się na ten krok gdyby Go tam nie było... W sumie to ostatnio bardziej chciałam jechać do niego niż na te studia...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » świat mi się zawalił

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026