netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie rozumiem facetow

122 odpowiedzi9 352 wyświetleniazałożony przez patata15, 27.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem facetow

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 123 ]

1

Temat: Nie rozumiem facetow

Nie rozumiem, dlaczego faceci nie czujac nic do kobiety, ci, ktorzy ne wiaza z nia z zadnych planow, ktorzy maja ja tak naprawde w tylku, wiedza, ze ona czuje cos silnego, pozwalaja trwac tej relachi, pozwalaha na to, aby sie angazowala i sami udaja zainteresowanych. Przeciez prawda znana od poczatku swiata: z niewolnka nie ma pracownika!
Do tanga trzeba dwojga.
Na co on liczy? Na seks? No i co? Dostanie ten seks? Ale czy jest sens? Nie lepiej wycofac sie wczesniej, zanim wszystko sie rozwinie, aby  nie miec potem poczucia winy,ze kogos sie skrzywdzilo lub narobilo zludnych nadziei? Ze komus zlamalo sie serce?

2

Odp: Nie rozumiem facetow

A ja nie rozumiem kobiet, które sie za nimi uganiają mimo to.

3

Odp: Nie rozumiem facetow
Majki napisał/a:

A ja nie rozumiem kobiet, które sie za nimi uganiają mimo to.

Dokładnie wink

4

Odp: Nie rozumiem facetow
zanetka45 napisał/a:
Majki napisał/a:

A ja nie rozumiem kobiet, które sie za nimi uganiają mimo to.

Dokładnie wink

a jak sie zakocha ktores?

5

Odp: Nie rozumiem facetow
Majki napisał/a:

A ja nie rozumiem kobiet, które sie za nimi uganiają mimo to.

bo moze daja im cien nadziei?

6 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-27 17:20:44)

Odp: Nie rozumiem facetow

Ich to nie obchodzi. Jak mają intencje tylko poruchać to są w stanie zrobić wiele, żeby dziewczyna zmiękła. A jak już wpadnie to zrobi z nią co chce. A potem to już z górki. Życie wink

patata15 napisał/a:

bo moze daja im cien nadziei?

Wiesz jak mowią? Nadzieja matką... wink

A tak poważnie, to może dają, może jest w tym ukryty cel jakiś tongue

7

Odp: Nie rozumiem facetow
Majki napisał/a:

Ich to nie obchodzi. Jak mają intencje tylko poruchać to są w stanie zrobić wiele, żeby dziewczyna zmiękła. A jak już wpadnie to zrobi z nią co chce. A potem to już z górki. Życie wink

patata15 napisał/a:

bo moze daja im cien nadziei?

Wiesz jak mowią? Nadzieja matką... wink

A tak poważnie, to może dają, może jest w tym ukryty cel jakiś tongue

to utwierdza mnie w przekonaniu,ze warto byc dziewica do slubu,  bede smile nie ma co przed byle kim nog  rozchylac, przekonuje sie...

8

Odp: Nie rozumiem facetow
patata15 napisał/a:
Majki napisał/a:

Ich to nie obchodzi. Jak mają intencje tylko poruchać to są w stanie zrobić wiele, żeby dziewczyna zmiękła. A jak już wpadnie to zrobi z nią co chce. A potem to już z górki. Życie wink

patata15 napisał/a:

bo moze daja im cien nadziei?

Wiesz jak mowią? Nadzieja matką... wink

A tak poważnie, to może dają, może jest w tym ukryty cel jakiś tongue

to utwierdza mnie w przekonaniu,ze warto byc dziewica do slubu,  bede smile nie ma co przed byle kim nog  rozchylac, przekonuje sie...

Czy czekanie do ślubu załatwi sprawe? Myśle, że nie, a może namotać bardziej. Po prostu tak jak napisałaś, nie rozkładaj nóg przed byle kim, ale nie koniecznie czekaj do ślubu big_smile

9

Odp: Nie rozumiem facetow

Mnie panowie wytlumaczyli to tak:
Facet chce seksu z zakochana w nim kobieta.
Sam boi sie zaangazowac, bo nie chce cierpiec, ale z seksu nie chce rezygnowac...
Wiec daje jej ndzieje, ona sie angazuje, on ma seks, ma wierna partnerke( partnerki)..
Ona po jakims czasie znika( rozczarowana)
Na jej miejsce pojawiaja sie nowe...

On ma poczucie, ze z kazda moglby sie zwiazac- kazda go kochala...

Nie- czekanie do slubu, to strzelanie do siebue.
Moim zdaniem nie przywiazywac sie. Nigdy nie przywiazywac sie do faceta bardziej niz on jest przywiazany, w mysl zasady- lepiej byc mile zaskoczona, niz rozczarowana...

Moze to okropnie zabrzmi...ale- zawsze warto oceniac po czynach nie po slowach, zawsze warto zakladac, ze jest to tylko zabawa( jest sie zabawka)- i jesli o tym pamietasz, i i godzisz sie sama na to, to niema bolu...

" kobiety daja seks w nadziei na milosc, faceci daja milosc w nadziei na seks"

10

Odp: Nie rozumiem facetow
oldorando napisał/a:

Mnie panowie wytlumaczyli to tak:
Facet chce seksu z zakochana w nim kobieta.
Sam boi sie zaangazowac, bo nie chce cierpiec, ale z seksu nie chce rezygnowac..

Padłem big_smile Nie chce sie angażować bo tak wygodniej, a nie kity ktoś wciska o strachu..

11

Odp: Nie rozumiem facetow

Zasłaniacie się wygodą, ale to strach wami kieruje tongue

12

Odp: Nie rozumiem facetow

No na pewno big_smile Tylko, kto potem bardziej cierpi jednak? tongue

13

Odp: Nie rozumiem facetow

A to już zalezy od sytuacji, bo facet to sobie może chcieć się nie zakochać i sobie wmawiać, że nie jest, a zazwyczaj jak straci to dopiero docenia i odkrywa co czuje i wtedy jest płacz i zgrzytanie zębów tongue

14

Odp: Nie rozumiem facetow

no jeśli kobieta ugania się za facetem i sama wchodzi mu do łóżka, to facet myśli ' sama tego chce, to o co jej chodzi, ja nic nie obiecywałem'.
nie ogarniam kobiet, które biegają na siłę za facetami.

15 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-27 18:23:41)

Odp: Nie rozumiem facetow

Lovelka

Może i tak jest, nie mówie, że nie wink Ale zobacz nawet tutaj, ile takich biednych, wykorzystanych, zakochanych bez wzajemności kobiet, które cierpią bo gościom chodziło tylko o jedno, a miało być tak pięknie tongue Widocznie źle trafiły tongue

Jeszcze nie spotkałem sie z sytuacją, że chłopak powiedział: jej tylko chodziło o seks i czuł sie wykorzystany tongue A ile takich kobiet? tongue

16

Odp: Nie rozumiem facetow

Masz rację, że akurat na forum jest więcej wykorzystanych kobiet, niz mężczyzn, ale zauważ również, że faceci są bardziej powściągliwi jesli chodzi o wywnętrznianie się przed kimkolwiek, a już chyba najbardziej wtedy, kiedy przychodzi porażka (te słynne ego;))

Ale nie twierdzę, że nie, bo TAK-dranie z was, ot smutna prawda.

17 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-27 18:39:59)

Odp: Nie rozumiem facetow

Mi już nie chodzi o samo forum, ale ogólnie tongue


No dranie, nawet zimne tongue Ale jest też ta weselsza prawda tongue

18

Odp: Nie rozumiem facetow
ona87 napisał/a:

no jeśli kobieta ugania się za facetem i sama wchodzi mu do łóżka, to facet myśli ' sama tego chce, to o co jej chodzi, ja nic nie obiecywałem'.
nie ogarniam kobiet, które biegają na siłę za facetami.

No to chyba nie do mnie pijesz, ja mimo to,ze dawalam mu duzo czułości i uczucia, nie współżyłam z nim

19

Odp: Nie rozumiem facetow
patata15 napisał/a:
ona87 napisał/a:

no jeśli kobieta ugania się za facetem i sama wchodzi mu do łóżka, to facet myśli ' sama tego chce, to o co jej chodzi, ja nic nie obiecywałem'.
nie ogarniam kobiet, które biegają na siłę za facetami.

No to chyba nie do mnie pijesz, ja mimo to,ze dawalam mu duzo czułości i uczucia, nie współżyłam z nim

ja nie piszę do ciebie, tylko ogólnie. jesli tak zrozumialas to przepraszam

20

Odp: Nie rozumiem facetow

Nawet teraz po kilku miechach braku kontaktu nie wiem, jak zachowywac się w jego obecności. Olaliśmy się- to prawda, ja jego-nastepnie on mnie. smile  A jednak jeszcze coś czuje na widok takiego, on rowniez ukradkiem spogląda(skad wiem? a bo dostrzeżone przez kolezankę:D), jak życ drodzy faceci?

21

Odp: Nie rozumiem facetow
patata15 napisał/a:

Jak żyć ?

Tak by być szczęśliwym big_smile

22

Odp: Nie rozumiem facetow

Krótko i intensywnie.

23

Odp: Nie rozumiem facetow
Majki napisał/a:
patata15 napisał/a:

Jak żyć ?

Tak by być szczęśliwym big_smile

Jak go traktować? Jak zwykłą, obcą osobe? zACHOWYWAC SIĘ normalnie? Czy unikac jak sie da spojrzeń, jego obecności?Udawac obrazoną? Urażoną? VCzy isć z dumnie podniesioną głową i uśmiechac sie patrząc mu w oczy?:)

24 Ostatnio edytowany przez zanetka45 (2014-08-27 19:24:07)

Odp: Nie rozumiem facetow
patata15 napisał/a:
zanetka45 napisał/a:
Majki napisał/a:

A ja nie rozumiem kobiet, które sie za nimi uganiają mimo to.

Dokładnie wink

a jak sie zakocha ktores?

To dla dobra samej siebie, mimo, że to boli trzeba odejść wink Bo po co się krzywdzić świadomie? Chyba lepiej znaleźć osobę, która Ciebie pokocha smile

25

Odp: Nie rozumiem facetow

Ja nie wiem co on Ci zrobił, co Ty chcesz osiągnąć i jakie masz zamiary względem niego tongue Ale tak w ogóle to dobra jest ostatnia opcja, chodź z podniesioną głową, uśmiechniętą buzią, a patrz gdzie chcesz big_smile

26

Odp: Nie rozumiem facetow

Iść dumnie i się uśmiechać smile ZDECYDOWANIE

27

Odp: Nie rozumiem facetow
Lovelka17 napisał/a:

Iść dumnie i się uśmiechać smile ZDECYDOWANIE

Aaale lovelka ogarnij to... http://www.netkobiety.pl/t74398.html

28

Odp: Nie rozumiem facetow
Majki napisał/a:

Ja nie wiem co on Ci zrobił, co Ty chcesz osiągnąć i jakie masz zamiary względem niego tongue Ale tak w ogóle to dobra jest ostatnia opcja, chodź z podniesioną głową, uśmiechniętą buzią, a patrz gdzie chcesz big_smile

Majki ogarnij http://www.netkobiety.pl/t74398.html ;(

29 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-27 20:22:30)

Odp: Nie rozumiem facetow

Piszesz o toksycznej relacji, ale nie ma konkretów na czym to polegało. Nie ma tam też nic o tym, żeby Cie jakoś skrzywdził, wykorzystał etc. Mówił,że nie jest gotowy na związek. Najprawdopodobniej tylko nie odwzajemnił Twoich uczuć, a Ty sie zakochałaś czy tam nie wiem i dalej w tym siedzisz. A czego Ty właściwie chcesz? Zapomnieć o nim czy jednak liczysz, że jednak kiedyś odwzajemni Twoje uczucia?

Napisałaś tyle tematów, że ciężko ogarnąć big_smile

30 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-27 20:21:29)

Odp: Nie rozumiem facetow

.

31

Odp: Nie rozumiem facetow

Rozumiem, czyli jesteś rozdarta, więc sprecyzuje bardziej swoją poprzednią wypowiedź: "odpuścić sobie, iść dumnie i sie usmiechać". On jak sama stwierdziła chce cię zaciągnąć tylko do łóżka, więc chyba sama widzisz, że dalsza znajomość sensu nie ma.

32

Odp: Nie rozumiem facetow
Majki napisał/a:
oldorando napisał/a:

Mnie panowie wytlumaczyli to tak:
Facet chce seksu z zakochana w nim kobieta.
Sam boi sie zaangazowac, bo nie chce cierpiec, ale z seksu nie chce rezygnowac..

Padłem big_smile Nie chce sie angażować bo tak wygodniej, a nie kity ktoś wciska o strachu..

Racja- nie chce, bo tak wygodniej.
Zwlaszcza jak takich pan jest wiecej...przeciez nie bedzie sie angazowal w kazda, jak nie musi...

33 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-08-27 22:13:49)

Odp: Nie rozumiem facetow

Same jesteśmy sobie winne (mam na myśli niektóre panie, które to bardzo obniżyły mężczyznom progi), bo skoro na 1, 2, 3, czy 4 randce wskakuje się do łóżka facetom, których praktycznie się nie zna, to co oni mogą sobie myśleć o dziewczynach, które  dopiero co poznają . Mam wrażenie, że niektórzy panowie wręcz tego oczekują, bo ktoś już tak zrobił, i ponoć się należy....????? A nie zastanawiają się nad tym, że dziewczyna może sobie nie życzyć, by jakieś obce łapska ją dotykały, by ktoś obcy zaglądał jej w oczy, czy delektował się zapachem jej perfum, czy to takie dziwne, że nie jest się dla wszystkich...?????? Przestańmy skupiać się na mężczyznach, a może tak oni powinni o nas zabiegać.....

34 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-27 23:26:37)

Odp: Nie rozumiem facetow

Werterki wy jedne smile Prawda jest taka, ze wy macie o wszystko łatwiej. O seks szczegolnie. Jak wpadniecie to po ptakach.
Tyle, ze jednak zostac frajerem jest duzo gorzej niz zostac "wulgaryzm" (wygrzmoconą, ojeju). Prosta sprawa i nie ma co tutaj bajdurzyc ładnymi słowami. Wy zerwiecie raz drugi i nic, a facet ma takich odrzutow w zyciu miliony. No chyba ze jest nie wiadomo jak atrakcyjny to widac - same sie wpychacie sie lozka nawet. Ego tak rosnie, ze sie nie zauwaza nawet innych dziewczyn. Same kształtujecie facetow i macie wybor, wiec... zła selekcja. Peszek.

35 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-08-27 23:31:10)

Odp: Nie rozumiem facetow

Z tym seksem to też jakaś masakra na początku takich właśnie kontaktów, ja akurat stawiam na uczucia wyższe, no ale faceci potrafią być  też beznadziejni w tej materii, ale my kobiety akurat nie uważamy żeby to był wyznacznik relacji ( bo przecież można się postarać bardziej, jeśli jest taka potrzeba ) smile Z tym wpadaniem to masz rację, wiesz, ze faceci ( co niektórzy potrafią próbować robić tak, jak niektóre dziewczyny....... wiesz co mam na myśli?) A szczególnie jest to głupie na początku relacji - więc taki facet dla niektórych jest już spalony..... Próbować usidlić ciążą, a co to da......?????

36 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-27 23:35:11)

Odp: Nie rozumiem facetow

Czemu beznadziejni? Bardzo duzo kobiet szuka RACJONALNYCH I ROZSADNYCH mezczyzn, bo takie same nie są. Chcą tych przeciwnosci. Seks bez uczuc jest rozsądny, nie ma dorabiania ideologii, ze on cos znaczy oprocz przyjemnosci.

Z reszta to jest tak. Jak facet wpadnie to friendzone. Zazwyczaj czyta sie wątki to widac, ze ciagniecie do tych, ktorzy was olewają i uczuc nie okazują. Za to dzis mialem sytuacje (no bo jakby inaczej). Poznalem dziewczyne, spojrzalem sobie, srednia na jeża. Usmiecham sie, ona tez. Mowie "chodź tu, nie boj sie". Ona sie boi i idzie dalej, mowie foch, ale leci na mnie. No bo to latwe do odczytania akurat. Patrze i za 5 minut wraca i sie czai jak głupia, chodzi dookoła... mowie dobra, chodz. I cala nasza rozmowa polegała na tym, ze mi sie przymilała ja ją olewałem. I nie dlatego , ze brzydka, głupia, ale dlatego ze od razu by mogła mi wskoczyć, a ja nie korzystam. Desperacja 200% jak juz kobieta ujrzy cos w facecie 'fajnego'. No bo przeciez nie ma tak, ze idziecie ulicą i od razu mokro, nie? Po prostu jedni sie podobaja mniej, bardziej, ale więź musi byc. A tu odpowiedzialem na jej zainteresowanie, poprowadzilem i po kilku minutach mozna było robic co sie chciało. Z drugiej strony jak facet lata za wami to jak mowie, raz "długo sie o mnie staral i mnie zdobył", a dwa - nic do niego i tak nie czuje. Ryzyko, marnowanie czasu, uczuc. Tak juz jest, mamy gorzej jesli jestesmy 'zwykli'.

37

Odp: Nie rozumiem facetow

No jasne, bo tylko przeciwieństwa się przyciągają, co za bzdury...

38 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-27 23:40:57)

Odp: Nie rozumiem facetow

Bardzo duzo, nie oznacza tylko. Z reszta prosta sprawa. Jak facet przejawia kobiece cechy, jest miły, wrazliwy, szanuje itp to rzucacie. Nie ma co pitolić.

Niech żyje hedonizm. Fajna niunia, fajna fruszka sztunia.

39

Odp: Nie rozumiem facetow

No wiesz, kobiety są różne.... i załamuje mnie podejście niektórych....To ich sprawa, że tak się widzą w relacji z mężczyzną, ale są  takie, które są i racjonalne i rozsądne i myślę, że też są problemem dla mężczyzn, którzy przygotowani są na  kobietę-gotowca.

40

Odp: Nie rozumiem facetow

a ja nie rozumiem kobiet które obdarzyłem uczuciem - one nie mogę obdarować mnie uczuciem więc chcą się kumplować - ja mówię "żegnam"
potem one wchodzą na forum i się żalą, że dały komuś dupy bo się zabujały a on teraz ich nie kocha big_smile

41 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-08-27 23:53:55)

Odp: Nie rozumiem facetow

Długo na tym nie pojedziesz.... i tak Cię dopadnie to coś.... niunie może są fajne, ale są jeszcze lepsze... do thepass

42 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-27 23:59:24)

Odp: Nie rozumiem facetow
Alessa napisał/a:

Długo na tym nie pojedziesz.... i tak Cię dopadnie to coś.... niunie może są fajne, ale są jeszcze lepsze...

Lepsze do czego? Który facet poznał kobiete, która daje od siebie wiecej niz wymaga w sytuacji, gdzie nie została zraniona, olana, odrzucona? To wy decydujecie tym swoim "seksem" co by nie znaczył. Dzisiejsza sytuacja - kolejna, utwierdza mnie w przekonaniu, ze to wy wybieracie. My po prostu musimy byc tak zajebiscie, zebyscie same chciały sie starać. Reszta prosi o wasze uczucia, az w koncu cos wam 'drygnie' w emocjach. Doswiadczenie tez swoje mowi. Jak sie olewało i miało sie cos do zaoferowania to miało sie pęczek kobiet...

Dlatego jak wy sie uganiacie za kims to juz jest BARDZO ZLE.

43

Odp: Nie rozumiem facetow

A może tak postarać się poznać, a nie tylko łatwizna i gotowce.... trochę więcej uwagi a seks to zostaw na później, na to też będzie czas... owoc zakazany ....posmakować razem będzie fajnie... ale nie za szybko...

44

Odp: Nie rozumiem facetow
Alessa napisał/a:

A może tak postarać się poznać, a nie tylko łatwizna i gotowce.... trochę więcej uwagi a seks to zostaw na później, na to też będzie czas... owoc zakazany ....posmakować razem będzie fajnie... ale nie za szybko...

Ale w jaki sposob, jesli kobieta sama wskakuje? Ja tu przekazuje ze nie lubie kobiet, które okazuja nadmierne zainteresowanie. Troche tak, ale nie za duzo. Łatwe kobiety mnie odstraszają. I nie, niech beda trudne dla kazdego. Wtedy to sie ceni, a nie ze bedzie pogrywała sobie ze mna. Łatwa to jak mowie, moze i by uczucia przyszły ale kiedy? Seks i tak bedzie milion razy i jedynie co drgnie to wiadomo co.

45 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-08-28 00:14:03)

Odp: Nie rozumiem facetow

No tak masz rację w tych kwestiach, no i problem jest taki, ze niektóre kobiety ( większość) jest wskakująca do łóżka, przez co inne , są spostrzegane inaczej, bo faceci chcą, by to robić i to bardzo szybko, ale może nie każda tak chce.. czy ktoś się zastanowił nad tym...???? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że niektóre z nas chyba by nie wychodziły z łóżka facetów, bo oni sobie tego życzą ...i co z tym zrobić, żeby tak nie było... Jedne się same pchają a inne są pchane...???

46 Ostatnio edytowany przez Lovelka17 (2014-08-28 00:24:06)

Odp: Nie rozumiem facetow

Kobiety, które same wskakują? A może popatrzmy na to z tej strony, że faceci je do tego podjudzają. Dlatego teraz kobiety coraz szybciej godzą się na wspólną noc, bo faceci zaczynają już tego wymagać, a jak dziewczyna się opiera zbyt długo, to zaraz, że jakas cnotka nie wydymka. Sami nie szanujecie kobiet, a później się dziwicie. (oczywiście nie mówię tu o wszystkich).

Kobieta się nie interesuje-wredna małpa, za bardzo sie interesuje-łatwa. Co w takim razie jest dobre? Bo mam wrażenie, że dla niektórych to zawsze jest coś nie tak z kobietami.

dymitrop kiedyś się sytuacja odwróci, no i wtedy będzie łyso tongue

47 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-28 00:38:02)

Odp: Nie rozumiem facetow
Lovelka17 napisał/a:

Kobieta się nie interesuje-wredna małpa, za bardzo sie interesuje-łatwa. Co w takim razie jest dobre? Bo mam wrażenie, że dla niektórych to zawsze jest coś nie tak z kobietami.

Nie upraszczaj. Dobre jest poczucie wlasnej wartosci. Wtedy sie wie co kiedy mozna, nie ma musu, nie ma ogromnej rozpałki bo ktos chcicy nie umie opanowac. A faceci sie nigdy nie zmienili. W koncu na tym polegaja relacja, ze sie do lozka chodzi - predzej czy pozniej. Gdy sie nie idzie to sie jest frajerem, no po prostu. Po co sie meczyc?
A kobieta moze miec to z byle kim, wiec nadaje temu szczegolna wartosc jak sie jej tez 'zachce'. Kazdy tego pragnie, bo to rozpoczyna i scala związek. A że sie i tak znudzi pozniej:)

48

Odp: Nie rozumiem facetow

To ty upraszczasz, wsadzając wszystkie do jednego worka.

Faceci sie nigdy nie zmienili? No proszę cię...chyba sam w to nie wierzysz. Kiedyś był szacunek dla płci przeciwnej, teraz jak oczekujesz żeby młody facet otworzył ci drzwi przed wejściem do restauracji, to możesz sie grubo przeliczyć, a nawet usłyszeć jakieś bzdury kompletne o równouprawnieniu.

"kobieta może miec to z byle kim", myślę, że normalna kobieta to chce to mieć z KIMŚ, a nie byle kimś

no jasne, że się znudzi, bo wg ciebie nic nie trwa wiecznie

49

Odp: Nie rozumiem facetow

@lovelka co masz na myśli, mówiąc, że się odwróci ?

50

Odp: Nie rozumiem facetow

chodzi mi o naśmiewanie się proszę pana z biednych kobiet, które płacą jakoby karę za to, że tobie odmówiły, a inny je wykorzystał i się żalą.

51 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-28 00:56:08)

Odp: Nie rozumiem facetow
Lovelka17 napisał/a:

Kiedyś był szacunek dla płci przeciwnej, teraz jak oczekujesz żeby młody facet otworzył ci drzwi przed wejściem do restauracji, to możesz sie grubo przeliczyć, a nawet usłyszeć jakieś bzdury kompletne o równouprawnieniu.

Dziwne, ze ja to widze w swoim otoczeniu, bo i sam tak robie. I wiesz co? To gówno znaczy. Te wszystkie ckliwe gesty znacza dobrze tylko dla zakochanej kobiety. Reszta na pewno wypowie sie o takim pozytywnie, ale na co to komu? Co ja o aprobate walcze?  Nic nie upraszczam. Natura jest naturą, instynkt instynktem i nie ma co bredzic. Zawsze bedziecie lgnąć do siły, a my do seksu, bodzcow wzrokowych.

52

Odp: Nie rozumiem facetow

lol ale ja tego nie traktuje w kwestii "zbrodni i kary" big_smile
prędzej się naśmiewam, że narzekacie na to, że ktoś nie daje wam uczucie a bierze seks i czujecie się wykorzystane (tzn. wykorzysta was w sensie fizycznym)
ja jak np. do jakiejś (no w takich wypadkach nieudolnie widocznie ) startuje a dostaje "zostańmy przyjaciółmi" to zostaje wykorzystany w sensie duchowym bo będzie mi taka chciała wypłakiwać się ze wszystkich problemów i uważała, że jak ona dla mnie znajdzie czas to zawsze mam się stawić. Najlepsze jest to, że przyjaciel to przecież dwustronna relacja a jakoś takie dziewuchy same dają od siebie niemal zero

ot taka ironia losu

PS: ja rozumiem, że do miłości nie można zmusić i tutaj niezbyt się nad tym użalam; taki fakt zwyczajny i suchy

53

Odp: Nie rozumiem facetow

Może dla ciebie to gówno znaczy, bo za młody jesteś żeby zrozumieć, że takim oto zachowaniem min. okazujesz kobiecie, że ją szanujesz?! I wiesz co te, jak to je nazywasz "ckliwe gesty" mają też znaczenie dla facetów, ale tylko dla takich, którzy szanują NAS! I wcale nie koniecznie musza kochac miłością dozgonną, tylko szanować. Może tak robić przyjaciel, kolega, i własny facet. No, ale ty przecież jesteś anty...

I tak, cholera jasna, facet powinien okazywać(nie walczyć o) aprobate ze strony kobiety. i to jest naturalne do jasnej ciasnej!tak powinno być!

54

Odp: Nie rozumiem facetow

dymitrop, czyli że kobiety nie potrafią być dobrymi przyjaciółkami?
a czy ty potrafisz być dla nich dobrym przyjacielem, chyba też nie, bo pisałeś wcześniej, że urywasz takie relacje, jesli kobieta chce się tylko zaprzyjaźnić.

55 Ostatnio edytowany przez dymitrop (2014-08-28 01:10:45)

Odp: Nie rozumiem facetow

@UP FACET POWINIEN WALCZYĆ O APROBATĘ ? weź sobie poczytaj o nadmiernym angażowaniu się w kwestii psychologii; zbytnie narzucanie się zawsze odrzuca ale co tam, chyba Ci miłości w życiu brakuje skoro pragniesz być na maksa dopieszczona

PS: no chyba też nie ? czyli ja mam się tylko starać i wtedy jest przyjaźń ? no sry ale jak ja np. zagadywałem do takiej przyjaciółki dość sporo (coś kołó 2-3 dni jak tam itp.) a jak nagle przestanę się odzywać to ona nic nie robi to jak to wygląda? nie potrafi być przyjaciółką i tyle
i jeszcze nawijanie np. że chciała by się spotkać ale nie ma czasu, tak jakieś pół roku
miesiąc temu zerwałem tą relację i ma to w pompie, wcześniej tylko mydliła mi oczy taka prawda; ja się starałem itp. a ona sama się odezwać nie potrafi to jak ma to interpretować?
i żeby nie było, że nagle z tyłka tak urwałem, wcześniej też bywało, że nie mogłem gadać ale wznowić kontakt i tak musiałem ja

56

Odp: Nie rozumiem facetow

napisałam OKAZYWAĆ, nie walczyć, czytaj dokładnie

57

Odp: Nie rozumiem facetow

@up fakt, źle przeczytałem ale wtedy to zdanie jest lekko bezsensu "okazywać aprobatę kobiety" sorki może już późno czy coś ale nie łapie

58

Odp: Nie rozumiem facetow

źle się wyraziłam, ale już tłumaczę co miałam na myśli. chodzi mi o to, że facet nie ma nadskakiwać kobiecie, walczyć o to, jak napisałeś, ale jednoczesnie nie gnoić i wspierać, być zgodnym, razem. na takiej zasadzie.

59

Odp: Nie rozumiem facetow

no tak, tylko, że wtedy niezbyt się wyróżnia z tłumu racja?
PS: jak odniesiesz się do tego co zedytowałem w poście po ciekaw jestem (poprzednim o kumepli)

60

Odp: Nie rozumiem facetow

Facet nie ma się wyróżniać dla wszystkich innych, tylko dla tej jeden być tym, kim powinien.

Co do twojego innego postu- morał jest taki, że się za plecami nie obsmarowywuje, ale jak już to zrobisz, to chyba lepiej się nie przyznawać, tylko odpokutować w zaciszu własnego pokoju, bo jak ten ktoś się dowie to nawet przepraszam nie wydaje się być szczerym z twojej strony, a poza tym i tak złe wrażenie pozostaje.masz nauczkę na przyszłość

61

Odp: Nie rozumiem facetow

@up no tak myślałem, zawsze wolałem być szczery ale jak widać ludzie nie lubią prawdy smile
a to nie było też jakieś na chami ciśnięcie tylko raczej mocna dezaprobata, nie muszę niczego upiększać uwierz mi, przedstawiłem jej wszystko w 100%
+ ona sama twierdziła, że naszej byłej klasie to nie było chyba osoby która by po niej nie jeździła, ja po prostu jej to powiedziałem; tutaj pytanie poważnie -> lepiej odpokutować w ciszy niż się przyznać? lepiej kłamać niż mówić prawdę? serio się pytam bo lubię osoby tak świadomie amorlane i cyniczne, niewielu jest się w stanie do tego przyznać bo większość wciska kit o prawdomówności itp wink

62 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-28 01:58:39)

Odp: Nie rozumiem facetow

Dajcie spokoj. Wiekszosc mlodych kobiet wiaze sie z tymi ktorzy nie szanują. Jak nie ich, to swiata. Potrafią dokopać. Pozniej sie to zmienia z wiekiem, bo juz doswiadczyly ze w szambo sie same wpakowały smile albo są same...

Z reszta nigdy by mili chłopcy nie byli wysmiewani, a to jest najgorsze co moze spotkac mezczyzne. To juz wyrosło na stereotyp, ze miły, dobry nie moze miec kobiety. A stereotypy z kosmosu sie nie biorą.

63

Odp: Nie rozumiem facetow

dymitrop wg. mnie lepiej odpokutować w ciszy, jeśli jest to jakas bzdura, natomiast jeśli jest to jakieś mega świństwo, to chyba przyznać się, ale nie oczekiwać wybaczenia, to w sumie też zależy od osoby, której te świństwo robimy, czy ma on/a duże znaczenie w naszym życiu, czy nie za bardzo.
wogóle co do prawdy i kłamstwa zawsze były i będą sprzeczności, bo każda sytuacja jest inna. poza tym chyba nikt nie może powiedziec, że nigdy nie skłamał.

thepass nawet jak zmienisz nick to i tak bym cię poznała po tych twoich narzekaniach big_smile

64

Odp: Nie rozumiem facetow

A ja osmiele sie powrocic do glownego watku....( zrozumiec faceta)

Jak facet na 1, 2 randce dostanie seks, to przestaje sie o kobiete starac- bo latwa, bo daje, bo brak motywacji...
Jak facet na 1,2 randce nie dostaje seksu- to traci motywacje, zeby sie dalej spotykac- bo sa inne, bardziej chetne...

I tak sobie dupczy te latwe, za latwizne, one sie wymieniaja, jedne odchodza z placzem, inne sie pojawiaja...

Kazdej deklaruje, ze boi sie zaangazowac, ze nie jest gotowy, ze potrzebuje czasu, ze ona jest taka cudowna...

A potem pisze na forum , ze wszystkie sa latwe i puste, bo innej nie poznal...szkoda bylo czasu na poznawanie....


Dlatego- do autorki watku- podejdz do problemu hedonistycznie.
Masz ochote na randke- randkuj, masz ochote na seks, to bierz, masz chec pokochac- kup sobie psa;-)

65

Odp: Nie rozumiem facetow
Lovelka17 napisał/a:

thepass nawet jak zmienisz nick to i tak bym cię poznała po tych twoich narzekaniach big_smile

Powiem tak. Jesli nie mam racji to chce by zostało to udowodnione. Jesli mam racje, obserwuje jak jest i wychodzi ze to prawda to kto jest głupi? Odpowiedz mi niepotrzebna. Pytanie retoryczne. Po tylu postach nie dałbym rady udawać, chociaz akurat to nie problem. Pytanie tylko po co?
Lepiej odpowiadac na maile if you know what i mean;p

Posty [ 1 do 65 z 123 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem facetow

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026