netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

To przyjazn czy kochanie?

49 odpowiedzi5 737 wyświetleńzałożony przez Pazza_ma_bella, 27.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » To przyjazn czy kochanie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: To przyjazn czy kochanie?

Witam
Mam wspanialego przyjaciela. Znamy sie juz jakis czas. On ma 39 lat, a ja 25. On ma zone, ja jestem singielka. Nie mieszkam w Polsce. Przez moja prace mamy ograniczone mozliwosci by wie widywac, a mimo to on zawsze znajduje dla mnie czas. Nazywam go dupkiem o zlotym sercu. Czemu dupkiem? Bo zdradza zone na prawo i na lewo. Poza tym defektem to naprawde cudowny czlowiek. Zawsze moge na niego liczyc. Dzwoni do mnie codziennie, piszemy smsy, mamy dostepy do swoich kont na facebooku. Nawet gdy jestem w Polsce non stop do mnie dzwoni i pisze. Mowi mi ze mnie nie kocha, bo nie kocha nikogo procz matki, ale ze jestem gleboko w jego sercu. Ze przeszlam przez jego zycie jak tsunami. Ze zalezy mu na mnie i to co jest miedzy nami bedzie trwac na zawsze bo jest uczucie, zaufanie, ale nie ma wiezow i lancuchow, jak w malzenstwie. Ze to taka futurystyczna milosc. Czesto potrafi podjechac pod moj dom tylko po to by tylko na siebie spojrzec i sobie pomachac. Owszem laczt nas seks, ale doszlo do niego dopiero po 6 miesiacach znajomosci. Nie mam wyrzutow sumienia wzgledem zony, ba ja ja w sumie calkiem lubie. On czesto daje mi male prezenty. Interesuje sie moim zyciem, problemsmi, znosi moje paranoje etc etc Zna moja rodzine, a ja znam jego, chociaz nie wszystkich znamy osobiscie. Czesto mi mowi, ze jestem tylko jego i wkurza sie gdy mowie - poki co. Poki kogos nie poznam. Czesto rzuca tekst, ze w tym czy tamtym jestem zbyt seksowna i nie moge tak chodZic bo jest zazdrosny. Oczywiscie ja i tak to nosze. Kiedys wkurzyl sie gdy powiedzialam, ze czasem czuje sie jak dziwka. To mi wykrzycZal ze nie mam prawa tak o sobie mowic, ze go to rani i ze jak jeszcze raz to powiem to bedzie zle. Moj tekst byl tak ot zupelnie doryczacy innej niz nasza sytuacji. Czesto mnie chroni i gdy mialam problemy zawsze mi pomaga. Powiedzcie mi czy to tylko przyjazn? Oboje tak to nazywamy, ale kochamy sie. Nie wiem jaka miloscia, ale po polsku nie mozna tego insczej nazwac bo inne slowa w tym jezyku nie istnieja by to oddac. Nie licze ze zostawi zone. Ba jak sie kloca to mu doradzam jak ma ja przeprosic.
Gubie sie bo czasem on nie zachowuje sie jak prZyjaciel a czasem jest mi jak brat. Co sadzicie o tym wszystkim? Aha nasza relacja bez seksu tez moze przetrwac, bo nie raz ktores z nas wyjezdza na kilka miesiecy i niczego to nie zmienia.

2

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Moim zdaniem ten wątek powinnaś założyć na forum Kafeteria.

3

Odp: To przyjazn czy kochanie?

A niby dlaczego?

4

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Niestety, moja droga, jesteś po prostu kochanką, jedną z wielu, jak sama zresztą, przyznajesz. Jeśli Ci to odpowiada...

5

Odp: To przyjazn czy kochanie?
Pazza_ma_bella napisał/a:

A niby dlaczego?

Stopień infantylności na poziomie kafeteryjnym...

6

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Czasoumilacz

7

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Ciekawy uklad.
Czego Ty bys chciala tak naprawde, jakiej roli jego w Twoim zyciu?
Mam na mysli w idealnym swiecie.

8

Odp: To przyjazn czy kochanie?

omg...

9

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Wybacz, ale twoje podejście w wieku 25 lat do życia to jakieś żenua jest. Nie chcę cię obrażać, ale proszę cię przeczytaj to wszystko co napisałaś jeszcze raz i sie nad sobą zastanów.

Ten facet to latawiec, żadnej miłości tu nie widzę, a tym bardziej happy endu, a mądrości to już wcale. Przykro tylko, że uczestniczysz w czymś takim i dokładasz tej jego biednej żonie, którą (jak napisałaś) lubisz (co wogóle zakrawa na kpiny).

10

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Skoro ona nie liczy, ze on zostawi zone i zmieni charakter i bedzie z nia to znaczy, ze nie jest taka glupia.
Sa rozne relacje i nie widze tutaj az takiej zenady.
Bardziej zenujace sa rzeczy na tym forum, wsrod duzo starszych kobiet.

11

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Roli przyjaciela. Biorac pod uwage fakt ze jest dla mnie wsparciem gdy jestem tysiace kilometrow od domu jest wazny. Czemu to kpina? Przeciez ja nigdy z nim nie bede i byc nie chce. Mowie o relacji typu maz zona.

12 Ostatnio edytowany przez paul (2014-08-27 22:03:30)

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Ale roli przyjaciela czy przyjaciela z korzyściami?

Jak chcesz sprawdzić szczerość jego przyjaźni to zwyczajnie przez jakiś czas przestań uprawiać z nim seks. Nie daj mu tylko odczuć, że go sprawdzasz. Powiedz mu coś w stylu "Wiesz, tak dobrze się rozumiemy i dogadujemy/jesteś dla mnie jak starszy brat nie chciałabym tego popsuć, myślę, że powinniśmy przestać się kochać".

13

Odp: To przyjazn czy kochanie?
Pazza_ma_bella napisał/a:

Roli przyjaciela. Biorac pod uwage fakt ze jest dla mnie wsparciem gdy jestem tysiace kilometrow od domu jest wazny. Czemu to kpina? Przeciez ja nigdy z nim nie bede i byc nie chce. Mowie o relacji typu maz zona.

Bezmiar Twojego intelektu i zasad jest porażający do tego stopnia, że nawet fankę udało Ci się zdobyć i "zaciekawić"...

14

Odp: To przyjazn czy kochanie?
paul napisał/a:

Ale roli przyjaciela czy przyjaciela z korzyściami?

Jak chcesz sprawdzić szczerość jego przyjaźni to zwyczajnie przez jakiś czas przestań uprawiać z nim seks. Nie daj mu tylko odczuć, że go sprawdzasz. Powiedz mu coś w stylu "Wiesz, tak dobrze się rozumiemy i dogadujemy/jesteś dla mnie jak starszy brat nie chciałabym tego popsuć, myślę, że powinniśmy przestać się kochać".

Juz to zrobilam. Niczego to nie zmienilo. Tylko tyle ze nie sypialismy ze soba. Reszta byla tala jal wczesniej. Zadnych zmian w jego zachowaniu. 
Przyjaciela, a poki nie mam nikogo to coz jest czasami maly bonus.

15

Odp: To przyjazn czy kochanie?
assassin napisał/a:
Pazza_ma_bella napisał/a:

Roli przyjaciela. Biorac pod uwage fakt ze jest dla mnie wsparciem gdy jestem tysiace kilometrow od domu jest wazny. Czemu to kpina? Przeciez ja nigdy z nim nie bede i byc nie chce. Mowie o relacji typu maz zona.

Bezmiar Twojego intelektu i zasad jest porażający do tego stopnia, że nawet fankę udało Ci się zdobyć i "zaciekawić"...

Ach coz za komplement (:/)

16

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Widzisz assassin ile to jeszcze człowieka zaskoczeń w życiu czeka...

17

Odp: To przyjazn czy kochanie?
Lovelka17 napisał/a:

Widzisz assassin ile to jeszcze człowieka zaskoczeń w życiu czeka...

"Są takie rzeczy na tym świecie, o których fizjonomom się nie śniło..."

Poza tym mam cichą nadzieję, że temat jest wyssany z palca.

18

Odp: To przyjazn czy kochanie?

A myslalam ze to forum gdzie sie ludzi nie obraza. Kazdy z nas ma swoje zasady i postepuje jak chce. Oceniaj mnie. Trudno, ale chyba nigdzie nie bylea i nic nie widziales jakie rzeczy dzieja sie na tym swiecie. Ok ktos to mi odpowuedzial okazujac mi szacunek (nawet gdy w myslach mnie zbluzgal) dziekuje z serca. Reszta hmm dobrej nocy

19

Odp: To przyjazn czy kochanie?
assassin napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

Widzisz assassin ile to jeszcze człowieka zaskoczeń w życiu czeka...

"Są takie rzeczy na tym świecie, o których fizjonomom się nie śniło..."

Poza tym mam cichą nadzieję, że temat jest wyssany z palca.

no i przyszło ciężkie rozczarowanie... wink

20

Odp: To przyjazn czy kochanie?

I TY się na  to łapiesz.... Pazza.....? Nie przeczytałam wszystkiego bo mnie załamałaś..... To ma być przyjaźń , jaka.......?????  Samo nazwanie tego pojęcia o niczym nie znaczy........ ( rozumiesz....????? ).  Nie !!!! Współczuję Ci Twojej roli w jego życiu...

21

Odp: To przyjazn czy kochanie?
Pazza_ma_bella napisał/a:

A myslalam ze to forum gdzie sie ludzi nie obraza. Kazdy z nas ma swoje zasady i postepuje jak chce. Oceniaj mnie. Trudno, ale chyba nigdzie nie bylea i nic nie widziales jakie rzeczy dzieja sie na tym swiecie. Ok ktos to mi odpowuedzial okazujac mi szacunek (nawet gdy w myslach mnie zbluzgal) dziekuje z serca. Reszta hmm dobrej nocy

Ty sama siebie obrażasz, siebie i swoją godność, przecież zdajesz sobie chyba z tego sprawę. I sądzę, że masz głęboko w poważaniu to wszystko co tu napisałem, prawda, więc o co ten bulwers????

22

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Gdy ktos komus pomaga nawet gdy nie wie czy ta osoba w ogole wroci do jego kraju (bo mialam zamiar zostac na stale w polsce), utrzymywanie z nia kontaktu bez zadnej pewnosci ze sie ta osobe znow zobaczy? Dzwonienie, pisanie etc etc. wspieranie w trudnych chwilach, wspolne smianie z glupot gdy dziela was tysiace km.
Mialam juz nie wyjezdzac z Polski, a ostateczna decyzje podjelam przez sytuacje rodzinna w jakiej sie znalazlam. Czyli on byl przekonany przez kilka miesiecy, ze najprawdopodobniej nigdy wiecej mnie nie zobaczy. Po co wiec bylo to wszystko? Po co byl w moim zyciu? Ok teraz wrocilam, ale wtedy kazde z nas bylo przekonane ze to koniec. Gdyby liczyl sie tylko i wylacznie seks to kto wydawalby krocie na telefony na inny kontynent?

23 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-08-27 23:09:00)

Odp: To przyjazn czy kochanie?

No i co z tego ....  ????  Po co Ty wyliczasz, każda z nas może wyliczvać takie przykłady..... i jeszcze lepsze.......Zrozum ,że facet ma zrobić więcej... dużo więcej... ma być Twój, tylko Twój, musisz go złamać i czuć... tak do końca... Wiesz co mam na myśli.......????

24

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Chyba nie nie rozumiemy. On nie jest moj a ja nie jestem jego. Nie chce by byl moj w sensie jako partner na cale zycie. Chce by byl w moim zyciu jako przyjaciel. Kiedy poznam kogos kogo pokocham wiem ze z tym juz nigdy do lozka nie pojde. Ale czy przyjazn jsst mozliwa? Licze ze tak bo kiedys nie urwal kontaktu.
Mowicie o moralnosci itd ale ja jestem wolna a on na dobra sprawe czy ze mna czy bez zdradzal, zdradza i zdradzac bedzie. Ale jak mowie poza tym to porzadny facet, tyle ze do zwiazku to on sie nie nadaje. Ja pisze ze w naszych relacjach seks nie jesf i nie byl najwazniejszy.

25

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Nie masz wyrzutów sumienia względem jego żony bo ją lubisz ?

Nie rozumiem ... nie pojmuję ... bez komentarza jak cała sytuacja.
Musiałabym użyć brzydkich słów

26

Odp: To przyjazn czy kochanie?

A co jego zona na to wszystko? Wie o jego zdradach?

27

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Pazza... jesteś w kiepskiej dla siebie sytuacji, czy to miłość, czy kochanie - trudno powiedzieć i nie warto się zastanawiać, buduj swoje życie i szczęście i nie bądź odskocznią tego faceta i nieważne, czy to kolega czy przyjaciel, jedno jest pewne to nie jest Twój facet, a to chyba duża różnica, no nie ...???? Pewne rzeczy, które będą dostępne dla Twojego faceta, nie powinny być dostępne dla kolegi, czy przyjaciela, czyż nie, prawda..???

28

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Jakie rzeczy? Seks nie moze byc dostepny dla przyjaciela? Przeciez sa przyjaciele od seksu.
Nie mowie, ze tacy co to maja zony, ale w bardziej normalnej relacji.

29

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Dla mnie to nie jest "normalna" relacja, choć wiem, że są przyjaciółki od seksu, może inaczej dla mnie to jest niesatysfakcjunojąca  relacja, ja bym w taką nie weszła ( no chyba że nie miałabym innych możliwości z racji wyglądu, czy innych - dla mnie to odpady...) i współczuję kobietą które tak muszą lub chcą mieć... Słowo " przyjaciółki " w tym akurat znaczeniu też jest moim zdaniem nie na miejscu...

30 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-08-29 06:48:33)

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Dziewczyny, jak sądzę, chcą Ci uświadomić Pazza..., że pozostając w tych przyjacielsko-seksualnych relacjach z tym panem nie dajesz sobie szansy na znalezienie sobie kogoś, kto będzie całkowicie oddany Ci emocjonalnie i fizycznie. Ponieważ część Twoich przyrodzonych pragnień i oczekiwań zawłaszcza, dość egoistycznie zresztą, ów przyjacielokochanek.
Na razie nie potrzebujesz niczego więcej. Co będzie jednak, gdy to się zmieni, że już czas na prawdziwą rodzinę, dzieci?
A czas w miejscu nie stoi...
Pozdrawiam.

31

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Nom ex-cop ma racje, latka leca. Ty masz ta relacje, fajna zabawe, zrozumienie i seks. Dlatego byc moze podswiadomie nikogo nie szukasz.,
Czy przez ten czas bylas z kims chociaz chwile, ktos Tobie sie spodobal lub czy umowilas sie z kims juz nie pisze ze na randke ale na kawe
Ile to wogole trwa?

32

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Alessa nie wiem, jak Tobie moze byc zal kogos kto wie czego chce i to bierze.

Wszystko zalezy od tego czego autorka chce od zycia i od tego kochanka.
Ja bym nie plakala majac ralacje taka z kims do konca zycia (minus zona) , ale jesli ona chce rodzine zakladac i tak dalej no to co innego.

33

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Coz relacja ta trwa juz prawie 3 lata. W miedzy czasie poznalam wielu innych facetow kilka spotkan i koniec. Z jednym wiazalam przyszlosc i wtedy wlasnie ucielam seks relacje z moim przyjacielem. W tamtym bylam bardzo zakochana, wiec trzymajac sie swoich zasad najpierw chcialam go dobrze poznac itd a dopiero potem seks. Efekt byl taki ze gdy nie dostal mnie po 2 miesiacach nagiej na srebrnej tacy wszystko sie posypalo. Nie bylo  wiec tak ze nie szukalam faceta.
Niestety jestem kobieta ktora nie chce slubu ani dzieci. Czy to oznacza ze mam sie zamknac w klasztorze?
Zyje jak zyje. Mam przyjaciela ktory mnie rozumie i faceta ktory zaspokaja moje potrzeby seksualne w jednej osobie. To ze nie chce rodziny nie znaczy ze nie chce seksu. To zle?! Ok moze dla tradycjonalistow to cos nienormalnego.

34

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Powtórzę to, co napisałem w pierwszym poście: jeśli nie przeszkadza... Ci taka relacja i niczego więcej nie oczekujesz, to rzeczywiście, jest to wyłącznie Twoja sprawa.
Jednak, skoro tu opisałaś swoją historię, liczyłaś się chyba, że ktoś będzie inaczej patrzył na ten związek?

35

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Jaki bylby idealny dla Ciebie zwiazek autorko?

36

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Wiele wyjaśniłaś  Pazza...  żyjesz jak chcesz, każda z nas może mieć inne oczekiwania w relacjach z mężczyznami.

37

Odp: To przyjazn czy kochanie?
NinaLafairy napisał/a:

Jaki bylby idealny dla Ciebie zwiazek autorko?

Taki w jakim jestem, ale bez żony w tle.

38

Odp: To przyjazn czy kochanie?
Alessa napisał/a:

Wiele wyjaśniłaś  Pazza...  żyjesz jak chcesz, każda z nas może mieć inne oczekiwania w relacjach z mężczyznami.

Zdaje sobie sprawe ze moja niechec do slubu i dzieci. W ogole do klasycznego modelu rodziny moze wydawac ba zapewne wszystkim wydaje sie dziwna.
Moze mam to gdzies zakodowane...

39

Odp: To przyjazn czy kochanie?
Pazza_ma_bella napisał/a:

Bo zdradza zone na prawo i na lewo. Poza tym defektem to naprawde cudowny czlowiek.

Do rany przyłóż, rzekłbym smile

40

Odp: To przyjazn czy kochanie?
antykobieta napisał/a:
Pazza_ma_bella napisał/a:

Bo zdradza zone na prawo i na lewo. Poza tym defektem to naprawde cudowny czlowiek.

Do rany przyłóż, rzekłbym smile

Ej nie znasz Go. Kazdy ma swoje wady i zalety.
To ze nie jest wierny zonie nie znaczy ze jest zlym czlowiekiem. Wg Twojego myslenia kazdy kto zdradza to kawal "sku..." ... Troche za szybko oceniasz ludzi.

41 Ostatnio edytowany przez antykobieta (2014-08-30 13:45:49)

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Ależ ja nic takiego nie powiedziałem smile Fascynuje mnie zwyczajnie sposób rozumowania kobiet smile

Swoją drogą to stwierdziłem, że chcąc podrywać kobiety będąc facetem w wieku powiedzmy 40 lat, najlepiej być żonatym. Kawalerowie odpadają - jeśli do 40-tki żadna takiego nie chciała, no to przecież jasne, że nie  jest nic wart. Jeśli jest po rozwodzie - to znaczy, że albo był tak beznadziejny, że go żona rzuciła, albo jest mało wart, bo to on ją, bidulkę, zostawił. Ale taki żonaty - no ten to jest gość. Skoro ma żonę, to znaczy, że coś wart. Jest jakoś w miarę przyzwoicie ustawiony finansowo, no bo wszystkie koszty się dzieli na dwoje. Ma od żony oparcie, jedzonko, seks - nic, tylko podrywać młode lasko, jeszcze mu żona koszulę uprasuje smile

42

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Tak wiele wyjasnilas wink
W sumie to moze i nie glupi uklad, bierzesz dla siebie to co dobre bez zbednych emocji negatywnych, prania, sprźatania czy gotowania
Zadnych obowiazkow a same przyjemnosci wink

43

Odp: To przyjazn czy kochanie?

A ja myślę, że to tak wygląda tylko z boku... Nie okłamujmy się, ale każda z nas chce być kochana i dlatego też będzie gotować i sprzątać... i chce też emocji, z doświadczeń moich koleżanek akurat wiem, że na taką postawę (bardzo podobną do tej opisanej tutaj) mogą wpłynąć złe doświadczenia z poprzednimi mężczyznami, którzy nawalili najlepiej, jak tylko mogli...

44 Ostatnio edytowany przez kanouga (2014-08-31 13:25:39)

Odp: To przyjazn czy kochanie?
Pazza_ma_bella napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Jaki bylby idealny dla Ciebie zwiazek autorko?

Taki w jakim jestem, ale bez żony w tle.

Wcześniej napisałaś, że małżeństwo (czyli związek) i dzieci nie dla ciebie. Wiec chyba czegoś nie rozumiem. Zastanawiasz sie czy to miłość czy tylko przyjazn ? Po co ci te dylematy skoro zwiazku nie chcesz. Zyj jak zyjesz.
Tylko dlaczego ranisz innych ?
Znajdz faceta wolnego, ktory bedzie zaspokajał twoje zachcianki. Nie bedzie kolejnego dylematu.

Czytam twoj post raz jeszcze i zastanowilo mnie jedno " zdradza zone na prawo i lewo". Wiec oprocz ciebie sa jeezcze inne kobiety ?

45

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Oni sami się znajdują, ich nie trzeba szukać, oni sami szukają dziewczyn i zaczepiają je, jest tylko kwestia wyboru czy kogoś interesuje taka relacja...

46

Odp: To przyjazn czy kochanie?
Pazza_ma_bella napisał/a:
antykobieta napisał/a:
Pazza_ma_bella napisał/a:

Bo zdradza zone na prawo i na lewo. Poza tym defektem to naprawde cudowny czlowiek.

Do rany przyłóż, rzekłbym smile

Ej nie znasz Go. Kazdy ma swoje wady i zalety.
To ze nie jest wierny zonie nie znaczy ze jest zlym czlowiekiem. Wg Twojego myslenia kazdy kto zdradza to kawal "sku..." ... Troche za szybko oceniasz ludzi.

Na myśl zaraz przychodzi wymowny tytuł pewnego filmu z Pacino i Reeves'em...

47 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-08-31 14:07:18)

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Potrafią dużo zrobić dobrego dla dziewczyny, nie kryją się z tym co u nich w domu, to może trwać latami... Najgorsze, że dziewczyna zaczyna się blokować i nie chce poznawać a wręcz odrzuca fajnych facetów.

48

Odp: To przyjazn czy kochanie?
assassin napisał/a:
Pazza_ma_bella napisał/a:
antykobieta napisał/a:

Do rany przyłóż, rzekłbym smile

Ej nie znasz Go. Kazdy ma swoje wady i zalety.
To ze nie jest wierny zonie nie znaczy ze jest zlym czlowiekiem. Wg Twojego myslenia kazdy kto zdradza to kawal "sku..." ... Troche za szybko oceniasz ludzi.

Na myśl zaraz przychodzi wymowny tytuł pewnego filmu z Pacino i Reeves'em...

Mówisz o "Adwokacie diabła"?

49

Odp: To przyjazn czy kochanie?

Szczerze. Ja zamykam temat, bo gdybym chciala teraz wyjasnic reszte wkroczylabym w inne aspekty zycia i nie dotyczace tego zwiazku, wiec ja koncze ten temat.

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » To przyjazn czy kochanie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026