netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)

7 odpowiedzi3 385 wyświetleńzałożony przez Życzliwa, 25.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)

Moja autorefleksja. Do opisu skłoniła mnie sygnatura użytkownika Lexpara ?Czy jestem szczęśliwy? A jaka jest definicja szczęścia?? Dla jednych małe rzeczy, drobne osiągnięcia to szczyt marzeń, dla innych wręcz przeciwnie. Być szczęśliwym?co to właściwie oznacza? Czy owe szczęście definiuje to co posiadasz, kim jesteś, kto daje ci to szczęście? A co ! Będę egoistką i powiem co mnie cieszy, bo do owego ?szczęścia? jeszcze trochę  mi brakuje?Kolejny pobity rekord, w wybranej przez siebie dyscyplinie, muzyka?coś co dopinguje mnie do stawiania sobie poprzeczek wyżej i wyżej, znajomi, a właściwie ich durnowate teksty typu ?Idę do skrzynki, może coś przyszło. A zmieścisz się?? smile, praca, dająca poczucie satysfakcji z tego, do czego udało mi się dojść własnymi siłami, swoje własne m4 malowane po nocach w nerwach smile, dobre serducho, które ?zdaje egzamin? w najbardziej newralgicznych momentach życia moich bliskich, wygląd-myślę, że nie ma się do czego przyczepić smile itd, itd, itd. I wcale to wszystko nie kłóci mi się ze sławnym ?Mieć, czy być??Ogarniam jedno i drugie i z tego co widzę nieźle mi to wychodzi. Gdy zaczyna się psuć, włączam chwilowy reset na życie, na kłopoty, a potem z nowymi siłami zaczynam od nowa?Bo nawet gdy wszyscy w Ciebie zwątpili, pokaż im, że się mylili. A z czego Wy kochani jesteście dumni? Co Wam daje przysłowiowego ?kopa? i siłę na następny dzień?

2

Odp: Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)
Życzliwa napisał/a:

Moja autorefleksja. Do opisu skłoniła mnie sygnatura użytkownika Lexpara ?Czy jestem szczęśliwy? A jaka jest definicja szczęścia?? Dla jednych małe rzeczy, drobne osiągnięcia to szczyt marzeń, dla innych wręcz przeciwnie. Być szczęśliwym?co to właściwie oznacza? Czy owe szczęście definiuje to co posiadasz, kim jesteś, kto daje ci to szczęście? A co ! Będę egoistką i powiem co mnie cieszy, bo do owego ?szczęścia? jeszcze trochę  mi brakuje?Kolejny pobity rekord, w wybranej przez siebie dyscyplinie, muzyka?coś co dopinguje mnie do stawiania sobie poprzeczek wyżej i wyżej, znajomi, a właściwie ich durnowate teksty typu ?Idę do skrzynki, może coś przyszło. A zmieścisz się?? smile, praca, dająca poczucie satysfakcji z tego, do czego udało mi się dojść własnymi siłami, swoje własne m4 malowane po nocach w nerwach smile, dobre serducho, które ?zdaje egzamin? w najbardziej newralgicznych momentach życia moich bliskich, wygląd-myślę, że nie ma się do czego przyczepić smile itd, itd, itd. I wcale to wszystko nie kłóci mi się ze sławnym ?Mieć, czy być??Ogarniam jedno i drugie i z tego co widzę nieźle mi to wychodzi. Gdy zaczyna się psuć, włączam chwilowy reset na życie, na kłopoty, a potem z nowymi siłami zaczynam od nowa?Bo nawet gdy wszyscy w Ciebie zwątpili, pokaż im, że się mylili. A z czego Wy kochani jesteście dumni? Co Wam daje przysłowiowego ?kopa? i siłę na następny dzień?

Wierność swoim ideałom i zasadom moralnym.
Muzyka grająca w mojej Duszy.

3

Odp: Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)

Zapewne muzyka chorwacka smile

4 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2014-09-11 19:30:32)

Odp: Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)

Myślę, że jestem osobą szczęśliwą. Na pewno pomaga w tym to, że bardzo łatwo jest mi się cieszyć z małych rzeczy. Na co dzień znajduję wiele powodów, żeby być zadowoloną. Jestem też jednak osobą wrażliwą i dość emocjonalną, i często denerwuje mnie coś, co tak naprawdę nie powinno.

Na pewno byłabym jeszcze szczęśliwsza, gdybym nauczyła się stosować zdrową samodyscyplinę i zrobiła wiele rzeczy, które chciałabym zrobić. Nie przeszkadza mi to jednak w cieszeniu się na co dzień, przynajmniej na razie tongue Gratuluję, Życzliwa, dojścia do różnych rzeczy własnymi siłami - mam nadzieję, że w przyszłości będę mogła powiedzieć to samo i być z siebie dumna. Na razie jestem szczęśliwa tak po prostu, ale większych osiągnięć brak. I bardzo chciałabym to zmienić, bo generalnie jestem typem 'leniwej marzycielki'. Pracuję nad tym ;P Poprzez czytanie na ten temat, oczywiście ;P

5

Odp: Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)
Życzliwa napisał/a:

Zapewne muzyka chorwacka smile

Zgadza się, uwielbiam ją. Jeżeli pozwolisz w tym miejscu wstawię genialny jej fragment. Za takie brylanty romantyczne kocham chorwacką muzykę rozrywkową!

6

Odp: Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)
Życzliwa napisał/a:

Moja autorefleksja. Do opisu skłoniła mnie sygnatura użytkownika Lexpara ?Czy jestem szczęśliwy?

Psycholog Paweł Więckowski pisał na ten temat w artykule na portalu psychologicznym:

"Dlaczego tak bardzo chcemy być szczęśliwi?

Może dlatego, że jednak nie uważamy się za szczęśliwych, a bardzo chcemy? I tu grozi nam potężna pułapka.
Ale po kolei - najpierw musimy odróżnić dwa nurty w teorii szczęścia: eudajmonizm i hedonizm.
Oba powstały w starożytności, ale ich wpływ na kulturę Europy był różny. Przez większość dziejów dominował eudajmonizm, rozpropagowany przez Arystotelesa, którego poglądy za sprawą świętego Tomasza stały się podstawą doktryny kościoła katolickiego. Dla eudajmonisty - mówiąc skrótowo - szczęście to produkt uboczny życia godziwego, uczciwego, pracowitego. Dobre samopoczucie pojawia się w takim życiu, ale nie jest jego celem.

Szczęście hedonistyczne natomiast, rozumiane jako nagromadzenie przyjemności, wylansowała w nowożytnej Europie upadająca arystokracja we Francji w XVIII wieku. Z braku perspektyw i osiągnięć, w obliczu nadchodzącego "potopu", zajęła się intensyfikowaniem doraźnych doznań. A na tej drodze łatwo o wynaturzenia - markiz de Sade czy Niebezpieczne związki to właśnie ta epoka.

Opozycja między eudajmonizmem (szczęście jako rezultat rozwoju osobowości i dążenia do wartości) i hedonizmem (szczęście jako wynik nagromadzenia przyjemności) jest żywa do dziś. A teraz pułapka. Zastanawiałem się kiedyś ze studentami, czy uznanie szczęścia za naczelną wartość nie jest postawą samobójczego paradoksu, przynajmniej dla eudajmonisty: skoro szczęście (satysfakcja) to produkt uboczny dążenia do wartości, to jak tu je osiągnąć, gdy jedyną wartością jest ono samo? Do czego niby miałoby się dążyć? Zatem być może im bardziej koncentrujemy się na samym szczęściu, tym bardziej skazujemy się na hedonizm. A ten może być wątpliwą strategią. Wielu badaczy podkreśla, że ludzie naprawdę szczęśliwi nie miewają wielkich przyjemności - do tych dążą właśnie nieszczęśliwi, by sobie skompensować brak szczęścia"

ODROBINA owa (tego zdrowego egoizmu) z tytułu wątku ma tendencję do NADMIERNEGO rozrastania się w przesadną nadmierność... jak tak sobie obserwuję otoczenie wink
Odrobina jest OK.
Dogadzanie sobie BEZ miary - stanowczo NIE!

7

Odp: Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)
Anhedonia napisał/a:
Życzliwa napisał/a:

Moja autorefleksja. Do opisu skłoniła mnie sygnatura użytkownika Lexpara ?Czy jestem szczęśliwy?

Psycholog Paweł Więckowski pisał na ten temat w artykule na portalu psychologicznym:

"Dlaczego tak bardzo chcemy być szczęśliwi?

Może dlatego, że jednak nie uważamy się za szczęśliwych, a bardzo chcemy? I tu grozi nam potężna pułapka.
Ale po kolei - najpierw musimy odróżnić dwa nurty w teorii szczęścia: eudajmonizm i hedonizm.
Oba powstały w starożytności, ale ich wpływ na kulturę Europy był różny. Przez większość dziejów dominował eudajmonizm, rozpropagowany przez Arystotelesa, którego poglądy za sprawą świętego Tomasza stały się podstawą doktryny kościoła katolickiego. Dla eudajmonisty - mówiąc skrótowo - szczęście to produkt uboczny życia godziwego, uczciwego, pracowitego. Dobre samopoczucie pojawia się w takim życiu, ale nie jest jego celem.

Szczęście hedonistyczne natomiast, rozumiane jako nagromadzenie przyjemności, wylansowała w nowożytnej Europie upadająca arystokracja we Francji w XVIII wieku. Z braku perspektyw i osiągnięć, w obliczu nadchodzącego "potopu", zajęła się intensyfikowaniem doraźnych doznań. A na tej drodze łatwo o wynaturzenia - markiz de Sade czy Niebezpieczne związki to właśnie ta epoka.

Opozycja między eudajmonizmem (szczęście jako rezultat rozwoju osobowości i dążenia do wartości) i hedonizmem (szczęście jako wynik nagromadzenia przyjemności) jest żywa do dziś. A teraz pułapka. Zastanawiałem się kiedyś ze studentami, czy uznanie szczęścia za naczelną wartość nie jest postawą samobójczego paradoksu, przynajmniej dla eudajmonisty: skoro szczęście (satysfakcja) to produkt uboczny dążenia do wartości, to jak tu je osiągnąć, gdy jedyną wartością jest ono samo? Do czego niby miałoby się dążyć? Zatem być może im bardziej koncentrujemy się na samym szczęściu, tym bardziej skazujemy się na hedonizm. A ten może być wątpliwą strategią. Wielu badaczy podkreśla, że ludzie naprawdę szczęśliwi nie miewają wielkich przyjemności - do tych dążą właśnie nieszczęśliwi, by sobie skompensować brak szczęścia"

ODROBINA owa (tego zdrowego egoizmu) z tytułu wątku ma tendencję do NADMIERNEGO rozrastania się w przesadną nadmierność... jak tak sobie obserwuję otoczenie wink
Odrobina jest OK.
Dogadzanie sobie BEZ miary - stanowczo NIE!

Bardzo konkretny, merytoryczny, sensowny i interesujący post-przeczytałam z wielkim zainteresowaniem.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Odrobina zdrowego egoizmu- obowiązkowa przyprawa na każdy dzień :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026