Jestem już na IV roku studiów i coraz bardziej czuję się zmęczona systemem nauki jaki stosuję. Zacznę od tego, że w połowie liceum zaczęłam uczyć się na pamięć i to faktycznie przynosiło efekty w postaci bardzo dobrych ocen, aczkolwiek wiedza zdobyta w ten sposób na długo w głowie nie zostawała. Dziś jestem na studiach i taką właśnie metodą dobrnęłam już do IV roku ale czuję się już zmęczona taką metodą nauki. Dlaczego? Po pierwsze - muszę na nią poświęcać baaardzo dużo czasu, czasem przygotowanie do egzaminu zajmuje mi tygodnie. Po drugie jeżeli do wykucia na egzamin jest jedna książka - to luz, ale jeżeli są 3 książki to już pojawia się problem - ciężko jest wykuć na blachę taką ilość materiału. Po trzecie jeżeli nie wykuję na pamięć to pomimo, że daną materię/ dane zagadnienie rozumiem to nie jestem w stanie ładnie tego ubrać w słowa i opowiedzieć. Po czwarte - niestety po krótkim czasie od egzaminu zapominam wszystkiego czego się nauczyłam. Owszem dzięki tej metodzie uzyskuję dobre oceny ale to jedyna pozytywna cecha takie systemu nauki. Macie może jakieś porady? Jak oduczyć się pamięciowego uczenia aby poświęcać mniej czasu na naukę i by była ona bardziej efektywna? Jakie metody stosujecie? Czy zażywacie jakieś witaminy? POMOCY.
Pozdrawiam!