Witam,
Od dłuższego czasu, nie wiem dokładnie ile.. Zauważyłam, że mam bardzo słabą pamięć. Mam 25 lat. Kiedyś w podstawówce i liceum byłam bardzo bystra, szybko się uczyłam, zero problemów z nauką. Na studiach gorzej, ale wiadomo ze tam trzeba bylo sie wiecej uczyc.
Mój problem polega na tym, że do mnie jakby nie dociarają informacje. Oglądam film, a zaraz w wiekszosci przypadkow nie wiem o czym jest. Moj chlopak musi mi szybko wyjasniac. Nie pamietam o czym z kims rozmawialam - to mi utrudnia prace. Nie przypominam sobie waznych szczegolow. A w domu nieraz chlopak mi mowi, ze mowil mi o tym pare dni temu, czy przed chwila. Czuje sie przez to glupia. Nic nie piamietam, nic nie wiem. Ja zyje w tym swiecie, ale jestem jakby obok. Ogladam wiadomosci, ale za chwile juz nie wiem co i jak. Nic nie moge zapamietac. Wiec nie mozna ze mna porozmawiac za bardzo, bo jak nie mam nic w glowie to o czym ja mam mowic. Martwie sie o siebie. Mam doslownie czarna dziure w glowie i czuje sie jak male zagubione dziecko.
Nie wiem do kogo sie udac z ta przypadloscia. Prosze o jakies porady.
Chodzilam jakis czas do psychologa, bo moze wzielo to sie z tego, ze ja ciagle mysle w glowie o sobie i o chlopaku - a czemu zrobil tak, a dlaczego ja zrobilam tak i tak w kolko. Ciagle jakis problem. Ale 10 wizyt mi w ogole nie pomoglo wiec przestalam.. I w sumie nie wiem co dalej mam z tym zrobic.
Skonczylam studia inzynierskie, a czuje sie jak jakis glupek, ktory nie ma nic do powiedzenia i nie zapamietuje najprostszych rzeczy ;(