netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Mój były chce wrócić. Do innej...

37 odpowiedzi7 450 wyświetleńzałożony przez Harper'sBazaar, 21.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój były chce wrócić. Do innej...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Mój były chce wrócić. Do innej...

Byliśmy razem około pół roku. On był święcie przekonany, że nie jestem nim poważnie zainteresowania (to już zupełnie inny temat, nie będę go chyba teraz poruszać). Rozstaliśmy się. Nie wiem co we mnie wstąpiło, bo już przecież rozstawałam się z kimś kiedyś i zachowałam zimną krew, bo duma przede wszystkim (potem brak kontaktu, potem jego chęć powrotu - standard). Tutaj było inaczej. Był płacz i proszenie. Miało to swoją małą dobrą stronę, w końcu wreszcie wiedział, że mi zależy. Przez chwilę nie mieliśmy kontaktu, aż odezwał się, że coś u niego zostawiłam, potem życzenia noworoczne, codzienne rozmowy, i tak zaledwie po 3 tygodniach znów zaczęliśmy się spotykać. Trwało to 2 miesiące, urwałam to nie widząc efektów. Miesiąc później poinformował mnie, że kogoś poznał w pracy. Byli razem 1,5 miesiąca, wprowadziła się do niego, następnie on zerwał i "wyrzucił" ją z mieszkania, a ona w zamian robiła mu piekło w pracy.
Po zupełnym braku kontaktu przez kilka miesięcy spotkałam się z nim u wspólnych znajomych. Został u mnie na noc. Tydzień później widzieliśmy się znowu, a wspólny kumpel zauważył, że z nią pisze. Powiedział mi, że się "pogodzili". Po czym właśnie dowiedziałam się od niego, że "rozmawiali, dogadywali się, i on nie wie co dalej, może się zejdą, w końcu codziennie widują się w pracy, ale on nie wie".

Nie muszę chyba mówić jak się poczułam słysząc to. Myśli "ona jest lepsza ode mnie" to chyba standard. To ona będzie miała to, o co ja tak walczyłam, i czego pragnęłam.

Dodam, że podczas naszej ostatniej rozmowy zwolniłam się z pewnego ciężaru, co przyszło mi z olbrzymim trudem. Powiedziałam mu, że go kocham.

Wiem, że mając wybór "dziewczyna, która mnie kocha" a "opanowana dziewczyna, która miała honor po rozstaniu" wybór jest prosty, a to tak bardzo boli.

Na koniec dodam, że zostawił mi otwartą furtkę. "Nigdy nie mów nigdy" - i za to go "nienawidzę"...

2

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Olej faceta. Nie jest Ciebie wart. Zawsze bedziesz dla niego otwarta  furtka gdyby mu z jakas kobieta nie wyszlo. Pokaz mu ze Ty tez mozesz miec kogos i skoro nie potrafi sie zdecydowac to furtka sie zamyka. Moze jak staniesz sie lodowata dla niego, zaczniesz myslec o sobie i swoich przyjemnosciach to zrozumie ze Cie traci i sie otrzasnie. Jesli nie to nie byl Ci pisany. Napewno nie jestes od tamtej gorsza. On tez moze ja tak czarowac dla swietego spokoju  w pracy.

3

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Ale telenowela. Opisałaś to i co chcesz teraz uzyskać? Daj sobie z nim spokój, przecież sama piszesz że go nienawidzisz.

4

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...
Harper'sBazaar napisał/a:

..... Rozstaliśmy się. Nie wiem co we mnie wstąpiło,......

-to po co to rozstanie ? Ty wiesz o co Ci chodzi i czego chcesz ?

Harper'sBazaar napisał/a:

.....po 3 tygodniach znów zaczęliśmy się spotykać. Trwało to 2 miesiące, urwałam to nie widząc efektów. Miesiąc później poinformował mnie, że kogoś poznał w pracy. ,......

-a jakich efektów chciałaś ? miała się żaba zamienić w księcia ? Kochałaś go czy nie ,bo nie rozumiem ?
-czy takie zachowanie to nie zaprzeczenie "ona będzie miała to o co tak walczyłam" ?Odpuściłaś ten związek dwukrotnie sama nie wiedząc czemu.


Harper'sBazaar napisał/a:

.....Nie muszę chyba mówić jak się poczułam słysząc to. Myśli "ona jest lepsza ode mnie" to chyba standard. ,......

-czyli czujesz się gorsza i urażona ,bo znalazł sobie inną.

Harper'sBazaar napisał/a:

..... Powiedziałam mu, że go kocham.

-kochasz go teraz, a jak 2mieś temu się zeszliście to go znowu zostawiłaś ,bo ...? Miłość nie uprawnia do robienia tornada uczuciowego co kwartał !

5

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...
Harper'sBazaar napisał/a:

i tak zaledwie po 3 tygodniach znów zaczęliśmy się spotykać. Trwało to 2 miesiące, urwałam to nie widząc efektów.

a jakie to mialy byc efekty? Fajerwerki jakies? Czy mial sie oswiadczyc po tym zabojczo dlugim "chodzeniu"?

jakas platanina i dziecinada ta cala historia.

6

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Witaj Harper'sBazaar. Przeczytałem Twoje posty. No cóż, Twoje postępowanie po rozstaniach, to typowy syndrom "psa ogrodnika". Teraz wszystko się pogmatwało przez Twoje rozchwianie.
Daj sobie na wstrzymanie z tym chłopakiem, bo krzywdzicie się nawzajem.

7

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

A mi się wydaje, że jesteś takim psem ogrodnika. Nie chcesz go, sama odeszłaś a teraz jak on może mieć inną - znowu go chcesz. Zastanów się nad tym, czego sama pragniesz.

8

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Nie zrozumieliście mnie. Finalnie do siebie nie wróciliśmy, i dlatego wtedy odpuścilam. On jej jeszcze nigdzie oficjalnie nie zabiera - myśle, ze to kwestia czasu. Nie mogę tylko zrozumieć czemu do niej wraca, skoro przerobili miesięczne mieszkanie razem - ze względu ma prace? A może nie może bez niej żyć? (Choć według naszych przyjaciół nie był w niej zakochany). Ktoś tu wspomniał o byciu "zimniejszym" - cos w tym jest. W końcu byliśmy razem kiedy tak byłam

9

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Może po prostu ją kocha. I chce próbować do skutku.

10

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Może masz rację, że do końca nie zrozumiałem, co chciałaś wyrazić pierwszym postem. Tak to interpretowałem.Wyznałaś mu miłość o jeden foch  za późno, gdy on zaczął układać sobie życie po tym, jak go  "zimno" go potraktowałaś.
Teraz Cię boli, ale nie wzięłaś pod uwagę tego, że Twój pierwotny "zimny" stosunek do chłopaka, to intuicyjne, kobiece przeczucie, że to "nie ten".
Druga faza Twojego stosunku do niego to jednak (będę się upierał) typowy "pies ogrodnika" po "zagłuszeniu" pierwszego wrażenia.

11

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Przepraszam, ale JAK Ty właściwie o niego walczyłaś tak bardzo? Jak to opisujesz? Bo chyba nie masz na myśli tego płaczu przy rozstaniu i jakiś innych spotkań potem?

Pies ogrodnika Ci się włączył i tyle, a do tego urażona duma, że nie za Tobą lata, a za tą drugą.

12

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Nie sadze, ze ja kocha. A przynajmniej sam twierdzi, ze nie wie czy cos do niej czuje. Nie wiem. Oczywiście boje sie tego, ze to przerodzi sie w uczucie mimo wcześniejszej porażki. Hm, jak o kogoś walczyć? Walka kojarzy mi sie z narzucaniem. Postanowiłam sie (znowu) odsunąć. Poczekam - albo mi przejdzie, albo cos ruszy. Poza tym nie uważam sie za psa ogrodnika. Nasze rozstanie było dla mnie bardzo bolesne. Byłam potwornie zraniona, i nie było dnia żebym o nim nie myślała. Powiedział mi, ze wszystko zmierzało w kierunku uczucia, a ja faktycznie widziałam, ze mu zależy. Niestety strach przed odrzuceniem zrobił swoje. Nie sugerowałam wspólnego mieszkania, poznawania rodziców i tak dalej - a szkoda, bo chyba powinnam. Byliśmy fajnie dobrana para, naprawdę do siebie pasowalismy. I choć nie do końca wierze w takie rzeczy to przyjmę, ze jeśli faktycznie jesteśmy sobie pisani to jeszcze sie zejdziemy. Póki co muszę żyć dalej - bez niego...

13

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...
Harper'sBazaar napisał/a:

Nie sadze, ze ja kocha. A przynajmniej sam twierdzi, ze nie wie czy cos do niej czuje. Nie wiem. Oczywiście boje sie tego, ze to przerodzi sie w uczucie mimo wcześniejszej porażki. Hm, jak o kogoś walczyć? Walka kojarzy mi sie z narzucaniem. Postanowiłam sie (znowu) odsunąć. Poczekam - albo mi przejdzie, albo cos ruszy. Poza tym nie uważam sie za psa ogrodnika. Nasze rozstanie było dla mnie bardzo bolesne. Byłam potwornie zraniona, i nie było dnia żebym o nim nie myślała. Powiedział mi, ze wszystko zmierzało w kierunku uczucia, a ja faktycznie widziałam, ze mu zależy. Niestety strach przed odrzuceniem zrobił swoje. Nie sugerowałam wspólnego mieszkania, poznawania rodziców i tak dalej - a szkoda, bo chyba powinnam. Byliśmy fajnie dobrana para, naprawdę do siebie pasowalismy. I choć nie do końca wierze w takie rzeczy to przyjmę, ze jeśli faktycznie jesteśmy sobie pisani to jeszcze sie zejdziemy. Póki co muszę żyć dalej - bez niego...

Narzucanie się, to narzucanie się, a walka to walka. To są dwie różne rzeczy. Czyli masz mu za złe, że do Ciebie nie wrócił, bo przecież tyle mu się narzucałaś!
Gdybyście faktycznie byli "fajnie dobraną parą", to Ty byś się nie bała odrzucenia, a jemu by nie przeszkadzało, że po pół roku znajomości nie chcesz mu się wprowadzać na chatę i ciągać go po uroczystościach rodzinnych. Jeżeli po pół roku "wszystko zmierza w kierunku uczucia" DOPIERO, to ja nie wiem, na kogo Ty czekasz i za kim tęsknisz. Związek powinien się zaczyna od uczucia! Od motylków, od fascynacji, od zakochania, a potem przeradzać się w miłość. A nie moooże kiedyś, już prawie coś poczułem i może by coś z tego było. To żart, a nie związek.

14

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Miłość nie pojawia sie po 2 miesiącu spotykania sie. Motylki, fascynacja - to wszystko było. A moja obawa przed odrzuceniem (miałam ku temu swoje powody, nie wiedziałam jak wyglada prawidłowo funkcjonująca relacja) nie ma nic wspólnego z naszym "niedopasowaniem". To był mój problem, z którym wtedy sobie nie poradziłam. Na szczęście to już za mną

15

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...
Harper'sBazaar napisał/a:

Miłość nie pojawia sie po 2 miesiącu spotykania sie. Motylki, fascynacja - to wszystko było. A moja obawa przed odrzuceniem (miałam ku temu swoje powody, nie wiedziałam jak wyglada prawidłowo funkcjonująca relacja) nie ma nic wspólnego z naszym "niedopasowaniem". To był mój problem, z którym wtedy sobie nie poradziłam. Na szczęście to już za mną

Masz racje, miłość pojawia się od razu, albo wcale.

16 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-24 20:40:31)

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Napisała 12 latka big_smile
Ja np jeszcze nigdy sie nie zakochałem na 1 rzut oka. Raz sie zakochałem po 8 miesiącach, aczkolwiek wczesniej kobieta po prostu mi sie podobała. Co to znaczy? Ano tak, że jestem z innego swiata:P
Gdyby milosci miały być od razu to wiekszosc facetów by wyginęła marnie w samotności. Tylko najwieksi przystojniacy alfa mieliby branie na 1 rzut oka. Często jest nawet tak, ze tylko jedna ze stron ma kisiel, a druga dochodzi pozniej. Wszystko zaleznie od tego jacy są dla siebie i jak sie podobają sobie, a to często wychodzi po czasie, jak sie lepiej znają, co robią, czy budują więź i są jakieś atrakcyjne cechy. No ale niektorzy zyją idealizmem i w szczegolnosci co ciekawe są to kobiety, które co ciekawe dojrzewają niby szybciej. Nie jest to prawda prawd ze musi tak sie zaczac. Tak mozna CHCIEC:) ale tez mozna uwierzyc i przezyc takie zakochanie ktore nie przychodzi od razu, medżik i juz. Pstryk palcem. Ide ulicą ,a tam kobiety zakochane ślinią się zamotylkowane. No nie tędy droga.

17 Ostatnio edytowany przez Harper'sBazaar (2014-08-24 22:47:10)

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Thepass, zgadzam sie z tym, i tym bardziej mam do siebie żal, ze wszystko szło w dobrym kierunku, a ja nie przystopowalam w odpowiednim momencie. Oczywiście nie ma pewności co by było gdyby, ale i tak nie mogę sobie poradzić z rozmyślaniem o tym, tym bardziej ze jak pisałam wcześniej było nam dobrze. Płacę ogromna cenę.

Jak myślicie - czy z jedną osobą mamy tylko jedną szansę? Czy jeśli raz zawalimy, to już bezpowrotnie?

18

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Mnie to szczerze  mówiąc nawet sam tytuł irytuje big_smile
Jak można mieć pretensje, żal czy cokolwiek innego na temat tego, co robi BYŁY! Nie wiem czy to jest bardziej śmieszne, czy żałosne -były, to były - ma prawo robić co chce, a tym bardziej z inną tongue w końcu nie bez powodu jest BYŁYM big_smile

19 Ostatnio edytowany przez Harper'sBazaar (2014-08-25 00:04:51)

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Iceni, łał, genialna wypowiedź. No w sumie masz rację - czemu w ogóle mam złamane serce? Były to były, wystarczy pstryknąć palcem

20 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-25 00:17:26)

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Złamane serce możesz mieć. Ale podsycać w sobie jakieś złudzenia?.. Swoje zrobiłaś, ale wciąż ci mało.


Wiesz co - mam pomysł - jest gdzieś tu taki wątek - http://www.netkobiety.pl/t74262.html
Zajrzyj tam bo tak jak pisałam autorce - te kobiety, którym takie tematy są potrzebny nigdy do nich nie zaglądają...

21

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Jak dla mnie sama nie wiesz czego chcesz. Zalezy ci, olewasz chłopaka, wyznajesz miłość, jest za późno, teraz się dręczysz... Mam wrażenie, że chcesz być z tym chłopakiem i wyznałaś mu miłość tylko dlatego, że znalazł sobie kogoś i chce stworzyć z tym kimś związek, ot co.

22

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Ot nie.

1. byłam z nim, miałam swoje problemy, rozstaliśmy się
2. starałam się to naprawić - za szybko, za bardzo, odsunęłam się
3. spotkaliśmy się u znajomych, potem postanowiłam powiedzieć mu co czuję od dawna

23

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Moim zdaniem powinnaś trochę odsapnąć zająć się samą sobą smile. Co zrobiłaś już się nie odstanie, a czas zagoi rany. Może On sam musi poukładać myśli? Swoje sprawy?

24

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Tak właśnie postanowiłam, muszę dać sobie trochę czasu. Tak czy inaczej będę wygrana bo albo zapomnę (w co nie wierzę), albo cos ruszy. Nadzieja matka glupich, prawda...

25

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Cóż, to już chyba oficjalne, byli widywani razem w różnych miejscach. Jak to cholernie boli... rok temu był ze mną, dziś jest z nią. Zamiast skupić się na sobie myślę jak bardzo są szczęśliwi, co dziś będą RAZEM robić, i jak bardzo jej zazdroszczę.

26

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

kobieto, Tobą w tej chwili targa zazdrość i emocje że jakaś babka prowadza się z Twoim byłym z którym byłaś pół roku. MA PRAWO !! Widocznie nie Ciebie wybrał i nie zależy mu zbytni na Tobie, a Ty z tego co piszesz nauczona jesteś że faceci błagają o powrót do Ciebie po Twoim zerwaniu...... DAJ SOBIE SPOKÓJ I CHŁOPAKOWI RÓWNIEŻ.... poza tym związek pół roku to co to jest za związek.... w tym czasie nie idzie się jeszcze dobrze poznać nawet. Miłość ta prawdziwa nie rodzi się od tak, bo np. masz piękny uśmiech i bach zakochałem się w Tobie smile

27

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Don_juan, no co Ty nie powiesz - a ja głupia myślałam, że kochaliśmy się od pierwszego wejrzenia wink

Nie udało im się. Nic dziwnego. A ja kogoś poznałam smile Cóż, wygrałam.

28

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...
Harper'sBazaar napisał/a:

Nie udało im się. Nic dziwnego. A ja kogoś poznałam smile Cóż, wygrałam.

Wow, pogratulowac... na pewno bedziesz szczesliwa. Jednak tylko o walke Ci chodziło, zazdrosc i umartwianie, ze nie jestes szczesliwsza niz on.

29

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Nie, nie tylko. Szczerze chciałam stworzyć z nim prawdziwy związek. Ale "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść"

30

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...
Harper'sBazaar napisał/a:

Nie udało im się. Nic dziwnego. A ja kogoś poznałam smile Cóż, wygrałam.

Hm, wybacz, ale tydzień wcześniej pisałaś jak to bardzo boli, a teraz, że poznałaś innego i że co...wygrałaś?
No to rzeczywiście, bylibyście świetną parą aż po grób.... Przepraszam, ale korciło.

31

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Patrz wyżej. Rozumiem, że powinnam do końca życia już z nikim się nie spotykać, i cierpieć, żeby udowodnić moje uczucie do niego?

32

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Serio prawdziwe uczucie da sie stłumić i zastąpić w tydzien?

33

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

No właśnie, chodzi mi o to, o czym napisał Thepass wink Nie chodzi o umartwianie się do końca życia. Co byśmy wówczas za życie mieli.
Ale chociaż autorka tematu jest już szczęśliwa. Jeśli nie chcesz, by kolejne związki kończyły się podobnie, to może popracuj nad tym, najlepiej z terapeutą, bo szczerze, to ciężko spodziewać się zdrowego związku w przyszłości, jeśli nic z tym nie zrobisz. I piszę Ci to jako dobrą radę, a nie wrzutę, poważnie.

Czasami "moi" licealiści mają bardziej dojrzałe podejście.

34

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

A w którym momencie stwierdziłam, że nagle magicznie się odkochałam?

35

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Przestań nienawidzić. To złe uczucie, nie można nienawidzić.  Wyzbycie się nienawiści to pierwszy krok w stronę zaprzestania zadręczania się byłym facetem.

36

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Zerwałaś z facetem. Czym jesteś zdziwiona? Jak zrywałam, to dlatego, że chłopa nie chciałam więcej widzieć na oczy. Nie po to żeby rozważać powrót. Skoro kazałaś mu zjeżdżać, to sobie znalazł inną babę. Co miał niby zrobić? Powiesić się? Błagać Cię żebyś wróciła? Jak go tak kochasz, to na cholerę zrywałaś.

37

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

A myślicie, że Autorka jeszcze się zastanawia nad tym problemem i oczekuje rad? Bo ja obstawiam, że zapomniała nawet, że miała konto na forum...

38

Odp: Mój były chce wrócić. Do innej...

Co prawda temat jest już nieaktualny, ale zauważyłam nowe odpowiedzi, więc chciałabym się do nich odnieść :)

jarzębina123 napisał/a:

Przestań nienawidzić. To złe uczucie, nie można nienawidzić.  Wyzbycie się nienawiści to pierwszy krok w stronę zaprzestania zadręczania się byłym facetem.

Nie nienawidziłam - a szkoda, wtedy byłoby łatwiej.

WitchQueen napisał/a:

Zerwałaś z facetem.

Skąd pomysł, że to JA z nim zerwałam? wink

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój były chce wrócić. Do innej...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026