Witam
Wiele mówi się o rozstania, w dużej mierze zwykle cierpią kobiety, bardziej przeżywając to wszystko co się stało.Interesuje mnie tym samym jakie podejście do rozstań mają mężczyźni...PANOWIE...tu możecie się wykazać, opisać jak przeżywaliście swoje rozstania, jakie wtedy były wasze odczucia...motywacja do działania po kilku dniach i same zmiany ? czy wręcz przeciwnie słanianie się z kąta w kąt myśli o NIEJ i przygnębienie.
Nie pytam tutaj o zachowania tylko po tych dłuższych związkach, interesują mnie również odczucia jakie mieliście po krótszych znajomościach, kiedy to wchodziliście w relacje (związek) z drugą osobą i nagle coś poszło nie tak co doprowadziło do rozstania po paru miesiącach, tygodniach.
Chciałabym by głównie kobiety siedzące tutaj mogły zobaczyć jak wygląda to ze strony mężczyzn,(ale i mężczyźni by widzieli, że takich sytuacji jak "u nich" jest mnóstwo) ich reakcja tuż po zakończeniu znajomości, dzień, tydzień, miesiąc, jak Panowie radzą sobie z rozstaniem kiedy to kobietom wydaję się, że "kiedy ja płaczę on na pewno się świetnie bawi"...
Panowie więc jak to z Wami jest po rozstaniu ?