Dziewczyny. Piszę tutaj, żeby się wyżalić i może w jakiś sposób uporządkować swoje myśli. Jestem 24letnią dziewczyną. W listopadzie zeszłego roku zakończyłam 5letni związek. Zostałam zdradzona przez mojego narzeczonego. Ciężko było mi się po tym pozbierać - z uwagi na to, że byłam bardzo do niego przywiązana. Zresztą, co ja będe pisać. Typowa historia jakich wiele...
Przez te kilka miesięcy od rozstania nie spotykalam się z nikim - wiadomo... Tęsknota za byłym.. potem żal.. aż w końcu doszłam do takiego momentu, że udalo mi się pogodzić z naszym rozstaniem.
I wtedy poznałam GO. Nazwijmy go pan A. Piękny, inteligentny... obcokrajowiec. Od początku naszej znajomości wiedziałam, że przyjechał tylko na kilka miesięcy. Myśle, ze może przez to zaczełam sie z nim spotykać. Wiedziałam, ze to predzej czy pozniej sie skonczy, a wtedy bałam się angażować. Po każdym naszym spotkaniu powtarzałam sobie, że nigdy więcej się z nim nie spotkam. Nigdy to mi się nie udało. Już po kilku dniach tęskniłam i spotykałam się z nim znowu. I stało się... zakochałam się. Spędziliśmy cudowne lato - mnóstwo wspomnień. Nigdy nie czułam czegoś takiego. Czuje, że trafiłam na człowieka, na którego czekałam całe życie.
Historia nie ma happy endu - on niedługo wraca do siebie do kraju, a ja już teraz nie wiem co myśleć. Jestem bardzo na siebie zła, że zaangażowałam się w taki związek. To życie jest takie niesprawiedliwe. Nie wiem co będzie... Ja nie zostawie swojego życia w Polsce. Już wystarczy, że mam za sobą jeden nieudany związek. Boję się, że nam nie wyjdzie i zostane z niczym. Może nie tyle, że się boje, ale mam za sobą nieudany związek i wiem, że w zyciu się pewnych sytuacji nie przewidzi.
Dziewczyny, kocham go.
Podobne tematy
Jeżeli nic nie trzyma Cię szczególnego w kraju i czujesz, że facet odpowiada Ci a on odwzajemnia uczucie, myślę że warto spróbować. Rozumiem, że masz złe wspomnienia z poprzedniego związku ale trzeba się wziąć w garść, iść przed siebie z podniesioną głową ![]()
Pozdrawiam
próbuj. może wszystko to złe, co było wcześniej wydarzyło się po to, abyś spotkała właśnie JEGO i zmieniła swoje życie.
trzymam za Ciebie kciuki! bądź szczęśliwa ![]()
nie sprawdzisz nie bedziesz wiedziała.
A dlaczego on nie zostanie? Skoro tutaj przyjechał na jakiś czas, może zechce zostać na dłużej?
Czyli to nie jest facet na którego czekałaś całe życie, a jedynie się zauroczyłaś. Gdyby to był TEN, to rzuciałbyś wszystko i za nim pojechała, albo zaczęła z nim planować co będzie i byś walczyła. A Ty się boisz, życia nie zostawisz, asekurujesz się, czyli to nie TEN.
Czyli to nie jest facet na którego czekałaś całe życie, a jedynie się zauroczyłaś. Gdyby to był TEN, to rzuciałbyś wszystko i za nim pojechała, albo zaczęła z nim planować co będzie i byś walczyła. A Ty się boisz, życia nie zostawisz, asekurujesz się, czyli to nie TEN.
Bzdury. To normalne, że ma wątpliwości, zwłaszcza biorąc pod uwagę wcześniejsze przejścia. Najważniejsze pytanie to czy koleś też czuje to co Ty, czy traktuje to jako czasową przygodę. Jeśli czuje, to nie bój się i idź za tym co czujesz. Jesteś mądrzejsza o to, co było, a życie jest za krótkie żeby nie ryzykować
Powodzenia.