netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

kto płaci?

49 odpowiedzi3 751 wyświetleńzałożony przez matwiej, 19.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: kto płaci?

Witam, mam takie pytanie. Ostatnio namówiłem koleżankę, która mi się podoba, żeby wróciła ze mna do domu autobusem. Nie chciała jechać bo nie miała biletu. Trochę ją namawiałem, powiedziałem że nic nie jedzie i się zgodziłem. Niestety, wpadli kontrolerzy i ona dostałą mandat.

W związku z tym mam pytanie: kto powinien zapłacić? Ona twierdzi że ja, bo to ja ją namówiłem. Ja zaś twierdzę że to jednak ona, ponieważ mimo wszystko ma swój rozum więc nie powinna się zgadzać i to ona złamała prawo.

Kto według was powinien zapłacić?

2 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-19 20:13:23)

Odp: kto płaci?

Po polowie tongue

Ale jak nie zaplacisz to nie martw się, nic sie nie stanie.


No, poza tym, że wszystkie wasze wspólne koleżanki się dowiedzą jakim jesteś dupkiem i o seksie w tej dekadzie możesz zapomnieć tongue

3

Odp: kto płaci?

Ty

4

Odp: kto płaci?

No pewnie, że ona... A jakbyś ją namawiał żeby kogoś zamordować i ona się zgodziła, a potem ją złapali to Ty masz iść siedzieć za morderstwo? smile

Poza tym jak Ci tak zależało to mogłeś kupić jej ten bilet...

5

Odp: kto płaci?

Powinieneś spłacić połowę mandatu, miej trochę poczucia winy człowieku i współczucia

6

Odp: kto płaci?
matwiej napisał/a:

Ostatnio namówiłem koleżankę

To teraz płać.

7

Odp: kto płaci?

Witam, mam takie pytanie. Ostatnio namówiłem koleżankę, która mi się podoba, żeby się ze mną przespała. Nie chciała, bo nie miała prezerwatywy. Trochę ją namawiałem, powiedziałem że będę uważał i się zgodziła. Niestety, okazało się, że zaszła w ciążę.

W związku z tym mam pytanie: kto powinien teraz płacić na dziecko? Ona twierdzi że ja, bo to ja ją namówiłem. Ja zaś twierdzę że to jednak ona, ponieważ mimo wszystko ma swój rozum więc nie powinna się zgadzać i to ona ryzykowała.

Kto według was powinien płacić na dziecko?

8 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-19 20:41:17)

Odp: kto płaci?

Gdyby była odwrotna sytuacja to by były hejty, że przecież koleś ma swój rozum, pistoletu do głowy nie przyłożyła itp. itd. Ale solidarność jajników pełną parą. Teo dobrze napisała, te pare zł na bilet żałować, przynajmniej byś zapunktował tongue

Iceni napisał/a:

Witam, mam takie pytanie. Ostatnio namówiłem koleżankę, która mi się podoba, żeby się ze mną przespała. Nie chciała, bo nie miała prezerwatywy. Trochę ją namawiałem, powiedziałem że będę uważał i się zgodziła. Niestety, okazało się, że zaszła w ciążę.

W związku z tym mam pytanie: kto powinien teraz płacić na dziecko? Ona twierdzi że ja, bo to ja ją namówiłem. Ja zaś twierdzę że to jednak ona, ponieważ mimo wszystko ma swój rozum więc nie powinna się zgadzać i to ona ryzykowała.

Kto według was powinien płacić na dziecko?

Po równo.

Jednak ten przykład mi tu nie bardzo pasuje tongue

9

Odp: kto płaci?

W świetle prawa transportowego ona.
W świetle "prawa randkowego" Ty tongue

10

Odp: kto płaci?
Teo napisał/a:

No pewnie, że ona... A jakbyś ją namawiał żeby kogoś zamordować i ona się zgodziła, a potem ją złapali to Ty masz iść siedzieć za morderstwo? smile

Teo, wtedy jest współudział i namawiający również ponosi karę smile

W sytuacji autora uważam, że osobnik z honorem by za ten mandat zapłacił. Ja bym zapłaciła za kolegę, którego NAMÓWIŁAM na jazdę bez biletu.

11

Odp: kto płaci?

Matwiej - moje skromne zdanie to Ty powinieneś za nią zapłacić. Namawiałeś wiec plac. Miej troche honoru.
Po za tym dziwie sie ze nie kupiles jej biletu skoro tak bardzo chciałeś żeby jechala razem z Toba.

12 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-08-19 21:52:13)

Odp: kto płaci?
vinnga napisał/a:
Teo napisał/a:

No pewnie, że ona... A jakbyś ją namawiał żeby kogoś zamordować i ona się zgodziła, a potem ją złapali to Ty masz iść siedzieć za morderstwo? smile

Teo, wtedy jest współudział i namawiający również ponosi karę smile

Gwoli ścisłości, to nie współudział, tylko podżeganie big_smile
(wybacz, skrzywienie studenckie wink )

13

Odp: kto płaci?

Aż dziwne, że masz wątpliwości. Gdybyś miał honor, to przyznałbyś, że to Twój pomysł i byś zapłacił bez słów. Ale skoro chcesz rozpatrywać to prawnie, to szkoda gadać.

14

Odp: kto płaci?
matwiej napisał/a:

Witam, mam takie pytanie. Ostatnio namówiłem koleżankę, która mi się podoba, żeby wróciła ze mna do domu autobusem. Nie chciała jechać bo nie miała biletu. Trochę jąnamawiałem, powiedziałem że nic nie jedzie i się zgodziłem. Niestety, wpadli kontrolerzy i ona dostałą mandat.

W związku z tym mam pytanie: kto powinien zapłacić? Ona twierdzi że ja, bo to ja ją namówiłem. Ja zaś twierdzę że to jednak ona, ponieważ mimo wszystko ma swój rozum więc nie powinna sięzgadzać i to ona złamała prawo.

Kto według was powinien zapłacić?

Za swoje błędy płaci się samemu. Każda kobieta to powie facetowi wink
Nie widzę powodu, by faceci mieli myśleć inaczej w takowej sprawie.

15 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-08-19 22:29:53)

Odp: kto płaci?

Ale ty tez jesteś frajer i   dosyć doopkowato się zachowujesz .Przeczytaj swoje absurdy :

"""Nie chciała jechać bo nie miała biletu. Trochę jąnamawiałem , powiedziałem że nic nie jedzie ....."""

kto powinien zapłacić?:

""" że to jednak ona, ponieważ mimo wszystko ma swój rozum więc nie powinna sięzgadzać """

Tak, w kwestii prawnej to ona złamała prawo i to na nią  mandat wystawiony ,  ale ty   jesteś   bezczelny jak odwracasz kota ogonem, tu ją naciskales , a teraz cwaniakujesz ze nie powinna się zgadzać, to po cholerę namawiałeś? mimo jej niechęci  Ty jak uparty osiol  namawiałeś , teraz to ty taki muundry , cacy, czysty bo nie powinna się zgadzac.   Buraczanie to wygląda
Zero dojrzałego podejścia do sprawy, zero . Twoja argumentacja jest banalna

Czy  ubyłoby ci jakbys choćby w biletomacie w autobusie  koleżance bilet kupił  nawet z umowa ze odda ci te 2,50??? jeny. Nakomplikowales i teraz się wypinasz . Wg mojej oceny subiektywnej  we 2 jesteście winni , a w kwesti prawa jak wiadomo dziewczyna
A mandat musi zapłacić ,bo po 5-10 latach windykator  się nią zainteresuje i narośnie suma ponad  1000- zl z odsetkami

16

Odp: kto płaci?

Nie można zwalać winy na faceta, bo tak sobie powiedział i namawiał, każdy ma swój rozum.

Wielokrotnie jeździłem jako pasażer z kobietami, te rozumne, gdy mawiałem przyśpiesz, nic nie grozi, to nie przyspieszały, tylko mawiały - ja prowadzę, ja decyduję.
Identycznie postępuję, bo wiem, że jestem odpowiedzialny za moje czyny smile

17

Odp: kto płaci?
mortisha napisał/a:

Ale ty tez jesteś frajer i   dosyć doopkowato się zachowujesz .Przeczytaj swoje absurdy :

"""Trochę jąnamawiałem , powiedziałem że nic nie jedzie ....."""

kto powinien zapłacić?:

""" że to jednak ona, ponieważ mimo wszystko ma swój rozum więc nie powinna sięzgadzać"""

Tak, w kwestii prawnej to ona złamała prawo i to na nią  mandat wystawiony ,  ale ty   jesteś   bezczelny jak odwracasz kota ogonem, tu ją naciskales , a teraz cwaniakujesz ze nie powinna się zgadzać, to po cholerę namawiałeś?  Buraczanie to wygląda

Czy  ubyłoby ci jakbys choćby w biletomacie w autobusie  koleżance bilet kupił  nawet z umowa ze odda ci te 2,50??? jeny. Nakomplikowales i teraz się wypinasz . Wg mojej oceny subiektywnej  we 2 jesteście winni, w kwesti prawa jak wiadomo dziewczyna
A mandat musi zapłacić ,bo po 5-10 latach windykator  się nią zainteresuje i narośnie suma ponad  1000- zl z odsetkami

Po upływie roku od taka sprawa się przedawnia wink Chyba że w ciągu roku przewoźnik złoży pozew, wtedy bieg terminu się wstrzymuje, nawet jeśli postępowanie trwa kilka lat.

18

Odp: kto płaci?

Czy wyście powariowali z tym płaceniem przez chłopaka?! Kurcze, zacznę się zadawać ze wszystkimi, którzy ponoszą koszty tego na co namawiali, serio... Dziewczyna wlazła do tego autobusu BEZ biletu na WŁASNĄ odpowiedzialność, przecież mogła ten bilet kupić, a jak kasy nie miała, to mogła powiedzieć, żeby on jej ten bilet kupił, albo mogła powiedzieć, że nie ryzykuje i nie jedzie. Miała tyle możliwości do wyboru. I to ON ma płacić, bo namawiał?! I jeszcze piszecie, że on nie honorowy, bo  nie chce zapłacić!

Jakby ona mówiła, żeby kupił jej bilet, a on wtedy by się wykręcał i namówił ją na jazdę i kanar by ją złapał, to wtedy tak, powinien płacić, bo tak jakby wziął odpowiedzialność na siebie, ponieważ zależało mu na tym, aby pojechała, ale nie chciał w żaden sposób "zasponsorować" jej tej podróży licząc na farta. Ale w tym wypadku, to ona sama wlazła do tego autobusu. Nie musiała, znała swoje prawa i wiedziała jakie z tego mogą płynąć konsekwencje, ergo niech płaci teraz mandat.

19

Odp: kto płaci?

Oczywiście 2 strony winne jak napisałam, ale taka argumentacja mnie wpienia jak czytam tego pryszcza . Namawiałem, ale nie powinna się godzić. Czemu przed namawianiem nie brał tego pod uwagę  i ani nie uszanował dziewczyny STRACHU  jazdy bez biletu? miał to w   odwłoku, tylko dalej namawiał. Teraz to taki wszechmądry wytykając dziewczynie, i tylko jej winę
Jakieś sumienie facet tez powinien mieć I spojrzeć prawdzie w oczy. Nie piszemy o kwestii prawnej ,bo jest bezdyskusyjna, tylko moralny aspekt . Facet odwraca kota ogonem i to jak. Perfidne zachowanie , bardzo

20 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-08-19 22:41:06)

Odp: kto płaci?
kammiś napisał/a:
mortisha napisał/a:

Ale ty tez jesteś frajer i   dosyć doopkowato się zachowujesz .Przeczytaj swoje absurdy :

"""Trochę jąnamawiałem , powiedziałem że nic nie jedzie ....."""

kto powinien zapłacić?:

""" że to jednak ona, ponieważ mimo wszystko ma swój rozum więc nie powinna sięzgadzać"""

Tak, w kwestii prawnej to ona złamała prawo i to na nią  mandat wystawiony ,  ale ty   jesteś   bezczelny jak odwracasz kota ogonem, tu ją naciskales , a teraz cwaniakujesz ze nie powinna się zgadzać, to po cholerę namawiałeś?  Buraczanie to wygląda

Czy  ubyłoby ci jakbys choćby w biletomacie w autobusie  koleżance bilet kupił  nawet z umowa ze odda ci te 2,50??? jeny. Nakomplikowales i teraz się wypinasz . Wg mojej oceny subiektywnej  we 2 jesteście winni, w kwesti prawa jak wiadomo dziewczyna
A mandat musi zapłacić ,bo po 5-10 latach windykator  się nią zainteresuje i narośnie suma ponad  1000- zl z odsetkami

Po upływie roku od taka sprawa się przedawnia wink Chyba że w ciągu roku przewoźnik złoży pozew, wtedy bieg terminu się wstrzymuje, nawet jeśli postępowanie trwa kilka lat.

hehhe, nie rok, a 10 lat smile
Moja znajoma dostawa wezwanie do zaplaty po 5 latach   ponad 1200 zl ( mandat miała za 200 zl w 2009 roku )

21

Odp: kto płaci?
mortisha napisał/a:

Oczywiście 2 strony winne jak napisałam, ale taka argumentacja mnie wpienia jak czytam tego pryszcza . Namawiałem, ale nie powinna się godzić. Czemu przed namawianiem nie brał tego pod uwagę  i ani nie uszanował dziewczyny STRACHU  jazdy bez biletu? miał to w   odwłoku, tylko dalej namawiał. Teraz to taki wszechmądry wytykając dziewczynie, i tylko jej winę
Jakieś sumienie facet tez powinien mieć I spojrzeć prawdzie w oczy. Nie piszemy o kwestii prawnej ,bo jest bezdyskusyjna, tylko moralny aspekt . Facet odwraca kota ogonem i to jak. Perfidne zachowanie , bardzo

Aj no ja wiem, że nie piszemy o kwestii prawnej, tylko tak mnie aż rączki świerzbią, żeby odpisać, jak ktoś pisze inaczej niż jest, dlatego piszę big_smile
A moim zdaniem facet powinien zapłacić. Tak samo jak płaci za kolację, drinka, taksówkę, kino, teatr etc.

22 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-08-19 22:50:15)

Odp: kto płaci?

TEO Chłopak oczywiście nie musi płacić bo nie ma takiego formalnego obowiązku,  tutaj   aspekt finansowy wg mnie schodzi na drugi plan, ja się pluje i burze na to  jak  facet to rozegrał dosyć szyderczo i robi z dziewczyny naprawdę  głupka . Zupełnie inne podejście miał przed  wlepieniem mandatu, a zupełnie  inaczej sprawę zaczął stawiać po wręczeniu mandatu .
Rozbieżności totalne w jego zachowaniu . Kwestia jest taka ze CALĄ winę zwala na dziewczynę
Ja odbiegam od prawnego tematu, bo tu jest oczywiste, ale liczą  się  w mojej ocenie  nieformalne czynniki-sumienie moralne  choćby w przyznaniu się do błędu w zachowaniu swoim poprzez nacisk .
Nie musi płacić nawet 1 ZŁ , ale mogły przytknąć dziewczynie ,ze jednak faktycznie  nie powinien naciskac, ani namawiać, przekonywać widząc jej strach  jazdy na gape - to wystarczyłoby mi nie biorąc nawet  gorsza od nikogo.  Facet ma zawyżone Ego

Dla mnie jest bez honoru, nie - nie dlatego ze nie chce zapłacić, ale dlatego że  nie widzi żadnej i jakiejkolwiek swojej winy, nawet krzty , ani ułamka .Pal licho już zaplata ,  patrz jak stawia krećkiem sprawę . Sam się zamotał
Szkoda ze w aspekcie prawnym nie był taki muundry PRZED jak jest teraz PO , cwaniaczek do jakich nie mam cierpliwości. Najmądzrejszy po fakcie  ,a tam gdzie i kiedy miał szanse rozumem się wykazać to  beton

23 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-08-19 23:02:40)

Odp: kto płaci?
mortisha napisał/a:
kammiś napisał/a:
mortisha napisał/a:

Ale ty tez jesteś frajer i   dosyć doopkowato się zachowujesz .Przeczytaj swoje absurdy :

"""Trochę jąnamawiałem , powiedziałem że nic nie jedzie ....."""

kto powinien zapłacić?:

""" że to jednak ona, ponieważ mimo wszystko ma swój rozum więc nie powinna sięzgadzać"""

Tak, w kwestii prawnej to ona złamała prawo i to na nią  mandat wystawiony ,  ale ty   jesteś   bezczelny jak odwracasz kota ogonem, tu ją naciskales , a teraz cwaniakujesz ze nie powinna się zgadzać, to po cholerę namawiałeś?  Buraczanie to wygląda

Czy  ubyłoby ci jakbys choćby w biletomacie w autobusie  koleżance bilet kupił  nawet z umowa ze odda ci te 2,50??? jeny. Nakomplikowales i teraz się wypinasz . Wg mojej oceny subiektywnej  we 2 jesteście winni, w kwesti prawa jak wiadomo dziewczyna
A mandat musi zapłacić ,bo po 5-10 latach windykator  się nią zainteresuje i narośnie suma ponad  1000- zl z odsetkami

Po upływie roku od taka sprawa się przedawnia wink Chyba że w ciągu roku przewoźnik złoży pozew, wtedy bieg terminu się wstrzymuje, nawet jeśli postępowanie trwa kilka lat.

hehhe, nie rok, a 10 lat smile
Moja znajoma dostawa wezwanie do zaplaty po 5 latach   ponad 1200 zl ( mandat miała za 200 zl w 2009 roku )

Odsyłam do ustawy:

Zgodnie z art. 77 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984r. - Prawo przewozowe, "roszczenia dochodzone na podstawie ustawy
lub przepisów wydanych w jej wykonaniu przedawniają się z upływem roku".
Wierzyciel może złożyć do sądu pozew o zapłatę, ale można w takiej sytuacji wnioskować o oddalenie powództwa na podstawie zarzutu przedawnienia. Jeżeli koleżanka tego nie zrobiła, to po prostu słabo orientuje się w cywilu i zapłaciła za niewiedzę lub nieskorzystanie z porady prawnej (słusznie zapłaciła zresztą, bo jestem zwolennikiem twierdzenia, że za niewiedzę trzeba płacić) Powództwa może sobie wytaczać każdy. Powództwo można też oddalić.

Ja sama dostałam "wezwanie do zapłaty" za zalogowanie się na jakiejś bzdurnej stronie. Drugie za niby naruszenie dóbr osobistych i spowodowanie zmniejszenia przychodów. Znaczy że miałam zapłacić? Nie i do dnia dzisiejszego śpię spokojnie, że nic płacić nie muszę, bo wiem jak to działa, w dodatku dałam to ojcu (ja mam świeżą wiedzę, ale on ma doświadczenie) do sprawdzenia i powiedział krótko: "olej".

Dzisiaj wytoczyłabym powództwo, że jesteś mi winna 10 tys. zł i zapłaciłabyś? To, że dostała wezwanie do zapłaty nie jest żadnym argumentem, skoro ustawa (akt ustępujący rangą jedynie ustawie zasadniczej i umowie międzynarodowej ratyfikowanej w drodze ustawy) mówi jasno.

10 lat to przedawnienie uregulowane na mocy Kodeksu cywilnego. Jednakże sam k.c. ustanawia wyjątek, odsyłając do przepisów szczególnych (art. 188 k.c). Takim przepisem jest ustawa - Prawo przewozowe.

W tym temacie to akurat tyle wink

24

Odp: kto płaci?
kammiś napisał/a:
mortisha napisał/a:

Oczywiście 2 strony winne jak napisałam, ale taka argumentacja mnie wpienia jak czytam tego pryszcza . Namawiałem, ale nie powinna się godzić. Czemu przed namawianiem nie brał tego pod uwagę  i ani nie uszanował dziewczyny STRACHU  jazdy bez biletu? miał to w   odwłoku, tylko dalej namawiał. Teraz to taki wszechmądry wytykając dziewczynie, i tylko jej winę
Jakieś sumienie facet tez powinien mieć I spojrzeć prawdzie w oczy. Nie piszemy o kwestii prawnej ,bo jest bezdyskusyjna, tylko moralny aspekt . Facet odwraca kota ogonem i to jak. Perfidne zachowanie , bardzo

Aj no ja wiem, że nie piszemy o kwestii prawnej, tylko tak mnie aż rączki świerzbią, żeby odpisać, jak ktoś pisze inaczej niż jest, dlatego piszę big_smile
A moim zdaniem facet powinien zapłacić. Tak samo jak płaci za kolację, drinka, taksówkę, kino, teatr etc.

Tak, tylko to randka nie była, bo jedyne co napisał, to to, że ona mu się nawet podoba i ją namawiał, więc w sumie, za co ma płacić? smile

mortisha.., a gdzie Ty wypatrzyłaś ten jej strach jazdy na gapę? Ja miałam stracha jak dwa razy fartem uciekłam przed kanarami, to potem bez biletu nie wsiadłam, choćby mnie sam Brat Pitt namawiał XD Ten kto wsiada bez biletu bierze na siebie odpowiedzialność i nie ma tu znaczenia, czy został namówiony, czy tak sam z siebie. O ile nie została siłą wciągnięta do Autobusu, to płaci. Rozumiem aspekt moralny, ale się z nim nie zgadzam.

25 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2014-08-19 22:57:27)

Odp: kto płaci?

Jak chcesz mieć u niej plusa i Ci się podoba to lepiej opłać jej ten mandat. Albo już po połowie.
Skoro to przez ciebie go dostała tym bardziej ;p
Zresztą ja np. bym już definitywnie skreśliła takiego chłopaka, który by mi nie zaproponował nawet żadnej pomocy w opłacie w takiej sytuacji.

26

Odp: kto płaci?
vinnga napisał/a:

W sytuacji autora uważam, że osobnik z honorem by za ten mandat zapłacił. Ja bym zapłaciła za kolegę, którego NAMÓWIŁAM na jazdę bez biletu.

Dokładnie tak.
Jeśli kogoś do czegoś NAMAWIAM, to de facto biorę na siebie część odpowiedzialności, sporą część mówiąc szczerze. Ja osobiście to bym zapłaciła cały taki mandat, połowa to dla mnie minimum dla przyzwoitego człowieka.

Ja, Teo, rozumiem Twój punkt widzenia, ale też się z nim nie zgadzam. Tzn gdybym to ja była taką z mandatem, to po usłyszeniu, że mogłam go nie słuchać, swój rozum mam, nie poruszałabym więcej tego tematu, ale i nie chciała mieć z gościem nic więcej do czynienia, bo bardzo mocno nie podoba mi się postawa pt. najpierw kogoś w coś wmanewruję, a potem udaję, że mnie to nie dotyczy. To zwykłe chamstwo i tchórzostwo dla mnie.

27

Odp: kto płaci?
kammiś napisał/a:

Aj no ja wiem, że nie piszemy o kwestii prawnej, tylko tak mnie aż rączki świerzbią, żeby odpisać, jak ktoś pisze inaczej niż jest, dlatego piszę big_smile
A moim zdaniem facet powinien zapłacić. Tak samo jak płaci za kolację, drinka, taksówkę, kino, teatr etc.

Są faceci którzy lubią płacić za kobiety, są faceci którzy lubią partnerki wink
Są kobiety, które lubią być opłacane, są też takie które lubią partnerów smile

28 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-08-19 23:08:34)

Odp: kto płaci?
Teo napisał/a:

[

mortisha.., a gdzie Ty wypatrzyłaś ten jej strach jazdy na gapę? Ja miałam stracha jak dwa razy fartem uciekłam przed kanarami, to potem bez biletu nie wsiadłam, choćby mnie sam Brat Pitt namawiał XD Ten kto wsiada bez biletu bierze na siebie odpowiedzialność i nie ma tu znaczenia, czy został namówiony, czy tak sam z siebie. O ile nie została siłą wciągnięta do Autobusu, to płaci. Rozumiem aspekt moralny, ale się z nim nie zgadzam.

Da się odczytac z przekazu, skoro dziewczyna nie chciała jechać na gapę ,bo nie miała biletu ,czyli jednak obawiała się kanarów
cyt:"Nie chciała jechać bo nie miała biletu. Trochę jąnamawiałem""

Oczywiście tutaj już enty raz pisze ,ze przepisowo tylko i jej wyłącznie wina, nawet nie ma jak się odwoływać, no ale  bardzo ,ale to bardzo nie podoba mi się rozegranie tak sprawy jak ten  facet stawia. Gdzie On miał rozum przed namawianiem?, dopiero po tym przykrym zdarzeniu raptownie obyty i  dziewczynę uświadamia jaka odiotka z niej,ze dala się namówić. Perfidne i bardzo chamska odpowiedz. Dupsko miał kryte , nic mu nie grozilo  i tylko swój czubek nosa widział przed jak i po zdarzeniu

Ja po tym jego zachowaniu pomyślałabym ,ze  z premedytacją może i nawet tak to rozegrał mając kolegę kanara i mnie na łup wzięli a ja glupia dalam się namowic, mój bląd. Stąd jego naciski mimo moich protestów wcześniejszych . Otóż definitywnym i nie zaprzeczalnym jest faktem ,ze nie powinna wsiąść bez biletu,to nie podlega dyskusji, ale   koleżka muundrryy i obeznany  tez nie powinien jej naciskać - nawoływał ją do wykroczenia a po ukaraniu drwi w jej twarz ,ze  nie powinna się godzić na jego namowę . Durnia z niej  robi . Kwadratura koła

29

Odp: kto płaci?
Remi napisał/a:
kammiś napisał/a:

Aj no ja wiem, że nie piszemy o kwestii prawnej, tylko tak mnie aż rączki świerzbią, żeby odpisać, jak ktoś pisze inaczej niż jest, dlatego piszę big_smile
A moim zdaniem facet powinien zapłacić. Tak samo jak płaci za kolację, drinka, taksówkę, kino, teatr etc.

Są faceci którzy lubią płacić za kobiety, są faceci którzy lubią partnerki wink
Są kobiety, które lubią być opłacane, są też takie które lubią partnerów smile

A dla mnie to kompletnie inna sytuacja jest i tyle.
Jakby pomysł był jej, to niech sobie sama płaci, ale jak jedna osoba NAMAWIA, to wypadałoby wziąć chociaż część odpowiedzialności. Jakby to ona namówiła jego też bym napisała, że powinna zapłacić.

30

Odp: kto płaci?
Vian napisał/a:
Remi napisał/a:
kammiś napisał/a:

Aj no ja wiem, że nie piszemy o kwestii prawnej, tylko tak mnie aż rączki świerzbią, żeby odpisać, jak ktoś pisze inaczej niż jest, dlatego piszę big_smile
A moim zdaniem facet powinien zapłacić. Tak samo jak płaci za kolację, drinka, taksówkę, kino, teatr etc.

Są faceci którzy lubią płacić za kobiety, są faceci którzy lubią partnerki wink
Są kobiety, które lubią być opłacane, są też takie które lubią partnerów smile

A dla mnie to kompletnie inna sytuacja jest i tyle.
Jakby pomysł był jej, to niech sobie sama płaci, ale jak jedna osoba NAMAWIA, to wypadałoby wziąć chociaż część odpowiedzialności. Jakby to ona namówiła jego też bym napisała, że powinna zapłacić.

Jeśli ktoś namówi cię do zmiany pracy i nie powiedzie ci się tam, to ten ktoś powinien oddać ci część strat jakie poniosłaś? I czy sama byś wysupłała gotówkę i naprawiła swoje namawianie?

31

Odp: kto płaci?

Na pierwszych spotkaniach, każdy za siebie, no chyba że jedna ze stron chce zapłacić, zazwyczaj facet, który zapraszał. Osobiście nie widzę sensu płacenia za obce mi kobiety - to byłaby już dla mnie przesada, tym bardziej jak mają swoją kasę i mogą za siebie same zapłacić.

32

Odp: kto płaci?
ego82 napisał/a:

Na pierwszych spotkaniach, każdy za siebie, no chyba że jedna ze stron chce zapłacić, zazwyczaj facet, który zapraszał. Osobiście nie widzę sensu płacenia za obce mi kobiety - to byłaby już dla mnie przesada, tym bardziej jak mają swoją kasę i mogą za siebie same zapłacić.

Wypadałoby cos więcej przeczytać niż sam tytuł składający się z  dwóch wyrazów. To się dopiero nazywa pójście na skróty

33

Odp: kto płaci?

pownieneś zaplacić polowę smile

34 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-19 23:33:58)

Odp: kto płaci?
Remi napisał/a:
Vian napisał/a:
Remi napisał/a:

Są faceci którzy lubią płacić za kobiety, są faceci którzy lubią partnerki wink
Są kobiety, które lubią być opłacane, są też takie które lubią partnerów smile

A dla mnie to kompletnie inna sytuacja jest i tyle.
Jakby pomysł był jej, to niech sobie sama płaci, ale jak jedna osoba NAMAWIA, to wypadałoby wziąć chociaż część odpowiedzialności. Jakby to ona namówiła jego też bym napisała, że powinna zapłacić.

Jeśli ktoś namówi cię do zmiany pracy i nie powiedzie ci się tam, to ten ktoś powinien oddać ci część strat jakie poniosłaś? I czy sama byś wysupłała gotówkę i naprawiła swoje namawianie?

Co to znaczy "nie powiedzie się"? Jeśli namówi do rzucenia obecnej obiecując na pewno inną, lepszą, a się okaże to bzdurą, to owszem, będzie współodpowiedzialny.

To, że trzeba myśleć za siebie nie oznacza, że podkładanie świń jest ok.

Ps. I nie o supłanie gotówki tu chodzi, a o pracę. Pomogłabym temu komuś szukać innej, w razie czego do tego czasu wsparła finansowo etc. Jeśli ktoś nie umie brać odpowiedzialności za swoje słowa, to niech trzyma gębę na kłódkę, a nie z namowami wyskakuje.

35

Odp: kto płaci?
Vian napisał/a:

Ps. I nie o supłanie gotówki tu chodzi, a o pracę. Pomogłabym temu komuś szukać innej, w razie czego do tego czasu wsparła finansowo etc. Jeśli ktoś nie umie brać odpowiedzialności za swoje słowa, to niech trzyma gębę na kłódkę, a nie z namowami wyskakuje.

A jak ktoś nie umie brać odpowiedzialności za swoje czyny i decyzje, to lepiej niech nic nie robi i nic nie postanawia.

36

Odp: kto płaci?

Teo, dlatego napisałam o WSPÓŁODPOWIEDZIALNOŚCI.

37 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-08-20 00:35:51)

Odp: kto płaci?
mortisha napisał/a:
ego82 napisał/a:

Na pierwszych spotkaniach, każdy za siebie, no chyba że jedna ze stron chce zapłacić, zazwyczaj facet, który zapraszał. Osobiście nie widzę sensu płacenia za obce mi kobiety - to byłaby już dla mnie przesada, tym bardziej jak mają swoją kasę i mogą za siebie same zapłacić.

Wypadałoby cos więcej przeczytać niż sam tytuł składający się z  dwóch wyrazów. To się dopiero nazywa pójście na skróty

Za dużo czytam, chyba big_smile Ale dzięki temu jest chociaż uśmiech smile

Ale JEŚLI wiedziałeś, że nie ma tego biletu, i świadomie namówiłeś ją do jazdy bez biletu, powinieneś zapłacić TY, bo jednak Ty wpłynąłeś na nią tak czy inaczej, a ona Ci zaufała. Albo masz honor, albo jesteś zwykłym dupkiem, który patrzy tylko na siebie. Co innego jeśli o tym nie wiedziałeś, ale jak wiemy, tak nie było. I skoro teraz próbujesz się z tego wymigać, to by znaczyło, że rozumu nie masz TY.

38

Odp: kto płaci?

Jak ją namówił żeby z nim jechała i sam miał bilet a nie migawkę to powinien dać jej ten bilet.

39

Odp: kto płaci?

Tylko że ja chodzę do liceum i dla mnie to duze pieniadze. Za te sumę mogę opłacić osobę towarzyszaca na studniówkę.
Poza tym koleżance nic nie powiem, bo się obraziła i nie odzywa się do mnie, tylko mi dała mandat z pretensjami i powiedziala, że mam zapłacić. Jakby mi łaskę robiła. Juz jak wsiadała do autobusu to widac było że robi to dla "świętego spokoju", a nie dlatego że chce ze mną jechać.  dlatego mi jej nie żal. Ja jeżdżę na miesięcznym, kontrole są rzadko to skąd mogłem wiedzieć że akurat teraz będą kanary? Ale chyba jej wyślę na fb link do tego tematu, żeby zrozumiała że nie ma racji.

40

Odp: kto płaci?
matwiej napisał/a:

Tylko że ja chodzę do liceum i dla mnie to duze pieniadze. Za te sumę mogę opłacić osobę towarzyszaca na studniówkę.
Poza tym koleżance nic nie powiem, bo się obraziła i nie odzywa się do mnie, tylko mi dała mandat z pretensjami i powiedziala, że mam zapłacić. Jakby mi łaskę robiła. Juzjak wsiadała di autobusu to widac było że robi to dla "świętego spokoju", a nie dlatego że chce ze mną jechać.  dlatego mi jej nie żal. Ja jeżdżę na miesięcznym, kontrole są rzadko to skąd mogłem wiedzieć że akurat teraz będą kanary? Ale chyba jej wyślę na fb link do tego tematu, żeby zrozumiała że nie ma racji.

No tak, dziewczyna uległa dla swietego spokoju namowom namolnego kolegi i teraz jeszcze musi za to mandat zaplacic tongue
life is brutal big_smile

41

Odp: kto płaci?
matwiej napisał/a:

Tylko że ja chodzę do liceum i dla mnie to duze pieniadze.

A ona jest po 40-tce, zajmuje kierownicze stanowisko i dla niej to tyle co splunięcie?

42

Odp: kto płaci?
Teo napisał/a:

No pewnie, że ona... A jakbyś ją namawiał żeby kogoś zamordować i ona się zgodziła, a potem ją złapali to Ty masz iść siedzieć za morderstwo? smile

Poza tym jak Ci tak zależało to mogłeś kupić jej ten bilet...

Za namawianie do zbrodni też można iść siedzieć smile
Więc moim zdaniem powinien się dołożyć.

43

Odp: kto płaci?

Na Twoim miejscu głupio by mi było nie zapłacić chociaż tej połowy wink

44

Odp: kto płaci?

Magiczne myślenie obojga.
Jak można dziewczynę namawiać na jazdę bez biletu?

45 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-08-20 19:40:00)

Odp: kto płaci?
matwiej napisał/a:

Tylko że ja chodzę do liceum i dla mnie to duze pieniadze. Za te sumę mogę opłacić osobę towarzyszaca na studniówkę.

Dla niej tak samo. Trzeba było nie namawiać. A jak nie chciała jechać i robiła to "na odczepnego", to trzeba było dać jej spokój. Miała prawo nie chcieć jechać, jak widać niemalże odprowadzanie faceta do domu (wydaje mi się, że to inaczej powinno być) to dla niej żadna frajda.

46

Odp: kto płaci?
Vian napisał/a:
Remi napisał/a:
Vian napisał/a:

A dla mnie to kompletnie inna sytuacja jest i tyle.
Jakby pomysł był jej, to niech sobie sama płaci, ale jak jedna osoba NAMAWIA, to wypadałoby wziąć chociaż część odpowiedzialności. Jakby to ona namówiła jego też bym napisała, że powinna zapłacić.

Jeśli ktoś namówi cię do zmiany pracy i nie powiedzie ci się tam, to ten ktoś powinien oddać ci część strat jakie poniosłaś? I czy sama byś wysupłała gotówkę i naprawiła swoje namawianie?

Co to znaczy "nie powiedzie się"? Jeśli namówi do rzucenia obecnej obiecując na pewno inną, lepszą, a się okaże to bzdurą, to owszem, będzie współodpowiedzialny.

To, że trzeba myśleć za siebie nie oznacza, że podkładanie świń jest ok.

Nikt nie mówi o podkładaniu świń, ale nie każdy poradzi sobie i będzie zadowolony z pracy, mimo szczerych chęci i pomocy. Kto winny wtedy? Oczywiście proponujący.
Poza tym dziewczyna dała mandat Matwiejowi i niech się martwi, bo ona ma wywalone na to. Cóż, ja bym miał wywalone na nią, Urząd Skarbowy przyjdzie do niej i tak smile

Straszliwie materialistyczne i feministyczne tu podejście widzę co poniektórych osób. Ja już się boję, że jak pójdę do marketu z kobietą i namówię ją na ciastka co nie zasmakują jej, to będę musiał jej pieniądze zwrócić...

47

Odp: kto płaci?

Jasne, że to Twoja koleżanka "ma problem". To ją będzie komornik ścigać. Jeżeli zapłaci do 7 dni od otrzymania kary, to grzywna będzie o połowę zmniejszona. Tak jest przynajmniej w moim mieście.

Teoretycznie nie Ty zostałeś spisany= nie Twoja sprawa. Praktycznie uważam, że powinieneś w akcie solidarności, dorzucić się do mandatu. Tym bardziej, że owa dziewczyna "podoba Ci się". Przez taką akcję raczej nie zaplusujesz u swej sympatii.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że dziewczyna mogła pożyczyć od Ciebie te głupie 2 złote na bilet... albo mogłeś jej go zasponsorować. Dzięki temu, nie byłoby teraz tych zgrzytów. smile

48

Odp: kto płaci?
Remi napisał/a:

Poza tym dziewczyna dała mandat Matwiejowi i niech się martwi, bo ona ma wywalone na to. Cóż, ja bym miał wywalone na nią, Urząd Skarbowy przyjdzie do niej i tak smile

Na pewno nie urząd skarbowy wink.

Sytuacja wbrew pozorom wcale nie jest oczywista. Dziewczyna sama jest sobie winna, ale jednak pojechała dla i za namową Matwieja. Osobiście czułabym się niezręcznie nie dokładając się do mandatu, tym bardziej, że nie wszystko można, a przede wszystkim nie wszystko powinno się przekładać na pieniądze.

49

Odp: kto płaci?

Ja bym w ogóle nie rozpatrywała tego w ramach prawa a honoru!

Koleś, jesteś cienias. Nie rozumem jak inni, dlaczego nie kupiłeś jej biletu skoro tak ważne było dla Ciebie, żeby z Tobą jechała?

Poza tym tak szczerze mi sie wydaje, że chłopaku chodzisz do gimnazjum, bo całe to zachowanie jest mniej wiecej na takim poziomie?

Gdzie ona miała głowę? Umie myśleć za siebie?
Jeśli jest tak samo niedojrzała jak jej kolega, może miała chwilowe zaćmienie mózgu? Jak to się zdarza w podobnym wieku w obecności osoby, która nam się podoba.

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026