Mój chłopak wyjechał na stałe, nie wróci tu, chce tylko przyjeżdżać do mnie co jakiś czas, pewnie co 3 miesiące... Co ja mam zrobić? Staram się o tym nie myśleć, ale przecież się nie da... Czuję żal do niego, że mi to robi. Tak, tu nie ma pracy, ale czy gdyby naprawde kochał to zrobił by tak? Za dwa lata chce abym tam przyjechała... Może mam za małą wiarę, ale nie wyobrażam sobie tak żyć dwa lata. Poza tym on nawet do mnie nie dzwoni, tylko pisze...
Podobne tematy
Witaj,
Rozumiem Cię co teraz przeżywasz
Moja sytuacja była podobna
Jedyne co mogę Ci doradzić to się nie załamywać. Ile jesteście ze sobą? Trzyma Cię tu coś w PL? Masz pracę, studia?
Witaj
wiem,że to bardzo trudne. Pamiętam jak to ja wyjeżdżałam i zostawiłam moją jedyną prawdziwą miłość jakieś trzy lata temu, niestety nie miałam już do kogo wracać. Bo smsy i telefony, to za mało.
Nie możesz z nim pojechać, teraz?
Mam jeszcze dwa lata studiów, więc nie mogę.. To dla mnie bardzo trudne, coraz częściej mam myśli, że to nie ma szans przetrwać.. Z drugiej strony szkoda, bo gdy byliśmy razem tutaj byłam szczęśliwa.
Aniu, ale nie masz pewności, że gdyby Twój chłopak został, to bylibyście razem , za rok czy za dwa, sama napisałaś -ze w Polsce pracy nie ma. A czy gdyby kochał to by został? - miłość miski nie napełni. Pomyśl czy gdyby Tobie trafiła się szansa nie do odrzucenia - to czy byś została czy z niej skorzystała?
Poza tym - jeśli oboje się kochacie to wydaje mi się, że to przetrwa - sam 2 lata prowadzilem zwiazek na odległość - widując się tylko raz w miesiącu - i daliśmy radę (a rozpadło się po 3 latach mieszkania już razem).
Może byłoby mi łatwiej gdybyśmy mieli większy kontakt.. A on jest tam miesiąc a ani razu do mnie nie zadzwonił, jest internet, telefony, ale widocznie on tego nie potrzebuje.. Wystarcza mu pisanie a mi nie. Mam go prosić żeby do mnie zadzwonił? To powinno być dla niego naturalne..
To mu to powiedz, że brakuje Ci jego glosu, rozmów z nim. a samo pisanie nie wystarcza... Może nie dzwoni, bo rozmowy są drogie - bo zależy skąd dzwoni, albo zainwestujcie w Skype i można pogadać i się poogladać i na komputerze więc koszta żadne...
Na pewno nie chodzi o koszty.. To raczej on nie potrzebuje rozmów ze mną. Bo do domu dzwoni, do mnie nie.
Co ustaliliście odnośnie jego wyjazdu? Dalej jesteście razem, on wyjeżdża, aby zarabiać na waszą przyszłość? Jeżeli tak, to uwierz, że masz szczęście - jeśli chłopak wyjechał z myślą o was, to te dwa lata są niczym wobec reszty wspólnego życia, które was czeka.
Wiem, że smsy to nie to samo co dzwonienie, ale postaraj się myśleć pozytywnie. Jeśli to prawdziwa miłość to wszystko przetrwa.
Witam w klubie moj maz wyjechal na stale do uk przyjedza do mnie i do dziecka co 3 miesiace na tydzien tyklo ze my mamy w planach w kwietniu tam sie przeniesc do niego. A czemu za 2 lata tam pojedziesz? A jakie on tu ma perspektywy? Praca za 1200 pomysl tez ze on pewnie mysli o waszej przyszlosci
No perspektyw tu raczej nie ma, dlatego tam jest.. Jest zmuszony.. W sumie może powinnam zacisnąć zęby i przeczekać ten czas a potem za te 2 lata jak skończę studia już będzie dobrze.
Wiesz dwa lata to kupa czasu i człowiek może sie w trakcie nich kompletnie zmienić, zmieniaja sie i priorytety i oczekiwania.
Co do telefonów w zwiazku na odległosc to musisz go tego nauczyc, powiedziec ze chcesz porozmawiac np codziennie 1h wieczorem. Pisanie nie oddaje emocji ani humoru tak jak zwykła rozmowa.. z drugiej strony to jest bardzo wygodne, bo niby jest kontakt niby wiesz co dzieje sie u tamtej osoby ale tylko takie wyredagowane minimum.
Co ty w ogóle myslisz o zwiazku na odległosc? Na jakim etapie jest ten zwiazek? ile sie juz znacie?
Znamy się ponad rok. A co myślę o takim związku? Nie jestem do tego przychylnie nastawiona, zawsze myślałam że odległość dużo niszczy, ale zostałam postawiona w takiej sytuacji, że nie mam za bardzo wyjścia i muszę się z tym pogodzić..
Jesli on do domu dzwoni, a do Ciebie tylko pisze to sytuacja jest podejrzana. Pogadaj z nim o tym. Powiem Ci szczerze, ze 2 letni okres zwiazku nź odleglosc to moglbym sobie zafundowac, gdyby zwiazek wczesniej trwal conajmniej z 4-5 lat, a tak to niewielkie szanse na sukces.