Mój mąż jest alkocholikiem i co gorsza niechce się do tego przyznać każdy dzień zaczyna od wizyty w sklepie po piwa i wódke.Mam córkę w wieku 17lat i ona na to wszystko patrzy.Maż jest agresywny znęca się na de mną psychicznie i fizycznie ale najgorsze jest to znęcanie się psychiczne.Są wyzwiska oz szmta po najgorsze a co gorsza to sam chodzi nie wiadomo gdzie na noc do domu nie wraca.A mnie posądza o zdrade i sam Bóg wie o co jeszcze.Ja już dłużej nie moge to trwa od dobrych kilku nastu lat.Miałam nawet myśli samobójcze ale to córka mnie trzyma przy życiu.To nie jest miłośc którą mi obiecywał to jest człowiek psychicznie chory co w takiej sytuacji mam robić
Podobne tematy
Powinnaś w końcu zdobyć się na odwagę i naprawić grzech zaniechania sprzed kilkunastu lat i oby córka nie powieliła kiedyś Twoich błędów.