moja przyjaciółka-czy na pewno? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » moja przyjaciółka-czy na pewno?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: moja przyjaciółka-czy na pewno?

mam problem z przyjaciółka. Generalnie napisala mi wczoraj ze ma mnie dosc. Ale od poczatku. No wiec zaczeło sie tydzien temu od śliwek z jej działki ktore mi dała a moja mama wybrzydzała ze są zgniłe( bo były). Ja mowilam jej ze sie nameczylam dzwigajac je. Ona stwierdzila ze w takim razie wiecej nam nie da bo moja mama jest wredna. Zaczela obrazac moja mama ze ma mnie i siostre w d***e. Więc wygarnelam jej jak ona postepuje ze swoimi dziecmi. Ze dzieci glodne rano czekaja na sniadanie a ona nawet herbaty im nie zrobi do 10 godziny. Dzieci czesto jedza suchee kromki. Czy ja przesadzam czy to zaniedbanie? Nie przebiera tez dzieci do spania w pizame( czasem sie zdarza jej przebrac), rzadko tez je kapie twierdzi ze lekarz jej tak kazal bo ma corka atopowe zapalenie skory. Ma w domu bajzel ja tez mam ale dla mnie to ona przegina. Generalnie ja jej te dzieci wygarnelam. Wtedy ona wygarnela mi ze źle postapilam z moim bylym chlopakiem ktorego znalam zanim ją poznałam. Więc ja jej wygarnelam co robila z mezem. Stwierdzila ze za ostro jej napisałam. Ale to ona napisala mi ze ja jestem "p*****lnieta". Ja jej tylko ze jest egoistka. Stwierdzilam ze wchodzi mi na glowe , ona zgodizla sie ztym i napisala ze czasem swiadomie to robila abym tupnela nozka i sobie nie dala a poza tym jej sie nudzilo. Uwazam ze przyjaciolka powinna mi powiedziec to a nie wykorzystywac prawda?W niedziele znow pojechalam do niej. Napisala mi smsa ze w poniedzialek idzie do zlobka i ze ja zostane na godzinke z dziecmi. Uwazam ze powinna sie zapytac poprosic a nie sama rzadzic mna. Tym bardziej ze jej syn ma adhd i generalnie nie radze sobie z nim i mam go dosc. Mimo to zostalam jej z dziemi a nastepnego dnia znow bez pytania zrobila to samo. Opiekowałam sie dziecmi na dzialce jej rodzicow. W czasie mojego pobytu tam wyrzucilam jej smieci i puste butelki po wini, soku z czegos tam. A ona mi wczoraj pisze ze mama je potzrebowala i nie mialam prawa wyrzucac. jako ze mialam jej dosc napisalam w zlosci ze to jej problem. Generalnie caly wieczor sie z nia klocilam. Przeprosilam za te butelki. Jak wy to oceniacie? ona mna manipulowala a jak juz sie nie da to sie ze mna żegna? Czy te grozby to proba dalszej manipulacji mna?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: moja przyjaciółka-czy na pewno?

A co ona robi dla Ciebie?

3 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2014-08-11 13:21:18)

Odp: moja przyjaciółka-czy na pewno?

Pogodzilam sie z nia. Ale dalej wydaje mi sie ze ona jest egoistka. Co ona robi? to co chce, narzuca sie z pomoca ktorej czasem nie chce. Pomogla mi z facetem odkryc jego prawdziwa nature, znalazła lekarzy jak potrzebowalam. Przeprosilam ja i napisala mi ze mam szczescie bo trafilam na osobe religijna i dlatego ona kocha blizniego i wybacza. Jeszcze potem 2 dni sie klocilysmy ale w koncu przestalysmy bo jaki to ma sens? uslyszalam ze jako jej przyjaciolka mam spedzac z nia czas i zostawac na noc czyli mieszkac bo jej to pomaga. Powiedziala ze mam tez nie rzadzic sie u niej bo to jej dom. Napisalam ze chcialam zeby mi udostepnila kompa a ona non stop siedziala. Stwierdzila ze to jej dom jej komp i ona ma pierwszenstwo. Ok napisalam ze ja mam swoj dom i nie musze u niej byc. To ona mnie zaprasza, wrecz nalega. A ja nie mam co u niej robic  jka ona sobie zalatwia swoje sprawy, mam tez dosc łazenia z nia po lekarzach z dziecmi lub z nia i czekania godzinami.Uslyszalam ze przyjazn nie polega na tym ze ja rozwazam co jest dla mnie strakcyjnejsze czy bycie  domu czy nudzenie sie unniej. Mam wrazenie ze cos tu jest nie tak. Ona mnie zaprasza, twierdzi ze moja obecnosc jej pomaga i ja mam sie do niej dostosowac, to co ja rzecz?

4

Odp: moja przyjaciółka-czy na pewno?

Znajdź sobie inna koleżanke. Wykorzystuje cie bo nie ma na kogo liczyć. Jeszcze jakbyś miała faceta to może by ci sie zabroniła z nim zadawać? No sorry!

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » moja przyjaciółka-czy na pewno?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018