Vman napisał/a:Zapomnij jakąs diagnozę, bo to tylko pozwoli Ci usprawiedliwiać swoje wady. Osobowość jest plastyczna- rób tak jak chcesz robić i zacznij czerpać z tego satysfakcję, zmien otoczenie jeśli musisz, żeby uniknąć wyuczonych w nim automatyzmów. Satysfakcja z konkretnych zachowań będzie najtrudniejsza do wyuczenia, bo o ile zachować się w konkretny sposób można zawsze, nie zawsze będzie się w tej roli spełnionym i szczęśliwym. Pracuj więc nad tym, zeby czuc satysfakcję z bycia spokojną i towarzyską, czy czego tam Ci jeszcze brakuje...
zgodzę sie z tym. czasem staramy się usprawiedliwić swoje zachowanie wmawiając sobie chorobę.
pomysl ze twoj związek wcale nie byl idelany. i to nie jest tylko twoja wina. zwyczajnie zle trafiłaś a to wcale nie oznacza ze jesteś chora.
Daj sobie czas na wszystko, na przemyslenia, na pogodzenie sie z utrata kogoś. nie wmawiaj odrazu sobie choroby 
ja tez mialam okres w zyciu że nic mi nie pasowalo, bylam wiecznie zdenerwowana, popadalam mozna powiedzieć w depresje, ale zwyczajnie byłam z nieodpowiednim męzczyzną, zadawalam sie z nieodpowiednimi ludzmi. i to zle otoczenie sprawilo ze czulam sie tylko gorzej, mozliwe ze powli sie uzaleznialam od tego co bylo wkolo mnie a bylo to zle.
może terapia Ci pomoże ale moze okazać sie ze wcale jej nie potrzebujesz.
