Macie czasem takie wrażenie, że nie posiadacie żadnego celu w życiu?.
Tak jest w moim przypadku, jedynym celem na najbliższe miesiące to jest podniesienie kwalifikacji zawodowych a także zrzucenie kilku kg dla lepszego samopoczucia do końca lata. Gdy powyższe założenia wykonam zgodnie z planem/ wyznaczonym terminem znów nastanie nicość...
Mam marzenie które odmieniłoby moje życie jednakże patrząc na siebie schowałem je do szuflady...
Podobne tematy
Mam tak samo, parszywa sprawa, czuję się zbędny przez to.
Kilka celów na najbliższe lata, zdobycie licencji - ot, wszystko.
Macie czasem takie wrażenie, że nie posiadacie żadnego celu w życiu?.
Tak jest w moim przypadku, jedynym celem na najbliższe miesiące to jest podniesienie kwalifikacji zawodowych a także zrzucenie kilku kg dla lepszego samopoczucia do końca lata. Gdy powyższe założenia wykonam zgodnie z planem/ wyznaczonym terminem znów nastanie nicość...
Mam marzenie które odmieniłoby moje życie jednakże patrząc na siebie schowałem je do szuflady...
Złap swoje marzenie i trzymaj je mocno! Marzenia są po to, aby je spełniać.
Macie czasem takie wrażenie, że nie posiadacie żadnego celu w życiu?.
Cel mam. Jeden i trudny, i nad którego urzeczywistnianiem będę musiała spędzić całe życie ![]()
Stawać się (tak, stawać a nie stać się) lepszą wersją siebie.
Tak jest w moim przypadku, jedynym celem na najbliższe miesiące to jest podniesienie kwalifikacji zawodowych a także zrzucenie kilku kg dla lepszego samopoczucia do końca lata. Gdy powyższe założenia wykonam zgodnie z planem/ wyznaczonym terminem znów nastanie nicość...
Nicość?
A dlaczego podnosisz kwalifikacje? Dlaczego chcesz lepiej się czuć/wyglądać?
Zapełniasz pustkę czy robisz to dla siebie samego? Bo jeśli dla siebie samego, to realizowanie swoich planów/celów daje satysfakcję, a nie pustkę. Daje głód i chęć czegoś dalej i więcej, większej ilości planów i celów, do których można dążyć. A nie nicość.
Mam marzenie które odmieniłoby moje życie jednakże patrząc na siebie schowałem je do szuflady...
A co to za marzenie?
Może warto chociaż spróbować? Jak mówi porzekadło: nie możesz przegrać, możesz się tylko poddać.
O masakra. Przecież zawsze można sobie postawić nowy cel. Podniesiesz kwalifikacje, więc będziesz mógł zdobyć dobrą pracę. Zdobędziesz pracę, więc będziesz mógł zbierać pieniądze na coś, będziesz mógł myśleć o samodzielnym zamieszkaniu, o znalezieniu partnerki. Znajdziesz ją, to będziesz mógł planować założenie rodziny. Założysz, więc będziesz wychowywał swoje dzieci, a z tym wiąże się mnóstwo nowych możliwości czyli celów. Każdy dzień to stawianie sobie celów. Każdy dzień ma sens, bo w każdym dniu musisz o sobie decydować.
Wiesz gdyby to było takie proste, że można sobie przestać stawiać nowe cele... Ale tak się nie da. ![]()
Mam marzenie które odmieniłoby moje życie jednakże patrząc na siebie schowałem je do szuflady...
Idź za tym marzeniem, i to już!
też jestem ciekawa, jakie to marzenie...
7 2014-08-06 23:42:02 Ostatnio edytowany przez rzeka_marzen (2014-08-06 23:44:55)
Kwalifikacje podnoszę ze względu na rozwój firmy a nie dla siebie. Zrzucam parę kilko dla siebie, żeby lepiej się czuć w niektórych ciuchach.
a marzenie nada sens mojemu zyciu, tyle ze jest ono ponad moje siły z tego co obserwują pzrez x lat, przeciez już dawno wygrywałbym życie...
Możesz osiągnąć wszystko o czym marzysz, ale jest jeden ważny warunek, musisz do tego dążyć z całych sił !
Nie ważne, że inni w to nie wierzą. Nie ważne, że może to wydawać się głupie. Ważne jest to, że chcesz tego i pragniesz to osiągnąć. Więc weź się w garść i walcz o swoje marzenie, bez względu na to czym ono jest. No po prostu musisz się odważyć, nie ma innego wyjścia. Jesteś w stanie to mieć ! ![]()
Wiesz jest taka niepisana zasada: im wartościowsze marzenie, tym dłużej i trudniej się je spełnia. Pomyśl jaki by to miało sens, gdyby te naskrytsze marzenia od razu się nam spełniały? Czy były by wtedy takie ważne i tak cenne? No nie! Bo każdy by to miał na wyciągnięcie ręki i nie miał by możliwości ich docenić.
Więc głowa do góry, bo musi być trudno, cholernie trudno.
10 2014-08-07 14:22:57 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-07 14:23:17)
Ja generalnie uważam, że życie nie ma wielkiego sensu, ale co tam. A przynajmniej takie życie jak w dzisiejszych czasach.
No tak, bo praktycznie każdy sens widzi wtedy (i tylko wtedy), gdy się wszystko układa. I tu jest problem.