Starożytne lotnictwo - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Starożytne lotnictwo

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Starożytne lotnictwo

"W tybetańskiej Lhasie Chińczycy odkryli sanskryckie manuskrypty, w których znajduja się instrukcje budowy statków międzygwiazdowych(!) o napędzie antygrawitacyjnym, a Ramajana zawiera m.in. szczegółowy opis podróży na Księżyc w wimanie i walki, do jakiej tam doszło z pojazdem powietrznym Aświnów (Atlantydów).

Starożytne pisma Indii obfituja w opisy latajacych pojazdów, tzw. wiman. Czy te opisy sa tylko fantastycznymi legendami? Wiele wskazuje, że tak nie jest i że dawne cywilizacje dysponowały technikami nawet przewyższaj?cymi współczene wspaniałe osiagnięcia. Wydaje się też, że nasi ufolodzy powinni zwrócić większa uwagę na możliwosć, iż przynajmniej niektóre z współcze?nie obserwowanych NOL-i moga pochodzić nie tyle od obcych cywilizacji, co od naszych dalekich przodków.

Jesli latajace maszyny przeszłosci były rzeczywistoscia, to wypada ze smutkiem stwierdzić, że niestety, jak działo się z większoscia wynalazków na przestrzeni wieków, także wimany użyto ostatecznie do celów militarnych.

Najbardziej bodaj znanym latajacym pojazdem opiewanym w hinduskich mitach jest Puszpaka, napowietrzny rydwan boga dostatku Kubery, który dostał się w ręce niegodziwego Rawany. W nim to Rawana uprowadził małżonkę awatara (zst?pienia Boga) Ramy, przez co doprowadził do katastrofy całe swoje demoniczne plemię rakszasów z Lanki. Losy Ramy i zagłada rakszasów stanowia przewodni nurt słynnego eposu Ramajana, gdzie wimana została przedstawiona jako lataj?cy cylinder o dwóch pokładach z iluminatorami i kopuł?. Poruszała się z prędkoscia wiatru wydajac melodyjny odgłos. Oto fragment z tej epopeji: Pojazd Puszpaka, przypominajacy Słońce i należacy do mojego brata, został sprowadzony przez potężnego Rawanę; ten doskonały powietrzny pojazd mogacy wszędzie polecieć na życzenie ... ten pojazd podobny do jasnej chmury na niebie ... I wtedy król [Rama do niego] wsiadł, a doskonały pojazd na polecenie Raghiry wzniósł się wysoko w niebo.

Z kolei w Mahawira of Bhawabhuti, tekscie dżainistów z ósmego wieku opartym o starsze materiały zródłowe, czytamy: Napowietrzny rydwan Puszpaka wiezie wielu ludzi do stołecznej Ajodhji. Niebo jest pełne zdumiewajacych latajacych maszyn, ciemnych jak noc, lecz odróżniajacych się swiatłami o żółtawym blasku.

Inny wielki epos starohinduski Mahabharata podaje, że asura imieniem Maja posiadał wimanę mierzaca w obwodzie 12 łokci i wyposażona w cztery mocne koła. W innym miejscu przedstawia ona Krisznę (następnego awatara po Ramie) goniacego po niebie swego wroga Salwę. Gdy wimana Salwy, Saubha, staje się niewidzialna, Kriszna natychmiast wysyła specjalny pocisk, który dosięga celu lecac według głosu.

Starożytne teksty dotycz?ce wiman s? podobno tak liczne, że możnaby zapełnić kilka tomów samymi opisami tych pojazdów. Co do autentycznosci tych pism nie ma watpliwosci. Niestety, większosć z nich nie została nawet przetłumaczona na angielski ze starego sanskrytu.

Niedawno w tybetańskiej Lhasie Chińczycy odkryli pewne dokumenty sanskryckie, w których naukowcy natknęli się na instrukcje budowy statków międzygwiazdowych (!) o napędzie antygrawitacyjnym. Ten napęd jest oparty o system analogiczny do laghimy, nieznanej mocy ego istniejacej w psychice człowieka, na ,,sile odsrodkowej zdolnej do pokonania wszelkiego ciażenia grawitacyjnego". Według hinduskich joginów ta wła?nie laghima umożliwia ludziom lewitację.

Je?li wierzyć dokumentom, o jakich mowa, starożytni Hindusi mogliby wysyłać zastępy ludzi na dowolne planety. W tychże manuskryptach wyjawiono także m.in. tajemnice czapki niewidki i tego, jak stać się ciężkim jak góra ołowiu. Nie napisano tam wprost o zrealizowanych podróżach na inne planety, ale jest mowa o planowanej wyprawie na Księżyc. Ramajana natomiast daje szczegółowy opis podróży na Księżyc w wimanie i walki, jaka się tam odbyła ze statkiem powietrznym Aswinów (Atlantydów).

Istnieja całe podręczniki o rozmaitych typach wiman. Oto niektóre tylko tematy omawiane w starożytnych manuskryptach Indii:

Tajniki budowy pojazdów powietrznych odpornych na przełamanie, na cięcie, na spalenie i których nie można zniszczyć.
Tajniki wprawiania samolotów w bezruch.
Tajniki czynienia samolotów niewidzialnymi.
Tajniki podsłuchu rozmów i innych dĽwięków w samolotach nieprzyjaciela.
Tajniki okreslania kierunku przylotu samolotów nieprzyjaciela.
Tajniki doprowadzania załogi nieprzyjacielskich samolotów do stanu nieprzytomnosci.
Tajniki niszczenia samolotów nieprzyjaciela.

O konstruowaniu wimany w sanskryckim tekscie Samarangana Sutradhara napisano tak: Korpus wimany musi być mocny i wytrzymały, niczym wielki ptak z lekkiego materiału. Wewn?trz należy umiescić silnik rtęciowy z żelaznym aparatem grzewczym pod spodem. Dzięki mocy uspionej w rtęci, która wprawia napędowy wir powietrza w ruch, siedzacy wewnatrz człowiek może przelatywać niebem wielkie odległosci. Ruchy wimany sa tego rodzaju, że może ona wznosić się pionowo i pionowo opadać, a pochylona może poruszać się do przodu i do tyłu. Dzięku tym maszynom ludzie mog? latać w powietrzu, a istoty niebiańskie moga przybywać na ziemię. W 230 strofach tego traktatu omówiono konstukcje wiman, startowanie, lot na tysiace kilometrów, zwykłe i awaryjne ladowanie a nawet możliwe kolizje z ptakami. Sa tam informacje o pilotażu, zalecane srodki ostrożnosci przy długich lotach, ochrona statków przed burzami i piorunami i instrukcje jak przejsć na napęd ,,energie słoneczna" z energii typowej (antygrawitacyjnej?).

?astra Wajmanika (Vymaanika-Shaastra) zawiera osiem rozdziałów ze szkicami opisujacych trzy typy samolotów. Wspomina też 31 podstawowych czę?ci składowych tych wehikułów oraz 16 materiałów, z których s? zbudowane, a majacych własnosci pochłaniania swiatła i ciepła.

Mahabharatha i inne teksty opisuja okropna wojnę, która wybuchła jakies 10-12 tys. lat temu między imperium Ramy i Atlantyda. Użyto w niej tak destrukcyjnej broni, że trudno było sobie to wyobrazić przed XX wiekiem. Cytat z Mahabharaty: Pojedynczy pocisk niósł cała potęgę Wszechswiata. Rozpalona kolumna dymu i płomieni jasna jak tysiac słońc wzniosła się w pełnej okazałosci. Żelazny piorun, gigantyczny posłaniec smierci, na popiół spalił cała rasę Wrisznich i Andhaków. Ciała były spalone nie do poznania. Wypadały włosy i paznokcie, naczynia pękały bez widocznej przyczyny, ptaki stawały się białe ... po kilku godzinach wszystkie artykuły spożywcze stawały się skażone ... chroni?c się przed tym ogniem, żołnierze rzucali się do strumieni, by obmyć siebie i swoje wyposażenie. Wyglada to na opis wojny atomowej. Podobnych doniesień jest więcej w literaturze starohinduskiej.

Kiedy w ubiegłym wieku odkopano miasto Mohendżo Daro, archeolodzy znalezli szkielety leż?ce na ulicach, niektóre trzymajace się za ręce, jakby mieszkańców zaskoczyła jakas wielka katastrofa. Szkielety te zalicza się do najbardziej radioaktywnych, porównywalnie z tymi z Hiroszimy i Nagasaki. Starożytne miasta, w których kamienie i cegły zostały dosłownie stopione razem, znajduja się także m.in. na terenie Indii, Irlandii, Szkocji, Francji i Turcji. Trudno wytłumaczyć takie stopienie inaczej niż jako skutek wybuchu bomby atomowej. Ponadto na ulicach Mohendżo Daro znaleziono wiele czarnych kawałków szkła, w których pózniej rozpoznano gliniane naczynia stopione pod wpływem wysokiego żaru.

Warto odnotować też historyczna informację o tym, że gdy ponad dwa tysiace lat temu Aleksander Wielki napadł na Indie, w pewnym momencie jego wojska zostały zaatakowane przez ,,latajace ogniste tarcze". Te ,,latajace talerze" nie użyły jednak żadnej groznej broni i Aleksander mógł kontynuować podbój Indii.

Wraz z katastroficznym zatonięciem Atlantydy i zmieceniem imperium Ramy, być może za pomoca broni atomowej, swiat pograżył się w cos w rodzaju epoki kamiennej, a współczesna historia zaczęła się dopiero kilka tysięcy lat po tamtych wydarzeniach. Jednakże, jak się wydaje, nie wszystkie wimany i wajliksi Ramy i Atlantydy przepadły. Były przecież budowane, aby przetrwać tysiace lat, o czym swiadcza manuskrypty Lhasy i księgi Dziewięciu nieznanych autorów króla Asoki.

Wraz z katastroficznym zatonięciem Atlantydy i zmieceniem imperium Ramy, być może za pomoca broni atomowej, swiat pograżył się w cos w rodzaju epoki kamiennej, a współczesna historia zaczęła się dopiero kilka tysięcy lat po tamtych wydarzeniach. Jednakże, jak się wydaje, nie wszystkie wimany i wajliksi Ramy i Atlantydy przepadły. Były przecież budowane, aby przetrwać tysiące lat, o czym swiadczc manuskrypty Lhasy i księgi Dziewięciu nieznanych autorów króla Aśoki."

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Starożytne lotnictwo

A co to za temat i to w wykonaniu zagorzalej katoliczki big_smile??
Hinduskie teksty, hmm a jesli sa dzielem diabla to ekskomunika wisi nad glowa tongue
Zostaw paleoastronautyke rozsadnym ludziom!!

Każda epoka ma swoje wady, które sumują się z wadami epok wcześniejszych - i to właśnie nazywamy dziedzictwem ludzkości.
Człowiek, który zaczął dostrzegać swe wady, wie już, jaką ma wybrać drogę.

3

Odp: Starożytne lotnictwo

Wszystko pięknie i fajnie, ale hmmmmm bardziej byłbym zwolennikiem teorii z serialu Gwiezdne Wrota, niż przypuszczać, że 10 - 12 tys lat temu żyła cywilizacja a w zasadzie nawet 2 nacje (miedzy którymi doszło do wojny) zdolne do podróży na księżyc, czy posiadające broń atomową... zaraz można by było snuć teorię, o zimie jądrowej - wyginięciu tym samym dinozaurów i ze względu na użycie tak niszczycielskiej broni że praktycznie jakiekolwiek ślady (jak w zasadzie nie wszystkie) istnienia tak wysoko rozwiniętych cywilizacji przestały istnieć. Więc skoro wszystko wyginęło - to co się przytrafiło Aleksandrowi wielkiemu? Czyli coś przetrwało, a skoro tak to gdzie to teraz jest? Te opisy zawierające również i schematy - ogólne zarysy budowy czegokolwiek - bardziej bym byl sklonny brać to za opis - wizji nadchodzącej apokalipsy :-)

Jednak sam w sobie tekst dobry - ostatnio czytam książki związane z historią i wierzeniami Inków, widzę że warto sięgnąć w stronę Indii

But before you come to any conclusions
Try walking in my shoes

4

Odp: Starożytne lotnictwo

Haha big_smile Dokładnie tak było: Hindusi latali powietrznymi rydwanami, Dedal z Ikarem fruwali sobie na przygotowanych w tym celu skrzydłach, z kolei w starożytnym Egipcie wymyślili sobie fruwające byty pośredniczące między Bogiem a ludźmi, określane jako anioły. Takie rzeczy może i fajnie się czyta, wzbudzają ciekawość, ale nijak mają się do rzeczywistości. Człowiek od zawsze chciał latać, ale wiele wieków minęło zanim mógł za pomocą skonstruowanych przez siebie maszyn, mechanizmów wzbić się w powietrze. Dzisiaj nikt już o tym nie napisze, bo latanie jest powszechną czynnością- dzisiaj pisze się o krasnoludach, elfach czy innych stworach smile
Po domniemanych wojnach atomowych przed dziesiątkami tysięcy lat na pewno pozostałyby ślady w zapisie kopalnym, ale niczego takiego nie potwierdzono.

Einstein pisał o dwóch rzeczach, które są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Dorzuciłbym do tego jeszcze ludzką wyobraźnię wink

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Starożytne lotnictwo

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021