Witam.nie dawno na wakacjach poznalam faceta.bawil sie z kumplami na potancowce.ja bylam z przyjaciolkami.porwal mnie do tanca i tak przetanczylismy pare ladnych godzin.Byl bardzo mily dla mnie itp.urzekl mnie bardzo! Potem poszlismy na plaze cala paczka.Nieodstepowal mnie na krok.Powiedzialam mu ze mam 30lat i dwojke malych dzieci 2i5 lat on zas ma 23.Potem odprowadzil mnie do osrodka pocalowal na do widzenia i oczywiscie nie wziął numeru tel.a ni ja tego niezrobilam.W sumie od siebie mieszkamy tylko 40 km.ale znalazlam go na facebooku.wyslalam zaproszenie i krotka wiadomosc.Jeszcze nie zaakceptowal zaproszenia.wydaje mi sie ze niezajrzal od tego czasu na facebooka.A mnie tak wzielo ze nie wiem co mam robic.miedzy nami jest siedem lat roznicy.nadodatek ja mam dzieci.watpie zeby chcial zemna utrzymac blizszy kontakt.Wzielo mnie bardzo.jak nastolatke! Dawno nikt nie byl tak mily dla mnie tym bardziej ze nie dawno rozstalam sie z mezem ktory mnie bil i ponizal.Nie mam pojecia co robic dalej? Napisac znowu ale co? Nie chcę mu sie nazucac.Marze zeby go znow zobaczyc.ciagle sprawdzam facebooka czy byl na nim.Wiem ze jestem naiwnna i zachowujecsievjak mala dziewczynka ale naprawde zauroczyl mnie niesamowicie.Nie wiem co mam robic.:/
Podobne tematy
2 2014-07-30 07:39:34 Ostatnio edytowany przez Saga81 (2014-07-30 07:40:38)
Owszem, zachowujesz się jak mała dziewczynka.
Moim zdaniem, była to znajomość typowo wakacyjna.
Choć znajomość, to za dużo powiedziane.
Ot, epizod taki.
Bawiliście się, przyjemnie spędziliście czas.
Nawet buziaka dostałaś.
Nie Ty pierwsza, nie ostatnia.
A Ty już w myślach układasz swoje nowe życie ![]()
Kto wie, może nawet do znajomych na FB Cię przyjmie ... ![]()
nie za szybko z deszczu pod rynnę
hormony hormonami ![]()
Myślę, że wystraszył się trochę i dlatego nie wziął nawet numeru tel. To nawet lepiej bo gdyby wziął to czekałabyś a on i tak by nie zadzwonił. Dałaś mu już sygnał na portalu i nic więcej nie rób. Będzie zainteresowany to się odezwie. Dla niego to była zabawa, a ty sie prawie zakochałaś. Zejdź na ziemię
Czesc.Mam 21lat i jestem Polką. Jestem od pol roku w Irlandii u taty. Wprawdzie przyjechalam tu tylko na tydzien a zostalam az tyle i planuje zostac na dluzej.Hmm..podczas tego pobytu nie pracowalam przez 5miesiecy,zajmowalam sie domem.Postaralam sie o prace ale musialam dlugo czekac.Oplacalo sie-dostalam prace i dobrze mi idzie w niej. Hmm ale nie o tym mialam pisac.Gdy bywalam tu dzien w dzien to chodzilam do sklepu mijajac ciagle salon fryzjerski pewnego turka . Myslalam sobie,ze " o pewnie nie ma utargu głupek bo tylko za biurkiem siedzi i tyle",ale byl bardzo przystojny.W czerwcu tego roku-przyjechala na wakacje moja siostra.Bylam z nia w parku i nad woda-robilysmy sobie zdjecia,chodzilysmy sobie i zauwazylam Seana" turka z salonu" przygladal nam sie i usmiechal-byl z kolega.W pewnym momencie podszedl do nas i zapytal jak sie nazywam i poprosil mnie o numer.Dalam mu ale niestety nie bardzo potrafie jezyk angielski w wymowie ale za to wszystko rozumiem co ktos mowi. Pisalam z nim przy pomocy translatora i siostry. Na drugi dzien poprosil o spotkanie,zgodzilam sie pojsc tak spontanicznie,bardzo sie balam,napisalam sobie na kartkach co mam odpowiadac w razie czego jakby cos pytal.Hmm,był bardzo mily i fajny..Czasem z siostra pzychodzilam do jego salonu,tyle ze ona go nie lubi bo on jest turkiem i ona boi sie o mnie. On jest dla niej bardzo mily i pyta sie co u niej itp. Myslalam na poczatku ze On nie bedzie chcial niczego wiecej,ale okzuje sie chyba inaczej. Znamy sie dopiero miesiac a On z tego co wnioskuje zadłuzyl sie we mnie i jak on mi to pisze" szaleje na twoim punkcie".Moja rodzina nie zgadza sie na ten zwiazek, poniewaz jestem chrescijanka a on muzulmaninem. Duzo rozmawialam z nim na temat religii i powiedzial , ze nie ma nic przeciwko wierze w Boga i ceszy sie z tego,ze jestem chrzescijanka. Powiedzial ze nie jest wiara dla niego wazna,bo mieszka w irlandii od 4 lat i wazne jest to co jest tu i teraz.Opowiada mi duzo o swojej rodzinie i Turcji. Zapytał czy kiedys z nim tam pojade to odparlam ze nie. Powiedzial,ze nie bedzie naciskal i nie wspomina tego. Duzo mu mowie,ze Turki sa niebezpieczne ale on odpowiada , ze gdy ktos zobaczy jakie tam jest zycie to mieni zdanie bo nie jest tak jak mysle.Czytalam duzo na ten temat.Ale niepokojace jest dla mnie to,ze jak czasem nie umiem odpowiedziec mu po angielsku to sie denerwuje<w sensie ze on sie denerwuje> albo chce spedzic z moja siostra troche czasu bo ona mieszkala przez pol roku poza domem i nie mialam z nia kontaktu to on sie denerwuje troche bo nie mam dla niego czasu. Tak samo jak wczoraj bylam u niego n chwile z siostra i on byl w zlym humorze troche i zapytal czy sie spotkamy a ja ze napisze mu,potem napisalam ze nie bo zle sie czuje i zaczelam pytac jak wglada zwiazek turecki i on powiedzial ze ten zwiazek jest normalny, taki jak kazy i ze opowie mi prosto w oczy,zaczal pisac piekne smsy, zyc nie umierac,ze zwariowal na moim punkcie i wiele innych,chcial zebym przyszla do niego na noc w tym sensie zeby nie sie kochac ale spedzic czas ze soba i zebym sie w niego wtulila. Odparlam ze nie i on zaczal pisac nerwowo,ze jak mamy byc ze soba skoro ty zawsze mi odmawiasz,ze zawsze nie nie i nie, ja mu odpisalam ze przeciez widujemy sie czesto i ze ty zawsze robisz mi wyrzuty i napisalam BYe a on dzisiaj nic nie napisal. Jutro jak bede szla do sklepu to nawet sie tam nie bede patrzyla do jego salonu. Coraz bardziej mam wapliwosci,czytam duzo na temat zwiazku z turkiem i boje sie,ale jednoczesnie on przekonal mnie do siebie . Powiedzial ze jesli moja rodzina go nie uzna to nie bedziemy razem , widac ze mu zalezy ale boi sie tez mojego ojca i w sumie dobrze. Nic miedzy nami takiego glebszego nie zaszlo i ja mam swoje zasady, nie jestem glupia zeby isc do lozka z nowo poznanym chlopakiem w dodatku turkiem ktorego znam mesiac. Jestem na tyle rozwazna zeby uwazac, Ale nie wiem co robic, czy sie w to angazowac czy nie czy napisac mu cos na ten temat zwiazku jaki jest polki z turkiem co wyczytalam na internecie jak kobiety sa trktowane w turcji czy cos? gdybym miala z nim zyc to tylko w irlandii badz w polsce, a nigd w turci, tam bym pojechlana gora tydzien i nic wiecej, a zycie w irlandii czy polsce. nigdy w turcji. za duzo tam sie oczytalam o traktowaniu kobiet i wydaje mi sie ze On tez chcialby miec mnie tylko dla siebie. Dodam jeszcze- ze duzo opowiada mi o swoich trdycjach, kulturze i miejscowosci w ktorej kiedys mieszkał, pyta tez mnie o Polske i rodzine. Nic mi nie zrobił i chyba nie zamierza, bo nie widze by mial wobec mnie zle zamiary. On ma 32 lata ale wcale nie wyglada. Jest miedzy nami 11lat roznicy-ale ja zawsze wybieralam facetów starszych od siebie. Wczesniej trafiałam na takich- którzy tylko umieli wykorzystac naiwnosc kobiety a teraz poczulam cos takiego innego. Moze to glupie i wiem ze glupie ale czuje sie przy nim bezpieczna,kochana i wiele innych ale to "Turek" . Prosze o jakies porady- co dalej robic z tym, ale madre porady- bo tak naprawde tylko osoba ktora to samo przezyla bedzie wiedziala jak mi ma pomoc ;/
+przepaszam jesli pisalam z bledami ale moja klawiatura mnie zawodzi i zle chodzi. Prosze pomozcie mi bo nie wiem co robic
Poczytaj sobie co nieco o islamie, w necie jest pełno historii dziewcząt, które zakochały się w w podobny sposób. Poza tym, facet w wieku 32 lat to już raczej żony sobie szuka. Uroda i obycie to jeszcze nie wszystko. Zalecam rozsądek.
Poczytaj sobie co nieco o islamie, w necie jest pełno historii dziewcząt, które zakochały się w w podobny sposób. Poza tym, facet w wieku 32 lat to już raczej żony sobie szuka. Uroda i obycie to jeszcze nie wszystko. Zalecam rozsądek.
Popieram,on tez chce wykorzystac Twoja naiwnosc tylko robi to w sposob hm.....bardziej wyrachowany i przebiegly niz inni,ale z tego co piszesz mozna wywniowskowac,ze jestes madra ,sluchaj rozsadku a zawsze dobrze na tym wyjdziesz.
Jakby co, to koszt "wyciągnięcia" kobiety z kraju arabskiego kosztuje ponad milion złotych. Zajmują się tym byli żołnierze jednostek specjalnych, bo tylko oni mają wiedze i umiejętności aby czegoś takiego dokonać. Dlatego, zastanów się dwa razy zanim się wpakujesz do jego haremu jako piętnasta żona ;]
No faktycznie zareagowałaś jak nastolatka
Hormonki szaleją widzę
Musisz wiedzieć że na wyjazdach dużo takich znajomości się zawiera i wcale nie muszą to być jakies powazniejsze relacje
Moim zdaniem po prostu za bardzo się napaliłaś
Nie Ty pierwsza i nie ostatnia dostałaś buziaka ![]()
Musisz tez przyjąć do wiadomości że on może nie koniecznie chcieć kontynuować dalej znajomość z Tobą. Jest jeszcze młody i nie wiadomo czy bedzie chciał sie angażować w znajomość z kobieta z 2 dzieci. W końcu to poważne zobowiązanie i odpowiedzialność . I nie każdy w ogólę chce mieć dzieci i dźwignąć to wszystko.