Witam
Mam pytanie do Pań.
Czy w przypadku, gdyby w przeszłości zdarzyło się Waszemu partnerowi "skoczyć w bok", ale się opamiętał i z tego wycofał, nadal kocha, dbał i był przykładnym mężem i ojcem, chciałybyście się o tym skoku dowiedzieć? Czy wolałybyście żyć w nieświadomości? Czy jeśli mąż by to dziś wyznał to byłby odrzucony? Czy może, pomijając cały aspekt zdrady i zła za tym stojącego, miałby za przyznanie "plusa"?
Jak to widzicie?
ps. sprawa nie dotyczy mnie, więc mnie personalnie nie bluzgajcie proszę :-)