jestem pierwszy raz na forum i chcialabym opisac Wam moj problem i prosic o jakies rady
otoż od nie dawna spotykam sie z facetem, jest miedzy nami 10 lat roznicy (ja 20 on 30) wiem ze to bardzo duzo ale ani mi ani jemu to nie przeszkadza. On starał sie mnie poderwac juz od kilku miesiecy ale ja go olewalam. Do rzeczy, więc czym dluzej sie spotykamy tym bardziej mi na nim zalezy ale boje sie ze jemu chodzi tylko o seks i jak mu sie znudze to mnie zostawi
jestem dziewica i powiedzialam mu o tym wiec narazie sie tylko piescimy, jest czuly, troskliwy, czesto nazwa mnie kotkiem misiem itp co jest bardzo mile. Tylko ze ciagle spotymay sie poznym wieczorem bo on calymi dniami pracuje, na poczatku myslalam ze mnie oklamuje, wydawalo mi sie to dziwne ale sprawdzilam to i to prawda, rzeczywiscie tyle pracuje. Zostaje wiec wtedy u niego na noc bo mieszkamy daleko od siebie. No niby wszystko ok tylko ze on nie poznaje mnie z zadnymi swoimi znajomymi ani nie zabiera nigdzie do kina czy gdzies ciagle tylko siedzimy u niego. Kolezanki mi mowia ze jak on calymi dniami pracuje to nie ma kiedy i nawet mu sie nie chce. Nawet za wiele o mnie nie wie oprocz takich podstawowych rzeczy albo jak wyjdziemy do sklepu czy na krotki spacer to nawet nie zlapie mnie za reke.Bardzo lubie spedzac z nim czas ale boje sie ze ja sie zaangazuje a on nie. Fakt ze on juz jest doroslym mezczyzna wiec tez inaczej sie zachowuje niz 20 latek ale nie wiem co o tym myslec.
Jeszcze jest jedna sprawa dotyczaca seksu, napisze tutaj zeby nie zakladac osobnego watku. Ja bym chciala z nim to zrobic, czuje sie przy nim bezpiecznie ale kiedy ma juz dojsc do tego to strach przed bolem mnie paralizuje wrecz. Powiedzialam mu o tym ostatnio. Wtedy wlozyl mi 1 palec, stwierdzil ze musze sie przyzwyczaic do tego uczucia ale kiedy wlozyl mi caly palec bol byl straszny az lzy stanely mi w oczach. On na poczatku nie chcial wyjac twierdzac ze to minie ale widzac moja reakcje od razu to zrobil. Teraz boje sie jeszcze bardziej bo jezeli od 1 palca czulam taki bol to przy pierwszym razem bedzie jeszcze wiekszy
Podobne tematy
Bo ty jesteś jeszcze NIE gotowa!!! widać ze zalezu mu tylko na sexie a jak się dowiedział ze jesteś dziewica to stalas się jeszcze bardziej w jego oczach atrakcyja! on jest starym koniem ! to nie nastolatek wie czego chce, chce sexu, a jak już cie rozdziewiczy to cie oleje i będziesz wtedy baaardzo zalowac, poszukaj sobie kogos na twoim poziomie wiekowym nie daj się omamić! powinnas to zrobić z kims, kogo jesteś pewna jakie ma wobec ciebie zamiary a ten koles się specjalnie nie wysila zwisa mu nie specjalnie interesujesz go jako osoba on po malu dazy do rozdziewiczenia i tyle. Zrob to z kims kogo będziesz kochac i z kim będziesz czula ze chcesz spedzic cale zycie nie daj się ponieś emocjom!!!!!
3 2014-07-28 11:32:19 Ostatnio edytowany przez SiebieMiDaj (2014-07-28 11:48:32)
Wcale nie jest powiedziane że zależy mu tylko na seksie, porozmawiaj z nim o swoich wątpliwościach i problem z głowy. Zobaczysz jak zareaguje. Co do bólu? po prostu nie jesteś na to gotowa, musisz tego chcieć w 100%, wtedy będziesz rozluźniona i samo pójdzie. Także głowa do góry ![]()
Dodam że ja mam 22 lata i mam faceta 8 lat starszego i też cięzko było mi przejść przez Nasz wspólny pierwszy raz (obydwoje mieliśmy już wcześniej partnerów). Najbardziej bałam się chyba tego że on już jest doświadczony a ja młoda dziewczyna za wiele nie wiem. Ale pomógł mi w tym bardzo i jest pięknie ![]()
Najpierw zacznijcie gdzieś wychodzić, potem pomyśl o seksie ![]()
probowalam z nim o tym pogadac ale nie wiem jak, mam wprost zapytac "zalzy Ci tylko na seksie?" no to oczywiscie ze on mi odp ze nie
a z wychodzeniem gdzies jest wlasnie problem bo on ciagle pracuje nawet soboty i niedziele (tego jestem akurat pewna w 100%) no i widujemy sie tylko wieczorami, tzn poznymi wieczorami tak 22-23
Zaraz zaraz. Ja nie mówię żebyś zapytała wprost 'zależy Ci tylko na seksie' bo po pierwsze na pewno powie że nie a po drugie uzna Cię za niedojrzałą małolatę do tego wariatkę. Powiedz po prostu że chciałabyś czasem gdzieś z nim wyjść, poznać jego znajomych, że brakuje Ci drobnych gestów jak gdzieś już wychodzicie. Niektórzy mężczyźni po prostu nie są wylewni. Ja z moim chłopakiem rzadko chodzę za rękę po sklepach czy tam gdzieś. Dlaczego on ma łapać cię za rękę skoro ty tez tego nie robisz
?
hmmm no w sumie moge sprobowac ale on mi na pewno zastawi sie praca i brakiem czasu. A z tą reką to w racja, ja tez nigdy pierwsza nie sprobowalam ale nie wiem czy on tego chce
on mi na 2 naszym spotkaniu powiedzial, ze u niego jest ciezko z zakochaniem sie i angazowaniem bo kiedys dziewczyna bardzo go zranila dlatego potem poswiecil sie w pelni pracy, tylko w sumie teraz to nie wiem na czym stoje, nawet nie wiem czy my jestesmy juz para czy nie. Wiem to troche glupie no ale...
8 2014-07-28 12:14:51 Ostatnio edytowany przez SiebieMiDaj (2014-07-28 12:15:46)
W dużym stopniu cie rozumiem bo tak jak mówiłam wcześniej mam faceta 8 lat starszego, tyle że u mnie to było troszkę inaczej. Bardzo zabiegał o mnie. Po upływie czasu w związku już jest troszkę inaczej.Nie ma takiego "wow!". Chociaż jak nie widzimy się dłuższy czas to tak jakbyśmy się nie widzieli rok i jeden drugiego chce zjeść. Wydaje mi się że faceci w tym wieku nie przywiązują wagi do takich rzeczy jak trzymanie za rękę. chociaż kiedy szliśmy kiedyś na spacer to złapałam go pierwsza za rękę a on się uśmiechnął i dał mi buziaka. Naucz się z nim rozmawiać, nie bój się że Cię wyśmieje. A jeśli ta praca jest dla niego najważniejsza i nie ma zamiaru nic z tym zrobić to daj sobie spokój bo ty zmarnujesz młodość wiecznie na niego czekając ![]()
widze wlasnie ze starsi faceci maja inne podejscie wiadomo ale mi starsi sie podobaja, nie umialabym byc z owiesnikiem
on tez o mnie zabiegał 8 miesiecy az mnie to denerwowalo, splawialam go jak tylko moglam ale on namowila mnie na spotkanie podstepem i calkwoiecie zmienilam o nim zdanie
i to tez mnie zastanawia bo gdyby chodzilo mu tylko o seks to nie czekalby na mnie 8 miesiecy tylko zlapaby inna, sama nie wiem co o tym myslec musze z nim szczerze porozmawiac ale wlasne boje sie ze mnie wysmieje albo wezmie za glupia malolate
Strach przed rozmową jest niedojrzały. Pokaż mu jesteś dojrzałą mimo młodego wieku osobą, wartościową, powiedz co leży na sercu i będzie dobrze ![]()
11 2014-07-28 14:07:21 Ostatnio edytowany przez Saciu (2014-07-28 14:10:53)
Co do łapania za rękę, to w moim przypadku jest tak, że dziewczyny, które mi się serio podobają (i darzę je sympatią), chętnie łapię, zaś dziewczyny, które chcę tylko przelecieć i natychmiast się oddalić bo mnie irytują - nie łapię ![]()
Nie jestem pewien, czy tamten kolega postępuje analogicznie rzecz jasna. Ale ja ogólnie jestem dziwny, jeśli laska by mnie spytała, czy chodzi mi wyłącznie o seks, to bez wahanie odpowiedziałbym, że tak. Oczywiście z laskami, które mi się serio podobają, byłbym skłonny robić też kupę innych rzeczy, typu pójść gdzieś razem, poznawać przyjaciół itd itp, ale najwyraźniej jeśli nie chcesz związku, to w oczach dziewczyny i tak jest to "tylko seks" ![]()
musze z nim szczerze porozmawiac ale wlasne boje sie ze mnie wysmieje albo wezmie za glupia malolate
i słusznie się boisz!
Oraz słusznie zauważyłaś: jak koleś łazi za Tobą kilka miechów, to mu się podobasz.
Pisałem w innym wątku, powtórzę tu: facet zainteresowany tylko seksem pójdzie do burdelu, bo tam jest szybko, tanio i na wyższym poziomie niż z amatorką.
Więc zamiast szukać dziury w całym ciesz się że masz faceta.
kasik6615 napisał/a:musze z nim szczerze porozmawiac ale wlasne boje sie ze mnie wysmieje albo wezmie za glupia malolate
i słusznie się boisz!
Oraz słusznie zauważyłaś: jak koleś łazi za Tobą kilka miechów, to mu się podobasz.
Pisałem w innym wątku, powtórzę tu: facet zainteresowany tylko seksem pójdzie do burdelu, bo tam jest szybko, tanio i na wyższym poziomie niż z amatorką.
Niekoniecznie chodzi tylko o to, czasem też pojawia się takie jakby obsesyjne pragnienie posiąścia tej jednej, konkretnej. Chora sprawa, no ale bywa.
pitagoras napisał/a:kasik6615 napisał/a:musze z nim szczerze porozmawiac ale wlasne boje sie ze mnie wysmieje albo wezmie za glupia malolate
i słusznie się boisz!
Oraz słusznie zauważyłaś: jak koleś łazi za Tobą kilka miechów, to mu się podobasz.
Pisałem w innym wątku, powtórzę tu: facet zainteresowany tylko seksem pójdzie do burdelu, bo tam jest szybko, tanio i na wyższym poziomie niż z amatorką.Niekoniecznie chodzi tylko o to, czasem też pojawia się takie jakby obsesyjne pragnienie posiąścia tej jednej, konkretnej. Chora sprawa, no ale bywa.
Mówimy o starym chłopie po trzydziestce.Takie obsesje to mają osiemnastolatkowie z syndromem ''tej jedynej''.
No chyba że autorka jest boską 90-60-60, wtedy cień szansy...
rozmowa, rozmowa, rozmowa... Zapytaj kim dla niego właściwie jesteś , czego oczekuje od tego związku...
Jeśli chodzi o zabieranie Cię do znjomych itp to jeśli tyle pracuje rzeczywiście mozwe być zmęczony , nie miec czasu...ale on nawet w niedziele pracuje cały dzień ?
Swoją drogą jak teraz Ci to przeszkadza to pomyśl co będzie potem..
Myśle że jak najbardziej powinnaś z nim o tym pogadac i podzielic sie swoimi obawami, w końcu to twój partner i chodzi o to by obojgu z was było dobrze,a jeśli nie czujesz sie na to gotowa to poprostu mu powiedz, jeśli naprawde mu na tobie zależy i chce twojego dobra to na pewno to zrozumie, no chyba że jest narcyzem i egoistą
rozmowa, rozmowa, rozmowa... Zapytaj kim dla niego właściwie jesteś , czego oczekuje od tego związku...
Broń boże!Takie pogadanki odpalają wszystkie możliwe alarmy pt. ''ona chce zaręczyn, śluby itp, pora na ewakuację, bo może wrobić w dzieciaka''.Serio.Nieważne co powiesz, jak dobierzesz słowa- przekaz będzie właśnie taki.
Mycha91 napisał/a:rozmowa, rozmowa, rozmowa... Zapytaj kim dla niego właściwie jesteś , czego oczekuje od tego związku...
Broń boże!Takie pogadanki odpalają wszystkie możliwe alarmy pt. ''ona chce zaręczyn, śluby itp, pora na ewakuację, bo może wrobić w dzieciaka''.Serio.Nieważne co powiesz, jak dobierzesz słowa- przekaz będzie właśnie taki.
o kurczę w takim razie muszę ogranuiczyć takie rozmowy w swoim związku:P
juz wiele razy chcialam go zapytac kim dla niego jestem ale wlasnie przeczytalam na jednym z forum ze facetow odstraszaja takie pytania wiec dalam sobie spokoj
no ale chcialabym wiedziec na czym stoje i nie wiem jak zapytac zeby sie dowiedziec a zeby go wlasnie nie zniechecic ;/ a co do pracy to w niedziele tez pracuje, ma wlasna firmie i jezeli goni go jakis termin to w weekedn to nadgania, twierdzi ze jak skonczy ten projekt to bedzie wolniejszy
Broń boże!Takie pogadanki odpalają wszystkie możliwe alarmy pt. ''ona chce zaręczyn, śluby itp, pora na ewakuację, bo może wrobić w dzieciaka''.Serio.Nieważne co powiesz, jak dobierzesz słowa- przekaz będzie właśnie taki.
No tak jasne, niech siedzi cicho i się nie odzywa, niech robi z nią co chce, a ona niech żyje bóg wie ile w nieświadomości. Rozmowa to najważniejsza rzecz w związku, bez tego się nie da funkcjonować i każdy związek bez rozmowy skończy się fiaskiem. Przecież może go normalnie, po ludzku spytac 'Jak to z nami jest, kim dla siebie jesteśmy'. Jeśli tak tekst go spłoszy to znaczy że on mimo swojego wieku jest niedojrzały i wcale nie ma ochoty na związek.
Przecież może go normalnie, po ludzku spytac 'Jak to z nami jest, kim dla siebie jesteśmy'
Jak facet ma chęć na jakieś deklaracje to powie sam z siebie; jak nie ma to i tak nie powie.
Na pytania jak powyżej i pokrewne odpowiada się bezwartościowymi sloganami z gatunku ''a niech się dziewczyna cieszy''.
Niestety ale biorąc pod uwagę moje doświadczenia... myślę że chodzi mu o seks. Stałaś się dla niego łakomym kąskiem i on tak szybko nie odpuści
A co do seksu? Hmm mam pdoobna sytuacje
Niby jest fajnie, pieszczoty pocałunki, a jak przychodzi co do czego blokada i "bozzz to bedzie bolec, ja nie chce". Wydaje mi się ze po prostu nie jesteśmy jeszcze na to gotowe ![]()
hmmm no w sumie moge sprobowac ale on mi na pewno zastawi sie praca i brakiem czasu. A z tą reką to w racja, ja tez nigdy pierwsza nie sprobowalam ale nie wiem czy on tego chce
on mi na 2 naszym spotkaniu powiedzial, ze u niego jest ciezko z zakochaniem sie i angazowaniem bo kiedys dziewczyna bardzo go zranila dlatego potem poswiecil sie w pelni pracy, tylko w sumie teraz to nie wiem na czym stoje, nawet nie wiem czy my jestesmy juz para czy nie. Wiem to troche glupie no ale...
Skąd wiesz, że będzie się zasłaniał pracą i brakiem czasu? Może podświadomie wyczuwasz, że będzie szukał wymówek? A jeśli tak to, czemu(zakładając, że nie chodzi mu tylko o seks)? Nie ma znajomych?
pitagoras napisał/a:Jeśli tak tekst go spłoszy to znaczy że on mimo swojego wieku jest niedojrzały i wcale nie ma ochoty na związek.
Czyli jeśli ktoś nie ma ochoty na związek to jest niedojrzały? -__-
Nie lubię szerzenia takiego toku myślenia. Równie dobrze możnaby powiedzieć, że jeśli ktoś nie ma ochoty na pizzę to jest niedojrzały.
Jejku każdy facet jest inny i inaczej podchodzi do związków. Trochę ciężko mi pojąć że ktoś pracuje od poniedziałku do niedzieli do późnych godzin wieczornych. Tzn może i tak jest ale ciekawa jestem co to za zawód. Tak go bronisz w tym względzie że podejrzewam że sama masz wątpliwości czy tak faktycznie jest.
Mój facet też jest ode mnie starszy, ale u nas to ja zabiegałam początkowo o intymność bo on nie chciał właśnie żebym pomyślała że jemu tylko o seks chodzi. Hmm.. Kiedy byłam z poprzednim chłopakiem nie przedstawiał mnie znajomym, rodzinie, jak kogoś takiego widział to mówił mi poczekaj, szedł się przywitać i wracał, żebym tylko nie zdążyła podejść do nich. Potem okazało się że mnie oszukiwał, dlatego jeśli nawet na propozycje jakiegoś wyjścia wspólnie ze znajomymi będzie szukał wykrętów to trochę to niefajnie wygląda.
Co do statusu związku ja zapytałam o to w żartach i się okazało że jednak jestem jego dziewczyną. Nie trzeba było poważnych rozmów typu "do czego zmierza nasza znajomość". Ja takich rozmów nie lubię, mężczyźni zapewne też i mogą go odstraszyć.
Druga sprawa. Mówisz że zabiegał o Ciebie wcześniej, ale czy teraz też to robi? Czy zabiega tylko o to żeby mieć się z kim pieścić? Rozmawiacie o czym? Skoro nic o sobie prawie nie wiecie.... Związek to nie tylko seks. Całych dni nie spędza się w łóżku.
Z mojej strony wygląda to na chęć rozdziewiczenia Cię, ale być może jest inaczej. Nie znamy całej sytuacji w końcu.
no wiec co do pracy to on ma wlasna firme i teraz goni go termin oddania projektu dlatego tyle pracuje. Jestem przekonana, ze to prawda bo moj sasiad razem z nim pracuje i takze w weekendy siedzi tam do pozna a poza tym nawet w niedziele bylam u niego w pracy na chwile. Co do znajomych to twierdzi, ze ich ma i to duzo. Nie wiem nikogo z nich nie poznałam do tej pory. Nie wiem co o tym myslec i nie bronie go poprostu chcialam sie doradzic. Dowiedziec sie co ktos obcy o tym mysli. Przyjaciolka mowi mi, ze za duzo mysle i analizuje, ze sama robie problemy ale nie chcialabym, zeby on mnie wykorzystal i zostawil
Od zalozenia postu minelo juz troche czasu ale jeszcze nic sie nie wyjasnilo bo sie nie widzielismy. Jak sie spotykamy to oprocz lezenia w lozku ogladamy zawsze jakis dobry film, gramy w coś i rozmawiamy. Zazwyczaj ogolnie o pracy no i na jakis temat jaki sie nasunie.
ostatnio jeszcze jak o tym myslalam to przypomnialo mi sie, ze on jednego wieczoru proponowal wyjscie na impreze ale ja nie chcialam bo bylam zmeczona po pracy i kiedys tam zadzwonil po poludniu i wyskoczylismy na godzinke nad jezioro. to nie jest tak, ze on ciagle sie do mnie klei, czasami jest tak ze ja mam ochote na cos a on nic a ja boje sie zrobic pirwszy krok
na ostatnim spotkaniu powiedzial do mnie "kotku" pierwszy raz, nie wiem czy to ma znaczenie czy poprostu tak sobie klapnął. Wlasnie w tym problem ze tego nie wiem. Nie mam duzego doswiadczenie z facetami dlatego wlasnie licze na Wasze rady bo sama mam mentlik w glowie. Nie wiem czy rzeczywiscie za duzo analizuje i doszukuje sie czegos czego nie ma czy porpostu odkrywam prawde. Nie wiem tez czy mam z nim pogadac, zapytac o to co chce wiedziec i powiedziec co mi lezy na sercu czy czekac az sam cos powie.
Ale czego Ty właściwie chcesz?
Pisemnej gwarancji że facet zapewni Ci szczęście do końca życia?
Ludzie zachowują się adekwatnie i zależnie od sytuacji; Wy macie początek początku z tego co widać. Wszystko się może zdarzyć.
Chcesz go pytać- o co i po co? To się dopiero okaże kim dla niego jesteś; będzie się stale okazywać.Facet zainteresowany początkowo zaliczeniem panienki może się z czasem w niej zakochać; zakochanemu może wywietrzeć uczucie i ciągnąć związek tylko ze względu na seks...
Jak jest fajnie to się ciesz- nikt nie da Ci gwarancji szczęścia, taki urok życia że aby zobaczyć co jest za zakrętem musisz się wychylić i sama sprawdzić.
Bądź ostrożna ale bez przesady. I nie szukaj dziury w całym bo to rozwali każdą znajomość.
29 2014-08-07 21:35:06 Ostatnio edytowany przez kasik6615 (2014-08-07 21:35:37)
Dzieki Pitagoras, takiej odpowiedzi potrzebowalam ![]()
Wszyscy, którzy stwierdzili ze chodzi mu tylko o seks mieli racje. Mieli tez racje Ci, którzy kazali mi od niego uciekac i ostrzegali. Zle to sie dla mnie skonczylo, bylam glupia ale mam nauczke na przyszlosc. Dziekuje wszystkim za rady