zauważyłam, że wielu facetów nie lubi chodzic na zakupy ze swoimi kobietami. dlaczego? mój narzeczony tłumaczy to tym, że po prostu nie lubi oglądać ubrań, nie lubi sklepow. z tym, ze sam jakos chodzi na zakupy czesciej i chetniej a jak mowie mu zeby poszedl ze mna pomogl mi wybrac i zobaczyl jak bede wygladac w tym co chce kupic to mowi, zebym poszla sama bo on sie nie zna. przeciez to przede wszystkim dla niego sie ubieram i robie te zakupy zeby mu sie podobac.
to tez nie jest kwestia pieniedzy, bo nie wydaję tyle, żeby sie mógl obawiac ze tym razem zaszaleję z zakupami.
czy u Was faceci chodza z Wami pomagaja wybierac i sa cierpliwi w tych zakupach? a Wy Netfafeci chodzicie ze swoimi dziewczynami/żonami na zakupy? i dlaczego to robicie bądź nie?
Podobne tematy
U mnie, na szczęście, nie ma tego problemu.
Z drugiej strony, na zakupy wybieramy się rzadko.
Głównie w sezonie wyprzedażowym - standardowe ceny mnie obrażają ![]()
Wiemy co chcemy kupić, nie ma bezsensownego przeglądania wieszaków.
R. jest cierpliwy, doradza mi, nawet wyszukuje ubrania - ma do tego dar!
Domyślam się, że nie jest to czynność, która sprawia mu frajdę, ale stara się.
A ja to doceniam
I zawsze mu o tym mówię.
zauważyłam, że wielu facetów nie lubi chodzic na zakupy ze swoimi kobietami. dlaczego? mój narzeczony tłumaczy to tym, że po prostu nie lubi oglądać ubrań, nie lubi sklepow. z tym, ze sam jakos chodzi na zakupy czesciej i chetniej a jak mowie mu zeby poszedl ze mna pomogl mi wybrac i zobaczyl jak bede wygladac w tym co chce kupic to mowi, zebym poszla sama bo on sie nie zna. przeciez to przede wszystkim dla niego sie ubieram i robie te zakupy zeby mu sie podobac.
to tez nie jest kwestia pieniedzy, bo nie wydaję tyle, żeby sie mógl obawiac ze tym razem zaszaleję z zakupami.
czy u Was faceci chodza z Wami pomagaja wybierac i sa cierpliwi w tych zakupach? a Wy Netfafeci chodzicie ze swoimi dziewczynami/żonami na zakupy? i dlaczego to robicie bądź nie?
Mnie się wydaje że panowie po prostu nie lubią tego czekania. bo jak sam idzie na zakupy to ma ręcę i głowę zajętą. A tak musi czekać. Zresztą ja też lubię chodzić na zakupy jak sama coś kupuję. Z kimś mi sie nudzi ![]()
4 2014-07-27 16:59:12 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-27 17:08:24)
Ja tam lubie zakupy, ale w w innej formie. Jaka to jest? W domu planuje co kupić, ide i to kupuje, a nie rozgladam sie 2 godziny i wydaje 5x wiecej kasy niż zaplanowałem. Z ubraniami jest tak, ze kobieta potrafi zalozyc 50 ubran i na kazde narzekac, ze zle wyglada, ze moze cos jest lepszego itd powie sie takiej, że dobrze wygląda, a ona że nie i nie wierzy, bo ona widzi. No to po co pytasz mnie kobieto!?
Akurat kobieta moich marzeń nienawidziła sklepów. Praktyczna. A z kolei te wszystkie które mnie denerwowały, wrażliwe, chwiejne i histeryczki to musiały chodzic na zakupy, chocby po to by sie dowartosciowac. Kij ze za 2 godziny od kupienia znowu mialy humor do niczego i chciały sie powiesić.
Ja tam lubie zakupy, ale w w innej formie. Jaka to jest? W domu planuje co kupić, ide i to kupuje, a nie rozgladam sie 2 godziny i wydaje 5x wiecej kasy niż zaplanowałem. Z ubraniami jest tak, ze kobieta potrafi zalozyc 50 ubran i na kazde narzekac, ze zle wyglada, ze moze cos jest lepszego itd powie sie takiej, że dobrze wygląda, a ona że nie i nie wierzy, bo ona widzi. No to po co pytasz mnie kobieto!?
A ja jestem kobieta i jak mam iść na zakupy i szukać przez godzine czegoś i przymierzać ...to jestem chora. Coś w tym jest. ![]()
cos w tym jest ale przeciez ja rzadko chodze na zakupy i nie przymierzam przez godzine, wiec Kuba nie ma chyba ze mna tak zle
a i tak nie lubi chodzic i od razu mowi na pierwsza rzecz jaka wezme, ze jest ok bierz to
wtedy mnie szlag trafia
Ja tam lubie zakupy, ale w w innej formie. Jaka to jest? W domu planuje co kupić, ide i to kupuje, a nie rozgladam sie 2 godziny i wydaje 5x wiecej kasy niż zaplanowałem. Z ubraniami jest tak, ze kobieta potrafi zalozyc 50 ubran i na kazde narzekac, ze zle wyglada, ze moze cos jest lepszego itd powie sie takiej, że dobrze wygląda, a ona że nie i nie wierzy, bo ona widzi. No to po co pytasz mnie kobieto!?
Komentarz idealny
Nic dodać, nic ująć!
Mam podobne podejście.
Dlatego wspólne zakupy zawsze są udane ![]()
Kupujemy to, co mamy w planach - jest zadowolenie.
A w nagrodę na dobre lody lub ciacho!
Jeżeli facet nie lubi chodzić na zakupy to nic go nie zmusi do tego by szczerze to polubił.
Ja wolę zakupy robić sama, bez dodatkowego towarzystwa, wiem po co idę i do jakiego sklepu - osiągam cel i wracam szczęśliwa do domu. Jeżeli chodzi o ubrania, to przede wszystkim muszą mi się podobać i ja muszę czuć się w nich dobrze.
Poza tym bezsensowna tułaczka po sklepach i oglądanie kolejnych rzeczy, działa na mnie usypiająco. Dlatego umawiam się raz na rok z siostrą bądź koleżankami i wtedy idę z nastawieniem spacerowania po galerii, z facetem wolę inaczej spędzać czas ![]()
i tak go zmusze ![]()
Mój nie lubi takiego włóczenia się (a ja czasem lubię
), to go nie zmuszam. W sumie nawet wolę iść sama na zakupy, bo nikt nie musi na mnie czekać pod sklepem ze smutna miną, wypatrując miejsca gdzie może spocząć.
Włóczenia się? dobrze powiedziane;) żeby z wami kobietami jeszcze było tak że idziecie do sklepu bo wiecie co chcecie i czego szukacie ale nie..trzeba wejść do kazdego sklepu i przejrzeć każdy wieszak zeby znaleźć jedną sukienkę czy bluzeczkę..dajcie żyć:)
Włóczenia się? dobrze powiedziane;) żeby z wami kobietami jeszcze było tak że idziecie do sklepu bo wiecie co chcecie i czego szukacie ale nie..trzeba wejść do kazdego sklepu i przejrzeć każdy wieszak zeby znaleźć jedną sukienkę czy bluzeczkę..dajcie żyć:)
bo szukamy czegos co naprawde jest fajne i w atrakcyjnych cenach. ake nie kazda kobieta bo ja akurat rzadko to robie, jak wien po co ide to biore to ![]()
ani ja nie chodzę z nim ani on ze mną, bo nam się po prostu nie chce. nie potrzebuję go żeby mi doradził czy dobrze w tym wyglądam bo się na tym zwyczajnie nie zna więc po co mam go targać ze sobą? to samo działa w drugą stronę, ja też nie mówię mu w czym ma chodzić ubrany bo ma swój gust (na szczęście nie najgorszy) i sam potrafi pójść sobie na zakupy co bardzo ułatwia nam życie. ale raz na ruski rok przespacerujemy się do jakiegoś ciucholandu
A mówi się że kobieta ubiera się dla kobiety a nie dla faceta..to po co ciągniecie nas na te sklepy?:p
A mówi się że kobieta ubiera się dla kobiety a nie dla faceta..to po co ciągniecie nas na te sklepy?:p
ja sie ubieram dla faceta. jestem hetero ![]()
16 2014-07-27 19:00:31 Ostatnio edytowany przez anjaa (2014-07-27 19:01:16)
Włóczenia się? dobrze powiedziane;) żeby z wami kobietami jeszcze było tak że idziecie do sklepu bo wiecie co chcecie i czego szukacie ale nie..trzeba wejść do kazdego sklepu i przejrzeć każdy wieszak zeby znaleźć jedną sukienkę czy bluzeczkę..dajcie żyć:)
Ale co to komu przeszkadza? Jak chłopak tego nie lubi, to po prostu nie bierze w tym udziału i tyle, po co ma marnować czas i jeszcze się denerwować.
Zodiak, siłą Cię ciągną?
Mój R. potrafi doradzić, a ja to cenię.
Już kilka razy wyszukał dla mnie odzieżowe perełki.
Zdarzało się, że ja już traciłam cierpliwość, a on jeszcze twardo wędrował między wieszakami.
Ale tak jak napisałam wyżej - nasze wspólne zakupy są rzadkością.
Może stąd nerwowości w tym brak ![]()
Mój R. potrafi doradzić, a ja to cenię.
Już kilka razy wyszukał dla mnie odzieżowe perełki.
Zdarzało się, że ja już traciłam cierpliwość, a on jeszcze twardo wędrował między wieszakami.Ale tak jak napisałam wyżej - nasze wspólne zakupy są rzadkością.
Może stąd nerwowości w tym brak
no to pozazdroscic. u mnie tez rzadko ale i tak sama musze to robic
Zodiak44 napisał/a:Włóczenia się? dobrze powiedziane;) żeby z wami kobietami jeszcze było tak że idziecie do sklepu bo wiecie co chcecie i czego szukacie ale nie..trzeba wejść do kazdego sklepu i przejrzeć każdy wieszak zeby znaleźć jedną sukienkę czy bluzeczkę..dajcie żyć:)
Ale co to komu przeszkadza? Jak chłopak tego nie lubi, to po prostu nie bierze w tym udziału i tyle, po co ma marnować czas i jeszcze się denerwować.
Zodiak, siłą Cię ciągną?
a ty czytac nie umiesz ze zrozumieniem? jakbyś doczytała to bys wiedziała że mowa jest o tym że baba chce a facet nie koniecznie a nie o tym ze kobiety nas zmuszają.
20 2014-07-28 12:30:30 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-07-28 12:31:14)
Moj mąz jakos bardzo z tym problemu nie ma, jak trzeba to idzie, doradzi cos nawet ale ja wole sama isc na zakupy ubraniowe:) mam wolnosc, moge 2 h i sobie ogladac,on by chyba tak nie mogl,przy nim musze szybciej i konkretniej..
a w wiekszosci to co kupuje to mu sie podoba
Nie znoszę wielogodzinnego łażenia po sklepach... okropna strata czasu ![]()
Wiem co chcę i to kupuję. Nie lubię tłoku i bezsensownego przeglądania wieszaków dla samego przeglądania ![]()
Chodzi o zakupy ciuchowe, tak?
Bo jeśli chodzi o spożywcze to przeważnie robimy razem zakupy, ja robie w domu list i po prostu idziemy i kupujemy to, co potrzeba.
Jeśli chodzi o ciuchy/buty, to jest mega mega megaaa rzadkość. I sprawa wygląda tak" jak już musimy kupić jemu albo mi buty to dopiero wtedy robi się obchod po galerii/sklepach. Jeśli mam wolne to idziemy razem, jeśli on lub ja jestem w pracy to osoba, która ma wolne, idzie sobie sama na swoje zakupowanie
Jeśli mi coś potrzeba kupić, to ja mowie, że muszę kupić to i to, więc pójdę dziś popatrzeć po sklepach, a on idzie ze mną tylko po to, żeby nie siedzieć samemu w domu
Swoją drogą, on też ma niezłe oczko, bo wystarczy jeden rzut oka na sklep i od razu "strzela" palcem pokazując mi jakiś ciuch i krzyczy "Tam!" I chociaż wcale nie było w planach kupić sukienki, to jednak leży idealnie i wygląda świetnie, że musimy ją kupić ![]()
chodzi i o ubrania i spozywcze
wczoraj to jakis cud byl, w galerii umowilismy sie ze on idzie ogladac to co lubi i ja i mielismy sie spotkac w umowionym miejscu. a tu patrze za jakis czas a moj chlopak przyszedl sam z siebie i pomagal mi wybierac
od razu zapytalam czy nie jest chory
widzialam, ze niechetnie to robi ale sie staral
chodzi i o ubrania i spozywcze
Sprawa zakupów spożywczych wygląda u nas różnie.
Takie codzienne, świeże pieczywo, nabiał, warzywa/owoce kupuję zazwyczaj sama.
Niedaleko domu mamy świetne targowisko, gdzie można kupić wiele produktów "od gospodarza".
Mięso i wędliny tylko w sprawdzonym sklepie, to też zazwyczaj ja.
Na wspólne zakupy spożywcze jeździmy raz w tygodniu, najczęściej w sobotę.
I, najczęściej, do Lidla. To już rytuał.
Wtedy zakupy są większe.
Aaaa, i R. nie marudzi.
W końcu to tylko zakupy spożywcze.
Wrzucasz do koszyka i idziesz dalej.
Jeść przecież trzeba ![]()
u nas jeszcze nie wiem jak ze spozywczymi bo nie mieszkamy razem. ale jak czasem na kilka dni nocuje u narzeczonego to jestesmy zgodni ![]()
Zakupy z facetem są super, bo on zawsze szybko kupuje, szybko wychodzi ze sklepu, nie za dużo się namyśla, pcha wózek.
Zakupy z kobietami za to koszmar - nigdy nie ominą działu z kosmetykami, zawsze szukają promocji tam, potrafią ze 2 godziny kupować, w międzyczasie zachce im się pić, więc kupują wode i piją i dalej oglądają, szukają promocji non stop, jak jest kilka kas, to zmieniają miejsce, by szybciej było, zamiast czekać, a przecież ich facet czeka od 2 godzin, bo ma dość, kupują niepotrzebne rzeczy, bardzo wolno ładują swoje zakupy jak są przy kasie, zdecydowanie tracą czas bo kupują kartą, a faceci gotówką, mylą się w klikaniu pinów. Zakupy z kobietami to porażka.
U mnie problemy jeśli w ogóle są, to w drugą stronę, bo nienawidzę zakupów. Nawet jak raz na rok mam iść, bo już MUSZĘ, nie mam wyboru, nie mam na kogo tego zwalić, to idę, staram się załatwić sprawę możliwie szybko i wychodzę. Zakupy spożywcze też robię możliwie szybko - lista zakupów, ciach, ciach, do kasy i do domu.
Zakupy z facetem są super, bo on zawsze szybko kupuje, szybko wychodzi ze sklepu, nie za dużo się namyśla, pcha wózek.
Zakupy z kobietami za to koszmar - nigdy nie ominą działu z kosmetykami, zawsze szukają promocji tam, potrafią ze 2 godziny kupować, w międzyczasie zachce im się pić, więc kupują wode i piją i dalej oglądają, szukają promocji non stop, jak jest kilka kas, to zmieniają miejsce, by szybciej było, zamiast czekać, a przecież ich facet czeka od 2 godzin, bo ma dość, kupują niepotrzebne rzeczy, bardzo wolno ładują swoje zakupy jak są przy kasie, zdecydowanie tracą czas bo kupują kartą, a faceci gotówką, mylą się w klikaniu pinów. Zakupy z kobietami to porażka.
bzdura. nie kazda kobieta zachowuje sie tak jak to opisujesz bo ja i wiele moich znajomych nie. a faceci tez potrafia siedziec e sklepie mnóstwo czasu jak np moj chlopak w sklepie z grami, muzyka, ksiazkami albo elektronika. i to jest dopiero koszmar
Remi napisał/a:Zakupy z facetem są super, bo on zawsze szybko kupuje, szybko wychodzi ze sklepu, nie za dużo się namyśla, pcha wózek.
Zakupy z kobietami za to koszmar - nigdy nie ominą działu z kosmetykami, zawsze szukają promocji tam, potrafią ze 2 godziny kupować, w międzyczasie zachce im się pić, więc kupują wode i piją i dalej oglądają, szukają promocji non stop, jak jest kilka kas, to zmieniają miejsce, by szybciej było, zamiast czekać, a przecież ich facet czeka od 2 godzin, bo ma dość, kupują niepotrzebne rzeczy, bardzo wolno ładują swoje zakupy jak są przy kasie, zdecydowanie tracą czas bo kupują kartą, a faceci gotówką, mylą się w klikaniu pinów. Zakupy z kobietami to porażka.bzdura. nie kazda kobieta zachowuje sie tak jak to opisujesz bo ja i wiele moich znajomych nie. a faceci tez potrafia siedziec e sklepie mnóstwo czasu jak np moj chlopak w sklepie z grami, muzyka, ksiazkami albo elektronika. i to jest dopiero koszmar
Uważasz, że jeśli faceci mają hobby to koszmar? Ja uważam, że to ich wielki plus. Mają zainteresowania co do książek, elektroniki, muzyki.
A jakie ty masz zainteresowania ciągając po sklepie faceta?
Ja uważam, że powinniście przestać generalizować co do płci. Sama na dłużej zatrzymuję się tylko w księgarniach i sklepach plastycznych.
Mam łatwo - nie cierpię robić zakupów... no chyba, że w sklepie sportowym. ![]()
Nie lubię też chodzić na zakupy, jeśli już się zdarzą, z facetem bo to on zwykle dłużej wybiera a ja czekam pojąc kolejną kawę ;-)
sophie2 napisał/a:Remi napisał/a:Zakupy z facetem są super, bo on zawsze szybko kupuje, szybko wychodzi ze sklepu, nie za dużo się namyśla, pcha wózek.
Zakupy z kobietami za to koszmar - nigdy nie ominą działu z kosmetykami, zawsze szukają promocji tam, potrafią ze 2 godziny kupować, w międzyczasie zachce im się pić, więc kupują wode i piją i dalej oglądają, szukają promocji non stop, jak jest kilka kas, to zmieniają miejsce, by szybciej było, zamiast czekać, a przecież ich facet czeka od 2 godzin, bo ma dość, kupują niepotrzebne rzeczy, bardzo wolno ładują swoje zakupy jak są przy kasie, zdecydowanie tracą czas bo kupują kartą, a faceci gotówką, mylą się w klikaniu pinów. Zakupy z kobietami to porażka.bzdura. nie kazda kobieta zachowuje sie tak jak to opisujesz bo ja i wiele moich znajomych nie. a faceci tez potrafia siedziec e sklepie mnóstwo czasu jak np moj chlopak w sklepie z grami, muzyka, ksiazkami albo elektronika. i to jest dopiero koszmar
Uważasz, że jeśli faceci mają hobby to koszmar? Ja uważam, że to ich wielki plus. Mają zainteresowania co do książek, elektroniki, muzyki.
A jakie ty masz zainteresowania ciągając po sklepie faceta?
a moze zainteresowanie modą? to tez hobby, poza tym poslugujesz sie stereotypami, ze kazda kobieta siedzi w sklepie z ubraniami godzinami. akurat co do ksiazek to oboje z chlopakiem tyle czasu tam spedzamy
Zakupów nie znoszę, szczególnie z moją Mamą
denerwuje mnie to, jak musi każdy wieszaczek przejrzeć po kolei. Sama mam tak, że jeśli czegoś potrzebuję, to tylko na tym się skupiam i tylko tego szukam. Wchodzę do sklepu - namierzam - znajduję, to przymierzam, nie znajduję to wychodzę. Za to akurat mnie były chwalił ![]()
Inna kwestia jeśli chodzi o książki, mogę przesiedzieć naprawdę mnóstwo czasu wybierając kolejne tytuły do przeczytania. Do tego jeszcze rzeczy na motocykl... Nad tym też mogę siedzieć godzinami ![]()
Zakupów nie znoszę, szczególnie z moją Mamą
denerwuje mnie to, jak musi każdy wieszaczek przejrzeć po kolei. Sama mam tak, że jeśli czegoś potrzebuję, to tylko na tym się skupiam i tylko tego szukam. Wchodzę do sklepu - namierzam - znajduję, to przymierzam, nie znajduję to wychodzę. Za to akurat mnie były chwalił
Nie uwierzysz ile tak mawia kobiet... A po czasie okazuje się zupełnie co innego. To nie jest jakiś wymysł - promocje, sezonowe obniżki, to działa na kobiety mocno. Żadna nie oprze się kupnie np. butów za 9.99 w deichmanie, czy bluzce za grosze firmowej. Byłem niedawno w Ire i tam Polki szaleją w marketach, bo za 1/4 ceny w Polsce mają te same ciuchy...
Każda kobieta kocha zakupy, ta która mówi, że nie lubi to mawia w stylu jak facet - seks, ok, ale mogę bez niego żyć...
a ja kocham zakupy
żadna to nowość zresztą ![]()
ale uwielbiam je sama, bez faceta bez koleżanek, bez mamy,cioci czy innych ludzi.
Sama! sama sobie doradzam, sama wybieram i nikim sie nie sugeruje ![]()
JA_skółka napisał/a:Zakupów nie znoszę, szczególnie z moją Mamą
denerwuje mnie to, jak musi każdy wieszaczek przejrzeć po kolei. Sama mam tak, że jeśli czegoś potrzebuję, to tylko na tym się skupiam i tylko tego szukam. Wchodzę do sklepu - namierzam - znajduję, to przymierzam, nie znajduję to wychodzę. Za to akurat mnie były chwalił
Nie uwierzysz ile tak mawia kobiet... A po czasie okazuje się zupełnie co innego. To nie jest jakiś wymysł - promocje, sezonowe obniżki, to działa na kobiety mocno. Żadna nie oprze się kupnie np. butów za 9.99 w deichmanie, czy bluzce za grosze firmowej. Byłem niedawno w Ire i tam Polki szaleją w marketach, bo za 1/4 ceny w Polsce mają te same ciuchy...
Każda kobieta kocha zakupy, ta która mówi, że nie lubi to mawia w stylu jak facet - seks, ok, ale mogę bez niego żyć...
stereotyp. w poniedzialek trafilam na promocje w terranovie (miedzy innymi) i bylo mnostwo obnizek ale jakos nie kupowalam zbyt wiele tylko to co planowalam. wiec opowiadasz takie bzdury, ze az szkoda slow.
Remi napisał/a:JA_skółka napisał/a:Zakupów nie znoszę, szczególnie z moją Mamą
denerwuje mnie to, jak musi każdy wieszaczek przejrzeć po kolei. Sama mam tak, że jeśli czegoś potrzebuję, to tylko na tym się skupiam i tylko tego szukam. Wchodzę do sklepu - namierzam - znajduję, to przymierzam, nie znajduję to wychodzę. Za to akurat mnie były chwalił
Nie uwierzysz ile tak mawia kobiet... A po czasie okazuje się zupełnie co innego. To nie jest jakiś wymysł - promocje, sezonowe obniżki, to działa na kobiety mocno. Żadna nie oprze się kupnie np. butów za 9.99 w deichmanie, czy bluzce za grosze firmowej. Byłem niedawno w Ire i tam Polki szaleją w marketach, bo za 1/4 ceny w Polsce mają te same ciuchy...
Każda kobieta kocha zakupy, ta która mówi, że nie lubi to mawia w stylu jak facet - seks, ok, ale mogę bez niego żyć...stereotyp. w poniedzialek trafilam na promocje w terranovie (miedzy innymi) i bylo mnostwo obnizek ale jakos nie kupowalam zbyt wiele tylko to co planowalam. wiec opowiadasz takie bzdury, ze az szkoda slow.
Zgadzam się z Sophie ![]()
Po prostu fruwanie po sklepach to dla mnie strata czasu. Jeśli czegoś nie potrzebuję, to tego nie kupię. Nawet w promocji 9.99zł za buty w deichmanie ;p Natomiast potrafię poświęcić trochę czasu, gdy czegoś potrzebuję, ale wtedy szukam tej konkretnej rzeczy, a nie przy okazji milion innych pierdółek.
Moje zakupy ciuchowe-sama.Ewentualnie z Mloda(corka)
Zakupy spozywcze-razem-ktos musi zrecznie lawirowac z pelnym wozkiem i dojechac do auta.
Wesole miasteczko dla panow-czyli Obi, Castorama, sklepy motoryzacyjne-on sam.Jesli przypadkiem znajde sie w aucie to od razu zawijam na czesc ogrodowa.Kontakt telefoniczny wskazany, bo oboje przepadamy.
I jest git;))
Moje zakupy ciuchowe-sama.Ewentualnie z Mloda(corka)
Zakupy spozywcze-razem-ktos musi zrecznie lawirowac z pelnym wozkiem i dojechac do auta.
Wesole miasteczko dla panow-czyli Obi, Castorama, sklepy motoryzacyjne-on sam.Jesli przypadkiem znajde sie w aucie to od razu zawijam na czesc ogrodowa.Kontakt telefoniczny wskazany, bo oboje przepadamy.
I jest git;))
no to troche podobnie jak u mnie
a tak ogolnie to tak jak pisala Jaskolka ze jak szukam czegos w sklepie do ubrania to lubie poswiecic wiecej czasu zeby znalezc cos dobrej jakosci w niskiej cenie i warto poswiecic wiecej czasu niz wziac pierwsze z brzegu i wyrzucic
Każdy ma swoje przyzwyczajenia czy w tej czy w innej kwestii po co to zmieniać. Nie zmuszajmy kogos na siłe jak tego nie lubi i pozwólmy szaleć tym dla których frajdą jest chodzenie po galeriach.
ja z facetem na odzieżowe zakupy nie możemy razem chodzić bo to się najczęśćiej kończy kłótnią hehe bo ja bym chciałą wiecej sklepów odwiedzic a on po 3 ma dość... ale co do spożywaczych jesteśmy zgodni, razme sobie wybieramy co będziemy na obiad robić
takie większe zakupy robimy średnio raz w tygodniu w polo, pół godzinki i po wszystkim ![]()
Każdy ma swoje przyzwyczajenia czy w tej czy w innej kwestii po co to zmieniać. Nie zmuszajmy kogos na siłe jak tego nie lubi i pozwólmy szaleć tym dla których frajdą jest chodzenie po galeriach.
dokladnie tak. wkoncu kazdy lubi co innego
zauważyłam, że wielu facetów nie lubi chodzic na zakupy ze swoimi kobietami. dlaczego? mój narzeczony tłumaczy to tym, że po prostu nie lubi oglądać ubrań, nie lubi sklepow. z tym, ze sam jakos chodzi na zakupy czesciej i chetniej a jak mowie mu zeby poszedl ze mna pomogl mi wybrac i zobaczyl jak bede wygladac w tym co chce kupic to mowi, zebym poszla sama bo on sie nie zna. przeciez to przede wszystkim dla niego sie ubieram i robie te zakupy zeby mu sie podobac.
to tez nie jest kwestia pieniedzy, bo nie wydaję tyle, żeby sie mógl obawiac ze tym razem zaszaleję z zakupami.
czy u Was faceci chodza z Wami pomagaja wybierac i sa cierpliwi w tych zakupach? a Wy Netfafeci chodzicie ze swoimi dziewczynami/żonami na zakupy? i dlaczego to robicie bądź nie?
U mnie nie ma z tym za bardzo problemu. Mój facet jest tutaj typowy fakt, a ja tutaj jestem nietypowa kobieta, bo nie przepadam za zakupami, na pewno nie dla mnie parogodzinne chodzenie, oglądanie i zastanawianie się. Jasne, czasem jestem w sklepie dłużej, ale dłużej to dla mnie godzina maks, więcej nie. Generalnie jestem do pół godziny jednak, biorę co mam brać, nie zastanawiam się jakoś długo, nie lubię bardzo dużo czasu spędzić na zakupach i to niezależnie czy ubraniowe czy inne. Mój facet jak kupuje coś sobie, to też generalnie szybko wybiera, nie lubi też długo łazić. Dobraliśmy się
No, a gdyby było inaczej, to ja nie uważam tego za problem, bo jeśli chce doradzenia, to przecież mogę wziąć przyjaciółkę, nie muszę iść z chłopakiem
Aczkolwiek czasem idziemy razem na zakupy, tylko właśnie u nas to raczej szybkie zakupy, więc on nie musi jak w dowcipach na mnie długo czekać
Nie wchodzi ze mną tylko do kosmetyków, bo się wstydzi i uważa, że to nie miejsce dla niego. Tzn wszedł kiedyś, ale za bardzo nie lubi i ja to rozumiem, musi to być dla niego nudne ![]()
Remi napisał/a:JA_skółka napisał/a:Zakupów nie znoszę, szczególnie z moją Mamą
denerwuje mnie to, jak musi każdy wieszaczek przejrzeć po kolei. Sama mam tak, że jeśli czegoś potrzebuję, to tylko na tym się skupiam i tylko tego szukam. Wchodzę do sklepu - namierzam - znajduję, to przymierzam, nie znajduję to wychodzę. Za to akurat mnie były chwalił
Nie uwierzysz ile tak mawia kobiet... A po czasie okazuje się zupełnie co innego. To nie jest jakiś wymysł - promocje, sezonowe obniżki, to działa na kobiety mocno. Żadna nie oprze się kupnie np. butów za 9.99 w deichmanie, czy bluzce za grosze firmowej. Byłem niedawno w Ire i tam Polki szaleją w marketach, bo za 1/4 ceny w Polsce mają te same ciuchy...
Każda kobieta kocha zakupy, ta która mówi, że nie lubi to mawia w stylu jak facet - seks, ok, ale mogę bez niego żyć...stereotyp. w poniedzialek trafilam na promocje w terranovie (miedzy innymi) i bylo mnostwo obnizek ale jakos nie kupowalam zbyt wiele tylko to co planowalam. wiec opowiadasz takie bzdury, ze az szkoda slow.
No tak, jakoś nie kupowałaś zbyt wiele, z tego co planowałaś, choć było mnóstwo obniżek. Złożyć gratulacje? ![]()
To tylko potwierdza, że wszelkie promocje, obniżki są dla kobiet, bo faceci nie patrzą na obniżki.
Przykład - czemu buty męskie są zawsze w cenie powyżej 100 zł, a czemu damskie za 9.99 często? Bo faceci kupują na parę lat, a kobieta kilka, kilkanaście na rok. Każdy sklep to wie.
Jest spotkanie damsko-męskie i faceci mówią o autach, meczach, kobiety o tym, że w tym a tym miejscu w jakimś markecie jest łopatka za 9.99, albo, że warto kupić taki a taki towar w tym a nie innym sklepie.
Tak samo w necie - najwięcej kupują kobiety. To jest fakt.
sophie2 napisał/a:Remi napisał/a:Nie uwierzysz ile tak mawia kobiet... A po czasie okazuje się zupełnie co innego. To nie jest jakiś wymysł - promocje, sezonowe obniżki, to działa na kobiety mocno. Żadna nie oprze się kupnie np. butów za 9.99 w deichmanie, czy bluzce za grosze firmowej. Byłem niedawno w Ire i tam Polki szaleją w marketach, bo za 1/4 ceny w Polsce mają te same ciuchy...
Każda kobieta kocha zakupy, ta która mówi, że nie lubi to mawia w stylu jak facet - seks, ok, ale mogę bez niego żyć...stereotyp. w poniedzialek trafilam na promocje w terranovie (miedzy innymi) i bylo mnostwo obnizek ale jakos nie kupowalam zbyt wiele tylko to co planowalam. wiec opowiadasz takie bzdury, ze az szkoda slow.
No tak, jakoś nie kupowałaś zbyt wiele, z tego co planowałaś, choć było mnóstwo obniżek. Złożyć gratulacje?
To tylko potwierdza, że wszelkie promocje, obniżki są dla kobiet, bo faceci nie patrzą na obniżki.
Przykład - czemu buty męskie są zawsze w cenie powyżej 100 zł, a czemu damskie za 9.99 często? Bo faceci kupują na parę lat, a kobieta kilka, kilkanaście na rok. Każdy sklep to wie.
Jest spotkanie damsko-męskie i faceci mówią o autach, meczach, kobiety o tym, że w tym a tym miejscu w jakimś markecie jest łopatka za 9.99, albo, że warto kupić taki a taki towar w tym a nie innym sklepie.
Tak samo w necie - najwięcej kupują kobiety. To jest fakt.
z tym ze to pierwszy moj facet zauwazyl ze sa promocje.... a jakie ceny sa miesa czy innych rzeczy tez bardziej powie moj narzeczony no on gotuje czesto a ja nie znosze. on szuka tanszych ubran ktore sie oplacaja wiec u mnie Twoje teorie sie nie sprawdzaja
nie lubię robić zakupów ubraniowych, a jak już się zmuszam to robię je ekspresowo
co do spożywczych to zazwyczaj jedziemy wszyscy razem i staramy się streszczać by synek nie zaczął marudzić. Szkoda, że więcej takich ciekawych akcji jak w Carrefourze ostatnio nie ma w sklepach, zawsze to dziecko się trochę zajmie ![]()
Ohhh jak stereotypy sa okropne... ![]()
bo nie ma reguly. sa feci, ktorzy lubia zakupy i tacy ktorzy nie znoszą. tak samo i kobiety
49 2014-08-03 12:01:14 Ostatnio edytowany przez zaklopotana123451 (2014-08-03 12:01:42)
Jestem tego samego zdania. Wszystko zależy od danego człowieka, a nie od płci ! ![]()
Takie to proste, a mało kto potrafi to zrozumieć.
50 2014-08-03 21:04:59 Ostatnio edytowany przez mar3 (2014-08-03 21:07:05)
Kazdy jest inny ale ja lubie czasem sie poradzic kobiety jak wygladam w czyms to i ona moze chcciec odemnie , ale wazne jest tez wtedy podobny gust bo jak bedzie miala calkiem inny to nigdy nam sie nie bedzie podobalo co ktos bedzie nam doradzal ![]()
To ze ktos nie potrafi zrozumiec to tez bywa ale kazdy by chciak miec kogos kto tak samo lubi a jak juz nie to znaczy ze sie nie dobrali , widac ze i pod wzgledem robienia zakupow trzeba sie dobrac w zwiazku juz nie tylko charakter muzka sex itp ![]()
Kazdy jest inny ale ja lubie czasem sie poradzic kobiety jak wygladam w czyms to i ona moze chcciec odemnie , ale wazne jest tez wtedy podobny gust bo jak bedzie miala calkiem inny to nigdy nam sie nie bedzie podobalo co ktos bedzie nam doradzal
To ze ktos nie potrafi zrozumiec to tez bywa ale kazdy by chciak miec kogos kto tak samo lubi a jak juz nie to znaczy ze sie nie dobrali , widac ze i pod wzgledem robienia zakupow trzeba sie dobrac w zwiazku juz nie tylko charakter muzka sex itp
a no wlasnie to bardzo wazna zeby miec ten sam gust. u mnie to troche roznie bywa niby mamy podobny z chlopakiem ale jest sporo kwestii w jakich sie rozni wiec moze to i lepiej ze rzadko ze mna chodzi ![]()
Jestem tego samego zdania. Wszystko zależy od danego człowieka, a nie od płci !
Takie to proste, a mało kto potrafi to zrozumieć.
Myślę, że lepiej być stereotypowym facetem i zakupy zostawić tym, którzy to kochają, a więc kobietom. Faceci mają wtedy święty spokój, zajmą się sprawami do nich należnymi jak auta, prace fizyczne, elektronika itp.
To lepsze niż ślęczeć godzinami u boku kobiety, która sobie bluzki przegląda.
zaklopotana123451 napisał/a:Jestem tego samego zdania. Wszystko zależy od danego człowieka, a nie od płci !
Takie to proste, a mało kto potrafi to zrozumieć.Myślę, że lepiej być stereotypowym facetem i zakupy zostawić tym, którzy to kochają, a więc kobietom. Faceci mają wtedy święty spokój, zajmą się sprawami do nich należnymi jak auta, prace fizyczne, elektronika itp.
To lepsze niż ślęczeć godzinami u boku kobiety, która sobie bluzki przegląda.
nie kazdy facet lubi auta. te wszystkie rzeczy nie zaleza od plci
Remi napisał/a:zaklopotana123451 napisał/a:Jestem tego samego zdania. Wszystko zależy od danego człowieka, a nie od płci !
Takie to proste, a mało kto potrafi to zrozumieć.Myślę, że lepiej być stereotypowym facetem i zakupy zostawić tym, którzy to kochają, a więc kobietom. Faceci mają wtedy święty spokój, zajmą się sprawami do nich należnymi jak auta, prace fizyczne, elektronika itp.
To lepsze niż ślęczeć godzinami u boku kobiety, która sobie bluzki przegląda.nie kazdy facet lubi auta. te wszystkie rzeczy nie zaleza od plci
Wiadomo, że są kobiety co kochają auta, że są faceci co lubią zakupy, ale to raczej bardzo nikły procent populacji.
Jak myślisz - kto ma dźwigać kanapę na 2,3 piętro, kto ma naprawiać zlew, kto ma wymieniać części w toalecie, kto ma choćby koło, żarówkę w aucie wymienić, kto ma zaprogramować tv, kto ma w kompie zadbać by chodził dobrze?
55 2014-08-03 22:00:38 Ostatnio edytowany przez zaklopotana123451 (2014-08-03 22:02:56)
A jeżeli ja lubię samochody to oznacza, że jestem facetem ?
haha fajnie ![]()
Czyli co się wlicza do zajęć kobiet hmm? ![]()
Chciałabym się dowiedzieć ![]()
A jeżeli ja lubię samochody to oznacza, że jestem facetem ?
haha fajnie
To oznacza, patrz powyżej , bo to tylko przykład. Taki sam jak to, że jeśli weźmiesz ciężkie 2 torby z zakupami i facet nie pomoże ci, to ten facet, jest bee. Stereotyp, ale jest faktem.
Ale wcześniej to rozmawialiście o tym co kto lubi, a nie o tym kto ma więcej siły i łatwiej mu sie dzwiga itd.
Po co tak zmieniacie tematy ![]()
Ale wcześniej to rozmawialiście o tym co kto lubi, a nie o tym kto ma więcej siły i łatwiej mu sie dzwiga itd.
Po co tak zmieniacie tematy
Bo jeśli facet idzie na zakupy z kobietą, ona kupuje, ona przebiera, to jego rola ogranicza się do targania tych ciuchów.
Tak samo jak kobieta lubi auta, podjeżdża na stację benzynową i .... czeka. ![]()
Od kiedy ubrania są aż tak bardzo ciężkie?
Co to za problem samej sobie nalać paliwa na stacji?
Nie rozumiem tematu ![]()
to mozna podzielic. sa pary w ktorych kobieta lubi zakupy a facet samochody i odwrotnie. a sila tu nie ma znaczenia
Od kiedy ubrania są aż tak bardzo ciężkie?
Co to za problem samej sobie nalać paliwa na stacji?
Nie rozumiem tematu
Poza ubraniami, kobiety wymyślają mnóstwo innych rzeczy do kupienia, bo coś jak pisze promocja, to nie obejdą bez zainteresowania. Ja mam jakąś godzinę cierpliwości, po tym czasie nudzę się, zaczynam być nerwowy.
Pamiętam ostatni wypad z kobietą - koszulkę sobie poszedłem kupić, od razu 3 pary jeansów, 5 par koszulek, potem jakieś buty, tak kobiety wymyślają. Potem nagle a to jedzenie trzeba kupić i łażenie co by kupić, a było ciepło, to po 30 min. kobieta mawia muszę sobie kupić coś do picia - na stoisko z napojami idzie a tam 30 rodzaji i 15 minut zajmuje zanim coś wybierze, otworzy od razu, bo inaczej umrze z pragnienia, a facet - pomyśli któraś o tym, że męczące jest to? Nie
zaklopotana123451 napisał/a:Od kiedy ubrania są aż tak bardzo ciężkie?
Co to za problem samej sobie nalać paliwa na stacji?
Nie rozumiem tematuPoza ubraniami, kobiety wymyślają mnóstwo innych rzeczy do kupienia, bo coś jak pisze promocja, to nie obejdą bez zainteresowania. Ja mam jakąś godzinę cierpliwości, po tym czasie nudzę się, zaczynam być nerwowy.
Pamiętam ostatni wypad z kobietą - koszulkę sobie poszedłem kupić, od razu 3 pary jeansów, 5 par koszulek, potem jakieś buty, tak kobiety wymyślają. Potem nagle a to jedzenie trzeba kupić i łażenie co by kupić, a było ciepło, to po 30 min. kobieta mawia muszę sobie kupić coś do picia - na stoisko z napojami idzie a tam 30 rodzaji i 15 minut zajmuje zanim coś wybierze, otworzy od razu, bo inaczej umrze z pragnienia, a facet - pomyśli któraś o tym, że męczące jest to? Nie
to jak Ci zle z taka kobieta to po co z nia jestes? nigdy u mnie nie bylo takiej sytuacji. predzej to moj chlopak sid bedzie 15 minut zastanawiac nad wyborem napoju niz ja
zaklopotana123451 napisał/a:Od kiedy ubrania są aż tak bardzo ciężkie?
Co to za problem samej sobie nalać paliwa na stacji?
Nie rozumiem tematuPoza ubraniami, kobiety wymyślają mnóstwo innych rzeczy do kupienia, bo coś jak pisze promocja, to nie obejdą bez zainteresowania. Ja mam jakąś godzinę cierpliwości, po tym czasie nudzę się, zaczynam być nerwowy.
Pamiętam ostatni wypad z kobietą - koszulkę sobie poszedłem kupić, od razu 3 pary jeansów, 5 par koszulek, potem jakieś buty, tak kobiety wymyślają. Potem nagle a to jedzenie trzeba kupić i łażenie co by kupić, a było ciepło, to po 30 min. kobieta mawia muszę sobie kupić coś do picia - na stoisko z napojami idzie a tam 30 rodzaji i 15 minut zajmuje zanim coś wybierze, otworzy od razu, bo inaczej umrze z pragnienia, a facet - pomyśli któraś o tym, że męczące jest to? Nie
Widać, że masz jakiś uraz z kobietami i jesteś tak pewny tego co piszesz, że nikt Ci nie wytłumaczy, że to się nie zawsze sprawdza.
Cóż, niektórzy ludzie uparcie dążą do czegoś za wszelką cenę...
Ja pasuje, mam ciekawsze rzeczy do robienia ![]()
Remi napisał/a:zaklopotana123451 napisał/a:Od kiedy ubrania są aż tak bardzo ciężkie?
Co to za problem samej sobie nalać paliwa na stacji?
Nie rozumiem tematuPoza ubraniami, kobiety wymyślają mnóstwo innych rzeczy do kupienia, bo coś jak pisze promocja, to nie obejdą bez zainteresowania. Ja mam jakąś godzinę cierpliwości, po tym czasie nudzę się, zaczynam być nerwowy.
Pamiętam ostatni wypad z kobietą - koszulkę sobie poszedłem kupić, od razu 3 pary jeansów, 5 par koszulek, potem jakieś buty, tak kobiety wymyślają. Potem nagle a to jedzenie trzeba kupić i łażenie co by kupić, a było ciepło, to po 30 min. kobieta mawia muszę sobie kupić coś do picia - na stoisko z napojami idzie a tam 30 rodzaji i 15 minut zajmuje zanim coś wybierze, otworzy od razu, bo inaczej umrze z pragnienia, a facet - pomyśli któraś o tym, że męczące jest to? Nieto jak Ci zle z taka kobieta to po co z nia jestes? nigdy u mnie nie bylo takiej sytuacji. predzej to moj chlopak sid bedzie 15 minut zastanawiac nad wyborem napoju niz ja
Bo kocham ![]()
Akceptuję, ale zakupy z kobietą to jednak koszmarek.
Wolę być stereotypowy i w tym czasie coś poprawić, coś naprawić, coś ulepszyć niż się wnerwiać bo kobieta przymierza 12 parę butów...
Remi napisał/a:zaklopotana123451 napisał/a:Od kiedy ubrania są aż tak bardzo ciężkie?
Co to za problem samej sobie nalać paliwa na stacji?
Nie rozumiem tematuPoza ubraniami, kobiety wymyślają mnóstwo innych rzeczy do kupienia, bo coś jak pisze promocja, to nie obejdą bez zainteresowania. Ja mam jakąś godzinę cierpliwości, po tym czasie nudzę się, zaczynam być nerwowy.
Pamiętam ostatni wypad z kobietą - koszulkę sobie poszedłem kupić, od razu 3 pary jeansów, 5 par koszulek, potem jakieś buty, tak kobiety wymyślają. Potem nagle a to jedzenie trzeba kupić i łażenie co by kupić, a było ciepło, to po 30 min. kobieta mawia muszę sobie kupić coś do picia - na stoisko z napojami idzie a tam 30 rodzaji i 15 minut zajmuje zanim coś wybierze, otworzy od razu, bo inaczej umrze z pragnienia, a facet - pomyśli któraś o tym, że męczące jest to? NieWidać, że masz jakiś uraz z kobietami i jesteś tak pewny tego co piszesz, że nikt Ci nie wytłumaczy, że to się nie zawsze sprawdza.
Cóż, niektórzy ludzie uparcie dążą do czegoś za wszelką cenę...
Ja pasuje, mam ciekawsze rzeczy do robienia
Bez wątpienia każda kobieta ma ciekawe rzeczy do zrobienia.
Mówią i piszą jakieś 30 procent więcej niż faceci, stąd zawsze coś tam do powiedzenia, zrobienia...