Witam. Mam 23 lata. Od pewnego czasu (miesiąc) spotykam się z pewną miła 22 latką. Jednak mam pewne zmartwienie. Dotychczas byłem w dwóch związkach po lekko ponad dwa lata i nie uprawiałem seksu. Po prostu byłem z kobietami które chciały stracić dziewictwo dopiero po ślubie, szanowałem to bardzo i nie namawiałem ich do współżycia.
Moja nowa koleżanka miała trzech chłopków, pierwszego trzy lata i dwóch pozostałych po ponad roku z każdym z nich uprawiała seks. Zaczynam się obawiać że będę dla niej tylko przygodą, gdyż na naszej drugiej poważnej randce zauważyłem, że dąży do tego żebyśmy wylądowali w łóżku. Nie wiem co mam o tym myśleć, nigdy nie myślałem że jestem aż takim przystojniakiem że mnie dziewczyna chce zaciągnąć do łóżka. Nie należę do super przystojnych, ale za to do bardzo miłych, pomocnych i romantycznych facetów. (Wie że jestem prawiczkiem) Obawiam się że będę dla niej tylko przygodą, a nie będę mógł zbudować poważnego związku.
Bardzo bym prosił o jakieś rady.
Jestem typem faceta który nie zaczyna związku od skoku do łóżka, ale bardzo podoba mi się charakter tej dziewczyny, ale ewidentnie widzę że chce mnie "schrupać" raz praktycznie wprost mi to powiedziała gdy ją odwiozłem po randce do domu i rozmawialiśmy w samochodzie.
Myślę o tym cały dzień i nie wiem co zrobić. Bije się z myślami, albo jestem głupi albo już nie wiem ![]()