netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Bardziej doświadczona partnerka

26 odpowiedzi6 624 wyświetleniazałożony przez gawron, 03.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardziej doświadczona partnerka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Bardziej doświadczona partnerka

Witam was serdecznie,

Mam pewien dylemat, jestem z pewną dziewczyną co prawda nie długo, ale jednak bardzo dobrze się dogadujemy. Poznając się ona bardzo chciała ze mną być i troszkę za bardzo się pospieszyła, ja jednak nauczyony poprzednim związkiem(który zaczął się szybko, i tak samo z tego powodu się skończył) chciałem zacząć go powoli - poznawać się długo i dobrze, a dopiero potem przejść do czegokolwiek. Jednak stało się inaczej, z którego to powodu potem miałem schizy - czy może ona kazdy związek tak zaczynała?(nie spalismy ze sobą, ale jednak podczas <10 spotkania wyladowalismy w wyrku) i takie tam itd itp. Teraz juz to wszystko jest niby wyjaśnione, jest fajnie, ale jednak....czuję potrzebę poszalenia. Why? Ona miała 2 facetow z ktorymi spała, będąc młoda bawiłą się na imprezach, przygodne lizanie, szukanie milosci i takie tam. Mnie to niestety z powodu(tak sobie zwalam!) miejsca zamieszkania ominęło i miałem tylko jedną kobietę w swoim życiu, z którą nawet nie spałem, w takim stricte sensie. I teraz kiedy jesteśmy ja i ona, ja z doświadczeniem po jednym związku, który był kiedy mialem jescze jakies może 15-16 lat,  a ona po 2 zwiazkach + szalenstwa na imprezie po prostu czuje dyskomfrot spodowowany tym rozstrzałem doświadczeń. I nie wiem czy to to jest tego powodem, czy coś innego, ale z jednej strony chciałbym z nią być, (bo jest naprwadę wspaniałą kobietą!), a z drugiej czuje potrzebę wyszalenia się. Tak, po prostu zeby podbić licznik, żeby mieć szerszy wachlarz doświadczeń, zeby móc porównać, zeby móc być całkiem pewnym uczuć do niej. Rozmawiałem z nią o tym, zrozumiała, przyznała, że jeśli tego potrzebuję to mogę(nie mówimy o sypianiu), ale jednak....no nie wiem czy bym potrafił jej to zrobić będąc z nią. A jesli nawet, to wydaje mi się, że to nie działało by tak. Po prostu żaluję że nie poznałem jej po np jesce 2 związkach i kilku przygodach, kidy mógłbym spkojnie z nią spędzić resztę życia. A tak to chcę z nią być, ale z drugiej strony ciągnie mnie to spróbowania życia, zwłaszcza że własnie zaczynam studia i pojawiło się już kilka możliwości. A jak ja się mam przekonać, jesli nie sprawdze? Ale znowu ona jest tak złotą osobą, że ...nie wiem. Mam kompletny mętlik w głowię i naprawdę będę wdzięczny, jeśli ktoś chociaż spróbuje mi coś rozjaśnić.

pozdrawiam

2

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Wow, chciałabym mieć takie problemy. Wiesz co, laskę na przespanie się da się zawsze znaleźć, a kogoś na poważny związek... hm, jak chcesz, ale moim zdaniem masz głupi problem. Zawsze jej możesz powiedzieć: "kochanie, musze się wyszaleć, wróce za 2 lata", ale nie sądzę, żeby na Ciebie poczekała;P.

3

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

To mi już coś ułożyło tongue
Po prostu ja nie chcę się obudzić z ręką w nocniku po 30tce że MUSZĘ, kiedy wtedy już to po prostu będzie całkiem nieakceptowalne. Laskę na przespanie da się znaleźć, w tym sęk, że nigdy nie miałem okazji sobie tak pyknąć i teraz to za mną chodzi, tak po prostu żeby mieć jescze jakiś jeden punkt odniesienia.
Ale Twój post naprawdę w tych kilku zdaniach poukładał mi w głowie. Poważnie!
Dziękuję:D

4

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Jednak ja jestem jej 3cim do spania, ona moją pierwszą i po prostu gniecie mnie to w głowie...Przy czym z drugim kochała się bo miała nadzieje, że coś z tego wyjdzie, bez prawdziwej miłości. Maan, no i po prostu ciężko mi to przetrawić. Nie wiem nawet czy to dobre forum, ale gdzieś coś komuś musiałem to wyrzucić, bo bym sczeznął.

5

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Ale co Tobie się wydaje, że żeby stworzyć dobry związek trzeba mieć punkt odniesienia do porzednich? a im więcej tych punktów tym lepszy związek? Skąd żeś to wytrzasnął się pytam?

I oświecę Cię: nie każdy musi się wyszaleć za młodu, żeby nie robić tego na starość. To też żadna reguła. Poza tym, można wyszaleć się inaczej, niż przygodne "lizanie" czy seks z kim popadnie.

Mi się wydaje, że Ty jakoś specjalnie nie kochasz tej swojej dziewczyny - stąd te głupie myśli.

6 Ostatnio edytowany przez Pyskata (2013-10-04 15:07:17)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
gawron napisał/a:

zwłaszcza że własnie zaczynam studia i pojawiło się już kilka możliwości. A jak ja się mam przekonać, jesli nie sprawdze?

Aaaaa i tu jest piesek pogrzebany....

gawron napisał/a:

Po prostu ja nie chcę się obudzić z ręką w nocniku po 30tce że MUSZĘ, kiedy wtedy już to po prostu będzie całkiem nieakceptowalne.

Możesz to rozwinąć?
Przez kogo "nieakceptowalne"?
Co znaczy, że MUSISZ?

gawron napisał/a:

Laskę na przespanie da się znaleźć, w tym sęk, że nigdy nie miałem okazji sobie tak pyknąć i teraz to za mną chodzi, tak po prostu żeby mieć jescze jakiś jeden punkt odniesienia.

Pyknąć sobie główką w ścianę byłoby chyba lepsze smile
Nie chcę być złośliwa, po prostu  nie czujesz potrzeby tworzenia związku, twierdzisz że masz mętlik, nie wiesz co masz myśleć....
Gdybyś NAPRAWDĘ chciał, nie miałbyś wątpliwości.
Nie "nabijaj licznika" niepotrzebnie Twojej Złotej Osobie, daj jej szansę na znalezienie kogoś, kto będzie CHCIAŁ z nią być naprawdę.
A sam sobie pobrykaj.
Nikt Ci nie broni. Tylko nie rań nikogo po drodze.

7

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Pyskata napisał/a:

Gdybyś NAPRAWDĘ chciał, nie miałbyś wątpliwości.

dokładnie.

Zaczynając związek z moim obecnym chłopakiem byłam w podobnej sytuacji co Twoja dziewczyna. Ja - po 2 związkach, po roku szaleństw studenckiego życia, On - nigdy nie był w związku, nie ciągnęło go na imprezy, spokojny chłopak. I co, jakoś mu nie żal, że nie przespał się z X laskami, żeby mieć mnie z kim PORÓWNAĆ. Na imprezy chodzimy razem i się świetnie bawimy. A ja niemiałabym nic przeciwko, żeby to On był dla mnie pierwszym. Nie żałuje niczego, ale skoro kocham go i chcę z Nim być, to nie ma znaczenia na ilu wcześniej byłam imprezach, nie porównuje go z żadnym innym facetem. Czasem, po 3 latach w związku, czuje się małą nutkę tęsknoty za "czymś innym", albo "a co by było gdyby...", ale MIŁOŚĆ szybko przegania takie myśli! smile

Myślę, że takie wątpliwości są uzasadnione W JAKIMŚ STOPNIU. Natomiast jeżeli zbyt mały licznik panienek i imprez sprawia, że nie chcesz się związać z tą dziewczyną na stałe, to chyba odpuść sobie i żyj. Ale nie licz, że ona będzie czekać aż się wyszalejesz, a tym bardziej jej tego nie proponuj.

8

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Ja mam wrażenie, że ty zwyczajnie jeszcze nie dojrzałeś do stałego związku i na dobrą sprawę sam nie wiesz czego chcesz. Chciałbyś być z tą dziewczyną, ale chciałbyś też sobie "puknąć" dla zdobycia doświadczeń. Może pomyśl też o niej, żeby przede wszystkim jej w tym wszystkim nie skrzywdzić.

9

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
gawron napisał/a:

Jednak ja jestem jej 3cim do spania, ona moją pierwszą i po prostu gniecie mnie to w głowie...Przy czym z drugim kochała się bo miała nadzieje, że coś z tego wyjdzie, bez prawdziwej miłości. Man, no i po prostu ciężko mi to przetrawić. Nie wiem nawet czy to dobre forum, ale gdzieś coś komuś musiałem to wyrzucić, bo bym sczeznął.

Nie wiem czym się gryziesz. Moim zdaniem, jesli by sie okazało, że to ta jedna jedyna, to chyba jest super romantyczne no nie? Poza tym tego tez nie wiesz teraz, może za jakiś czas Wasz związek się rozleci i bedziesz miał "doświadczenie" więcej. Cytując Osiecką "nie daj mi Boże broń Boże skosztować tzw. życiowej mądrości". Jest wiele osób, które by sobie raczej wolały podarować swoje liczne związkowe przygody, bo po tym się często gęsto ma złe wspomnienia i bagaż emocjonalny, którego sie poźniej ciężko pozbyć. Nawet jak Ci sie wydaje, że cos jest tylko na "zaszalenie" to nigdy nie wiesz jak się to skończy.

10 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-10-05 19:39:11)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Ty nie masz problemu z tym, że nie wyszalałeś się "za młodu", lecz zazdrościsz swojej kobiecie tego, że ona miała na to wiele okazji i nie chcesz być gorszy od niej. Jesteś zakompleksiony. Musisz mieć strasznie niskie poczucie własnej wartości.
Ogólnie - współczuję Tobie podejścia, a Twojej dziewczynie Ciebie.

Moja rada? Daj jej spokój, nie zasługuje na dzieciaka chcącego zrobić jej na złość tylko dlatego, że miała "lepiej od niego" i potrafiła się bawić, gdy był na to czas. Nie dorosłeś do związku.

Ale spoko, puknij sobie ze trzy panny na raz, potem przeliż kolejne trzy, nabij sobie licznik i ciesz tym, jaki jesteś fantastyczny, bo przecież tylko to liczy się w życiu big_smile Żadnych wartości, pamiętaj. Only zabawa, wulgaryzm i macanie łatwych panienek. Fantastycznie będzie to o Tobie świadczyło.

Powodzenia smile

__________________
Zastanów się, czy miałbyś podobne ciągoty do obcych pośladków i wagin, gdyby Twoja kobieta była dziewicą,a Ty jej pierwszym w ogóle do wszystkiego facetem.

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-10-05 19:39:34)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Lwica_ napisał/a:

Ty nie masz problemu z tym, że nie wyszalałeś się "za młodu", lecz zazdrościsz swojej kobiecie tego, że ona miała na to wiele okazji i nie chcesz być gorszy od niej. Jesteś zakompleksiony. Musisz mieć strasznie niskie poczucie własnej wartości.
Ogólnie - współczuję Tobie podejścia, a Twojej dziewczynie Ciebie.

Moja rada? Daj jej spokój, nie zasługuje na dzieciaka chcącego zrobić jej na złość tylko dlatego, że miała "lepiej od niego" i potrafiła się bawić, gdy był na to czas. Nie dorosłeś do związku.

Ale spoko, puknij sobie ze trzy panny na raz, potem przeliż kolejne trzy, nabij sobie licznik i ciesz tym, jaki jesteś fantastyczny, bo przecież tylko to liczy się w życiu big_smile Żadnych wartości, pamiętaj. Only zabawa, wulgaryzm i macanie łatwych panienek. Fantastycznie będzie to o Tobie świadczyło.

Powodzenia smile

__________________
Zastanów się, czy miałbyś podobne ciągoty do obcych pośladków i wagin, gdyby Twoja kobieta była dziewicą,a Ty jej pierwszym w ogóle do wszystkiego facetem.

Jestem dokładnie tego samego zdania. Koleś jest zazdrosny, że on nie ma doświadczeń a ona tak. Naprawdę słabe. Między innymi dlatego nie wiążę się z nigdy z prawiczkami.

12

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

A tam, baby, pieprzycie farmazony, że on taki niedojrzały... Właśnie bardzo dojrzały, bo się zastanawia, a nie leci w bok na prawo i lewo. Wy to tylko o "poważnych związkach" i "poważnym partnerze", a chłopa najnaturalniej chce się wyszaleć, ale ma problem, bo z jednej strony nęci i kusi, a z drugiej super dziewczyna.
Nie powiedziane, że im się nie uda jeśli ją teraz zostawi. Nie powiedziane, że im się uda jeśli jej nie zostawi.

Doskonale Cię rozumiem i wiem jakie emocje Tobą targają i nie są to łatwe decyzje. Szczerze mówiąc, to nie ma na to dobrej odpowiedzi. Musisz się zastanowić czego bardziej chcesz i to wybrać. A przede wszystkim bądź z nią szczery.

13

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Teo napisał/a:

Nie powiedziane, że im się nie uda jeśli ją teraz zostawi. Nie powiedziane, że im się uda jeśli jej nie zostawi.

Doskonale Cię rozumiem i wiem jakie emocje Tobą targają i nie są to łatwe decyzje. Szczerze mówiąc, to nie ma na to dobrej odpowiedzi. Musisz się zastanowić czego bardziej chcesz i to wybrać. A przede wszystkim bądź z nią szczery.

Szanse, że im się uda jak ją teraz zostawi są przyzerowe. Ona na niego czekać nie będzie raczej, a w tym czasie jak on sobie będzie szalał, to może znaleźć kogoś innego. A jak nawet nie to stwierdzić, że jest dupkiem i nie chce mieć z nim do czynienia.
Co do tego, że może im się nie udać jak zostaną razem to to może się zdarzyć, oboje sa młodzi jeszcze, ale wtedy chłopak własnie zdobył "doświadczenie" jakiego chce i może z następną juz nie będzie miał jakiś jazd, że jest za mało doświadczony. Dziwi mnie takie podejście, ja gdybym kogos kochała to bym się nie zastanawiała czy trace szansę na przespanie się z 30 innymi facetami, ale ja podchodzę do seksu emocjonalnie i nie uważam za sensowne sypiać z kimś tylko po to, żeby sobie licznik podbić. Po prostu nie kumam podejścia.

14

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
krokodyl666 napisał/a:

Szanse, że im się uda jak ją teraz zostawi są przyzerowe. Ona na niego czekać nie będzie raczej, a w tym czasie jak on sobie będzie szalał, to może znaleźć kogoś innego. A jak nawet nie to stwierdzić, że jest dupkiem i nie chce mieć z nim do czynienia.

Na jakiej podstawie to wnosisz? Przecież nikt nie mówi, że jak się teraz rozejdą, to za np 5 lat nie mogą się ponownie spotkać? I czemu miałaby twierdzić, że jest dupkiem?

krokodyl666 napisał/a:

Co do tego, że może im się nie udać jak zostaną razem to to może się zdarzyć, oboje sa młodzi jeszcze, ale wtedy chłopak własnie zdobył "doświadczenie" jakiego chce i może z następną juz nie będzie miał jakiś jazd, że jest za mało doświadczony. Dziwi mnie takie podejście, ja gdybym kogos kochała to bym się nie zastanawiała czy trace szansę na przespanie się z 30 innymi facetami, ale ja podchodzę do seksu emocjonalnie i nie uważam za sensowne sypiać z kimś tylko po to, żeby sobie licznik podbić. Po prostu nie kumam podejścia.

Uważam, że najsilniejsza i najmocniejsza miłość jest wtedy, kiedy obie strony się wyszaleją i/lub zrobią wszystko, co chciały "za młodu". Takie idealistyczne idee, że jak się człowiek zakocha, to tylko ten i nikt więcej, są dobre dla gimnazjum i liceum, ale życie potem bardzo ładnie weryfikuje smile Niektórzy oddzielają seks od uczuć, a inni nie, ale ani jednych ani drugich nie stawia to w złym świetle. Chłopak chce się wyszaleć i ma racje! Naprawdę lepiej jest żałować czegoś, że się zrobiło niż że się nie zrobiło. Wiem to z doświadczenia.

15

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Teo napisał/a:

Na jakiej podstawie to wnosisz? Przecież nikt nie mówi, że jak się teraz rozejdą, to za np 5 lat nie mogą się ponownie spotkać? I czemu miałaby twierdzić, że jest dupkiem?

Bo to się zdarza ekstremalnie rzadko i wątpię, żeby dziewczyna na niego czekała, prędzej sobie znajdzie kogoś a on może zostać "wyszalany" sam i nagle okaże się, że jego idealna dziewczyna ma męża i dziecko. I ponieważ jakby mi facet powiedział, że jestem cudowna i wspaniała, ale on mnie zostawi na czas nieokreślony, bo musi poszaleć, to bym o nim najlepszego zdania nie miała i rozejrzałabym się za kimś kto nie ma takich pomysłów. Jesli facetowi nie przeszkadza mysleć o sypianiu z innymi jak jest ze mną tylko po to, żeby sobie ekscytujące doświadczenia gromadzić, to bałabym się, że w związku ze mną też może mieć za mało wrażeń. A ja nie jestem raczej zwolenniczką otwartych relacji.

Teo napisał/a:

Uważam, że najsilniejsza i najmocniejsza miłość jest wtedy, kiedy obie strony się wyszaleją i/lub zrobią wszystko, co chciały "za młodu". Takie idealistyczne idee, że jak się człowiek zakocha, to tylko ten i nikt więcej, są dobre dla gimnazjum i liceum, ale życie potem bardzo ładnie weryfikuje:) Niektórzy oddzielają seks od uczuć, a inni nie, ale ani jednych ani drugich nie stawia to w złym świetle. Chłopak chce się wyszaleć i ma racje! Naprawdę lepiej jest żałować czegoś, że się zrobiło niż że się nie zrobiło. Wiem to z doświadczenia.

Nie uważam, że ilość zaliczonych partnerów jakkolwiek świadczy o zdolności do miłości i stworzenia udanego związku. Jakbym miała patrzeć po moich znajomych to korelacja jest raczej lekko ujemna. Nie każdy potrzebuje się wyszaleć, są ludzie, którzy mają jednego partnera całe życie i tacy, którzy przez 50 lat się nie wyszaleją i nawet jak to robili za młodu to w stałym związku nie umieją się na monogamie przestawić. Nie twierdzę, że koleś jest złą osobą, tylko że jeśli ma rzucać dziewczynę, którą podobno kocha tylko po to, żeby wejśc w kilka krótkich relacji albo pobzykać dziewczyny na dyskotece to jest to conajmniej dziwne. Może facet nie jest monogamista z natury, zdarza się, ale wtedy albo się szuka kobiety do otwartego związku albo się w ogóle w związek nie wchodzi. Albo się podejmuje dojrzałą decyzję i rezygnuje z przygodnych rozrywek na rzecz stałego związku.

16

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
krokodyl666 napisał/a:
Teo napisał/a:

Na jakiej podstawie to wnosisz? Przecież nikt nie mówi, że jak się teraz rozejdą, to za np 5 lat nie mogą się ponownie spotkać? I czemu miałaby twierdzić, że jest dupkiem?

Bo to się zdarza ekstremalnie rzadko i wątpię, żeby dziewczyna na niego czekała, prędzej sobie znajdzie kogoś a on może zostać "wyszalany" sam i nagle okaże się, że jego idealna dziewczyna ma męża i dziecko. I ponieważ jakby mi facet powiedział, że jestem cudowna i wspaniała, ale on mnie zostawi na czas nieokreślony, bo musi poszaleć, to bym o nim najlepszego zdania nie miała i rozejrzałabym się za kimś kto nie ma takich pomysłów. Jesli facetowi nie przeszkadza mysleć o sypianiu z innymi jak jest ze mną tylko po to, żeby sobie ekscytujące doświadczenia gromadzić, to bałabym się, że w związku ze mną też może mieć za mało wrażeń. A ja nie jestem raczej zwolenniczką otwartych relacji.

Teo napisał/a:

Uważam, że najsilniejsza i najmocniejsza miłość jest wtedy, kiedy obie strony się wyszaleją i/lub zrobią wszystko, co chciały "za młodu". Takie idealistyczne idee, że jak się człowiek zakocha, to tylko ten i nikt więcej, są dobre dla gimnazjum i liceum, ale życie potem bardzo ładnie weryfikuje:) Niektórzy oddzielają seks od uczuć, a inni nie, ale ani jednych ani drugich nie stawia to w złym świetle. Chłopak chce się wyszaleć i ma racje! Naprawdę lepiej jest żałować czegoś, że się zrobiło niż że się nie zrobiło. Wiem to z doświadczenia.

Nie uważam, że ilość zaliczonych partnerów jakkolwiek świadczy o zdolności do miłości i stworzenia udanego związku. Jakbym miała patrzeć po moich znajomych to korelacja jest raczej lekko ujemna. Nie każdy potrzebuje się wyszaleć, są ludzie, którzy mają jednego partnera całe życie i tacy, którzy przez 50 lat się nie wyszaleją i nawet jak to robili za młodu to w stałym związku nie umieją się na monogamie przestawić. Nie twierdzę, że koleś jest złą osobą, tylko że jeśli ma rzucać dziewczynę, którą podobno kocha tylko po to, żeby wejśc w kilka krótkich relacji albo pobzykać dziewczyny na dyskotece to jest to conajmniej dziwne. Może facet nie jest monogamista z natury, zdarza się, ale wtedy albo się szuka kobiety do otwartego związku albo się w ogóle w związek nie wchodzi. Albo się podejmuje dojrzałą decyzję i rezygnuje z przygodnych rozrywek na rzecz stałego związku.

Ale mowa tutaj o 19 latku! Dżizys! Jaki "dojrzały związek" w tym wieku?! Kocha ją, pokocha inną, ona tak samo. Może się zejdą, a może nie, ale już bez przesady z tą dojrzałością. A kto powiedział, że to "kobieta jego życia"?! Zauroczył się i jest ok, ale jeszcze tyyyyle przed nim smile

17 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-10-05 16:26:06)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
Teo napisał/a:

Ale mowa tutaj o 19 latku! Dżizys! Jaki "dojrzały związek" w tym wieku?! Kocha ją, pokocha inną, ona tak samo. Może się zejdą, a może nie, ale już bez przesady z tą dojrzałością. A kto powiedział, że to "kobieta jego życia"?! Zauroczył się i jest ok, ale jeszcze tyyyyle przed nim smile

Znam troche par, które się zeszły w tym wieku albo nawet wcześniej i są zgodnymi małżeństwami. Nie każdy musi czekać ze stałym związkiem do 30tki i później. Często im później tym trudniej.

18

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
krokodyl666 napisał/a:
Teo napisał/a:

Ale mowa tutaj o 19 latku! Dżizys! Jaki "dojrzały związek" w tym wieku?! Kocha ją, pokocha inną, ona tak samo. Może się zejdą, a może nie, ale już bez przesady z tą dojrzałością. A kto powiedział, że to "kobieta jego życia"?! Zauroczył się i jest ok, ale jeszcze tyyyyle przed nim smile

Znam troche par, które się zeszły w tym wieku albo nawet wcześniej i są zgodnymi małżeństwami. Nie każdy musi czekać ze stałym związkiem do 30tki i później. Często im później tym trudniej.

Ale też nie każdy, kto spotka fajną osobę musi się z nią wiązać na całe życie smile

19

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Nie, ale nie wiem czy marnowanie szansy na związek z osobą, która wydaje nam się tą jedyną w danym momencie dlatego, że się zaliczyło za mało panienek jest dobrym pomysłem.

20

Odp: Bardziej doświadczona partnerka
krokodyl666 napisał/a:

Nie, ale nie wiem czy marnowanie szansy na związek z osobą, która wydaje nam się tą jedyną w danym momencie dlatego, że się zaliczyło za mało panienek jest dobrym pomysłem.

To jest raczej przemyślenie z cyklu, czy warto już teraz wchodzić w jakiś poważniejszy związek, czy jednak sobie odpuścić i się "wyszaleć"  smile i ja go bardzo dobrze rozumiem smile

21 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-10-05 17:45:00)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Ja nie, ale kumam, że niektórzy mają inne podejście. W każdym razie na jego miejscu bym się zastanowiła czego tak naprawdę chcę, ale nie liczyła na to, że dziewczyna poczeka, bo to jest mało prawdopodobne.
Z drugiej strony plus dla niego za chęć bycia uczciwym i nie załatwiania tego zdradami na boku.

22 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-10-05 19:37:40)

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Moje drogie.
Napisałem tego posta właśnie po to, żeby nikogo nie krzywdzić i wiedzieć o co kaman w mojej osobistej głowie. Jeśli tak jak twierdzicie chciałbym to robić, to tego posta by tu nie było, a ja bym latał po imprezach mając wszystko w głebokim poważaniu.

Lwica - moje pytanie i problemy są tutaj, bo nie chce nic nikomu robić złego. Jednak ton w którym napisałaś tego posta trochę świadczy, że też nie najlepiej z Twoją osobą...? Kultura obowiązuje zawsze.
"Moja rada? Daj jej spokój, nie zasługuje na dzieciaka chcącego zrobić jej na złość tylko dlatego, że miała "lepiej od niego" i potrafiła się bawić, gdy był na to czas" - gdzie ja napisalem, pokazalem, dałem odczuć, że chce jej zrobić na złość? Nie jest logiczne, że właśnie nie chce, skoro chce się dowiedzieć co powinienem zrobić, zapytując tu?

Podsumowując, ja już wiem wszystko co chciałem, albo chociaż troche więcej. Wiem też, że jedynie jedna z Was tu piszących potrafi albo postawić się w skórze faceta, albo po prostu pomyśleć przed bezmyślnym klepaniem w klawiaturę i tej osobie serdecznie dziękuję, bo może nie wyjaśniła mi najwięcej, jednak jej tok myslenia i wnioski najbardziej pokrywają się z moimi. Przez co mogę stwierdzić, że ze mną nie najgorzej może, skoro ktoś to jakoś rozumie.

Pozdrawiam i dziękuję smile Temat uważam za zamknięty big_smile

EDIT:

" W każdym razie na jego miejscu bym się zastanowiła czego tak naprawdę chcę, ale nie liczyła na to, że dziewczyna poczeka, bo to jest mało prawdopodobne." - właśnie się zastanawiam i dlatego tutaj jest ten post! Nie licze na to, nawet nie chcę tego, bo to by było chore, kiedy ja bym coś robił a ona miała by czekać. Więc jedyne opcje jakie wchodziły by w grę to wóz albo przewóz, żadne wulgaryzm półśrodki. A zdrada w ogóle odpada. Ale ja już decyzję powziąłęm, cóż, musiałem się po protu może przekonać. Nie wiem. Dziękuje Paniom serdecznie big_smile

23

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Jeszcze ja cos doloze od siebie tongue

Gawron ja Ciebie takze rozumie i wydaje mi sie ze jest to normalne ze chcesz 'kozystac z zycia'. Po to sie jest mlodym zeby sie bawic. Przyjdzie odpowiedni czas czy to predzej czy pozniej na powazne zwiazki, ale moim zdaniem jesli juz teraz masz wachania co zrobic to lepiej sobie odpuscic i zasmakowac zycia bo pamietaj ze zycie masz tylko jedno i mlodzienczysz lat nikt Ci nie zwroci.
W 100% zgadzam sie z Teo bo uwazam ze ma racje smile

24

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Zadałeś pytanie, na które nikt Ci nie odpowie. Sm musisz wiedzieć czego chcesz, my Ci możemy ewentualnie podpowiedzieć możliwe konsekwencje takiego czy innego wyboru na podstawie naszych doświadczeń. A Ty musisz wiedzieć na ile Ci na tej dziewczynie zależy. Ja bym tam szła za głosem serca, bo z mojego doświadczenia łatwiej jest znaleźć przygodne romanse i jednorazowe przygody, kiedy jesteś samotnym niż znaleźć kogoś na długi udany związek.

25

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Ja nie uważam, że on się powinien z tą laską trzymać do grobowej deski. Ja w wieku 19lat zmieniałam facetów jak rękawiczki, ale przynajmniej wiedziałam czego chcę. Niemniej on by chciał mieć ciastko i zjeść ciastko. Jeżeli dziewczyna by na niego czekała aż się łaskawie wyszaleje, to oznaczałoby, że jest idiotką. Skoro taki z niego ogierek to niech ma jaja jak na samca przystało i się określi, czy chce przygodnie bzykać, czy zawracać głowę tej lasce.

26

Odp: Bardziej doświadczona partnerka

Witam.Miałem ten sam problem co Ty też kręciłem z laską która spała przede mną z innymi i to z żonatym i 17 lat starszym oraz przygodnie z innymi...a ja nic..nic Jej nie mówiłem ale czułem się przy Niej dziwnie i długo mnie to uwierało tak na marginesie to że dziś nie  mamy wgl kontaktu jest pokłosiem Jej "błędów z młodości" i dziś,z perspektywy czasu powiem Ci,że nieważne jest kto z kim ile razy spał to nie ma przełożenia na związek Musisz wyrzucić z głowy mysli o tym że Ona się kochała a Ty nie bo to Cię zniszczy i niczemu dobremu nie wróży to że Jej sie udało a Tobie nie nie stawia Cię w sytuacji kogoś "gorszego"Nie możesz tak myśleć bo to absurdalne i niczemu dobremu nie wróży ani na teraz ani na póżniej czy to że Kochała się z innymi stawia Ją w pozycji gorszej?Nie to co było mineło i nie ma sensu do tego wracać i jeśli Ci na Niej zależy to zmień myślenie i ciesz sie Nią taką jaka jest- z całym Jej bagażem .
Jeśli miałbyś jakieś pytania lub coś to chętnie odpowiem:)pozdrawiam

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardziej doświadczona partnerka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026