Witam Was Netkobietki!
Jeśli ten wątek gdzieś tutaj już wystąpił to z góry przepraszam.
Mam problem, jak pewnie nie jedna z Was.
Ten problem to zazdrość i nadmierne myślenie o tym czy mnie okłamuje, zdradza, kocha!
Było parę sytuacji, że np. wychodząc z kumplami 'zapominał' o mnie na pewien czas, nie potrafił napisać że cały i zdrowy dotarł do domu (podobno zaniemógł). A sytuacja która ruszyła mnie najbardziej to fakt, że był umówiony ze mną a pojechał na imprezę sportową a następnie poszedł na małą imprezkę do koleżanki zupełnie o mnie nie myśląc. Na drugi dzień, zamiast przyjść i przeprosić, pojechał na drugi dzień imprezy sportowej. Na koniec dnia usłyszałam że to mi nie zależy bo powinnam do niego przyjechać ![]()
Zazwyczaj jest czuły, troskliwy, kochany, ale przez takie sytuacje zaczynam tracić do niego zaufanie bo nie wiem co jeszcze może wymyślić..