Witam.
Jak w temacie.Mam teraz taki problem.Jestem w krotkim zwiazku jednak facet sie strasznie pogubil na ten momemt.Ma problemy powazne z pieniedzmi,dlugami, i jeszcze kilka innych.Wszystko nazbieralo sie mu w jednym momencie
Przyznaje nie bylam swieta bo na sile probowalam wyciagnac i pytac czy dalej mnie kocha.On nagle zaczal mowic ze nie wie juz sam czego chce.Powiedzial ze chce przerwy bo nie chce mnie mieszac w swoje problemy i zebym ja sie denerwowala zloscila i nie chce zeby sie to odbijalo na mnie i tym bardziej mnie w to mieszac bo sprawy sa powazne.
Ja na tem moment jestem w totalnej rozsypce bo nie jestem w stanie mu pomoc a on kombinuje jak sie da i odrzuca moje wsparcie.Milczy od 2 dni.Boje sie ze mnie zostawi po tej przerwie.Mial ktos z was taki problem ? Jak przetrwac ten brak kontaktu ![]()
Podobne tematy
Innej dziewczyny nie ma.Jak zapytalam o to to powiedzial myslisz ze mialbym czas latac za jakimis dziw... skoro mam tyle roboty ze na tylku nawet nie siade
3 2014-07-24 14:55:10 Ostatnio edytowany przez gretta1989 (2014-07-24 14:56:55)
Witam.
Jak w temacie.Mam teraz taki problem.Jestem w krotkim zwiazku jednak facet sie strasznie pogubil na ten momemt.Ma problemy powazne z pieniedzmi,dlugami, i jeszcze kilka innych.Wszystko nazbieralo sie mu w jednym momencie
Przyznaje nie bylam swieta bo na sile probowalam wyciagnac i pytac czy dalej mnie kocha.On nagle zaczal mowic ze nie wie juz sam czego chce.Powiedzial ze chce przerwy bo nie chce mnie mieszac w swoje problemy i zebym ja sie denerwowala zloscila i nie chce zeby sie to odbijalo na mnie i tym bardziej mnie w to mieszac bo sprawy sa powazne.
Ja na tem moment jestem w totalnej rozsypce bo nie jestem w stanie mu pomoc a on kombinuje jak sie da i odrzuca moje wsparcie.Milczy od 2 dni.Boje sie ze mnie zostawi po tej przerwie.Mial ktos z was taki problem ? Jak przetrwac ten brak kontaktu
Hej
tak jak Ty jestem tu nowa. Zmierzam sama do napisania swojego wątku, ale jakoś nie mogę się jeszcze przełamać.
Moja historia jest podobna do Twojej, tyle, że ja swoją miłość "straciłam". Też był na zakręcie swojego życia, wtedy się poznaliśmy, ja się zakochałam, on też, ale nie umiał tego powiedzieć. Sygnalizował mi to, że potrzebuje czasu na poukładanie swoich spraw, ale ja go przyciskałam, chciałam jakiegoś wyznania, deklaracji, Zrobiłam tak jak ty właśnie. I efekt był również taki, że przestał się do mnie odzywać. Dałam sobie spokój i po niecałym miesiącu on wrócił, jednak ja znowu popełniłam ten błąd i znowu się ode mnie odsunął. Teraz nie wchodzę mu, że się tak wyrażę w drogę, wiem, że nie ma nikogo, ale też czas jaki upłynął nie pozwala mi się do niego odezwać. Po prostu się wstydzę, bo nie wiem czy odpisze.
Z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że nie odzywaj się do niego, daj mu wolną rękę. To boli ale nic nie zrobisz, ale jeśli nie chcesz tak jak ja później miesiącami się zastanawiać, to warto poczekać. Nawet te kilka miesięcy.
Jak Cię kocha i mu zależy to przez ten czas mu się nie odwidzi - to masz jak w banku:)
p.s. u mnie też identycznie zaczął mówić, że sam nie wie czego chce. Im bardziej ja naciskałam, tym bardziej on się odsuwał.
Witam.
Jak w temacie.Mam teraz taki problem.Jestem w krotkim zwiazku jednak facet sie strasznie pogubil na ten momemt.Ma problemy powazne z pieniedzmi,dlugami, i jeszcze kilka innych.Wszystko nazbieralo sie mu w jednym momencie
Przyznaje nie bylam swieta bo na sile probowalam wyciagnac i pytac czy dalej mnie kocha.On nagle zaczal mowic ze nie wie juz sam czego chce.Powiedzial ze chce przerwy bo nie chce mnie mieszac w swoje problemy i zebym ja sie denerwowala zloscila i nie chce zeby sie to odbijalo na mnie i tym bardziej mnie w to mieszac bo sprawy sa powazne.
Ja na tem moment jestem w totalnej rozsypce bo nie jestem w stanie mu pomoc a on kombinuje jak sie da i odrzuca moje wsparcie.Milczy od 2 dni.Boje sie ze mnie zostawi po tej przerwie.Mial ktos z was taki problem ? Jak przetrwac ten brak kontaktu
Jak ma długi czyli problemy finansowe prawdopodobnie zaczyna się depresja i to poważna, bo takie osoby są bardzo w amoku, nie wiedzą co robić. Ty chcesz mu pomóc, ale nie możesz. Nawet nie powinnaś, jeśli nie ma na to planu. Zresztą trzeba wiedzieć co i jak.
Postanowil ze wyjedzie za granice jutro wyjezdza do konca wakacji.Bedziemy miec normalnie kontakt....:( moze dobrze zrobi jak wyjedzie i bedzie pracowal.Moze zarobi zateskni i zrozumie ze zle zrobil odtracajac mnie przez swoje problemy.
Gretta1989 moze priv co Ty na to ? U mnie jest tak samo.Tez odrzucenie przez nacisk ![]()
Razem jakos razniej a nie mam z kims pogadac
Jakie sa wasze doswiadczenia zwiazane z wyjazdem faceta zw granice
?
foxybunny jak najbardziej, adres e-mail w profilu:)
Również odrzucony przez naciskanie. Piąty dzień i nie mogę się pozbierać...
ja jeszcze nie do konca,ale chyba mnie zostawi bo pisze do mnie jak do kolezanki zwyklej.Dzis sie odezwal i zle mi sie to zapowiada.Jakby czekal na moje zakonczenie sprawy
foxybuny18,
przestań do niego pisać czy dzwonić. Zacznij myśleć o Sobie. Wiem jakie to trudne ale bardzo pomaga
Jutro wyjezdza i nie wiem nawet czy bedzie chcial sie pozegnac ze mna.Juz z tego wszystkiego bylam w kosciele sie wyplakac.On twierdzi,ze cos czuje.Ale czy facet ktory jest pewny ze kocha i ma jakies tam problemy zostawia druga osobe w niepewnosci na tyle czasu ??
Mega ciezk9 jest nie jem nie spie... alko tez sie zaczyna czesciej rozlewac
Kazdy ma problemy i potrzebuje przestrzeni.Ja naleze do tych niecierpliwych osob.I boje sie ze jak go jeszcze bardziej przycisne to on juz ewodentnie zniknie
w kościele? To bardzo dobrze. Cieszę się że prosisz o wsparcie i pomoc Boga. Ciesze się, że jeszcze są tacy ludzie. Musisz przestać pisać i dzwonić
Nie rozumiem tych facetow ja jestem facetem i jak mam problem to potrzebuje pomocy nawet co dwie gloey to nie jedna jaiejs porsdy nie mowie ze musze zrobic jak mi dziewczyna cos powie ale razem mozna cois zdzialac i nigdy bym spotkan nie zaniedbywal jak dla mnie to taxy wlasnie chca zakonczyc zwiazek i zganiaja na problemy i tyle taka prawda jak dla mnie.
mar3
masz rację, w zachowaniu tego "faceta" nie ma nic męskiego.
foxybunny
Zostaw go w spokoju. Uszanuj to, że w tym momencie on potrzebuje skupić się na rozwiązaniu swoich problemów. Postawił sprawę jasno, jest wobec Ciebie w porządku. To dobrze o nim świadczy, że w obliczu problemów finansowych, robi wszystko by się z nimi mierzyć, a nie im zaprzeczać czy emocjonalnie wieszać się na kimś.
Nie chce twojego wsparcia, to się nie narzucaj. Nie obciążaj go tez swoimi nastrojami, humorami czy pretensjami. Jemu jest już wystarczająco ciężko. Dla niego to nie jest czas na związek.
Pożegnaj się z nim, jeśli tego potrzebujesz to podziel się z nim swoimi uczuciami, a potem zajmij się własnym życiem.
Wlasnie nie wiem czy sie zegnac skoro jak on sam twierdzi ze chce przerwy narazie od zwiazku ale kontakt mozemy miec.I myslisz ze warto wrzucic.na luz i dac mu troche tego czasu...miesiac to nie jest dlugo...
.On twierdzi,ze cos czuje.Ale czy facet ktory jest pewny ze kocha i ma jakies tam problemy zostawia druga osobe w niepewnosci na tyle czasu ??
Zostawia w niepewności, gdy jest niestabilny emocjonalnie. Wtedy jego problem jest największy na świecie, a reszta schodzi na 2 plan.
Dla takowej osoby - to nie są jakieś problemy, banalne problemy, to mega problemy.
Wlasnie nie wiem czy sie zegnac skoro jak on sam twierdzi ze chce przerwy narazie od zwiazku ale kontakt mozemy miec.I myslisz ze warto wrzucic.na luz i dac mu troche tego czasu...miesiac to nie jest dlugo...
Sam o nia poprosil,zeby wszystko poukladac...
Tyle ze jest ten stres ja bede czekac jemu sie.ulozy i mnie zsotawi
Niby z jednej strony latwiej ze wyjedzie
Oczywiscie ze jest powazny problem bo jedna osoba stoi nad nim i kaze mu splacac dlug...dosyc spory ok ponad 10 tys i nie stac go teraz nawet na paliwo zeby przyjechac do mnie
Poczekac jakis czas az on wyjedzie i zacznie sobie zarabiac ? I wtedy probowac rozmawiac jak bedzie w lepszym nastroju sytuacji ?
Oczywiscie ze jest powazny problem bo jedna osoba stoi nad nim i kaze mu splacac dlug...dosyc spory ok ponad 10 tys i nie stac go teraz nawet na paliwo zeby przyjechac do mnie
Ale ty mu długu nie narobiłaś, więc co obchodzi cię jego dług? To jego sprawa i jest od tego, by to spłacić a jednocześnie utrzymać dobre relacje z tobą.
Co do przerwy? Cóż, stanowcze nie. Jak ktoś może chcieć przerwy od kogoś kogo kocha? Nie można być na czyjeś zawołanie - ma dobry humor i jest ok, ma zły humor i jest źle, przerwy itp... Chce przerwy - ok, ale takiej na wieki. Trzeba się szanować.
Wlasnie on mi dal takie ultimatum ze albo przerwa albo sie rozstaniemy bo on nie da rady na ten moment tego pogodzic ze soba i.nie wiem co zrobic
,
Wlasnie w tym problem ze on ma nerwice i jest niestabilny
Chce utrzymtwac ze mna kontakt...
nie wiem boje sie juz.nie odzywa sie najlepiej jakbym sie z nim spotkala bo wiadomosci nie prowadza same w sobie do niczego dobrego
Wlasnie on mi dal takie ultimatum ze albo przerwa albo sie rozstaniemy bo on nie da rady na ten moment tego pogodzic ze soba i.nie wiem co zrobic
,
Wlasnie w tym problem ze on ma nerwice i jest niestabilny
Pytanie czy Ty chcesz przerwy w w związku czy nie?
Chce tej przerwy on sam o to zapytal.W sumie sama wiem jak to jest miec problemy tym bardziej jesli chodzi o pieniadze.Chyba naleze do kobiet ktore kochaja za bardzo bo czasem tez przesadzalam.I mam takie wrazenie jakby moje szczescie zalezalo od faceta...
Nie rozumiem twej wypowiedzi - on chce przerwy, ale ty też chcesz przerwy? Bo jeśli oboje chcecie, to ja nie widzę żadnego problemu i sporo przesadzasz pisząc, że 2 dni się nie odzywa i się boisz... Przerwa to trwa więcej niż jeden wieczor, to tygodnie, miesiące czasem.
Jak dla mnie to takie "pierdu pierdu" ze strony tych panów. Nie są zdecydowani aby z Wami być, bo najwyraźniej za bardzo im nie zalezy. Skoro mają problem aby się zdeklarować, określić i twierdzą, że nie wiedzą czego chą tzn., że NIE CHCĄ.
Nie czekajcie na nich bo nie ma na kogo!
Ba...jak juz mam faceta to o wszystkim zapominam liczy sie zawsze tylko on.Wszystko inne spada na drugi plan.Moze to tez w sumie dobrze,ze tak sie zlozylo bo sprawdze sama siebie i sprobuje sie zajac innymi sprawami
Ale to jest serio mega trudne zostawic jesli sie szczerze kocha.... a ktos ma problemy i sam sie pogubil ![]()
Remi!
Wiadomo, że ona nie chce tej przerwy jednak się na nią godzi bo wie, że gdyby postawiła warunek straciłaby go już dzisiaj, a tak łudzi się, że jeszcze z tego coś bedzie. Jednak też nie ma pewności, że po przerwie on do niej wróci dlatego dziewczyna się boi. Ta sytuacja jest taką, gdzie to on zadecydował, ona może przystać na jego warunki albo zupełnie sobie jego odpóścić.
Do autorki!
To chora sytuacja, bo przecież nie możesz żyć w niepewności przez najblizsze miesiące, łudzić się i zarazem ciagle żyć pod presją, tęskniąc i lekając się o to co on postanowi. Albo niech on już teraz się określi, podejmie jakąś decyzję, a jeśli on nie będzie tego chciał zrobić to może Ty powinnaś podjąć tą decyzję. Nie wierzę w związki na odległośc, ani w jakieś chore przerwy. Ta przerwa to taka reanimacja czegoś czego już nie ma.
To trochę tak jaby nie mial odwagi powiedzieć Ci, że to już koniec.
33 2014-07-24 20:46:21 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-07-24 20:47:47)
foxybunny
On potrzebuje się skupić teraz na sobie.
Jeśli chcesz z nim być to pozwól mu na to. Co będzie to będzie.
Ja bym Ci radziła odciąć się od niego zupełnie na jakiś czas. Takie połowiczne kontakty są mega frustrujące.
Powiedz mu, że jak poczuje, że pojawia mu się przestrzeń na bycie z Tobą tak naprawdę, to niech się to Ciebie odezwie.
A do tego czasu zajmij się sobą. Zero kontaktów.
Jeśli mu naprawdę zależy, rozwiąże problem i wróci do Ciebie, gotów by w pełni się zaangażować. Jeśli mu tak bardzo nie zależy, to nie wróci, ale Ty będziesz wiedzieć, że to nie jest Ten facet i nie ma co za nim rwać włosów z głowy.
W każdym razie, tak czy siak w obu sytuacjach Ty będziesz wygrana, bo albo zyskasz przekonanie, że masz uczciwego, odpowiedzialnego faceta, który umie rozwiązywać swoje problemy, albo że pozbyłaś się kogoś komu nie do końca zależało.
Dziekuje szarlotka... no wlasnie tak jest.Ale widze jak mu tez ciezko.A on jest tym typem ze musi postawic na swoim.Przerwa tylko na miesiac wiec strasznie nie jest.Ludzie maja gorzej.Tylko boli.. i nie chcialabym go starcic dlatego dalam mu ten czas wiem ze sie bede meczyc ale przynajmniej jak bedzie chcial wrocic po przerwie bede wiedziala ze kocha
Remi!
Wiadomo, że ona nie chce tej przerwy jednak się na nią godzi bo wie, że gdyby postawiła warunek straciłaby go już dzisiaj, a tak łudzi się, że jeszcze z tego coś bedzie. Jednak też nie ma pewności, że po przerwie on do niej wróci dlatego dziewczyna się boi. Ta sytuacja jest taką, gdzie to on zadecydował, ona może przystać na jego warunki albo zupełnie sobie jego odpóścić.Do autorki!
To chora sytuacja, bo przecież nie możesz żyć w niepewności przez najblizsze miesiące, łudzić się i zarazem ciagle żyć pod presją, tęskniąc i lekając się o to co on postanowi. Albo niech on już teraz się określi, podejmie jakąś decyzję, a jeśli on nie będzie tego chciał zrobić to może Ty powinnaś podjąć tą decyzję. Nie wierzę w związki na odległośc, ani w jakieś chore przerwy. Ta przerwa to taka reanimacja czegoś czego już nie ma.To trochę tak jaby nie mial odwagi powiedzieć Ci, że to już koniec.
Tak właśnie sądzę, jak piszesz. Gość wyjedzie, popracuje, zapozna inną, a foxybunny pożyje złudzeniami.
Niemniej ciężko jest, jak serduszko boli, to są trudne decyzje, by tak odejść. Niemniej facet postawił sprawę jasno, dał ultimatum. To teraz pora na ultimatum foxybunny.
Sama nie wiem jakie mu juz ultimatum postawic.Moze napisze tak ? "Rozumiem,ze potrzebujesz przerwy dla swoich problemow.Szanuje to.Jednak gdy tutaj glownym problem stanowi dla Ciebie to jak to zakonczyc to mi to powiedz i zostawiam Cie w spokoju na ten czas jesli juz...
Napisalam jak powyzej.Dam znac jaka dal odpowiedz
Sama nie wiem jakie mu juz ultimatum postawic.Moze napisze tak ? "Rozumiem,ze potrzebujesz przerwy dla swoich problemow.Szanuje to.Jednak gdy tutaj glownym problem stanowi dla Ciebie to jak to zakonczyc to mi to powiedz i zostawiam Cie w spokoju na ten czas jesli juz...
Czyli w sumie napisałaś, że rozumiesz, że chce przerwy i wolności i czekasz na jego decyzję, którą już wcześniej podjął. Jeśli ją potwierdzi, to dasz mu spokój, ale do czasu... Rozumiesz, kochasz, tęsknisz.
Teraz gość ma wolną rękę i oleje sprawę
Zdziwiłbym się, gdyby napisał cokolwiek.
To juz nie wiem co napisac zeby on sie okreslil sam ![]()
Przeczytal ale milczy i o spotkaniu tez ni slowa... ![]()
Wydaje mi sie,ze moze byc tak ze albo on nie wie jak to zakonczyc.Chce utrzymywac kontakt w razie i gdyby albo sam juz nie wie czego chce ![]()
Przeczytal ale milczy i o spotkaniu tez ni slowa...
Napisz, że przemyślałaś sprawę, że jesteś atrakcyjną, zadbaną kobietą i że nie chcesz żadnej przerwy. Jak ty chcesz, twoja sprawa, czekać nie mam zamiaru. Chcę poznać faceta, który mi pokaże jak zależy mu na mnie, bo na to zasługuję. Szybkiego spłacenia długów życzę.
Myslisz ze to jedyne wyjscie zeby on potem ewentualnie chcial wrocic ? Jest zmienny wiec z nim podobno wszystko mozliwe...
hej,
a ja taką przerwę dałam i nie żałuję, choć początkowo większość wróżyła mi szybki koniec związku. Mój facet był ostatnio w niezłej rozsypce, podejrzewam go o depresję. Też była taka rozmowa, że nie chce mnie tym wszystkim dodatkowo krzywdzić, że musi poradzić sobie z tym sam i potrzebuje czasu. Też nigdy nie byłam zwolenniczą przerw, ale dałam mu ją z braku innej możliwości działania. Nie odzywal się do mnie ponad tydzień. Było mi ciężko, ale potem spotkaliśmy sobie i wyjaśniliśmy wszystkie sprawy.
Jestem prawie pewna, że Twój mężczyzna nie stawia Cię w tym momencie jako priorytet i nie myśli tylko o tym, żeby z Tobą zerwać ( sorry za szczerość, ale ta informacja powinna Cię raczej ucieszyć niż zmartwić w obecnej sytuacji) tylko myśli jak rozwiązać swoje problemy.
Jest szorstki, traktuje jak koleżankę, bo może tak reaguje na sytuacje problemowe w ktorych Ty nie możesz mu pomóc. Mój reagował podobnie i też początkowo bardzo mnie to bolało, ale zrozumiałam, że to nie ja jestem problemem.
Jeśli do tej pory wiedział, że może na Ciebie liczyć bo jesteś przy nim i go wspierasz, daj mu czas. Jeśli zdecyduje się z kimś podzielić swoim problemem to w takim układzie będziesz to Ty. Nie naciskaj na niego, bo będzie gorzej. On wie, że jesteś. Oczywiście nie musisz całkowicie zrywać kontaktu jeśli sama go potrzebujesz- ale nie zasypuj go smsami, godzinnymi rozmowami o pierdołach, byle tylko ten kontakt mieć. Napisz od czasu do czasu coś miłego, niech wie, że gdzieś tam jesteś i czekaj.
U mnie się opłaciło i teraz razem wychodzimy z tego wszystkiego, choć jeszcze dwa miesiące temu niczego nie byłam pewna.
Pozdrawiam, Nieznośna ![]()
a po ile macie lat i jak długo jesteście razem?
Myslisz ze to jedyne wyjscie zeby on potem ewentualnie chcial wrocic ? Jest zmienny wiec z nim podobno wszystko mozliwe...
Nie interesuje mnie, czy on wróci, interesuje, że masz swoją wartość, masz swoje zdanie i nikt nie może tego obniżać. W tym momencie jesteś nikim dla niego, byś była kimś i by chciał wrócić, to musisz imponować mu. Faceci lubią kobiety z charakterem i własnym zdaniem. Inicjatywa i decyzje ty musisz podejmować, więc należy obrócić o 180 stopni relację. Jedyna droga to taka by pokazać, że nie jesteś pierwsza lepsza, a taka o którą trzeba się postarać. Wierz mi.
Ja 23 on 25.Tyle ze teraz z emocji mu nawypisywalam zeby mi powiedzial czy ta przerwa po to zeby sie zastanowic jak zakonczyc bo on olal temat i nie przyjechal nie odpisuje na moje zadne wiadomosci juz.Nie potrafie go rozgryzc.Ale dla mnie tez to jest ciezkie ze on nie wie juz czego chce a ja chce jasnego pistawienia sprawy
Ale boje sie ze juz nigdy nie wroci.Poczekam czy cos odpisze na moje lamenty do jutra i tak mu napisze.Bo do tej pory to on stawial warunki... tesknie za tym co bylo a pomyslec ze jeszcze ponad tydzien temu bylo tak cudownie
i tak wyjezdza wiec nie widywalibysmy sie
Ja 23 on 25.Tyle ze teraz z emocji mu nawypisywalam zeby mi powiedzial czy ta przerwa po to zeby sie zastanowic jak zakonczyc bo on olal temat i nie przyjechal nie odpisuje na moje zadne wiadomosci juz.Nie potrafie go rozgryzc.Ale dla mnie tez to jest ciezkie ze on nie wie juz czego chce a ja chce jasnego pistawienia sprawy
Jak facet olewa twoje wiadomości, to jest to jasne postawienie sprawy.
Wiem ale mam jeszcze jakies nadzieje
poczekam do jutra i tak napisze jak mowi remi.Kocham go.Ale moze byc tez tak ze po powrocie z tej Francji on bedzie chcial wrocic ? Bo zateskni ;( ?
Co napisałaś to napisałaś, ale daj mi już swięty spokój jeśli chcesz to ratować ![]()
Ja nie twierdzę, że to łatwe, ale to jedyna opcja. Pomyśl sobie, że masz miesiąc dla siebie. I dobrze, że pojedzie daleko, bo by Cię jeszcze kusiło, żeby 'przypadkowo' na niego gdzieś wpadać.
Zdajesz sobie sprawę, że jeśli teraz każesz mu postawić sprawę jasno, to najprawdopodobniej to będzie koniec? Zerwie z Tobą dla świętego spokoju.
Postaw się na jego miejscu. Masz problemy z kasą, wpadłaś w niezłe bagno, nie wiesz jak się z niego wydostać, cały czas o tym myślisz i szukasz rozwiązania, gnębi Cię to i męczy a Twoja laska wymusza na Tobie szybką i konkretną decyzję co będzie dalej i deklarację super przyszłosci (bo mężczyzna z założenia chce Ci zapewnić wszystko co najlepsze,skoro z Tobą jest i nie jest totalnym bucem) a co w tym momencie możesz jej dać? A no, nic pewnego więc zostawiasz ją, bo tak jej będzie lepiej a i spokojniej, bo nikt nie będzie mu dodatkowo dokładał swoimi humorami.
Oczywiście postawienie sprawy jasno jest uczciwe wobec Ciebie, ale działanie pochopne tylko Ci zaszkodzi. Wybierz co wolisz.
Nie bede dzialac pochopnie...bo wiem ze ma spory dlug mial jechac poczatkiem sierpnia a jedzie juz tam jutro.Podejrzewam ze jest to.dla niego tez cios od zycia.Mysle,ze on nawet jak powie teraz ze nie to moze to zrobic pod wplywem wlasnie emocji albo stresu
W sumie jak sie nie ma srodkow na zycie i dlugi to odechciewa sie zyc a co dopiero zwiazku jakby nie bylo ? Skoro samemu jest ciezko funkcjonowac
Odpisal zebym spala spokojnie... czyli nie chce zostawiac
napisal mi wiadomosc z bledami wiec zapewne pijany bo zawsze pisze bezblednie.szkoda mi go ![]()
foxybuny18, nie pisz do niego. Cisza najlepiej zadziała. Poczuje pustkę i może zmądrzeje.
Chyba tak bedzie najlepiej widze. Po nim ze on nie chce sie rozstawac
ale ta nasza przerwa i cisza tak boli.Chyba zajme sie soba na jakis czas bo coz innego mi pozostaje
Dokładnie, tylko mocno trwaj w postanowieniu
powodzenia
Rafdab moze priv ? ![]()
foxybuny18
oczywiście, czemu nie ![]()
60 2014-07-25 17:53:54 Ostatnio edytowany przez Amethis (2014-07-25 17:58:08)
ze sie wtrące
dobra dobra
powod problemów finansowych tak
jest pominiety, byc moze wazny w tej całej sytuacji
nie ząglujcie kto komu jakie ultimatum i czy zadziala
czy wroci
czy nie
chyba trzeba od tak zwanego korzenia zacząć
może tu jest ZONK
a koles poprostu nie umie sobie poradzic, i latwiej mu odejsc,
ja bym sie zastanowil, jesli z tego co widze, jestem "uzalezniona"
od niego
tak nei rozwiazesz problemu, stawiajac warunki
to dla mnie zaczyna byc dziecinne mowie akurat o sobie, warunki
co to wogole jest w zwiazku stawianie warunkow
jak zwiazek powstal to nikt warunkow nie stawial
tylko sie lecialo jak mucha do swiatla
a wymuszanie na kims czegos nigdy dobrze sie niekonczy, ten ktos musi swiadomie to chciec
przeanalizuj sytuacje pod katem jego problemow, nie mowie zebys mu pomagala je rozwiazywac
bo to jest zly kierunek
jesli go nauczysz ze zawsze mu tylek uratujesz
pomysl o tym w takim kierunku
chyba warto
Racja nie bede mu stawiala warunkow.Ale wiesz to boli ze on sie nie potrafi okreslic na ta chwile czy chce zwiazku.Zapytalam sie go czy mam sobie dac z nim spokoj raz na zawsze to mi napisal zebym dala sobie spokoj z fantazjami i wymyslami
Nie wiem jaka taktyke mam miec teraz wobec niego.Jednak stwierdzilam,ze najlepiej bedzie jesli to ja przestane jako pierwsza inicjowac ten kontakt.Powiedzial mi o wszystkich problemach i w sumie majac takie problemy tez bym nie potrafila logicznie myslec i funkcjonowac.Tyle ze mi jest ciezko nagle ze zwiwzku stawac sie jego kolezanka
foxybuny18, Otrzymałaś wiadomość priv?
Podaj mi swoj e-mail tutaj jesli mozesz
nie otrzymalam
Wolałbym nie pokazywać tu maila. Spróbuje jeszcze raz ![]()