Witam. Niedawno zakończył się nasz półtora roczny związek. Po krótce. Poznaliśmy się na rrozmowie kwalifikacyjnej. Od razu wiedziałem, że to jest to. Pracowała u mnie, a po nie długim czasie zaczęliśmy się spotykać i zostaliśmy parą. Dziewczyna pracowita, oszczędna, kochająca. Czułem na każdym kroku jak jej zależy. Mi również zależało i wkońcu poczułem, że się zakochalem. Po jakimś czasie zamknalem biznes, a po pół roku wyjechalem za granicę. Była to nasza wspolna decyzja. Miałem wyjechać i przygotować jakiś fundament i ona miała do mnie dojechać. Byłem co drugi weekend w domu. Po około 4 miesiącach zauważyłem, że coś jest nie tak i zdecydowałem się na szczerą rozmowę w trakcie której usłyszałem, że nadal mnie kocha, ale to już nie jest miłość i nie wie czy jeszcze będzie jak dawniej. Parę dni później gdy pisaliśmy ze sobą oznajmiła, że nie widzi już przyszłości dla naszego związku i że porozmawiamy jak przyjadę. Porozmawialismy i zapytała co ja o tym sądzę. Powiedziałem, że jeżeli damy sobie szansę to zrobię wszystko, żeby naprawić nasz związek, a jeżeli się nie uda to się rozstaniemy. Nie chcę, żeby była ze mną tylko z przyzwyczajenia. Po dłuższym zastanowieniu odparła, że nie chcę mi robić nadziei, że wszystko będzie tak jak kiedyś i lepiej się rozstać. Powiedziałem, że uszanuje jej decyzję. Odwiozlem ja, odprowadzilem do klatki. W klatce ja mocno przytuliłem i powiedziałem, że gdyby czegoś potrzebowała to zna mój numer telefonu. Poplakala się, pocalowala mnie i zapytała czy się kiedyś odezwę. Potem się rozeszlismy. Minął już prawie tydzień, a ja Ciągle się zastanawiam czy może się coś stać żebyśmy wrócili do Siebie. Zależy mi na niej. W myślach mam tylko ją. Co o tym sadzicie?
Podobne tematy
Witaj. A zapytałeś ją dlaczego zmieniły się Jej uczucia?
Tak. Powiedziała, że przedtem widywalismy się codziennie, a teraz jeden weekend na dwa tygodnie i jakoś wszystko przygaslo. Praktycznie miałem już wszystko przygotowane na jej przyjazd.
Xardis,
Nie pisz, nie dzwoń, zajmij się tylko Sobą. Wiem, jakie to trudne bo przechodzę teraz to samo. Ale uwierz, że to bardzo pomoże i bardzo zwiększy szanse na to, że się zejdziecie.
5 2014-07-24 12:31:44 Ostatnio edytowany przez Xardis (2014-07-24 13:45:19)
Nie dzwonię i nie piszę. Za niecały miesiąc, ona ma urodziny. Z czystej przyzwoitości chciałbym jej wysłać kwiaty. Co o tym sadzicie?
Jakie są szanse, że jeszcze coś z tego wyjdzie?
Jak dla mnie marne, ona Cie nie kocha. Pewnie bardzo by chciała z Tobą być, ale kocha kogoś innego.
Akurat jestem pewny, że nie ma kogoś innego. W dniu w którym się rozstaliśmy wysłała mi sms czy pójdę z Nią na wesele. Odparlem, że z miłą chęcią, ale nie, bo jak byśmy się mieli tam zachowywać skoro wszyscy myślą, że jesteśmy parą.
8 2014-07-24 14:28:36 Ostatnio edytowany przez SiebieMiDaj (2014-07-24 14:29:48)
Zasada udanego związku jest taka, że muszą chcieć dwie osoby. Jeśli dla niej to uczucie już wygasło to tak naprawdę nie ma czego ratować. Upewnij się czy aby na pewno nic już nie czuje, jeśli czuje to zawalcz może jest dla Was jeszcze jakaś szansa:)
9 2014-07-24 14:42:21 Ostatnio edytowany przez Xardis (2014-07-24 16:00:58)
Powiedziała, że mnie kocha, ale to już nie jest miłość. Dam jej trochę czasu, a potem się z Nią spotkam, bo nadal ma klucze od mojego domu. Tylko jak się w tedy zachować?