Witam ,
Nie wiem kompletnie co mam robić i do kogo się zwrócić.
Byłam z chłopakiem 2 lata , od 2 miesięcy między nami się coś zepsuło. Zauważyłam, że mu na mnie już nie zależy, oddalił się ode mnie, nie było między nami bliskości, kiedy w końcu doszło do rozmowy powiedział, że to nie jest to, że ja nie jestem tą osobą , z która chciałby być. Poprosiłam go o szansę, niby mi ją dał ale dalej trzymał ,mnie na dystans. Nie całował mnie nawet, przytulał tylko wtedy, gdy ja się o to upomniałam , przez ten czas każde nasze spotkanie kończyło się płaczem z mojej strony. Nie umiem sobie poradzić z myślą, że go już nie będzie. Cały czas się widywaliśmy do minionego poniedziałku , ale nie wytrzymuje już sposobu w jaki do mnie mówi, cały czas z pretensjami, później przeprasza ale nic poza tym , nie odzywam sie do niego i nie odbieram telefonów, ale to boli, nie wiem jak długo wytrzymam , nie wiem czy lepiej mieć z nim kontakt czy go zerwać całkowicie, nie mogę się skupić na niczym i ciągle chce mi się płakać.
Doradźcie coś.
Dodam , że ten czas oprócz ostatnich dwóch miesięcy był wspaniały, widać było jego zaangażowanie i wiedziałam, że do mnie coś czuję. Nie wiem co sie teraz stało ![]()