netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Bardzo wstydzę się bliskości...

8 odpowiedzi4 114 wyświetleńzałożony przez Shalaya, 18.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo wstydzę się bliskości...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Bardzo wstydzę się bliskości...

Hej. Nie wiedziałam za bardzo gdzie o tym napisać, więc wybrałam to forum. Tak jak w tytule, mam ogromny problem z fizyczną stroną związku. Może zacznę od początku. Kilka tygodni temu (dokładnie 1,5 miesiąca) związałam się z moim wieloletnim przyjacielem. Nasza przyjaźń trwała dość długo, bo aż 7 lat. Przez cały ten czas patrzyliśmy na siebie jak na rodzeństwo. On był dla mnie, że tak się wyrażę?mentorem i jednocześnie opiekunem. Mimo, że dzieli nas tylko 4 lata różnicy, to on jest mężczyzną niesamowicie dojrzałym. Wiele razy wyciągał mnie z ogromnych kłopotów. Był ze mną w najważniejszych momentach mojego życia i roztaczał nade mną opiekę, gdy życie przestawało mieć dla mnie sens. Zawsze wiedział jak mi pomóc.  Piszę to wszystko bo myślę, że te byłe relacje między nami, mają wpływ na teraźniejszość. Chodzi o pocałunki i innego rodzaju pieszczoty. Niesamowicie mnie to krępuję . Gdy dochodzi do głębokich pocałunków, jest mi strasznie wstyd. Cały czas odnoszę wrażenie, że nie powinniśmy tego robić. Nie potrafię się odprężyć. On jest bardzo delikatny. Czuję podniecenie, ale jednocześnie mam myśli, że jak MY możemy robić takie rzeczy.  Jak ludzie, którzy żyli tyle lat w ?czystości?, mogą dopuszczać się takich zachowań . Wiem, że to co piszę jest bardzo dziwne. Obawiam się, że nie zrozumiecie. Przez te lata on często zachowywał się nawet jak mój ojciec i ja czułam się jak jego córka. Może to strasznie głupie, ale tak było. Wczoraj przyszłam do niego, ale przeczuwałam jak ten wieczór może się skończyć, dlatego wyszłam wcześniej zmyślając powód. Boję się tego. Nie potrafię mu powiedzieć o tym wszystkim. Czy to jest normalne? Co mam zrobić żeby pozbyć się tych natrętnych myśli? Wiem, że nie potrafię oddzielić tej naszej przeszłości od tego co dzieje się teraz. A i przepraszam za chaotyczny post.

2

Odp: Bardzo wstydzę się bliskości...

Podstawowe pytanie : ile macie lat? Myślę że ma na to wpływ Twój wiek a nic nie pomogę jeżeli go nie znam smile

3

Odp: Bardzo wstydzę się bliskości...

Traktujesz go jak przyjaciela/mentora, jak sama napisałaś nawet jak brata, więc to normalne, że fizyczność ci nie pasuje i jest trochę jak kazirodztwo. Skoro nie jest to dla ciebie ok, to nie zmieniajcie charakteru tej relacji. Skoro jesteście przyjaciółmi i on jest dojrzały, nie widzę przeszkód żeby wyjaśnic mu swoje obawy. To chyba lepsze niż się zmuszać?

4

Odp: Bardzo wstydzę się bliskości...
kiwi777 napisał/a:

Podstawowe pytanie : ile macie lat? Myślę że ma na to wpływ Twój wiek a nic nie pomogę jeżeli go nie znam smile

Ja mam 26 a on 30

5 Ostatnio edytowany przez KajkaKa (2014-07-19 15:45:20)

Odp: Bardzo wstydzę się bliskości...

Ja też myślę, że powinnaś przemyśleć powody dla których zgodziłaś się na przejście z przyjaźni na inny poziom. Czy nie była to wdzięczność za te lata opieki? Może nie chciałaś go ranić, gdy widziałaś, że dąży do zmiany charakteru znajomości? Odpowiedz sobie na te pytania. To ważne. Człowiek może być najcudowniejszy, najlepszy, ale możemy nie móc z nim stworzyć związku, może brakować tej chemii, która sprawia, że chcemy, by nas dotykał, całował itd...
Bo jeśli uznasz, że trochę wbrew sobie zgodziłaś się na tą zmianę, może powinniście powrócić (o ile to możliwe) do przyjaźni.

Jeśli jednak nie jest tak, jak napisałam powyżej, to może po prostu potrzebujesz czasu. Czy Ty masz ogólnie jakieś doświadczenie w związkach? Czy byłaś już blisko fizycznie z jakimś innym facetem? Bo może wstyd też wynikać ze zwyczajnego przełamywania granic i jest raczej normalny.

Warto może porozmawiać z nim o tym. Odpowiedzieć sobie na powyższe pytania.
Jeśli kochasz go i chcesz z nim być "w taki sposób" to jego cierpliwość sprawi, że w końcu się przełamiesz i będziecie się kiedyś śmiać z tego Twojego początkowego (uroczego jednak) zawstydzenia. smile

6

Odp: Bardzo wstydzę się bliskości...
KajkaKa napisał/a:

Ja też myślę, że powinnaś przemyśleć powody dla których zgodziłaś się na przejście z przyjaźni na inny poziom. Czy nie była to wdzięczność za te lata opieki? Może nie chciałaś go ranić, gdy widziałaś, że dąży do zmiany charakteru znajomości? Odpowiedz sobie na te pytania. To ważne. Człowiek może być najcudowniejszy, najlepszy, ale możemy nie móc z nim stworzyć związku, może brakować tej chemii, która sprawia, że chcemy, by nas dotykał, całował itd...
Bo jeśli uznasz, że trochę wbrew sobie zgodziłaś się na tą zmianę, może powinniście powrócić (o ile to możliwe) do przyjaźni.

Jeśli jednak nie jest tak, jak napisałam powyżej, to może po prostu potrzebujesz czasu. Czy Ty masz ogólnie jakieś doświadczenie w związkach? Czy byłaś już blisko fizycznie z jakimś innym facetem? Bo może wstyd też wynikać ze zwyczajnego przełamywania granic i jest raczej normalny.

Warto może porozmawiać z nim o tym. Odpowiedzieć sobie na powyższe pytania.
Jeśli kochasz go i chcesz z nim być "w taki sposób" to jego cierpliwość sprawi, że w końcu się przełamiesz i będziecie się kiedyś śmiać z tego Twojego początkowego (uroczego jednak) zawstydzenia. smile

Byłam już kiedyś w 3-letnim związku, więc doświadczenie mam. Jeżeli chodzi o mojego przyjaciela, to ja bardzo chcę z nim być, pragnę go, ale te natrętne myśli nie pozwalają mi iść do przodu. Może faktycznie potrzebuję czasu.

7

Odp: Bardzo wstydzę się bliskości...

Więc może jest to Twój nieuświadomiony lęk przed tym, że ta nowo poznawana część Ciebie może go rozczarować? Myślę, że jest w nas coś takiego, że im dłużej trwa związek, im bardziej jesteśmy zaangażowani, tym bardziej boimy się przejścia na wyższy poziom. Taka trema. A u Was po tylu latach zaangażowanie pewnie jest ogromne.

Odpręż się. Facet jest w Tobie zakochany i patrzy na pewno przez różowe okulary. wink Stopniowo, pomału... uda się smile

8

Odp: Bardzo wstydzę się bliskości...

Widzisz to o czym piszesz jest dość częste smile sam mam przyjaciółkę która mimo tego że zawsze strasznie mi się podobała, jest dla mnie jak siostra smile nawet nie potrafię myśleć o niej w tej kategorii smile

Jednak od dawana jesteście przyjaciółmi... Nie niszcz tego... Jeżeli chcesz stworzyć z nim związek, to stwórz związek przyjacielski... Udając przed nim, wymyślając powody dla których go unikasz, ukrywanie tego doprowadzi nie tylko do rozpadu związku, ale i waszej przyjaźni... Jeżeli jest taki jakim go opisałaś to szczera rozmowa smile Powiedz jakie masz obawy smile musi je zrozumieć smile a na pewno jak zdecydujecie się dalej być razem pomoże Ci się przełamać smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo wstydzę się bliskości...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026